Człowiek z Wysokiego Zamku

Tłumaczenie: Lech Jęczmyk
Seria: Dzieła wybrane Philipa K. Dicka
Wydawnictwo: Rebis
7,24 (3184 ocen i 201 opinii) Zobacz oceny
10
163
9
428
8
736
7
1 024
6
520
5
201
4
65
3
40
2
5
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Man In The High Castle
data wydania
ISBN
9788375105681
liczba stron
336
słowa kluczowe
Ameryka, apokalipsa
język
polski
dodał
justi

Powieść wyróżniona prestiżową nagrodą Hugo, najczęściej tłumaczona książka Philipa K. Dicka, którą napisał, radząc się... I-cing, Księgi Przemian. "Nieszczęścia, jakie wyrządza wojna ludności miast, granicom i państwom, opisują bataliści; zagrywkami polityków zajmują się stratedzy; zmagania wodzów analizują specjaliści od logistyki, rodzajów broni, gospodarki i szyfrów... Dicka interesowało...

Powieść wyróżniona prestiżową nagrodą Hugo, najczęściej tłumaczona książka Philipa K. Dicka, którą napisał, radząc się... I-cing, Księgi Przemian.

"Nieszczęścia, jakie wyrządza wojna ludności miast, granicom i państwom, opisują bataliści; zagrywkami polityków zajmują się stratedzy; zmagania wodzów analizują specjaliści od logistyki, rodzajów broni, gospodarki i szyfrów... Dicka interesowało to, co się wyprawia z duszami. Toteż odwracając w tej książce znane wszystkim losy wojny, pokazał historię jako udrękę, pułapkę, niezrozumiały spektakl wprawiający w przerażenie, wobec którego pozostajemy bezradni. Chyba że ocalejemy, że odzyskamy równowagę w wyniku kaprysu losu. Który czasem odpowiada na nasze starania, na modlitwy, tęsknoty".

z przedmowy Macieja Parowskiego

 

źródło opisu: http://www.rebis.com.pl/rebis/public/books/books.h...(?)

źródło okładki: http://www.rebis.com.pl/rebis/public/books/books.h...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 561
Katrina | 2018-06-19
Przeczytana: 02 kwietnia 2018

Co by było, gdyby historia potoczyła się inaczej? Gdyby to Niemcy i Japonia wygrały II Wojnę Światową, a Żydzi i Słowianie zostali poddani niemal całkowitej eksterminacji?

„Człowiek z Wysokiego Zamku” to już moje trzecie spotkanie z twórczością Philipa K. Dicka. Tym razem dostajemy powieść, która jest alternatywną historią, pewną analizą rzeczywistości, przez człowieka, który II Wojnę Światową dość dobrze pamiętał. Wydana w 1962 roku, z akcją również osadzoną mniej więcej w tych czasach, tylko w świecie, którego losy wróciły się o 180*... To samo w sobie brzmi interesująco, choć muszę przyznać, że... nie do końca wiem, jak tę powieść traktować.

Nie ulega wątpliwości, że to dzieło jest czymś absolutnie wyjątkowym. Jednocześnie jednak daleko jej to powieści łatwej. Po pierwsze, ja sama mam dylemat, jak traktować autora: czy to nieco szalony geniusz-filozof, czy może najzwyklejszy w świecie ćpun z dobrym piórem i wyobraźnią? Bo jeśli to pierwsze to forma i treść „Człowieka z Wysokiego Zamku” wręcz musi zmusić nas do analizy i przemyśleń. Jeśli zaś to drugie to... jednak możemy tę powieść traktować po prostu jako literacką rozrywkę z bardzo dziwną formą.
Jest to jednak lektura, która zdobyła Nagrodę Hugo, więc – nie chcąc wyjść na ignoranta – jednak sugerowałabym wybranie opcji pierwszej. Jednak w tym przypadku mam wrażenie, że nie do końca jestem w stanie poddać tę książkę głębszej analizie, bo po prostu brakuje mi do tego odpowiedniej wiedzy.
W przypadku tej powieści sam świat przedstawiony jest o wiele istotniejszy od samej historii. Ta zaś to wątki kilku bohaterów, które wzajemnie się zazębiają i w pewnej mierze są ciekawe, jednak zdecydowanie nie jest to typowa powieść akcji, czy sensacja. Mamy tu wprawdzie i podrabianie antyków, i zmianę władzy w nazistowskich Niemczech, i problem związany z ukrywającymi się Żydami. Nie brakuje też wątku związanego z pisarstwem, który jest tu z resztą spoiwem i głównym motywem. Mimo tego jednak naprawdę to nie są rzeczy w tej powieści najistotniejsze, zwłaszcza, że sama przyłapałam się na gubieniu w treści: to dość chaotyczna historia, w której tylko świat przedstawiony konkretnie trzyma się całości.
Muszę też przyznać, że przez ten ogrom mistyki i filozofii, które jednak wychodzą tu na pierwszy plan, samo czytanie sprawiało mi zdecydowanie mniej radości samej w sobie w porównaniu z „Czy androidy marzą o elektrycznych owcach?”, która w porównaniu z tą książką wpada bardzo... normalnie i zwyczajnie. Tam jednak mamy zwykłą linię fabularną – tu niekoniecznie. Mam jednak wrażenie, że jestem czytelnikiem dość twardo stojącym na Ziemi, który woli mieć wszystko w miarę jasno wyłożone: nie mam absolutnie nic przeciwko analizie rzeczywistości i rozważaniach filozoficznych, ale jednak w nieco bardziej konkretnej formie. A Dick jednak lubi „odpływać” i mieszać tak, że sama czasem gubię się w tym, co czytam.
„Człowiek z Wysokiego Zamku” to niewątpliwie powieść istotna, ciekawa, intrygująca. Ma w sobie coś ponadczasowego i niezwykłego, ale jednocześnie nie jest książką dla każdego. Sięgając po nią należy uzbroić się w sporą dawkę cierpliwości, bo choć nie jest książką długą, może zająć dłuższą chwilę, zwłaszcza w przypadku osób, które tak jak ja nie potrafią się w takie wyjścia w pełni w nią wczuć.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Amazonia

Amazonia była pierwszą książką Jamesa Rollinsa, z którą miałam okazję się zapoznać. Zastanawiacie się pewnie, jak to możliwe, skoro już niejednokrotn...

zgłoś błąd zgłoś błąd