Britt-Marie tu była

Tłumaczenie: Magdalena Greczichen
Wydawnictwo: Sonia Draga
7,59 (69 ocen i 23 opinie) Zobacz oceny
10
10
9
12
8
15
7
17
6
8
5
3
4
2
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Britt-Marie var här
data wydania
ISBN
9788381102735
liczba stron
384
słowa kluczowe
Magdalena Greczichen
kategoria
literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Zabawna i pełna ciepła opowieść o kobiecie, która czeka całe życie, aż zacznie się jej własne. Jeśli wydaje ci się, że w małych, dotkniętych kryzysem finansowym przydrożnych miasteczkach nie może się zdarzyć nic dobrego, to znaczy, że jesteś człowiekiem pełnym uprzedzeń! Britt-Marie ma 63 lata i nie jest bynajmniej pasywno-agresywna. Ona po prostu nie może znieść bałaganu, a brud, zadrapania i...

Zabawna i pełna ciepła opowieść o kobiecie, która czeka całe życie, aż zacznie się jej własne.
Jeśli wydaje ci się, że w małych, dotkniętych kryzysem finansowym przydrożnych miasteczkach nie może się zdarzyć nic dobrego, to znaczy, że jesteś człowiekiem pełnym uprzedzeń!
Britt-Marie ma 63 lata i nie jest bynajmniej pasywno-agresywna. Ona po prostu nie może znieść bałaganu, a brud, zadrapania i nieodpowiednio zorganizowane szuflady na sztućce sprawiają, że wydaje wewnętrzne okrzyki. Britt-Marie nie osądza innych, bo tak doprawdy nie robią cywilizowani ludzie. Chodzi o to, że czasami ludzie interpretują jej słowa jako krytykę, a ona przecież zawsze wypowiada je z najlepszymi intencjami.
Britt-Marie właśnie po 40 latach porzuciła męża i życie gospodyni domowej, by zacząć wszystko od nowa w Borg, jednym z tych dotkniętych kryzysem przydrożnych miasteczek. Poza cuchnącym piwem sklepem spożywczym-pizzerią-warsztatem samochodowym-urzędem pocztowym wszystko zostało tam zamknięte. Wszystko oprócz ośrodka rekreacyjnego, w którym zostaje zatrudniona Britt-Marie.
Kobieta nie znosi piłki nożnej, a jedyne, co zostało w Borg, to piłka nożna. Nie jest to bynajmniej początek wspaniałej przyjaźni. Jednak kiedy przeraźliwie pozbawiona talentu drużyna młodzieżowa, chcąc wystąpić w rozgrywkach, desperacko próbuje znaleźć trenera, Britt-Marie nie ma odwrotu. Zwłaszcza gdy niebawem zostaje zaproszona na randkę z policjantem i łamie rękę w solarium...

 

źródło opisu: http://www.soniadraga.pl/

źródło okładki: http://www.soniadraga.pl/produkt/2862/proza.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (23)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 304
Iwona | 2019-04-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: luty 2019

Książka o tym, że każdy moment jest dobry wżyciu , aby zmienić siebie, swoje podejście do innych, spojrzenie na świat. Okazuje się, że to co uważamy za szczęście, komfort, wygoda, pieniądze nie dają uczucia radości, spełnienia w życiu. Udajemy szczęśliwych, bo nam się wydaje, że zważywszy na to co posiadamy powinniśmy tak się czuć. A oto starsza pani odkrywa,że nie kupiła szczęścia. Mąż, którego egoizm tłumaczyła pracą i zmęczeniem ma romans. Sytuacja była do zaakceptowania, była ceną do czasu kiedy mogła udawać że nic nie wie. Jednak kiedy dowiaduje się nie pozostaje nic innego jak zacząć nowe życie. Trudne życie, wśród ludzi zmęczonych, złamanych. Z innego całkiem środowiska, źle wyglądających i jeszcze gorzej wychowanych. Ale oto kobieta, które nigdy nie przeciwstawiła się mężowi odnajduje tam swoje miejsce. Odnajduje radość z bycia z innymi, siłę, aby ich zmobilizować do działania i zmienić na lepsze świat, który ich otacza. A jednak się da... Pomimo samotności, wieku i mnóstwa...

książek: 214
hagap | 2019-03-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 marca 2019

Przepiękna historia, przepięknie opowiedziana...czytałam powoli, bo żal mi było się z nią rozstać. Autor kończy opowieść: "...dziękuję Tobie Czytelniku. Za Twój czas." Czułam się zaszczycona.

książek: 1001
ilo99 | 2019-03-14
Na półkach: Przeczytane, Polecane
Przeczytana: 14 marca 2019

Kurczę, ten autor ma szczególny talent do opisywania dziwaków, ludzi trudnych we współżyciu w taki sposób, że ich lubimy. Solidaryzujemy się z nimi. Rozumiemy ich pobudki i rozterki. Co więcej pokazując nam takie oryginalne postaci – uczy nas życia, wygłasza filozoficzne stwierdzenia. I to nawet o piłce nożnej. Zachwycają mnie te książki. Ich prostota i głębia. Ciężko się z nimi rozstawać, dlatego bardzo się cieszę, gdy natykam się na kolejną. Wam również takiej przyjemności z lektury życzę.

książek: 98
Kreatywnieczytam | 2019-02-08
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: luty 2019

Kiedy świat czeka na nasze decyzje

„- (…) kiedy się stoi na samej górze i patrzy, jest taka sekunda, w której by się naprawdę skoczyło. (…) Ale jeśli się zaczeka, nic nigdy z tego nie będzie”.
- Nie jest pani kimś takim, kto skacze?” („Britt-Marie tu była”)

Britt-Marie nigdy nie krytykuje, nie bywa ani złośliwa, ani agresywna. Nie miewa też uprzedzeń i nie osądza innych. Jest życzliwa, chociaż niewłaściwie odbierana przez otoczenie. Wyraża zdumienie, zdziwienie, ciekawość. Czasem wydaje wewnętrzne okrzyki sprzeciwu czy nagany. Żyje w świecie uporządkowanym, wyczyszczonym, „wysodowanym”*.To daje jej poczucie ładu i bezpieczeństwa. Cały swój czas poświęcała bliskim. A jednak po czterdziestu latach odchodzi od męża, który był dla niej całym światem. I mierzy się ze światem.Uczy się samodzielnie wypełniać dokumenty, tankować samochód, a przede wszystkim żyć z ludźmi innymi niż ona. Czego Britt-Marie dowie się o sobie i czy to ją zmieni? Jakie podejmie decyzje odnośnie swojego życia?...

książek: 81
Szyszka | 2019-01-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: styczeń 2019

Kolejny raz lekturę wybrałam oczami. Urzekła mnie okładka przedstawiająca starszą, przygarbioną, elegancko ubraną kobietę stojącą przy symbolicznym narożniku boiska piłkarskiego. Myślisz sobie, oho, pewnie jakaś zrzęda ma dużo do powiedzenia w każdej kwestii, więc może być wesoło. Następnie czytam nazwisko autora i coś już mi świta w głowie. Docieram do informacji na temat innej powieści, która zachwyciła na tyle, że powstał o niego film nominowany do Oskara i myślę sobie: Bingo! Lepiej dziś nie mogłam trafić, bo czuję, że Backman zafunduje mi prawdziwą przygodę.
Tytułowa Britt-Marie ponad sześćdziesiąt lat żyła w cieniu kogoś innego, najpierw siostry, a następnie męża. I choćby niewiadomo jak się starała, nigdy nie doczekała wymarzonej pochwały, co nie pozwalało jej wierzyć, że kiedyś nadejdzie ten szczególny dzień. Obsesyjne dbanie o czystość i umartwianie się, co ludzie powiedzą zepchnęło ją na margines z życia społecznego. Kiedy pewnego dnia okazuje się, że „interesy z...

książek: 413
GranatowaPszczoła | 2019-01-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Rok 2019
Przeczytana: 04 stycznia 2019

:-)
To lektura na jesienną depresję, poświąteczną chandrę, plaster na większość drobnych strat poniesionych w starciu z codziennością. Doprawdy jest tak samo dobra, jak soda oczyszczona na plamy wszelkiej maści.
I bardzo serdeczna.
Tak, jest o starszej pani, która doprowadza dziewczynę z urzędu pracy do cichej desperacji, serwuje dzikiemu zwierzęciu kolacje - codziennie, punktualnie o 18ej, na talerzu z serwetką, gdyż deratyzatorka nie wzbudziła zaufania Britt-Marie, a nie można pozwolić, aby zwierzę zdechło za ścianą i zaczęło śmierdzieć. I tak dalej i dalej.
To powieść drogi. Również dla czytelnika, który musi przejść, a czasem przelecieć na łeb na szyję przez amplitudę emocji - od niedowierzania, irytacji do pełnej akceptacji i sympatii. Kto to powiedział? "Wrogiem jest ktoś, czyjej historii jeszcze nie wysłuchaliśmy".

Serdecznie wszystkim polecam.

książek: 2007
karola | 2018-11-27
Przeczytana: 01 listopada 2018

Fredrik Backman jest moim tegorocznym odkryciem. Każda jego książka sprawia, że zakochuję się w nim coraz bardziej. Oczywiście nie personalnie, ale w jego stylu pisania i jego historiach.
Kiedy czytałam 'Pozdrawiam i przepraszam" nie mogłam znieść postaci Britt-Marie. Wiecznie niezadowolonej sąsiadki, z jej wiecznym "Kent wie co mówi, Kent parzy doskonałą kawę" etc. I kiedy zorientowałam się, że "Britt-Marie tu była" jest poświęcona tej właśnie postaci, nie mogłam uwierzyć, że będzie to coś dobrego. Ale wiecie, naprawdę lubię pisanie Fredrika Backmana, więc nie było opcji, żebym tej książki nie przeczytała.
I co? I oczywiście popłynęłam, przepadłam z kretesem. W pracy nie mogłam przestać myśleć o tej książce, czytałam w autobusie, w metrze nawet na stojąco (bo tłok), a kiedy Syn był na treningu siedziałam w korytarzu z chusteczkami higienicznymi i na przemian śmiałam się i smarkałam.
Britt-Marie odchodzi od męża i ląduje w małej miejscowości Borg, zapomnianej przez wszystkich, z...

książek: 1258
Katka | 2018-10-24
Na półkach: Przeczytane

Specyficznie napisana, dość ciężka i do połowy przygnębiająca, ale później zaczyna się chcieć ją czytać, czytelnik coraz bardziej odkrywa bohaterów i uczy się zaczynać ich rozumieć.

książek: 1008
eva44 | 2018-10-21
Przeczytana: 21 października 2018

Pomimo pochwał już na żadną tego autora się nie skuszę. Zmęczyłam. Ten sposób pisania nie dla mnie. Treść może i fajna ale nie w taki sposób pisana. Imię Britt-Marie obrzydło po jednej czwartej części książki. Liczyłam na zabawna opowieść. A to było męczące czytanie. Jak ktoś lubi to spokojnie może sięgnąć po nią. Ale ja moim bliskim znajomym i przyjaciołom nie polecę.

książek: 289
latarenka | 2018-09-12

Fenomenalna. Śmiałam się na głos i płakałam ze wzruszenia. Trzeba mieć trochę doświadczenia życiowego, żeby w pełni docenić treść. I do tego wszystkiego cudnie napisana!

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd