Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dziennik rumowy

Tłumaczenie: Krzysztof Skonieczny
Wydawnictwo: Niebieska Studnia
6,63 (410 ocen i 34 opinie) Zobacz oceny
10
16
9
22
8
52
7
134
6
116
5
48
4
12
3
6
2
2
1
2
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Rum Diary
data wydania
ISBN
978-83-609-7915-0
liczba stron
240
słowa kluczowe
thompson, gonzo, dziennikarstwo
język
polski
dodała
xhsjja

Autor „Lęku i odrazy w Las Vegas” w opartym na wątkach autobiograficznych „Dzienniku rumowym” opowiada o wielkomiejskim dziennikarzu, Paulu Kempie, który porzuca Nowy Jork, pakuje trzydzieści lat swojego życia w dwa worki marynarskie i wyjeżdża na Karaiby. Tam rozpoczyna pracę w podupadającej gazecie, wśród innych nieudaczników, włóczęgów i wariatów. Na podstawie książki powstał film pod tym...

Autor „Lęku i odrazy w Las Vegas” w opartym na wątkach autobiograficznych „Dzienniku rumowym” opowiada o wielkomiejskim dziennikarzu, Paulu Kempie, który porzuca Nowy Jork, pakuje trzydzieści lat swojego życia w dwa worki marynarskie i wyjeżdża na Karaiby. Tam rozpoczyna pracę w podupadającej gazecie, wśród innych nieudaczników, włóczęgów i wariatów.

Na podstawie książki powstał film pod tym samym tytułem. Europejska premiera „Dziennika rumowego” przewidziana jest na jesień tego roku. W głównej roli, tak jak w wypadku „Las Vegas Parano”, wystąpi Johny Depp.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1064)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 582
zabielka | 2013-10-16

ciekawa i szalona. polecam

książek: 4787
orchisss | 2012-01-15
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 15 stycznia 2012

Przyznam szczerze, że impuls, który skłonił mnie do przeczytania tej książki był zadziwiający. I troszkę wstydliwy. Dlaczego? Bo wykazałam się pewną ignorancją. Dałam się totalnie ponieść tytułowi. Już nawet nie okładce. Sam tytuł zadziałał na mnie pozytywną konotacją i skusiłam się. Biorąc pod uwagę ten aspekt - nie zawiodłam się. Polscy tłumacze tytułów filmowych już nieraz igrali z ogniem. Ekranizacja powieści z jedynym słusznym Johnnym Deppem, brzmiąca w oryginale (zarówno film, jak i książka) "The Rum Diary" do polskich kin trafiła pod mało zgrabnym tytułem "Dziennik zakrapiany rumem". Otóż kochani - w książce rumu jest tyle, że dużo lepszym tytułem byłoby "Dziennik zalany rumem".

O czym historia? Dziennikarz Paul Kemp, 32-latek, nie do końca mający pomysł na siebie i swoje życie trafia do Portoryko, jako dziennikarz lokalnego dziennika pisanego w języku angielskim. Na miejscu okazuje się, że redakcja to kłębek degeneratów, nerwusów i alkoholików, którzy w pracy zjawiają się...

książek: 661
Karolina | 2012-01-23
Na półkach: Posiadam, Przeczytane, 2012
Przeczytana: 22 stycznia 2012

'Dziennik rumowy' jest pierwszą książką Huntera S. Thompsona, po która sięgnęłam. Książka opowiada o 32-letnim reporterze, którego los rzuca to tu, to tam. Poszukuje swojego miejsca na ziemi, ale tak naprawdę ani nie wie czego chce, ani mu się tak naprawdę nie chce dowiedzieć czego mógłby chcieć w przyszłości (gdzie mieszkać, gdzie pracować, z kim żyć, co robić).
Bohater ląduje w San Juan - pięknej wysepce na Karaibach. Jednak zamiast cieszyć się okolicznościami rajskiej wysepki, wiedzie życie w zgoła innych warunkach. Otoczony degeneratami i pijakami, znudzony sączy rum szklanka po szklance. Wdaje się w bijatyki, utarczki. I nawet miewa przebłyski, że chciałby robić coś innego, ale potem znowu sięga po rum i powraca do swojej rutyny.
Historia, podobno, ma wątki autobiograficzne, ale generalnie w swym wydźwięku smutna. Bardzo Amerykańska. Czyta się dobrze, ale zabrakło chyba głębi.

Ogólnie - godna polecenia, ale bez zachwytów.

książek: 153
Michał | 2011-05-09
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 2011 rok

Na wstępie chciałbym zaznaczyć, że tytuł nie jest żadną metaforą (zresztą każdy kto zna autora wie, że tytuł trzeba czytać dosłownie) - przez losy bohaterów non stop przewija się alkohol w ilościach hurtowych. Jest to taka miła odmiana po "Lęk i odraza w Las Vegas", której strony wypełnione są oprócz oczywiście lęku i odrazy ogromnymi ilościami różnorodnych narkotyków. "Dziennik rumowy" opowiada o losach amerykańskiego dziennikarza Paula Kempa, który przyjeżdża do Puerto Rico pracować w chylącej się ku upadkowi anglojęzycznej gazecie "Daily News". Większość czasu Paul wraz z kolegami z redakcji spędza jednak nie na wytężonej pracy nad kolejnymi artykułami, lecz na przesiadywaniu w różnorakich knajpach (głównie u Ala) i piciu niezliczonych litrów rumu. Dodatkowo Kemp wplątuje się w problematyczny trójkąt miłosny, w skład którego wchodzą: porywczy i skory do dawania ludziom w mordę kolega z redakcji o imieniu Yeamon oraz jego wybranka, Chenault. Przesiadywanie u Ala, picie rumu,...

książek: 743
Przymrozkowa | 2012-07-24
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 21 lipca 2012

Przeczytany z dużą przyjemnością Dziennik posiada wartką akcję i niezliczoną ilość użycia słowa 'rum', omija nas jednak ból głowy, niekoniecznie zaś bohaterów. Książka jest z zadziorem, ale lektura pozostaje lekka. Nie spodziewałam się refleksji, ale pojawiły się nieproszone. Gorąco (jak na Karaiby przystało) polecam!

książek: 627
Adrian-O | 2013-05-09
Na półkach: Przeczytane, Mam
Przeczytana: 08 stycznia 2013

To niby pierwsza powieść autora "Lęku i odrazy w Las Vegas", jedynie wydana jako ostatnia. To czuć, i szczerze powiedziawszy spodziewałem się więcej, wręcz znacznie więcej. Nawet ilości spożywanego alkoholu nie przerażają, bo znacznie większych ilości zaznałem na trzydniowym ukraińskim weselu.
Brakuje tej iskry czystego szaleństwa która, aż rozsadza "Lęk i odrazę...". Stąd moja refleksja czyżby Hunter'a natchnęło po tym jak po powrocie z San Juan alkoholem zaczął inne specyfiki zażywać?

Czysto biograficzna opowieść jak na kacu człowieka refleksje dopadają po nocach umiarkowanych wariactw... Jedynie tych Karaibów żal.

książek: 282
Bandziorno | 2015-02-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 lutego 2015

Thompson ma niesamowity talent do opowiadania historii. Najwyraźniej widać to po konstrukcji jego książek, które mimo galopującej akcji i ogólnego chaosu zawsze pod koniec mają zgrabnie opisany moment wyciszenia i refleksji głównego bohatera. Po nim następuje podsumowanie akcji i zakończenie, którego atmosfera sprawia, że poznalibyśmy je nawet nie wiedząc, ile stron pozostało do końca.

książek: 202
Marta | 2016-07-20
Na półkach: Przeczytane

Rytm Puerto Rico i całych Karaibów uchwycony w punkt. Jednak po przeczytaniu Lęku i odrazy spodziewałam się po tej powieści znacznie znacznie więcej. Czyta się ją znakomicie, puls, rytm i opisy przyrody, klimatu miast jest wprost wspaniały, jednak losy bohaterów sprawiają, że człowiek czuje tylko niesmak i żal. Niesmak, że istnieją ludzie którzy maja świat u stóp nie potrafią tego dostrzec i tego wykorzystać. Szczerze to aż nie chce mi się tego komentować. Puerto Rico zawsze kojarzyło mi się z czymś tak egzotycznym. mistycznym i wspaniałym, że wolę je kojarzyć z Vają con dios niż z ta powieść i tak niech zostanie. Cóż więc opisy miejsc i klimat pięknie uchwycony, jedyne co mogę powiedzieć że skoro jest to oparte na wątkach autobiogragicznych to żal mi Huntera i nie dziwie się ze walnął sobie w łeb.

książek: 1319
tyberiusz | 2014-05-13
Na półkach: Ulubione, Przeczytane, Posiadam

Była ich cała plejada - od rzeczywiście utalentowanych i uczciwych ludzi po degeneratów i nieudaczników, którzy z ledwością potrafili napisać tekst na pocztówce. Dziwacy, zbiedzy i niebezpieczne moczymordy, kubański złodziejaszek noszący pistolet pod pachą, meksykański półgłówek molestujący małe dzieci, alfonsi i pederaści oraz wrzody ludzkości najprzeróżniejszych rodzajów - w większości pracowali tylko tyle, by zarobić na kilka drinków i bilet lotniczy. (autor)

książek: 521
atti | 2011-10-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 października 2011

Jeżeli ktoś spodziewa się podobnej "jazdy" jaką zafundował nam Thompson w Fear and Loathing in Las Vegas na pewno będzie w pewien sposób zawiedziony.

Nasz bohater jest dziennikarzem bez polotu, nie może odnaleźć się w miejscu do którego trafił; nie może zresztą odnaleźć się w żadnym miejscu, bo nigdzie nie poczuje się prawdziwie szczęśliwy. Zazwyczaj bywa więc w złym miejscu o złym czasie, trafiając między burdy i konflikty. W gruncie rzeczy ponieważ wszystko traktuje bez większej pasji i zaangażowania, toteż przez cały czas sączy rum, to w barze, to na plaży, to w samochodzie, to w pracy... i sącząc ten rum nadal nie dochodzi do żadnych konstruktywnych wniosków. Wszystko dzieje się bezsensownie - chociaż przecież można wykazać sens jego istnienia i zajęć - tak samo jak bezsensownie toczą się życia jego kolegów, tak samo jak nasze życia. I kiedy w końcu sytuacja przymusi naszego bohatera do zmiany swojego miejsca zamieszkania, jestem pewna, że nie będzie się tam działo nic...

zobacz kolejne z 1054 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
W drogę z plecakiem

Dla tych, którzy planują wędrówkę z plecakiem i sami nie wiedzą, dokąd zaprowadzi ich droga i dla tych, którzy od zawsze marzą o takiej wyprawie, ale jeszcze się nie zdecydowali jej urzeczywistnić – zestawienie książek o backpackerach. O tych, którzy rzucili wszystko i pojechali gdzieś za cały dobytek mając swój wypchany plecak. 


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd