Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Maskarada

Tłumaczenie: Piotr W. Cholewa
Cykl: Świat Dysku (tom 18)
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,34 (2561 ocen i 75 opinii) Zobacz oceny
10
149
9
380
8
544
7
918
6
337
5
199
4
8
3
21
2
2
1
3
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Maskerade
data wydania
ISBN
9788376480343
liczba stron
280
słowa kluczowe
Świat dysku, czarownice
język
polski

Inne wydania

Upiór grasuje w budynku Opery w Ankh-Morpork. Nosi maskę białą jak kość i terroryzuje cały zespół, w tym nieśmiertelnego Enrico Basilicę, który je bez przerwy, nawet kiedy śpiewa. Czy jest lepszy sposób na pozbycie się upiora niż czarownica? Na scenę wkracza najnowsza operowa diva, Perdita X.

 

źródło okładki: Prószyński i S-ka

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (5058)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1659
Ola | 2015-06-07
Na półkach: Mam, Polecone, 2015, Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 07 czerwca 2015

Gdyby ktoś miesiąc temu powiedział mi, że będę czytała Pratchetta uśmiałabym się ogromnie i na pewno bym tej osobie nie uwierzyła. Dzisiaj uśmiałam się czytając Pratchetta. Czy ze mną wszystko w porządku? Nie wiem. Ale wiem z całą pewnością, że "Maskarada" to dla mnie odkrycie pierwszego półrocza tego roku. Książka trafiła w moje ręce z polecenia, a właściwie została mi w nie włożona dosłownie. Cóż, widocznie niektórzy wiedzą lepiej niż ja sama co mi się spodoba. I nieważne, że tłumaczyłam się, że ja fantastyki nie czytam, że to nie dla mnie. Bardzo się cieszę, że nie zawsze mam rację. Największym atutem tej książki jest poczucie humoru. Takie jak moje, które rozłożyło mnie na łopatki już na pierwszej stronie. I trzymało do samego końca. Lekkość opowiadania historii i wywoływanie wybuchów śmiechu sprawiło, że prawdopodobnie zostanę fanką autora. Szkoda tylko, że odkryłam go dopiero jak umarł. Cóż, już nie mogę się doczekać kolejnych książek z serii, które, mam nadzieję, rozbawią...

książek: 493
anika | 2016-02-20
Przeczytana: 20 lutego 2016

Uwielbiam poczucie humoru Pratchetta i celne, ironiczne spostrzeżenia dotyczące ludzkich słabości jakie przemyca w swoich książkach. Oczywiście tu też ich nie zabrakło, a że oprócz tego jednymi z bohaterek były moje ulubione czarownice, lektura sprawiła mi mnóstwo przyjemności.

Polecam!!!

książek: 2027
Marre | 2015-07-11
Przeczytana: 08 lipca 2015

http://miedzysklejonymikartkami.blogspot.com/2015/07/147-maskarada-upior-w-operze-ank-morpork.html

Pratchett, zainspirowany ideą "Upiora w operze", postanowił przenieść tę historię na grunt ank-morporkański [to tak się odmienia?] ze wszystkimi tego... hm... konsekwencjami. Mamy więc kilka pomysłowo zapakowanych trupów, dwie czarownice, Perditę X. Nitt [takie określenie wystarczy], wybitnego śpiewaka operowego, który nie je tylko wtedy, gdy śpi lub śpiewa, kota, który bywa człowiekiem, dobrze zapowiadającą się diwę, która nie umie śpiewać i wielu innych.

Czytając wzięte na chybił trafił z biblioteki kolejne tomy Świata Dysku, odnoszę wrażenie, że każdy jest jeszcze lepszy od poprzedniego. Tak jest też z Maskaradą. Tym razem nie mogę się przyczepić po prostu do niczego. To Pratchett w najlepszej formie: niesamowicie bawi i niesamowicie zaskakuje. Bawi się konwencją, schematami i nawiązuje do najróżniejszych elementów popkultury.

W tym wypadku siłą napędową są charakterystyczni...

książek: 236
Adrian Jeżak | 2016-06-09
Przeczytana: 09 czerwca 2016

Ksiażka wesoła, pełna ironii i kolokwialnych powiedzeń i irracjonalnych sytuacji. Jak dowiedziałem się od pewnej osoby. W książkach Pratchetta można się zakochać albo nie. Niestety stwierdzam, że nie są moją miłością ale przyjemnie się je czyta czego przykładem była "Maskarada". Z pewnością sięgnę po kolejne tomy ;)
Polecam
Adrian Jeżak

książek: 827
Lenalee | 2010-07-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 lipca 2010

Pierwsza książka Pratchetta, którą przeczytałam. Jak na początek, myślę, że trafiłam całkiem nieźle, bo spędziłam przy niej naprawdę cudowny czas. Książka zawiera w sobie naprawdę wiele humoru i całkiem absurdalnych zdarzeń. Cóż, to na pewno nie jest ostatnia książka tego autora, którą przeczytam, bo z pewnością będą kolejne. Polecam.

książek: 537
Degamisz | 2014-04-15

Nie będę obiektywny w przypadku tej książki - uwielbiam już za sam duet Weatherwax - Ogg. Ubawiłem się do łez

książek: 232
Reeven | 2014-06-10
Przeczytana: 09 czerwca 2014

Opera w Ankh-Morpork to nie jest miejsce dla każdego, a na pewno nie dla normalnych ludzi. Żeby pracować w operze trzeba być szaleńcem lub wkrótce się nim stanie. Przekonują się o tym znane dobrze Czarownice z Lancre - Niania Ogg i Babcia. Dziewicy jak na razie zabrakło, a to nie dobrze dla czarownic. Jest jedna kandydatka- Agnes, która właśnie postanowiła robić karierę w mieście. Dzięki swojemu głosowi trafia do opery. W rzeczywistości nie jest to miejsce gdzie celebruje się sztukę, a bardzo niebezpieczne, gdzie grasuje upiór, który morduje ludzi. Tym razem to nie straż będzie rozwiązywać kryminalne zagadki a nasze trzy damy z Ramptopów. Każda ma swoje własne, niezwykłe umiejętności. Niania potrafi zaprzyjaźnić się z każdym i wejdzie dzięki temu wszędzie, Babcia budzi postrach i szacunek, a do tego jest naprawdę potężną czarownicą, Agnes ma przeczucie i niezwykły głos. Razem tworzą trio nie do pokonania. Jeśli do tej pory komuś nie przypadła do gustu Babcia ta książka to zmieni....

książek: 310
Kokos | 2015-03-07
Przeczytana: 05 marca 2015

Uwielbiam tę część Świata Dysku, jest genialna! Jednym z powodów jest to, że czarownice przybywają do Ankh-Morpork, co w jakimś sensie łączy dwa światy, a w każdym razie dwa z pratchettowskich wątków. No i Opera! Opis budynku, przedstawień, artystów jest bardzo ciekawy. Uwagi Pratchetta na temat oper są niezwykle zabawne, chociaż wyjątkowo ironiczne. A oprócz tego osobiste dążenia bohaterów, marzenia, wybór drogi życiowej - autor serwuje nam głęboką życiową filozofię przykrytą płaszczem dobrego humoru i przedstawienia, które musi trwać.

książek: 417
Betoniarka | 2015-04-27
Przeczytana: kwiecień 2015

Nigdy nie miałam okazji być na przedstawieniu w operze. Szczerze mówiąc, kompletnie nie rozumiem tego kulturowego zjawiska, choć muzykę doceniam, poważną również. Terry Pratchett chyba też nie bardzo rozumiał o co chodzi, a jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o... Nie, nie pieniądze. O to, że przedstawienie musi trwać.

W cały organizacyjny chaos opery wkrada się Upiór, niania Ogg i babcia Weatherwax, a to już jest doskonała recepta na katastrofę. Płakałam ze śmiechu. A opery nadal nie rozumiem. Polecam.

książek: 608
Karolina | 2014-08-15
Na półkach: 2014, Przeczytane
Przeczytana: 14 sierpnia 2014
zobacz kolejne z 5048 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd