Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Traktat o łuskaniu fasoli

Seria: Proza
Wydawnictwo: Znak
7,81 (1580 ocen i 150 opinii) Zobacz oceny
10
225
9
414
8
314
7
367
6
120
5
78
4
18
3
25
2
6
1
13
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
832400680X
liczba stron
400
język
polski

Dziesięć lat po "Widnokręgu" - nowa wielka powieść Wiesława Myśliwskiego. Bohater "Traktatu..." w monologu skierowanym do tajemniczego przybysza podczas jednego dnia spędzonego na wspólnym łuskaniu fasoli dokonuje bilansu całego życia. Opisuje traumatyczne przeżycia z czasów wojny, okres młodzieńczych złudzeń i pasji, lata "nauki i wędrówki", poszukiwanie zarobku na obczyźnie, wreszcie -...

Dziesięć lat po "Widnokręgu" - nowa wielka powieść Wiesława Myśliwskiego.

Bohater "Traktatu..." w monologu skierowanym do tajemniczego przybysza podczas jednego dnia spędzonego na wspólnym łuskaniu fasoli dokonuje bilansu całego życia. Opisuje traumatyczne przeżycia z czasów wojny, okres młodzieńczych złudzeń i pasji, lata "nauki i wędrówki", poszukiwanie zarobku na obczyźnie, wreszcie - powrót do kraju. Misternie skonstruowana,przeplatająca perspektywy czasowe powieść jest próbą przeniknięcia ukrytych sensów ludzkiego losu. Autor usiłuje odkryć relacje pomiędzy przypadkiem i przeznaczeniem, istnieniem autentycznym i pozornym, zwykłym życiem i szaleństwem.

"Traktat o łuskaniu fasoli" to wielka powieść metafizyczna. Mistrzostwo Myśliwskiego polega na tym, że drążąc Tajemnicę, nie szuka on łatwych rozwiązań ani pocieszenia. Nakazuje ponawiać najważniejsze pytania z odwagą i pełną świadomością, że na wiele z nich nie otrzymamy odpowiedzi.

"Takiego traktatu młody człowiek nie napisze" - tym zapewnieniem otwierał swój "Traktat teologiczny" Czesław Miłosz. Słowa te z równym powodzeniem odnieść można do "Traktatu o łuskaniu fasoli" Wiesława Myśliwskiego. Powieść tego kalibru artystycznego i myślowego mogła wyjść jedynie spod pióra "starego mistrza", człowieka dysponującego życiowym doświadczeniem i płynącą z niego mądrością. Nieomylny instynkt pisarski pozwala mu to, co doświadczone i przemyślane, przekształcić w wybitne dzieło literackie - przemawiające także do młodego czytelnika.

 

pokaż więcej

Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (10405)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 3477
Grażyna | 2012-11-22
Przeczytana: 17 stycznia 2014

Nawet nie podejmę się pisać recenzji.
Opiszę moje wrażenie.
Starałam sie czytać bardzo wolno, żeby za szybko się nie pożegnać.
Nosiłam ją wszędzie ze sobą i czytałam nawet w komunikacji miejskiej, czego nie lubię i normalnie nie czynię.
Bardzo cięzko przyjdzie mi oddać, bo egz., który posiadam jest z biblioteki.
Wszystko mi w niej odpowiada, począwszy od treści, a skończywszy na okładce.
Opowieść snuje się jak babie lato i oplata człowieka w kokon wszystko staje się nie wazne.
Siedzi chłop łuska fasolę , a tak opowiada, że wystarczyłoby na kilka powieści. Chciałoby się tam z nim siąść i zostać do końca.
Wielkie ukłony dla Pana Wiesława Mysliwskiego.
Taka refleksja: każdy z nas jest ksiażką.
Jedyne ostrzeżnie: Nie wiem, jak to uczynił autor, ale ta ksiażka bardzo uzależnia!

książek: 1818
Marta | 2013-09-14
Przeczytana: 21 sierpnia 2013

„Traktat o łuskaniu fasoli” Wiesława Myśliwskiego, za który pisarz zdobył wiele prestiżowych nagród, w tym Nagrodę Nike, leżał na mojej półce jakieś dwa lata. Co jakiś czas zerkałam na książkę, chciałam zabrać się za czytanie, ale w ostateczności odkładałam tom. W końcu postanowiłam, że muszę poznać tę powieść, otworzyłam tom na pierwszej stronie i przepadłam… Na takie opowieści czekam latami, co ciekawe, zawsze przychodzą do mnie dokładnie wtedy, kiedy ich potrzebuję.
Bohater powieści opowiada historię swojego życia tajemniczemu przybyszowi, który chce kupić od niego fasolę. Wspomina wiejskie i sielskie dzieciństwo, okrutne czasy wojny, okres młodości i wielkich marzeń o własnym saksofonie, lata emigracji, a w końcu moment powrotu do ojczyzny. W swoim monologu narrator nie trzyma się sztywno chronologii, często zdarzają mu się dygresje, urwane wątki, niedopowiedziane historie.

„Świat jest tym, co opowiedziane. Dlatego coraz ciężej żyć. I może tylko sny stanowią o nas. Może...

książek: 401
talia44 | 2013-08-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 lipca 2013

Bardzo starannie przeczytałam "Traktat o łuskaniu fasoli" Wiesława Myśliwskiego.Natychmiast poczułam klimat narracji bardzo podobny do Witolda Gombrowicza,gdzie poszczególne wątki przeplatane są filozoficznymi odniesieniami,chociaż u Gombrowicza w szrszym zakresie.
"Traktat o łuskaniu fasoli",to jednak książka dla myśli lepiej kształconej,bardziej wyrafinowanej.Dla czytających traktat jest to wędrówka w zakamarkach myśli autora prowadzona bardzo subtelnie i ciekawie.
Kilka myśli godzi się przytoczyć:
".....jestBóg? tam gdzie byłem go nie było"
"powiesiłem się i nie widzę różnicy"
"sny to drugie życie gdy się je wytłumaczy"
W traktacie jest także nawiązanie do odwiecznego problemu filozofii dotyczacego wolnosci i konieczności i próba odpowiedzi na to zagadnienie
Jest też etyka i estetyka:
"w świętości tkwi wieksza pokusa niż w grzechu"
"nogi u kobiety stanowią o całości"
Jednym słowem "Traktat..." to ksiazka,która daje czytajacemu wiele radosci.Serdecznie polecam

książek: 289
czytający | 2014-02-16
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 16 lutego 2014

Sam nie wiem czy to nie był przypadkiem jedynie sen. Może w tym śnie mogłem przysłuchiwać się rozmowie podczas łuskania fasoli. I nie tylko rozmowie. Wydaje mi się, że usłyszałem też dźwięk saksofonu. Grał pieśń o przemijaniu, pomagał mi w tej wędrówce po ludzkich charakterach.

Mógłbym z zachwytem opisywać tę powieść Wiesława Myśliwskiego do końca swojego życia. O ile tylko moja pamięć będzie trzymała w sobie to wspaniałe uczucie, kiedy się przeczyta dobrą książkę. Bo według pisarza nasza pamięć jest za krótka w stosunku do całego istnienia. Jego zdaniem z pewnością zanim mój czas przeminie to i zdążą wyblaknąć wspomnienia o przeczytanej kiedyś lekturze. Ale nie trzeba się tym martwić. I tak życiem rządzą przeznaczenie oraz przypadek, które potrafią się dobrze uzupełniać.

Akcja powieści meandruje jak dzika rzeka. Często wpada w jakieś zakole, za chwilę wyskakuje z niego i płynie innym rytmem. Z bohaterem "Traktatu o łuskaniu fasoli" możemy przeżyć jego przedwojenne...

książek: 693
Kasia | 2014-09-25
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 25 września 2014

"Traktat o łuskaniu fasoli", czytając tę książkę, wróciłam myślami do dzieciństwa i wspólnych rodzinnych zajęć, zawsze też ktoś z dorosłych opowiadał różne, ciekawe historie.
W książce główny bohater opowiada swoje życie, chociaż brakuje tu chronologii, zakończeń a nawet takich szczegółów jak imiona czy wiek bohaterów. Istotą natomiast są przeżycia, analiza zdarzeń (chociaż bez wniosków), emocje i słowa.
Czy zrozumiałam przesłanie autora??? Nie wiem, ale te słowa zapadły dość głęboko.
Polecam książkę, bo naprawdę warto ją przeczytać.

książek: 935
Artur Schodziński | 2014-09-16
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 16 września 2014

Ach to łuskanie fasoli, pamiętam je z zimowych pobytów u Babci. Niby monotonne i banalne, a jednak tajemnicze i zagadkowe. Bo każdy strąk jakiś inny, tak w kształcie, jak i zawartości. Tak jak łuskając fasolę odkrywa się jej wnętrze, tak też ta książka odsłania tajemnicę tego co w życiu najistotniejsze, esencjalne.
Często myślimy, że w życiu chodzi o wielkie wydarzenia, a tymczasem piękne i wartościowe chwile uciekają nam miedzy palcami niczym ziarenka fasoli.
Myśliwski pomaga nam je pozbierać.
Książka to piękna i głęboka podróż do istoty naszego bytowania, to nazywanie przeżyć, które często pozostawały bez definicji, to odkrywanie smaku życia… smacznego!

książek: 272
Samson Miodek | 2016-07-26
Przeczytana: 26 lipca 2016

"O, siedzimy, łuskamy fasolę, więc jesteśmy"

TRAKTAT O ŁUSKANIU FASOLI, TO DLA MNIE NAJWIĘKSZE SKUPIENIE MĄDROŚCI NA CENTYMETR KWADRATOWY PAPIERU, Z JAKIM SIĘ W ŻYCIU SPOTKAŁEM!

Co można jeszcze napisać o tej genialnej książce, cenionej wśród czytelników, jak i krytyków, uhonorowanej nagrodą Nike?
Dla mnie, to spowiedź życia człowieka, ale nie zwykła spowiedź, to jakby "myślowa Nirwana" bo jego przemyślenia są "przemądre", ale bez mędrkowania, napisana prostym językiem, daje do myślenia, powoduje zadumę, może zmienić dotychczasowe patrzenie na świat.

Polecam !

książek: 749

Ha! I jak tu ocenić ten traktakt? Z pewnością na swój sposób powieść ta to arcydzieło. Autor zaskoczyl mnie, a jednocześnie wręcz oczarował tym prawie 400 stronicowym monologiem. Niby takie bajdurzenie o wszystkim i o niczym, a nafaszerowane taką ilością życiowych mądrości, jak dobry keks rodzynkami. Lubię takie opowieści, gdzie każda kolejna historyjka, każde kolejne zdanie ma swój niepowtarzalny smak. I nawet te wszystkie słowa niewypowiedziane, te myśli ukryte między wierszami, wszystko tu w "Traktacie" jest poezją o istocie naszego bytowania, o wartości życia. Ot, prostota, a w niej ukryte mistrzostwo.

książek: 487
Ani | 2015-08-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 sierpnia 2015

Są takie momenty kiedy człowiek zapatrzony w głąb samego siebie zaczyna snuć rozważania: dlaczego jestem tym kim jestem, jaki wpływ miały na mnie moje świadome wybory, a jaki wpływ nieprzewidziany przypadek? Gdzie bym był i kim bym był gdybym urodził się gdzie indziej, w innych czasach, znał innych ludzi, wszedł w inne środowisko? Co mnie określa i czy tak naprawdę potrafię określić samego siebie?
Bohater Myśliwskiego przeżywa taki moment, snując swój monolog do nieznajomego przybysza. Ja jako czytelnik mogłam się tylko domyślać istoty tej wizyty. Autor zaprasza: siądź ze mną, łuskaj fasolę, zajmijmy czymś ręce, a słowa popłyną same. Chodź opowiem ci moje życie, może ta historia da ci wiedzę jak żyć dalej, a może mnie samemu da wiedzę kim jestem i kim byłem.

książek: 6046
allison | 2011-05-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 maja 2011

Przepiękna, mądra, głęboka książka o tym, co w życiu ważne, o tym, na ile kształtujemy je sami i na ile jest ono dziełem przypadku, przeznaczenia lub wybryków historii.
To, co mnie urzekło - podobnie jak przed laty w "Widnokręgu" - to połączenie prostoty i złożoności opisywanych problemów oraz nostalgiczny, wspomnieniowy charakter i bardzo sugestywny język bohatera.
Dziś już mało kto potrafi tak pisać... Niestety...

zobacz kolejne z 10395 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Literacki Horoskop LC – Książkowy Baran

Zaczęła się wiosna, a to oznacza również czas na nowy zodiakalny początek. Planetą Barana jest Mars, szczęśliwym dniem wtorek, a kolorem – czerwony. Jakimi pisarzami są osoby urodzone pod tym znakiem, a jakimi czytelnikami? Książki prawdę powiedzą. Zachęcamy do czytania naszych wróżb.


więcej
Literacki Horoskop LC – Książkowy Strzelec

Listopad w pełni, a to może oznaczać tylko jedno: czas na Strzelca, znak, którego kolorem jest złoto, a najlepszym dniem – czwartek. Jakimi pisarzami są osoby urodzone pod tym znakiem, a jakimi czytelnikami? Książki prawdę powiedzą. Zachęcamy do czytania charakterystyki i naszych wróżb dla wszystkich znaków na ten tydzień. 


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd