Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dom nad Oniego

Cykl: Dziennik Północny (tom 1)
Wydawnictwo: Noir sur Blanc
6,88 (95 ocen i 15 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
7
8
16
7
35
6
16
5
10
4
4
3
2
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
83-7392-147-8
liczba stron
210
język
polski
dodał
Adam B

W Domu nad Oniego Mariusz Wilk oprowadza czytelnika po magicznym świecie Północy. Tym razem t r o p a zawiodła Autora do Karelii, do starego, obmywanego falami jeziora Oniego domu, który ożywia zamieszkujący w nim człowiek. Książka — napisana przy jednym z trzydziestu siedmiu okien tego niezwykłego domu — to osobisty pamiętnik-esej, w którym Autor sugestywnie i głęboko, barwnym, wyrosłym z...

W Domu nad Oniego Mariusz Wilk oprowadza czytelnika po magicznym świecie Północy. Tym razem t r o p a zawiodła Autora do Karelii, do starego, obmywanego falami jeziora Oniego domu, który ożywia zamieszkujący w nim człowiek. Książka — napisana przy jednym z trzydziestu siedmiu okien tego niezwykłego domu — to osobisty pamiętnik-esej, w którym Autor sugestywnie i głęboko, barwnym, wyrosłym z archaicznej wspólnoty rosyjskich i polskich znaczeń językiem pisze o wszystkim, czego doświadczył — od zmagań z naturą, przez spotkania z ludźmi, po fascynację kulturą japońską. Dziwna, niejednoznaczna rzeczywistość Północy, istniejąca na granicy tego, co swoje i tego, co obce, jest dla Autora przedmiotem zauroczenia i namiętności. Pozwala inaczej spojrzeć na świat — bo każdy szczegół odkrytego przez Wilka „peryferyjnego centrum” zbliża do tego, co najbardziej nieuchwytne.

Dom nad Oniego otwiera kilkutomowy Dziennik Północy. Kolejny tom opowiadał będzie o nieznanej cywilizacji Saamów.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (258)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 3406
Monika | 2015-02-09
Przeczytana: 01 lutego 2015

Podeszłam do książki z dużym optymizmem i przekonaniem, że będą to moje klimaty. Niestety, nie były.
Książka z pewnością jest dobra, ale wybitnie nie w moim guście.

książek: 508
Russkaya | 2014-06-04

Nikt nie pisze o Rosji tak jak Wilk - a szkoda. Bez zadęcia, bez wielkości "polskiego pana", z pokorą dla kraju, jego natury, jego bogatej tradycji, różnorodnych mieszkańców, z szacunkiem dla różnych postaw... Tego mi na półce "książki o Rosji" brakowało.
Zachwycające, a polsko-rosyjski język autora - nieważne, czy jest kreacją, czy całkiem naturalnym stylem Wilka - kusi niezwykłością. Polecam każdemu, kogo zmęczyła rusofobiczna histeria.

książek: 382
wiesia | 2013-11-04
Na półkach: Przeczytane

Mariusz Wilk po 1989 roku porzucił cywilizację. Najpierw przez kilka lat mieszkał na Wyspach Sołowieckich, potem przeniósł się nad Jezioro Onieżskie do wsi Konda Bierieżna. „Dom nad Oniego” zawiera zapiski z lat 2003-2005.

Autor przybliża czytelnikowi Karelię i Zaonieże nie tylko poprzez własne obserwacje. Stwierdza: „Pisząc o Północy, sięgam do różnych źródeł (często są to zatęchłe książki, od lat nieczytane) i nierzadko cytuję opinie autorów – uczonych, zesłańców, włóczęgów…”. Znaleźć więc można w Dzienniku Północy wiele interesujących rozważań na temat literatury, ekologii, polityki, obyczajów.

Autor mocno sympatyzuje z osobami, które próbują zachować czy na nowo odtworzyć tradycje tego odległego zakątka Rosji. Nie ma zbyt wielu zapaleńców, dla których maslenica, pluszczycha czy skomorochy to wciąż aktualne terminy związane z zapustami czy powitaniem wiosny.

Mariusz Wilk pokazuje, że można obejść się bez radia, telewizji i prasy… ale bez pieczki już się nie da. Dlatego w...

książek: 1433
shuchong | 2013-02-04
Na półkach: Przeczytane

Nie wiem co myśleć o tej książce. Fascynujący jest świat, o który można się otrzeć obcując z nią. Zachwyciła mnie karelska przyroda, sam sposób życia, tak, wydawałoby się, niemożliwy dzisiaj, tak egzotyczny - choć rosyjska północ nie jest miejscem, które pierwsze przychodzi na myśl gdy myśli się o egzotyce. Lektura bez wątpienia poszerza horyzonty.

Ale strasznie nie podobał mi się język "Dziennika". Archaizmy pasują tu jak pięść do nosa... W moim, całkowicie subiektywnym, odczciu trąci to jakimś manieryzmem. Ani autor nie jest tak stary, ani kraina ruskiej, zapomnianej przez boga, mroźnej wsi nie kojarzy się nijak z przedwojenną polszczyzną. Stylizacja języka na ludowy, prosty i wiejski z rusycyzmami (które do "Dziennika" dla odmiany bardzo pasują) pozwoliła by chyba uniknąć efektu tej dziwnej sztuczności.
Tuszę, iż zrozumiale się wyrażam, khem, khem.

Przyjemność z lektury psuje też nieco nieznośny momentami egocentryzm i wszechwiedza autora. Oj, jak się źle czyta rozdziały, w...

książek: 186
mythirdhouse | 2011-09-17
Przeczytana: 17 września 2011

"Dom nad Oniego" to opowieść o północnej Rosji widziana z perspektywy obcokrajowca. Z drugiej strony, miałam wrażenie, że obcokrajowcem autor czuje się w swojej ojczyźnie - Polsce.
Mariusz Wilk zamieszkał nad jeziorem Oniego, pośród zapomnianych okolic pokrytych wysokim śniegiem w zimie i tam czuje się jak w domu. Właśnie to ujęło mnie w tej książce - przywiązanie do miejsca i ogromna wiedza na jego temat, to już praktycznie zakorzenienie.
Książka ogólnie mnie nie porwała, doceniam jedynie kilka smaczków, m.in. opis wyłaniającego się krajobrazu gdy przychodzi dzień nad jeziorem Oniego, czy specyficzny język tej powieści.
Jeśli ktoś szuka wytchnienia, ucieczki od bezlitosnej, ciągle za czymś goniącej cywilizacji, ta książka jest do tego idealna.

książek: 380
Marek | 2011-11-20
Przeczytana: 20 listopada 2011

Warto pójść tropą z Wilkiem bo nie tylko poznajemy Rosję. Oczywiście ona nas intryguje i zaciekawia jeszcze bardziej, ale w tych książkach jest coś więcej. Tajemnica którą odkrywamy (albo nie)w literaturze, na każdej odczytywanej stronie. A kończąc ostatnie zdanie ma się ochotę nieomal natychmiast, zacząć od początku. Kilka dni temu zamówiłem już"Tropami rena"...

książek: 1294
Joanna2012 | 2014-03-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 marca 2014

Po książkę sięgnęłam zachęcona przez członkinie Dyskusyjnego Klubu Książki. „Dom nad Oniego” to specyficzny , poetycki dziennik-esej Mariusza Wilka, zapis jego pobytu w starym domu o 37 oknach spoglądających na tytułowe jezioro Oniego w odległej Karelii. Opisuje w nim zmagania z naturą, z innym podejściem tamtejszych ludzi do życia, a czyni to nieśpiesznie i nadzwyczaj poetycko wyjaśniając że: „[…] w obraz za oknem wchodzić należy powoli, aby pojąć grę światła w wodzie w zależności od pory roku, zachmurzenia nieba, czasu dnia. I zapachów z dworu warto się uczyć nieśpiesznie, by nie bajać o marihuanie tam, gdzie rosną zwyczajne konopie.” O ludziach wypowiada się z szacunkiem i… pokorą mówiąc, że „Ludzi także pierwej wypada poznać, żeby zrozumieć nie tyle o czym mówią, gdy wypiją, lecz także to, o czym milczą, gdy są trzeźwi.” Nie brak przy tym realistycznych obrazków takich jak naprawa pieca czy próba doprowadzenia do Kondy Biereżnej prądu. Niesiony potrzebą odremontowania pieca...

książek: 59
126powodów | 2014-04-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 kwietnia 2014

Wartościowa lektura, poszerzająca horyzonty, skłaniająca do poszukiwań innych dzienników z dalekiej Północy.
Wilk niekiedy irytuje mnogością wymienianych nazwisk, odniesień - ktoś, kto nie jest wystarczająco kompetentny, ktoś kto... nie jest samym autorem... będzie miał niekiedy problem ze skupieniem uwagi, z odczytaniem treści. Językowe wtrącenia, które nie są rusycyzmami, a zaszłościami językowymi, np. wspomniane tu przez kogoś "tuszę" również są niekorzystne; ja bardziej skupiałam się wtedy na samych słowach, a nie niesionych przez nie znaczeniach.

książek: 234
COMPOSmentis | 2013-08-21
Na półkach: Przeczytane

Chyba mi się podobało. Bo jest o tym co lubię i pamiętam okładkę. Nie mogę sobie za to przypomnieć nijak żadnego szczególnego fragmentu z tej książki. Czytana dawno temu, ale i dawniejsze zdażało mi się pamiętać... Zatem chyba na tak, choć lepiej odświeżyć, żeby się upewnić... tylko że nie mam na połce, czyli może na nie? Przecież to co warto odświeżać zatrzymuję. Czarna dziura. Dla rozgrzeszenia kupić i przeczytać coś innego Wilka.

książek: 9
Adam | 2010-10-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2008 rok

Pamiętam, że zrobiła na nie tak wielkie wrażenie, że jest na półce "na pewno do przeczytania ponownego".

zobacz kolejne z 248 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd