Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Requiem dla snu

Wydawnictwo: Niebieska Studnia
7,65 (689 ocen i 61 opinii) Zobacz oceny
10
78
9
153
8
155
7
172
6
64
5
40
4
9
3
16
2
1
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Requiem for a Dream
data wydania
ISBN
9788360979167
liczba stron
304
słowa kluczowe
narkotyki, używki
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Natalia-Lena

Inne wydania

“Requiem dla snu” to magnetyczna opowieść o życiu na krawędzi. Trójka młodych Amerykanów, chcąc urzeczywistnić swoje marzenia, wpada na niebezpieczny pomysł handlu narkotykami. Szybko wzbogacają się, ale ich życiem zaczyna rządzić heroina. W tym samym czasie matka jednego z nich, pragnąc za wszelką cenę wystąpić w telewizyjnym show, uzależnia się od tabletek odchudzających. W 2000 roku...

“Requiem dla snu” to magnetyczna opowieść o życiu na krawędzi. Trójka młodych Amerykanów, chcąc urzeczywistnić swoje marzenia, wpada na niebezpieczny pomysł handlu narkotykami. Szybko wzbogacają się, ale ich życiem zaczyna rządzić heroina. W tym samym czasie matka jednego z nich, pragnąc za wszelką cenę wystąpić w telewizyjnym show, uzależnia się od tabletek odchudzających.

W 2000 roku “Requiem dla snu” doczekało się ekranizacji wyreżyserowanej przez Darrena Aronofsky’ego. Film zdobył dwadzieścia nagród. Doceniony został także Hubert Selby współpracujący z Aronofskym przy pisaniu scenariusza.

 

źródło opisu: www.niebieskastudnia.pl

źródło okładki: www.niebieskastudnia.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (3814)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 263
pkostek | 2010-09-10
Na półkach: Ulubione, Przeczytane

Książka "Requiem dla sny" Shelby'ego w języku polskim wyszła stosunkowo niedawno. Przypuszczam, że większość ludzi zaznajomiona lub sięgająca po tę lekturę wcześniej widziała film o tytule takim samym jak książka. Osobiście jestem jedną z taki właśnie osób.

Sięgnąłem po ten tytuł uprzednio zapoznawszy się z życiorysem nie tak dawno zmarłego autora. Dowiedziałem się podczas lektury jego pobieżnej biografii, że jego doświadczenie w pisaniu książek było znikome a sam był wieloletnim heroinistą.

Książka jest napisana nietuzinkowo. Dialogi wymieszane z opisami często są oddzielane jedynie przecinkiem. Wypowiedziane kwestie nie są do nikogo przyporządkowane. Osobę mówiącą można rozpoznać jedynie dzięki dedukcji oraz charakterystycznych zwrotach którymi każdy bohater książki się posługuje. Mimo, że taki sposób pisania sugeruje zagmatwanie i niezrozumienie, czyta się to bez większych problemów. Dzięki tej stylistyce wręcz czuje się dezorientacje dominującą w życiu osoby...

książek: 519
Kamelinium Apogeum | 2010-11-26
Na półkach: Przeczytane, Własne
Przeczytana: 26 listopada 2010

„Requiem dla snu” już od pierwszych wersów oszałamia Czytelnika. Nie jesteśmy jeszcze zbyt dobrze zapoznani z historią a już leżymy na podłodze i kwiczymy..

W książce nie ma miejsca na dialogi. To znaczy-dialogi są. Pełne emocji, gładkie, proste i nieprzerysowane, ale trudno odnaleźć je w gąszczu myśli bohaterów, opisów scen i narratora powieści.

Jest to druga powieść pisana w tak specyficzny sposób. Gdzie na myślniki ( klasycznie każdy dialog zaczyna się od tegoż znaku) nie ma miejsca. Trzeba po prostu chłonąć książkę całą osobą, wczuć się w psychikę bohaterów, i poczuć kiedy dana osoba myśli bądź mówi.. Pozwala to wchłonąć się w historię całkowicie. Co prawda-na początku jest ciężko. Jednak po 70 stronie zaczęłam poznawać poszczególne psychiki i później dialogi już nie były dla mnie problemem..

A historia?

Poznajemy Harre’go i jego matkę Sarę Goldfarb. Harry uzależniony jest od heroiny, a jego mama, początkowo od telewizji. Ona-owdowiała staruszka, z nadwagą, żyjąca tylko by...

książek: 1039
marlen | 2013-04-01
Na półkach: Przeczytane, 2013
Przeczytana: kwiecień 2013

Jestem chyba jedną z niewielu osób, które nie oglądały filmu nakręconego na podstawie tej książki. Może to i lepiej, nie jestem narażona na nieustanne porównywanie książka-film, którego ciężko jest się wyzbyć przy czytaniu książki po obejrzeniu filmu i vice versa.

Co uderza czytelnika już na pierwszej stronie? Sposób pisania. Nie nazwałabym tego stylem, ile sposobem właśnie. Wszyscy jesteśmy przyzwyczajeni do standardowego układu: jeśli dialog, to od kolejnej linijki tekstu, myślnik, wypowiedź; jeśli myśli bohatera, to cudzysłów. W tej książce autor specjalnie ominął te konstrukcje i jest to jak najbardziej usprawiedliwione i "na miejscu". Wszechobecna dezorientacja, pomieszanie z poplątaniem, wartki ciąg myśli bohaterów połączony z wydarzeniami przedstawianymi przez narratora, niezakłócony żadnymi zbędnymi znakami interpunkcyjnymi. Nie da się zaprzeczyć, początkowo to męczy, irytuje, miesza w głowie. Ale jest to potrzebne, bo w jakiż inny sposób można poznać tok myślenia, to co...

książek: 661
Karolina | 2013-02-18
Na półkach: Posiadam, Przeczytane, Ulubione, 2013
Przeczytana: 06 lutego 2013

Doskonałe!
Oglądając film miałam ochotę wyjść z kina przy finałowych scenach. Zgodnie twierdziliśmy wówczas, że zamiast pogadanek o narkotykach, w szkołach powinni serwować ten film. Uderzał on drastycznymi obrazami, grał na emocjach silniej niż można było przypuszczać. Ale w końcu to Aronofsky.

Jako że uważam film za arcydzieło, z lekką dozą nieśmiałości sięgnęłam po literacki pierwowzór. Okazuje się jednak, że jest równie doskonały. Książka nie jest napisana przyjaznym językiem. Bije od niej chaos, momentami trudno się zorientować co jest dialogiem, co dzieje się w głowie bohaterów, a co jest zwykłą obserwacją bądź typową narracją. Wszystko zlewa się w jedno. Zanikają wszelkie granice. Rozpoczyna się leniwie, by ze strony na stronę przyspieszać. Wiadomo w jakim kierunku podążają chcąc nie chcąc bohaterowie książki. Chciałoby się jednego z drugim chwycić za kołnierz, potrząsnąć, dać w mordę, żeby tylko przez chwilę na siebie spojrzeli z boku. Ale nie. Jako obserwatorzy możemy...

książek: 281
Stebbins | 2016-08-16

Według słownika języka polskiego słowo „requiem” posiada dwa znaczenia – pierwsze to msza za zmarłych, drugie – kościelna pieśń żałobna. Do omawianego tutaj utworu bardziej pasuje drugie ze znaczeń, można je odnieść zarówno do autora powieści, jak i bohaterów w niej występujących. Hubert Selby Jr nie jest pisarzem specjalnie w Polsce popularnym, bo i dlaczego miałby być? Na koncie ma co prawda kilka powieści, ale raptem dwie z nich przebiły się do szerszego grona odbiorców. Sam autor również nie był wzorem do naśladowania. Po przerwanej edukacji i kilku życiowych perturbacjach postanowił zostać pisarzem. I w zasadzie nawet mu to wyszło, wielu uważa jego dzieła za kultowe, porównując twórczość Selby’ego do pisarstwa Huntera S. Thompsona (Lęk i odraza w Las Vegas) czy Williama Sewarda Burroughsa (Nagi lunch). Najbardziej znane utwory całej trójki to powieści specyficzne, przygniatające oraz prawdziwe, a to dlatego, że są to poniekąd zapiski z własnego życia, z własnych doświadczeń....

książek: 625
flameleaf | 2013-09-10
Na półkach: Przeczytane

Świat Sary Goldfarb sprawia wrażenie klaustrofobicznego: sprowadza się do włączenia telewizora, złapania słoneczka i zażycia tabletek(w dalszej fazie). Nie wiemy jaka była kiedyś, jeszcze za życia męża, poznajemy ją dopiero w momencie, gdy otrzymuje wiadomość, że weźmie udział w teleturnieju telewizyjnym. Choć od lat zapatrzona jest w szklany ekran i zdaje się, że jest to jej jedyną obsesją, wkrótce okazuje się, że popada też w inną. Ogarnięta chorobliwą nadzieją na występ w telewizji, farbuje włosy na rudo i próbuje przejść na dietę by wcisnąć się w czerwoną sukienkę, w którą ubrana była na bar micwie swojego syna Harry'ego. Gdy dieta nie przynosi efektów, otrzymuje od lekarza tabletki, które okazują się psychotropami.
A to dopiero początek szaleńczej walki, która toczy się w jej umyśle, z pozoru prostej, w istocie destrukcyjnej i przerażającej.

Równolegle do wydarzeń mających miejsce w domu matki, jej syn jest już za pan brat z nałogiem. Gdy wszystko przybiera na sile, on nadal...

książek: 627
Adrian-O | 2013-03-28
Przeczytana: 28 marca 2013

Znowu mnie po lekturze odkorbiło!! znowu po tym samym autorze!! -UWAŻAJ!- Normalnie odpał dżim! że życie to kchurwa nie pudełko czekoladek każdy wie! A u Selby'ego rzeczywistość nieustannie gwałci nadzieję, a snami i marzeniami podciera tyłek. Jak to w życiu bywa po haju przychodzi zjazd, po pijaństwie kac, a po pudle czekoladek zatwardzenie...

Dzięki Darren, że mi przedstawiłeś (i film i autora), dzięki Ellen bejbe (innej Sary nie ma!), dzięki Niebieska Studnio że wydałaś i kchurwa wydawaj dalej - takich lektur z halogenem szukać!!

książek: 999
Ilona | 2011-07-04
Na półkach: Posiadam, Ulubione, Przeczytane, 2011
Przeczytana: 15 lipca 2011

Ja przeczytałam opinię Darrena Afronofsky'ego i od razu wiedziałam, że po nią sięgnę, żadne inne słowa nie zachęciłyby mnie bardziej! Powiedział o niej mianowicie: Musiałem zrobić film na podstawie tej powieści, gdyż słowa aż palą jej stronice"

Według mnie ksiązka jest ... żywa? Realna? Przeżywam losy tych bohaterów jakby to byli moi przyjaciele, cierpię razem z nimi, chce mi się wymiotować, kiedy i oni to robią. Nie wiem jak mam Was inaczej zachęcić, nie odnajduję odpowiednich słów na opisanie tej książki. FENOMEN, jednym słowem.

To naprawdę czuć... Cudowne uczucie, kiedy czytając tą smutnę historię masz ochotę wrzeszczeć, płakać razem z jej bohaterami...

książek: 928
ravenstag | 2011-05-06
Na półkach: W Kolekcji, Przeczytane
Przeczytana: 06 maja 2011

Moje oczekiwania co do tej powieści kompletnie rozminęły się z rzeczywistością (zapewne przez perfekcyjny film Aronofsky'ego). Piszę rozminęły - bo nie zderzyły. Nie boli mnie to. Ale i nie rozczarowuje. Jestem w szoku - ale pozytywnym. Autor tak zgrabnie przeskakuje od klasycznej mowy podwórzowej (dlatego ha ha kchurwa, sklej piątkę Hubert-Love bejbe!) do liryzmu gdzie przyćmione światło odbija się refleksami w idealnej czerni jej włosów (... normalnie aż to widzę ...), że zastanawiam się: jak to w ogóle możliwe?! Nie wiem czy ten bezład można nazwać stylem, ale śmiało kupuję półkilowy klocek tego towaru. Dla mnie dy-na-mit.

Potwierdzam słowa czytelnika pkostka (mogę to tak odmienić? :)) - wątek nastawienia "normalnych" ludzi do uzależnionych jest bez wątpienia mocną stroną tej powieści. Ile jest naprawdę człowieka w człowieku, hm?

książek: 665
lullaby96 | 2015-05-31
Przeczytana: 31 maja 2015

Książka jest dopełnieniem wszystkiego, co wiele osób widziało w filmie. Nie żałuję, że najpierw widziałam film, a dopiero teraz udało mi się przeczytać książki, ponieważ jedno dopełnia drugie. Film został świetnie wyreżyserowany i oddaje nastrój, ale książka pozwala nam poznać wewnętrzne myśli, emocje i rozterki bohaterów. Wstyd który odczuwają, świadomość uzależnienia, którą próbują wyprzeć.
Książka z pozoru wydaje się strasznie chaotyczna, ponieważ dialog zlewa się z narracją, wręcz przeplata się jeden przed drugi, co zmusza do myślenia, kto co mówi i czego pragnie. Książka nie należy do łatwych. Jej odbiór już sam w sobie jest trudny, a treść też nie należy do przyjemnych w odbiorze. Momentami sama łapałam się za żołądek odczuwając mdłości przy czytanych fragmentach. Książka jest zdecydowanie dla osób o mocnych nerwach, bo jest o wiele mocniejsza niż to, co można obejrzeć na filmie.

zobacz kolejne z 3804 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd