Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Szmira

Tłumaczenie: Tomasz Mirkowicz
Wydawnictwo: Noir sur Blanc
6,73 (1218 ocen i 55 opinii) Zobacz oceny
10
64
9
82
8
207
7
356
6
265
5
156
4
51
3
29
2
3
1
5
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Pulp
data wydania
ISBN
8388459473
liczba stron
200
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Inne wydania

Siedziałem, patrzyłem na czerwonego mercedesa i dumałem o Cindy. I świerzbiło mnie, żeby wziąć się do działania. Pomyślałem, że może warto zakraść się do domu. Może zdołam podsłuchać, jak Cindy rozmawia przez telefon? Może wpadnę na jakiś trop? Pewnie, że było to niebezpieczne. Sam środek dnia. A ja uwielbiam ryzyko. Sprawia, że uszy mi dzwonią, a zwieracz w tyłku mocniej się ściska. Żyje się...

Siedziałem, patrzyłem na czerwonego mercedesa i dumałem o Cindy. I świerzbiło mnie, żeby wziąć się do działania. Pomyślałem, że może warto zakraść się do domu. Może zdołam podsłuchać, jak Cindy rozmawia przez telefon? Może wpadnę na jakiś trop? Pewnie, że było to niebezpieczne. Sam środek dnia. A ja uwielbiam ryzyko. Sprawia, że uszy mi dzwonią, a zwieracz w tyłku mocniej się ściska. Żyje się raz, no nie? Chyba że jest się Łazarzem. Biedny skurwiel, musiał zdychać 2 razy. Ale ja jestem Nick Belane. Po jednej kolejce zsiadam z karuzeli. Świat należy do odważnych.

 

źródło opisu: http://www.noir.pl/

źródło okładki: http://www.noir.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (4678)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1138
magda | 2010-10-22
Na półkach: Przeczytane, Na półce
Przeczytana: 22 października 2010

Szanowny Panie Bukowski,

Piszę do Pana, aby podziękować za Pańską „Szmirę”. Przyznam się Panu, że kupiłam ją dla tytułu – coś, co nazywa się „Szmirą” z całą pewnością:

a) Jest szmirą
b) Szmirą nie jest

A ja po prostu musiałam to sprawdzić, szczególnie biorąc pod uwagę wydanie: paperback z niezbyt ciekawym rysunkiem na okładce, tani papier, format kieszonkowy… jak na szmirę przystało. Pańska „Szmira” „Szmirą” jest, bo w końcu taki tytuł jej Pan nadał, szmirą natomiast zdecydowanie nie jest. Przewrotny był z Pana człowiek, Panie Bukowski, i utalentowany jednocześnie.

Nick Belane się Panu udał – 55 letni życiowy nieudacznik, hazardzista, pijak i „erotoman-gawędziarz”. I sprawy nad którymi kazał mu Pan pracować… Nawet kosmici się Panu udali! Belane sam o sobie mówi: „Oczy miałem błękitne, buty stare i nikt mnie nie kochał. Ale miałem robotę.”

Język Pańskiej "Szmiry" również jest jej zaletą. Wszystkie wulgaryzmy, które co prawda piękne nie są, mają swoje uzasadnienie:...

książek: 721
Ambrose | 2013-04-22
Przeczytana: 16 kwietnia 2013

Charles Bukowski to z pewnością autor nietuzinkowy. Trudny do zaszufladkowania jako pisarz, outsider i moczymorda na co dzień. Porównywany do Henry’ego Millera oraz Ernesta Hemingwaya, osobiście przyznający się do głębokiej fascynacji francuskim twórcą, Louisem-Ferdinandem Célinem. Znawca barów i szynków omijanych szerokim łukiem przez porządnych obywateli, bywalec burdeli oraz przytułków, lokator tanich kamienic, wreszcie pisarz samouk, który statusu artysty legendarnego doczekał się jeszcze za życia. Co ciekawe uznanie dla jego dzieł w najmniejszym stopniu nie wpłynęło na osobowość Bukowskiego. Podniósł się może nieco standard życia, nie trzeba było już tak usilnie kombinować z wyłuskaniem forsy na chlanie, a apartamenty były bardziej znośne do życia, ale Bukowski ciągłe pozostał tym samym starym, dobrym pijaczyną oraz surowym krytykiem otaczającej rzeczywistości. Trzymając się poza marginesem społeczeństwa, Bukowski bezwzględnie wytykał fałsz, obłudę oraz bezbrzeżną pustkę...

książek: 712
Katarzyna Bartnicka | 2016-07-30
Przeczytana: 30 lipca 2016

Jest to moja pierwsza przeczytana książka Bukowskiego i od razu nastąpiło wielkie bum! Właściwie, to mogłabym podpisać się pod notą wydawnicza (wreszcie!), słusznie napisali, że jest to pastisz powieści sensacyjnych i detektywistycznych, więc nie ma co się za wydawcą powtarzać. Główny bohater Belan jest postacią o osobowości ironicznej, zblazowanej i pesymistycznej. Żywcem wycięty z powieści w stylu noir. Jest to osobnik wielce poturbowany przez życie, facet po przejściach typowy nieudacznik, narażony na kontakty ze Śmiercią, kosmitami i licho wie jeszcze komu, każdemu daje radę i w ogóle Ma jednak on jedna niezwykła cechę, której brakuje w większości postaci literackich - ma niesamowity do siebie dystans i poczucie humoru. Sama powieść czyta się bardzo szybko, chwilami zdarzają się kiczowate fragmenty, ale w tym przypadku dodają one tylko smaczku, A kiedy już przekonamy się, że ten superdetektyw (gówno prawda), który pomimo wszystko i wypitych szklanek whiskey czy czego tam...

książek: 690
Elżbieta | 2015-12-06
Na półkach: Przeczytane, Ebook
Przeczytana: 06 grudnia 2015

Oj,chyba nie należało rozpoczynać poznawania twórczości Bukowskiego od tej książki.Chociaż właściwie powinnam spodziewać, że spotkanie z tego rodzaju antyliteraturą może się dla mnie skończyć totalną klapą,bo nie jest to literatura za którą przepadam.Wiem,ta książka to taki rodzaj parodii czy też pastiszu(karykatury) amerykańskich powieści detektywistycznych,a szerzej to amerykańskiego badziewia-takiego kiczu dla szerokich mas. Ale czy ja musiałam o tym jeszcze czytać,czy warto było tracić czasu na czytanie karykatury amerykańskiego kiczu?Dosyć go teraz mam wszędzie dookoła,bo nic nam Polakom tak dobrze nie wychodzi jak małpowanie innych.Gdybym mnie chociaż ta parodia chłamu rozśmieszała,gdybym się chociaż przy tym dobrze bawiła, to może bym tę stratę czasu przebolała.Owszem parę soczystych powiedzonek okraszonych wulgaryzmami,wywołało lekki uśmiech na mojej twarzy.Ale nic poza tym, tylko irytacja,że tracę czas.Szkoda,bo mam jeszcze jeden e-book tego pisarza,ale już nie mam ochoty...

książek: 1525
Felzmann | 2014-12-03
Na półkach: Przeczytane, Obyczajówka
Przeczytana: 03 grudnia 2014

Najlepsze są wstawki o bezsensie życia. Mało kto jest na tyle odważny, aby o tym głośno mówić, i za to bardzo cenię Bukowskiego.

książek: 0
| 2013-12-28
Na półkach: Przeczytane

Wstyd się przyznać, ale o twórczości Charlesa Bukowskiego dowiedziałem się dzięki systemowi rekomendacji LC. Wcześniej nazwisko tego autora nic mi nie mówiło. Podejrzewam, że książki Bukowskiego znalazły się na liście rekomendowanych pozycji, ze względu na fakt, że wśród moich ulubionych lektur widnieje „Głupcy umierają” Mario Puzo (kto nie czytał, niech żałuje). A skoro Puzo pisał o dziwkach, seksie, zdradach małżeńskich, chciwości i innych ludzkich słabościach, to ktoś uznał, że książki Bukowskiego także powinny mi się spodobać. Ale do rzeczy. Tytuł oryginału („Pulp”) nasuwa skojarzenie ze słynnym filmem „Pulp Fiction” i nie jest to jedyne podobieństwo. Obie pozycje są pastiszem lub kolażem zlepionym z ogranych wstawek wyjętych z różnych tanich kryminałów. Data powstania książki i filmu jest podobna, więc nie będę rozstrzygał, kto się na kim wzorował i kto dla kogo był inspiracją. Dość powiedzieć, że dla mnie bezapelacyjnym zwycięzcą tego porównania jest Tarantino. W „Szmirze”...

książek: 537
Kamil | 2015-02-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Szczyt

Kilka lat wstecz w upalny dzień szedłem z kolegą na zakupy i po drodze trafiliśmy na antykwariat. Wbudowany w starą kamienice, obdarte ściany, kraty w oknach, tandetny szyld. Naszą uwagę przykuł jednak właściciel tego miejsca. W środku klimat mroczny, zapach starych książek i dymu papierosów bo ten osobliwy pan w średnim wieku miał gdzieś zdrowy styl życia. Siedział za swoim biurkiem, czytał gazetę
i palił papierosa.

Na środku pomieszczenia książki rozrzucone w nieładzie niczym ciuchy w lumpeksie, na pułkach postawionych przy ścianach panował już większy porządek. Panował tam klimat rodem z filmów noir. Zaczęliśmy przeglądać książki. Wpadła mi w ręce o Mahomecie, już byłem gotów ją kupić, gdy za plecami pojawił się właściciel z papierosem w zębach i zaproponował nam Bukowskiego. „Szmirę” i „Zapiski starego~”.
W tamtym czasie Charlsa znaliśmy tyle co nic, słyszeliśmy w tracku Mes’a raz czy dwa. Starsza wersja większa niż późniejsze edycje z empiku. Zażądał za nią 30 zł. Wtedy nawet...

książek: 575
Sławomir | 2013-11-04
Na półkach: Przeczytane

Po raz kolejny sięgnąłem po Szmirę zmęczony pierdołami co poniektórych polskich autorów. Niestety tak mam, że czasem muszę odreagować czymś naprawdę dobrym. Często jest to coś Bukowskiego. Zaraziłem się nim jeszcze za komuny czytając jego opowiadania w jakiś punkowych zinach.
Szmira jest po prostu świetna. Humor, inteligencja i masę szczególnie trafnych spostrzeżeń o egzystencji ogólnie. Rzadko, a właściwie wcale, zdarza mi się czytać to samo zdanie, akapit, dwa, trzy a nawet cztery razy ponieważ tak mi się podoba. Przy lekturze Szmiry mam to co kilka albo maksymalnie kilkanaście stron. Ilekroć nie sięgnę po tą książkę daje mi ona sporo przyjemności. I co ważne - siły na czytanie tych uparcie pieprzących o niczym autorów których nazwisk tylko z litości nie wymienię.

książek: 642
Ewa-Książkówka | 2010-10-30
Na półkach: Nie posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 29 października 2010

Są takie książki, które nas po przeczytaniu ani ziębią ani grzeją...Ot, po prostu czyta się bo nie nudzą ale też nie porywają. Tak na mnie zadziałała "Szmira" Bukowskiego.

Jedynym plusem powodującym to, że lektury nie odłożyłam to poczucie humoru, które przesyca niemal każde zdanie w książce. Dowcip jest ostry i cięty dodatkowo często przesycony wulgaryzmami (niektóre określenia czy sformułowania mnie odrobinę mierziły...).
Jako atut zaliczam także mocną samokrytykę głównego bohatera bo zazwyczaj we wszelkiego rodzaju parodiach spotykałam się z jego (lub ich) totalną bezkrytycznością wobec samych siebie a tu...jest inaczej.

Podsumowując...Bardzo fajne czytadło w ramach przerywnika lub też gdy odczuwamy potrzebę "odmóżdżenia". "Szmira" zrelaksowała mnie po ciężkiej lekturze i przygotowała tym samym na jeszcze cięższą.

książek: 2143
Dorota_1988 | 2014-02-06
Przeczytana: 05 lutego 2014

Zachęcona wysoką oceną sięgnęłam po tę książkę, jednak tytuł okazał się adekwatny do treści.

zobacz kolejne z 4668 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd