Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Cień wiatru

Autor:
Cykl: Cmentarz zapomnianych książek (tom 1)
szczegółowe informacje
tłumaczenie
Beata Fabjańska - Potapczuk, Carlos Marrodan Casas
tytuł oryginału
La sombra del viento
wydawnictwo
Muza
data wydania
ISBN
8373195025
liczba stron
516
język
polski
typ
papier
7,91 (23329 ocen i 2555 opinii)

Opis książki

W letni świt 1945 roku dziesięcioletni Daniel Sempere zostaje zaprowadzony przez ojca, księgarza i antykwariusza, do niezwykłego miejsca w sercu starej Barcelony, które wtajemniczonym znane jest jako Cmentarz Zapomnianych Książek. Zgodnie ze zwyczajem Daniel ma wybrać, kierując się właściwie jedynie intuicją, książkę swego życia. Spośród setek tysięcy tomów wybiera nieznaną sobie powieść "Cień...

W letni świt 1945 roku dziesięcioletni Daniel Sempere zostaje zaprowadzony przez ojca, księgarza i antykwariusza, do niezwykłego miejsca w sercu starej Barcelony, które wtajemniczonym znane jest jako Cmentarz Zapomnianych Książek. Zgodnie ze zwyczajem Daniel ma wybrać, kierując się właściwie jedynie intuicją, książkę swego życia. Spośród setek tysięcy tomów wybiera nieznaną sobie powieść "Cień wiatru" niejakiego Juliana Caraxa.

Zauroczony powieścią i zafascynowany jej autorem Daniel usiłuje odnaleźć inne jego książki i odkryć tajemnicę pisarza, nie podejrzewając nawet, iż zaczyna się największa i najbardziej niebezpieczna przygoda jego życia, która da również początek niezwykłym opowieściom, wielkim namiętnościom, przeklętym i tragicznym miłościom rozgrywającym się w cudownej scenerii Barcelony gotyckiej i renesansowej, secesyjnej i powojennej.

 

źródło opisu: www.muza.com.pl

źródło okładki: www.muza.com.pl

pokaż więcej

Gdzie kupić?
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Inne wydania

Polecamy

Gdzie wypożyczyć?
Znajdź książkę w najbliższej bibliotece MAK+
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników
książek: 23501

Po udanym spotkaniu z Zafónem postanowiłam sięgnąć po osławioną serię Cmentrza Zapomnianych Książek. Nie ukrywam, że oczekiwania miałam wysokie i przyznam, że się nie zawiodłam w najmniejszym calu. Pierwszą część "Cień wiatru" pochłonęłam z wielką przyjemnością i zapałem delektując się przy tym historią, językiem, postaciami niczym największy smakosz słowa.

Carlos Ruiz Zafón ur. w 1964 roku w Barcelonie. Z wykształcenia jest dziennikarzem, lecz to pisaniu podporządkował swoje życie. Swoje pierwsze powieści kierował głównie do młodzieży jednak zyskał sobie zwolenników także wśród starszych grup wiekowych. Sławę pisarzowi przyniósł cykl powieści Cmentarz Zapomnianych Książek : "Cień wiatru", "Gra anioła", "Więzień nieba".

Głównym bohaterem jest dziesięcioletni Daniel Semepere. Gdy nadchodzi odpowiedni moment ojciec chłopca, który jest właścicielem księgarni, postanawia zabrać syna w niezwykłe miejsce. Tym magicznym miejscem jest Cmentarz Zapomnianych Książek. Spośród tysiąca...

książek: 3490
Książkowo | 2012-09-11
Na półkach: *!!, Przeczytane, Posiadam, 2012
Przeczytana: 07 września 2012

Książka ta przeleżała na mojej półce pewien czas zanim się za nią zabrałam... Poznajemy Daniela Sempere, który wraz z ojcem odwiedza miejsce o nazwie Cmentarz Zapomnianych Książek, a tam "adoptuje" przyciągający go, od pierwszej chwili, w tajemniczy i nieodparty sposób tom o tytule "Cień wiatru"...

Historia ta jest według mnie wręcz magiczna... Akcja skonstruowana została tak, że wręcz nie sposób oderwać się od czytania... Na kartach powieści znajdujemy mnóstwo mrocznych tajemnic, różnorakich intryg, lecz także nie brak wątków miłości, przyjaźni oraz ludzkich dramatów...

Wraz z Danielem Semepre, jego przyjaciółmi i wrogami przemierzamy urokliwe uliczki Barcelony... Przyglądamy się także jak główny bohater stopniowo przeistacza się z małego chłopca w mężczyznę...

Jeśli chcecie dowiedzieć się czy Danielowi uda się rozwikłać tajemnicę spowitego mrokami niepamięci autora fascynującej go, od momentu wejścia w jej posiadanie, książki sięgnijcie po tę opowieść, w której nic nie jest...

książek: 339
Carles | 2015-02-26

Sprawa z tą książką jest prosta. Najpiękniejsza jaką przeczytałam w roku 2014. Nie mam wątpliwości. I nic nowego o niej pewnie nie napiszę.
Każdy element jest tu rewelacyjny. Fabuła godna największych mistrzów. Szaleństwo. Czytałam do rana - słowo! Nie potrafiłam przerwać.
Miłość. Przyjaźń. Miłość do książek. Do Barcelony - cóż za magiczny przewodnik po tym mieście. Nie sądzę by istniał lepszy. Tantiemy dla Zafona za reklamę!
Genialnie wpleciona tajemnica, która wije się niczym wąż po stronach całej historii. Wyraziste, zapadające w pamięć postacie i ich dialogi. Styl - samo się czyta. Płynie. Może bez literackich fajerwerków ale tu ich nie potrzeba. Nie ma słabego punktu.
Książka jest dla mnie ważna jeszcze z innego względu. Przed jej przeczytaniem sądziłam, że takie monumentalne wspaniałe powieści, osadzone w baśniowym klimacie, należą już do przeszłości. Teraz wiem, że to taki Hrabia Monte Christo moich czasów.

książek: 188
Kuba | 2013-07-26
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2013
Przeczytana: 26 lipca 2013

"Cień wiatru" kazał mi na siebie czekać jakieś pół roku. Były nawet momenty, gdy zastanawiałem się, czy w ogóle ją czytać. Prawda jest taka, że nie byłem jakoś oczarowany opisem z okładki, ale chciałem raczej zapoznać się z fenomenem Zafona, a że "Cień wiatru", to podobno jego najlepsza książka, więc padło na nią.
Mimo że nigdy nie fascynowała mnie Barcelona lat 20. i bałem się, że klimat panujący w książce będzie mnie zwyczajnie usypiać; to muszę przyznać, że jestem historią, którą stworzył Zafon oczarowany.
Rewelacyjna wielowątkowość, świetni bohaterowie, niebanalne dialogi, to tylko nieliczne z plusów tej książki. Historia Juliana Caraxa jest jedną z najlepszych jakie miałem przyjemność czytać od bardzo dawna.
Subtelność przeplata się z brutalnością, radość ze smutkiem, a wszystko to czyni, że książce jest blisko do wybitnej, a nawet arcydzieła.
Chyba jedyną wadą tej książki są opisy. Rozumiem, że autor chciał idealnie oddać klimat, ale opisywanie przez dwadzieścia zdań, że...

książek: 125
713 | 2015-04-11
Na półkach: WENUS, KANON, Przeczytane

Każdy dorosły człowiek ma czasem ochotę przeczytać bajkę. Taka natura. Niektórzy się przyznają, bo cywilnie odważni. Inni się wstydzą. Ja na przykład. A tu, pan Zafon podaje mi na tacy rozwiązanie! Książka "dla dorosłych" (przynajmniej nominalnie), można się więc do niej przyznać, w autobusie wyciągnąć, na półce postawić śmiało, sąsiada nie trzeba się wstydzić jak zobaczy. A w środku? Przepiękna, cudowna, fantastyczna Bajka. Przez duże "B"!
Czytałem jak przystało na bajkę, z rumieńcem na twarzy. Żona nie mogła wyjść ze zdumienia (twierdziła, że mi się nie spodoba). I tak, dzięki Zafonowi odkryłem, że żona mnie nie zna.

książek: 856
Lilu_Dallas | 2014-04-10
Przeczytana: 09 kwietnia 2014

Urzekła mnie historia Juliana Caraxa i jego zakazanej miłości. Ogromne wrażenie zrobiły na mnie obarczone klątwą losy ludzi, którzy byli świadkami tej namiętności. Podobał mi się sposób, w jaki odkrywane były mroczne tajemnice Juliana, od pierwszych informacji po finał, gdzie zostałam kompletnie zaskoczona.
Oczarowała mnie postać Fermina Romero de Torres, żebraka, który po tym, jak powstał z upadku czerpał z życia pełnymi garściami a za okazaną pomoc odwdzięczył się wierną przyjaźnią i swoją mądrością życiową.
Zachwycił mnie sposób, w jaki napisana jest książka. Jej się nie czyta, przez nią się płynie. Niektóre fragmenty wydały mi się tak pięknie napisane, że czytałam je po dwa razy.
Z satysfakcją czytałam mądre refleksje na temat literatury i czytelnictwa, które autor porównuje do intymnego rytuału, w który wkładamy coraz rzadsze dobra: umysł i duszę.
Polecam tę książkę młodym i starym, facetom i kobietom. Wszystkim.

książek: 667
monini | 2011-06-28
Przeczytana: 15 maja 2011

Dzięki tej książce pokochałam twórczość Zafóna.
Urzekła mnie niebanalna historia, cudowne opisy Barcelony (ach ta Barcelona, aż chciałabym się tam kiedyś wybrać). Autor wyśmienicie łączy realność z fikcją, sen z jawą. Często można się pogubić czy to prawdziwe wydarzenie czy sen spowity mgłą pięknej, XIX-wiecznej Barcelony.
Razem z bohaterami przeżywamy całą tą opowieść. Czasem miałam wrażenie, że Daniel jest moim dobrym znajomym i wraz z nim próbuję rozgryźć tą zagadkę.
Gorąco polecam!

książek: 1358

Na temat tej książki wyrażono już tak wiele opinii, że nawet nie jestem pewna, czy moja zostanie zauważona. Po lekturze mam trochę mieszane uczucia.

Na początku dobre strony:
- przepiękna, nastrojowa okładka (wiem, że nie powinno się oceniać książek po okładce, ale ta zdecydowanie wyróżnia się na plus);
- fotografie w środku - moja ulubiona to antykwariat z kotem :) Myślałam, że to kot z księgarni Daniela, ale zawsze można sobie wyobrazić, że jednak był :);
- cmentarz zapomnianych książek - świetna sprawa!;
- szczegółowe opisy Barcelony - sprawiły, że dodałam to miasto na listę miejsc obowiązkowych do zwiedzenia;
- książka naprawdę mnie wciągnęła, miała swój klimat i zdecydowanie nie nudziłam się podczas czytania - dwa dni i 500 stron za mną, mimo wad, które wypunktuję poniżej;
- zaskakujące zakończenie.

A teraz minusy:
- WULGARYZMY - główny zarzut - przeważnie nie mnie nie rażą, jednak w tym przypadku wybitnie nie pasują. Aż kłują w oczy, zwłaszcza po całych akapitach pisanych...

książek: 360
minute5 | 2012-08-01
Przeczytana: 01 sierpnia 2012

Pierwszy raz spotkałam się z książką ,która wywarła na mnie taki samo wrażenie jak "Duma i uprzedzenie".
Pozycja ta jest naprawdę wybitna i z ręką na sercu mogę polecić ją nawet najbardziej wymagającemu czytelnikowi.
Kiedy czytałam tą książkę miałam wrażenie ,że stoję obok Daniela i uczestniczę we wszystkich wydarzeniach, które zapierają dech w piersiach. Postacie są nietuzinkowe, niebanalne , przygody bohaterów wręcz nie realne. Jedyne ,do czego mogę się przyczepić to wulgaryzmy ,które obniżyły nieco poziom lektury.

książek: 1337

Ta pozycja długo musiała czekać na swoją kolej. Przeleżała 8 miesięcy, pomimo moich ogromnych chęci do przeczytania jej, po czym nareszcie nadszedł jej czas. Powiem tak: czas spędzony w towarzystwie tej książki na pewno nie może być uznany za stracony.
Na początku książka nie wywarła na mnie znaczącego wrażenia. Była napisana pięknym językiem, nie nudziła, jednym słowem – kawał dobrej literatury, ale nie miała tego "czegoś", co sprawiłoby, że czytanie porwałoby mnie bezzwrotnie. Do czasu. Do momentu, w którym dotarłam do części "Nuria Monfort: Zapiski zjaw". Już nieco wcześniej historia zaczęła nabierać rumieńców, ale dopiero wraz z tym nagłówkiem zaskoczyło to coś, czego mi brakowało, i odpłynęłam.
Książka jest nietuzinkowa, jedyna w swoim rodzaju, świetnie napisana. Postaci, miejsca, wydarzenia – wszystko tak realistyczne, że z zaskoczeniem spogląda się dookoła siebie podczas przerw w czytaniu, zdając sobie sprawę, że nie jesteśmy częścią powieści. Fenomenalna wręcz postać...


Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Bestseller drugiej Rzeczpospolitej
Miłość we śnie
Tłumaczenie snów
erotycznych wedle nauki
Skorzystaj z przedwojennego
sennika i poznaj prawdę o sobie...
i o przedwojennej Polsce.

Zaznacz - jeśli we śnie:
  •   kupowałeś BLASZANE WYROBY
  •   oglądałeś EMBRIONY przez mikroskop
  •   wdepnęłaś w KAŁ
  •   widziałaś SIECI RYBACKIE
  •   widziałeś WANNĘ
SPRAWDŹ CO OZNACZA SEN

Pobierz aplikację mobilną

Na półkach
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Kalendarium literackie
  • Maria Konopnicka
    173. rocznica
    urodzin
    Ja lubię słyszeć mądre słowo! Mądre słowo to jest jak ojciec i jak matka człowiekowi. Nu, ja za mądre słowo to bym milę drogi szedł.
  • Mitch Albom
    57. rocznica
    urodzin
    Nigdy nie jest za późno ani za wcześnie. Jest dokładnie wtedy, kiedy trzeba
  • Max Brooks
    43. rocznica
    urodzin
    Tak, to były kłamstwa, ale czasem kłamstwo nie jest złe. To znaczy, kłamstwo samo w sobie nie jest ani złe, ani dobre. Jest jak ogień: może ogrzać, ale może spalić - zależy od sposobu użycia.
  • Jerzy Bralczyk
    68. rocznica
    urodzin
    Bralczyk: Tak jak weekend, wciąż pisany po angielsku. To podobno jest słowo, które najdłużej czeka na spolszczenie. I nie doczeka się. Bo wyraźnie narusza reguły: w polszczyźnie po "ł" nie występuje "-i'. "Łikendu" nie będzie. Markowski: Występuje, występuje. W wyrazie "półinteligent"... pokaż więcej
  • Anja Snellman
    61. rocznica
    urodzin
    Mamo, posłuchaj, czasem oswojone ptaki zaczynają wariować. Obijają się o szyby, strącają pranie ze sznura, wlatują w cierniste krzewy, aż fruwa pierze. Po tych wybuchach nastaje zupełna cisza. W końcu ostatnie piórko spływa spokojnie na ziemię. Słychać, jak trawa rośnie. A potem życie toczy się dale... pokaż więcej
  • Agnieszka Chylińska
    39. rocznica
    urodzin
  • Martin Pollack
    71. rocznica
    urodzin
    Dlaczego to zawsze intelektualiści dają się okpić takim oszustom, podczas gdy umięśnieni półanalfabeci wydają się arcyodporni na problemy nowej epoki?
  • Sean Williams
    48. rocznica
    urodzin
    Ludzi można zastąpić. Sekund nie.
  • Mark Buckingham
    49. rocznica
    urodzin
  • James Blish
    94. rocznica
    urodzin
  • Karlheinz Deschner
    91. rocznica
    urodzin
    Od czasów Konstantyna cechami, po których rozpoznaje się ten Kościół, są obłuda i przemoc; codzienną praktyką tej religii stała się masowa zagłada. Surowo zakazywano zabijania pojedynczych osób, ale uśmiercanie tysięcy ludzi było dziełem miłym Bogu. To nie obłęd, to jest chrześcijaństwo.
  • Nora Szczepańska
    101. rocznica
    urodzin
  • Henrik Ibsen
    109. rocznica
    śmierci
    Odbierając przeciętnemu człowiekowi życiowe kłamstwo, odbiera mu pan równocześnie szczęście.
  • Cyprian Kamil Norwid
    132. rocznica
    śmierci
    Jękły głuche kamienie. Ideał sięgnął bruku.
  • Tony Halik
    17. rocznica
    śmierci
    Jeszcze raz mogłem się przekonać, że jednak kobiety mają zawsze rację. Pozorny kaprys mojej żony uratował życie dwóm ludziom!

Znajdź nas na Facebooku

zgłoś błąd zgłoś błąd