Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Okładka książki Traktat o łuskaniu fasoli

Traktat o łuskaniu fasoli

Autor:
Seria: Proza [SIW Znak]
szczegółowe informacje
wydawnictwo
Znak
data wydania
ISBN
832400680X
liczba stron
400
język
polski
typ
papier
7,79 (1519 ocen i 142 opinie)

Opis książki

Dziesięć lat po "Widnokręgu" - nowa wielka powieść Wiesława Myśliwskiego. Bohater "Traktatu..." w monologu skierowanym do tajemniczego przybysza podczas jednego dnia spędzonego na wspólnym łuskaniu fasoli dokonuje bilansu całego życia. Opisuje traumatyczne przeżycia z czasów wojny, okres młodzieńczych złudzeń i pasji, lata "nauki i wędrówki", poszukiwanie zarobku na obczyźnie, wreszcie - powrót d...

Dziesięć lat po "Widnokręgu" - nowa wielka powieść Wiesława Myśliwskiego.

Bohater "Traktatu..." w monologu skierowanym do tajemniczego przybysza podczas jednego dnia spędzonego na wspólnym łuskaniu fasoli dokonuje bilansu całego życia. Opisuje traumatyczne przeżycia z czasów wojny, okres młodzieńczych złudzeń i pasji, lata "nauki i wędrówki", poszukiwanie zarobku na obczyźnie, wreszcie - powrót do kraju. Misternie skonstruowana,przeplatająca perspektywy czasowe powieść jest próbą przeniknięcia ukrytych sensów ludzkiego losu. Autor usiłuje odkryć relacje pomiędzy przypadkiem i przeznaczeniem, istnieniem autentycznym i pozornym, zwykłym życiem i szaleństwem.

"Traktat o łuskaniu fasoli" to wielka powieść metafizyczna. Mistrzostwo Myśliwskiego polega na tym, że drążąc Tajemnicę, nie szuka on łatwych rozwiązań ani pocieszenia. Nakazuje ponawiać najważniejsze pytania z odwagą i pełną świadomością, że na wiele z nich nie otrzymamy odpowiedzi.

"Takiego traktatu młody człowiek nie napisze" - tym zapewnieniem otwierał swój "Traktat teologiczny" Czesław Miłosz. Słowa te z równym powodzeniem odnieść można do "Traktatu o łuskaniu fasoli" Wiesława Myśliwskiego. Powieść tego kalibru artystycznego i myślowego mogła wyjść jedynie spod pióra "starego mistrza", człowieka dysponującego życiowym doświadczeniem i płynącą z niego mądrością. Nieomylny instynkt pisarski pozwala mu to, co doświadczone i przemyślane, przekształcić w wybitne dzieło literackie - przemawiające także do młodego czytelnika.

 

pokaż więcej

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Gdzie kupić?
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Inne wydania

Polecamy

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników
książek: 1620
Marta | 2013-09-14
Przeczytana: 21 sierpnia 2013

„Traktat o łuskaniu fasoli” Wiesława Myśliwskiego, za który pisarz zdobył wiele prestiżowych nagród, w tym Nagrodę Nike, leżał na mojej półce jakieś dwa lata. Co jakiś czas zerkałam na książkę, chciałam zabrać się za czytanie, ale w ostateczności odkładałam tom. W końcu postanowiłam, że muszę poznać tę powieść, otworzyłam tom na pierwszej stronie i przepadłam… Na takie opowieści czekam latami, co ciekawe, zawsze przychodzą do mnie dokładnie wtedy, kiedy ich potrzebuję.
Bohater powieści opowiada historię swojego życia tajemniczemu przybyszowi, który chce kupić od niego fasolę. Wspomina wiejskie i sielskie dzieciństwo, okrutne czasy wojny, okres młodości i wielkich marzeń o własnym saksofonie, lata emigracji, a w końcu moment powrotu do ojczyzny. W swoim monologu narrator nie trzyma się sztywno chronologii, często zdarzają mu się dygresje, urwane wątki, niedopowiedziane historie.

„Świat jest tym, co opowiedziane. Dlatego coraz ciężej żyć. I może tylko sny stanowią o nas. Może jeszcze...

książek: 3114
Grażyna | 2012-11-22
Przeczytana: 17 stycznia 2014

Nawet nie podejmę się pisać recenzji.
Opiszę moje wrażenie.
Starałam sie czytać bardzo wolno, żeby za szybko się nie pożegnać.
Nosiłam ją wszędzie ze sobą i czytałam nawet w komunikacji miejskiej, czego nie lubię i normalnie nie czynię.
Bardzo cięzko przyjdzie mi oddać, bo egz., który posiadam jest z biblioteki.
Wszystko mi w niej odpowiada, począwszy od treści, a skończywszy na okładce.
Opowieść snuje się jak babie lato i oplata człowieka w kokon wszystko staje się nie wazne.
Siedzi chłop łuska fasolę , a tak opowiada, że wystarczyłoby na kilka powieści. Chciałoby się tam z nim siąść i zostać do końca.
Wielkie ukłony dla Pana Wiesława Mysliwskiego.
Taka refleksja: każdy z nas jest ksiażką.
Jedyne ostrzeżnie: Nie wiem, jak to uczynił autor, ale ta ksiażka bardzo uzależnia!

książek: 163
talia44 | 2013-08-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 lipca 2013

Bardzo starannie przeczytałam "Traktat o łuskaniu fasoli" Wiesława Myśliwskiego.Natychmiast poczułam klimat narracji bardzo podobny do Witolda Gombrowicza,gdzie poszczególne wątki przeplatane są filozoficznymi odniesieniami,chociaż u Gombrowicza w szrszym zakresie.
"Traktat o łuskaniu fasoli",to jednak książka dla myśli lepiej kształconej,bardziej wyrafinowanej.Dla czytających traktat jest to wędrówka w zakamarkach myśli autora prowadzona bardzo subtelnie i ciekawie.
Kilka myśli godzi się przytoczyć:
".....jestBóg? tam gdzie byłem go nie było"
"powiesiłem się i nie widzę różnicy"
"sny to drugie życie gdy się je wytłumaczy"
W traktacie jest także nawiązanie do odwiecznego problemu filozofii dotyczacego wolnosci i konieczności i próba odpowiedzi na to zagadnienie
Jest też etyka i estetyka:
"w świętości tkwi wieksza pokusa niż w grzechu"
"nogi u kobiety stanowią o całości"
Jednym słowem "Traktat..." to ksiazka,która daje czytajacemu wiele radosci.Serdecznie polecam

książek: 158
czytający | 2014-02-16
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 16 lutego 2014

Sam nie wiem czy to nie był przypadkiem jedynie sen. Może w tym śnie mogłem przysłuchiwać się rozmowie podczas łuskania fasoli. I nie tylko rozmowie. Wydaje mi się, że usłyszałem też dźwięk saksofonu. Grał pieśń o przemijaniu, pomagał mi w tej wędrówce po ludzkich charakterach.

Mógłbym z zachwytem opisywać tę powieść Wiesława Myśliwskiego do końca swojego życia. O ile tylko moja pamięć będzie trzymała w sobie to wspaniałe uczucie, kiedy się przeczyta dobrą książkę. Bo według pisarza nasza pamięć jest za krótka w stosunku do całego istnienia. Jego zdaniem z pewnością zanim mój czas przeminie to i zdążą wyblaknąć wspomnienia o przeczytanej kiedyś lekturze. Ale nie trzeba się tym martwić. I tak życiem rządzą przeznaczenie oraz przypadek, które potrafią się dobrze uzupełniać.

Akcja powieści meandruje jak dzika rzeka. Często wpada w jakieś zakole, za chwilę wyskakuje z niego i płynie innym rytmem. Z bohaterem "Traktatu o łuskaniu fasoli" możemy przeżyć jego przedwojenne dzieciństwo, okr...

książek: 5155
allison | 2011-05-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 maja 2011

Przepiękna, mądra, głęboka książka o tym, co w życiu ważne, o tym, na ile kształtujemy je sami i na ile jest ono dziełem przypadku, przeznaczenia lub wybryków historii.
To, co mnie urzekło - podobnie jak przed laty w "Widnokręgu" - to połączenie prostoty i złożoności opisywanych problemów oraz nostalgiczny, wspomnieniowy charakter i bardzo sugestywny język bohatera.
Dziś już mało kto potrafi tak pisać... Niestety...

książek: 1031
Kanarek | 2010-06-13
Przeczytana: 13 czerwca 2010

Traktat o łuskaniu fasoli to klasa sama w sobie. Książki Myśliwskiego nigdy nie są proste, zawsze dają do myślenia, zaskakują. Tak jak w poprzednich i tu mamy pierwszoosobowego narratora, który snuje swoją opowieść przeskakując z tematu na temat. Między wierszami poznajemy jego zawiłe życie: dzieciństwo, młodość. Nie mam w tej książce imion, nazw miejscowości. Tylko jeden bohater: pan Robert jest wymieniony z imienia, to postać tajemnicza, nie wiemy czym się zajmował, kim był.Dlaczego zniknął.Nie wiemy też kim jest tajemniczy nieznajomy, który zjawia się u drzwi głównego bohatera, pewnego dnia, aby kupić trochę fasoli. To właśnie jemu nasz bohater zaczyna opowiadać historię swojego życia: przedwojenne jeszcze dzieciństwo, tułaczkę wojenną, utratę rodziny, powojenne dorastanie w PRL-u, pracę na budowie i przy elektryfikacji wsi i miłość do muzyki. Piękna książka o dorastaniu, o tym co kieruje naszym życiem, o przemijaniu, o tym co ważne.

książek: 1121
Alicja | 2011-06-20
Przeczytana: 20 czerwca 2011

"Są przecież takie słowa, które nie mają swoich stałych znaczeń. Słowa wymienne na wszystkie nasze pragnienia, marzenia, tęsknoty i myśli. Można powiedzieć, słowa bezcielesne, zbłąkane we wszechświecie innych słów, słowa które szukają swoich znaczeń czy, lepiej by było powiedzieć wyobrażeń..."

Właśnie skończyłam łuskać fasolę. Dosłownie. Przez cały czas czytania, czułam się jakbym siedziała na stołku gdzieś obok i łuskając fasolę słuchała tych wszystkich historii. Cóż za niesamowita powieść. Niezmiernie się cieszę, że oparłam się mojemu pierwszemu instynktowi i zaczęłam czytać...bo nie przeżyłabym tych wszystkich słów...
Naprawdę, zacząć wypisywać cytaty z tej książki oznaczało by wierne jej przepisanie, kartka po kartce, chłonęłam te wszystkie mądrości jak gąbka.
Dawno już nikt tak do mnie nie dotarł, przeszły na wskroś i pozostawiły niezatarte piętno.

Bardzo ciekawa forma, czasami trudno było nadążyć za tokiem zdarzeń, gdyż każdy rozdział opowiadał już o czymś nowych, swobodnie dyw...

książek: 303
Kasia | 2014-09-25
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 25 września 2014

"Traktat o łuskaniu fasoli", czytając tę książkę, wróciłam myślami do dzieciństwa i wspólnych rodzinnych zajęć, zawsze też ktoś z dorosłych opowiadał różne, ciekawe historie.
W książce główny bohater opowiada swoje życie, chociaż brakuje tu chronologii, zakończeń a nawet takich szczegółów jak imiona czy wiek bohaterów. Istotą natomiast są przeżycia, analiza zdarzeń (chociaż bez wniosków), emocje i słowa.
Czy zrozumiałam przesłanie autora??? Nie wiem, ale te słowa zapadły dość głęboko.
Polecam książkę, bo naprawdę warto ją przeczytać.

książek: 1284
Felzmann | 2014-07-30
Przeczytana: 30 lipca 2014

Kolejna świetna książka Myśliwskiego. Utrzymana w podobnej stylistyce co i "Widnokrąg". Osobiście uwielbiam takie wynurzenia starych ludzi - zwłaszcza mądrych. Choć moim zdaniem i głupiego starego człowieka warto posłuchać, bo doświadczenie życiowe robi jednak swoje. Kiedyś Bartoszewskiego spytali się o rady dla młodych z perspektywy człowieka z takim doświadczeniem jak on. Co powiedział? A to już moja słodka tajemnica. Jak ktoś chce znać odpowiedź, to niech napisze do mnie na priv.
A teraz mój ulubiony fragment z książki:
"Chociaż powiem panu, kiedy sobie uprzytomnię, że cały świat razem ze mną wstaje, myje się, ubiera, nieraz chce mi się z powrotem do łóżka położyć i przynajmniej ten raz nie wstać czy już nie wstać w ogóle. Jakby jakieś przekleństwo wisiało nad człowiekiem, że każdego dnia musi wstać, umyć się, ubrać. Od tego samego miałby prawo czuć się
zniechęcony do całego dnia, mimo że dzień się dopiero zaczyna, i do
wszystkiego, co się w tym dniu zdarzy czy nie zd...

książek: 1090
Ewa | 2011-12-15
Przeczytana: 12 grudnia 2011

O takiej prozie można powiedzieć: wywiad rzeka. Narrator prowadzi monolog z rzadka odpowiadając na pytania rozmówcy. Nie są to ważne pytania, co najwyżej pomocnicze, albo dygresyjne, pozwalające zmienić główny nurt myśli. Z czasem zaczynam wątpić w istnienie tego towarzysza, bo nie zdradza, kim jest, na fotografiach jest przezroczysty, cierpliwie trwa przy łuskaniu fasoli, jakby to była ostatnia ważna rzecz do zrobienia w życiu. I chyba po części tak jest, bo "spowiedź" autora dojrzała do ubrania w słowa, do wyartykułowania, do podzielenia się jej ciężarem. Potrzebuje tylko cierpliwego słuchacza, aby w najbardziej naturalny sposób wylać ją z duszy...
Zapytacie, za co tyle gwiazdek?
Odpowiadam bez wahania:
za wspaniały nastrój,
za dobrą historię,
za to, że trauma wydała dobre owoce,
za to, że złe przeżycia nie przełożyły się na język nienawiści,
w końcu za kilka godzin spędzonych w świecie starannego języka i pozytywnych myśli.
Takiej prozy szukam w moim życiu. I będę do niej wracać.
...


Załóż konto za darmo!
Utwórz konto
Rejestrując się w serwisie akceptujesz regulamin i zgadzasz się z polityką prywatności.

Pobierz aplikację mobilną

Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Kalendarium literackie
  • Barbara Skarga
    95. rocznica
    urodzin
    Dobra praca była zatem odruchem samoobrony, nie jest bowiem możliwe żyć, przekreślając wszelkie ludzkie wartości.
  • Zbigniew Lew-Starowicz
    71. rocznica
    urodzin
    Człowiek od najbliższej osoby musi dostawać pozytywne wzmocnienia co najmniej kilka razy dziennie! Badania mówią, że jeśli związek ma być udany, to na jedną uwagę krytyczną musi być pięć pochwał.
  • Anne Tyler
    73. rocznica
    urodzin
    Nigdy nie rób niczego, czego nie mogłabyś odrobić.(...) Ale jeżeli nigdy nie zrobisz niczego, czego nie mogłabyś odrobić (...), skończy się na tym, że w ogóle niczego nie zrobisz.
  • Elif Şafak
    43. rocznica
    urodzin
    Spróbuj nie opierać się zmianom, które napotykasz na swojej drodze. Zamiast tego daj się ponieść życiu. I nie martw się, że wywraca się ono czasem do góry nogami. Skąd wiesz, że ta strona, do której się przyzwyczaiłeś, jest lepsza od tej, która cię czeka?
  • Lord Dunsany
    57. rocznica
    śmierci
  • Raymond Queneau
    38. rocznica
    śmierci
    Człowiek myśli, że jest tym, a jest tamtym, a do tego wydaje się jeszcze czymś zupełnie innym.
  • Lech Borski
    12. rocznica
    śmierci
  • Geoffrey Chaucer
    614. rocznica
    śmierci
    -Ptaszynko, gdzieś ty? - Wtem Mikołaj pierdnął. Jak grzmot huknęło. Ciosem tym rażony, kleryk w ciemności został oślepiony.

Znajdź nas na Facebooku

zgłoś błąd zgłoś błąd