Wilczy notes

Wydawnictwo: Noir sur Blanc
7,14 (137 ocen i 15 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
17
8
26
7
53
6
26
5
7
4
3
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788373922310
liczba stron
216
słowa kluczowe
Literatura drogi, pamiętnik, Rosja
język
polski
dodał
Adam B

Wilczy notes to pierwsza książka Mariusza Wilka o Rosji (ukazała się w 1998 r.). Dokładnie – o Sołowkach, wyspach na Morzu Białym. W carskiej Rosji zsyłano tam więźniów politycznych, ZSRR tę tradycję kontynuowało, tworząc na Sołowkach jeden ze sławniejszych gułagów. Dla Wilka Sołowki są kwintesencją Rosji. Tutaj można wzrokiem objąć procesy, które tam, w Rosji, zachodzą na ogromnych obszarach...

Wilczy notes to pierwsza książka Mariusza Wilka o Rosji (ukazała się w 1998 r.). Dokładnie – o Sołowkach, wyspach na Morzu Białym. W carskiej Rosji zsyłano tam więźniów politycznych, ZSRR tę tradycję kontynuowało, tworząc na Sołowkach jeden ze sławniejszych gułagów. Dla Wilka Sołowki są kwintesencją Rosji. Tutaj można wzrokiem objąć procesy, które tam, w Rosji, zachodzą na ogromnych obszarach i dlatego są trudno uchwytne. Na Sołowkach widać Rosję w miniaturze, jak na dłoni: jest i władza, i cerkiew, i kultura w muzeum, maleńki biznes i swojska mafijka, jest i szpital, i szkoła muzyczna, i bycza ferma, i prywatne krowy, i przedsiębiorstwo leśne, i nieduża fabryczka agar-agaru, jest milicja i areszt, jeno sąd bywa rzadko, czasami przylatuje. (…) Tylko służby komunalne są w zaniku, za to nieźle rozwinięto kłusownictwo. Kipią wreszcie na Sołowkach namiętności damsko-męskie, trwają swary polityczne w bani, zaś legendarne ruskie pijaństwo przybrało apokaliptyczne rozmiary. Wystarczy więc usiąść na przyzbie domu, plecami się oprzeć o drewnianą ścianę, rozgrzaną wiosennym słońcem, myśli puścić, niechaj same się marszczą, i patrzeć, i słuchać, i milczeć.

Wilczy notes wydany po raz pierwszy w roku 1998 był swoistym wstrząsem – oto pojawił się ktoś, kto o Rosji mówi zupełnie inaczej, a przy tym wie, co mówi - ponieważ jest stamtąd. Oczywiście, można się z Wilkiem nie zgadzać, ale zawsze warto z nim podyskutować.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (378)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 797
utracjusz | 2018-01-15
Na półkach: Przeczytane

Rosja. Stan umysłu. Kraj, którego cudzoziemiec nie zrozumie. Tę tezę uczynił Mariusz Wilk mottem swego „Wilczego notesu”, a w toku opowieści wielokrotnie dowiódł jej prawdziwości. A jednak w prywatnym wymiarze postanowił ją obejść, skoro znieść się jej da. Eksperyment swój przeprowadził na jedyny możliwy sposób – postanowił w Rosji zamieszkać.

Rosyjskość to w ogóle pojęcie bardziej wyczuwalne niż definiowalne, ze sławetną duszą rosyjską najłatwiej jest nam spotkać się pośrednio, dzięki lekturze Czechowa, Gogola, Bunina, Lermontowa, Turgieniewa. Ten, przyznaję, nieco tendencyjny dobór nazwisk ma nam uświadomić jedno. Najbardziej rosyjskie nie są wcale Moskwa czy Sankt Petersburg. Najbardziej rosyjska jest prowincja.

Z tego właśnie założenia wyszedł Wilk, osiadając na położonych na Morzu Białym Wyspach Sołowieckich, od wieków odciętych od świata przez większą część roku. Jeszcze u schyłku średniowiecza prawosławni mnisi założyli tu ufortyfikowany klasztor, gdzie niewygodnych dla...

książek: 1283
Medellin | 2015-03-08
Przeczytana: 24 lutego 2015

Mam ogromną słabość do Dalekiej Północy, a zwłaszcza rosyjskiej Arktyki. "Wilczy notes" to lektura idealna do zaspokojenia mojego głodu wiedzy o części tego regionu. Mariusz Wilk ukazuje Wyspy Sołowieckie nie tylko przez pryzmat obozów, ale także przedstawia codzienne życie archipelagu oraz historie życia zwykłych jego mieszkańców... Chociaż chyba żaden z nich taki zwykły nie jest. Aż roi się tam od wszelkiej maści oryginałów z przeszłością nadającą się na kilka biografii.

Dla mnie wisienką na torcie był opis półwyspu Kanin, a zwłaszcza osady na przylądku Kanin Nos. Właściwie, to nie spotkałem nigdzie w literaturze opisów tego tajemniczego obszaru. (Będę ogromnie wdzięczny za informacje o jakichkolwiek innych książkach opisujących wybrzeża europejskiej części rosyjskiej Arktyki).

Skoro była mowa o wisience, to i o zakalcu wspomnę. :) Dość długo nie mogłem przyzwyczaić się do języka, jakim "Wilczy notes" jest napisany. Rozumiem zamiar autora żeby przybliżyć czytelnikom rusycyzmy...

książek: 1900
Agnieszek | 2015-09-05
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 05 września 2015

Jest tu wszystko, co u Wilka cenię: plastyczność, zaduma, rozlewność, meandrowanie, swoisty, moim zdaniem akuratny, język.
I pokora.

Będę wracać - jest do czego.

książek: 74
Izabela | 2014-02-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 stycznia 2014

Całej książki jeszcze raz bym nie przeczytała, ale do fragmentów bym jeszcze mogła wrócić, owszem. Nie przypadł mi do gustu warsztat autora, często się gubiłam, rozpraszałam. Z warte uwagi uznaję wstawki historyczne, które dają szerszy pogląd na mentalność i sposób życia mieszkańców Sołowek. Warto przeczytać dla rozważań na temat obiektywizmu reporterów i całej reszty zachodniego świata wypowiadającego się na temat Rosji. Nie będą zawiedzeni również entuzjaści etnografii zastanawiający się nad rzetelnością badań. Ostrzeżenie: ta książka nie może zbyt wiele w głowie rozjaśnić i nie pozostawia uczucia dyskomfortu, ale nie może być inaczej jako że tropa nie ma końca, choć zatacza krąg... - zrozumieją ci, co przeczytają!

książek: 6
kokeisha | 2012-11-18
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Fascynująca opowieść o Dalekiej Północy. Mariusz Wilk pokazuje, jak piękna i jednocześnie straszna może być pustka, cisza, samotność na Wyspach Sołowieckich. Gdy przeczytałem tę książkę nie mogłem zasnąć. Zaraziłem się Sołowkami. Ten białomorski archipelag żyje we mnie. :)
POLECAM!

książek: 208
Dominik Socha | 2013-05-15
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 19 maja 2009

Wspaniała pozycja - autor w niezwykle szerokim kontekście literackim i społecznym opisuje dzieje swojego wieloletniego pobytu na Wyspach Sołowieckich. Czyta się po prostu genialnie...

książek: 1658
Suarrilk | 2014-09-03
Przeczytana: 2007 rok

W zasadzie, sama nie wiem, jak ją zakwalifikować - jako podróżniczą, historyczną, realioznawczą? Autor, Mariusz Wilk, dziennikarz, pisarz, eseista i podróżnik, na początku lat 90. osiadł na rosyjskich Wyspach Sołowieckich. Był korespondentem paryskiej "Kultury". Właśnie z tzw. "Zapisków sołowieckich" - serii esejów, pisywanych dla Giedroyca, powstał "Wilczy notes".

Z początku ciężko przywyknąć do stylu, języka, jakim pisze autor. Wydaje się nawet sztuczny - jest celowo stylizowany, naszpikowany rusycyzmami, kojarzy się z XIX-wieczną literaturą - mi przynajmniej ;). Ale w pewnym momencie przestaje się już na to zważąć, język i sposób prowadzenia narracji stają się nieodłączną częścią opowieści, w jaką wciąga czytelnika Wilk. Przedstawia historię Sołówek, sołowieckiego monastyru oraz niektórych współczesnych mieszkańców. Ze swadą gawędziarza wytyka błedy tych cudzoziemców, którzy wypowiadają się o Roji, nie znając mentalności Rosjan i skomplikowanego procesu...

książek: 0
| 2012-07-22
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2012
Przeczytana: 22 lipca 2012

Nie zachwyciła mnie, przyznaję bez bicia. Może ja lubię więcej fabuły, może mniej poezji, a więcej treści, a może to bezmiar tej Rosji, tak wielki, że ludzkie historie -- niezależnie, jak pięknie opisane -- w tym ogromie się gubią?

Bo tak -- Wilk zna się na wszystkim -- historii, etnografii, literaturze -- i o tym wszystkim pięknie pisze: kunsztownie składane zdania, okraszone rusycyzmami, piękne metafory, wspaniałe opisy przyrody. Ale z tego wszystkiego, dla mnie osobiście, niewiele wyniknęło, bo gdybym miał powiedzieć, o co w tym wszystkim chodzi, powiedziałbym wprost, że nie wiem.

Nie dla mnie, widać, tytuł, choć pewno z ciekawości sięgnę po Dom nad Oniego i Wołokę.

książek: 125
krochet | 2017-09-23
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Dla mnie książka ciężka-spodziewałam się czegoś w stylu R.Koperskiego czy Pałkiewicza.Zwłaszcza ,że Wyspom Sołowieckim w literaturze nie jest poświęcone dużo uwagi. Właściwie to jedyna publikacja w języku polskim na jaką się natknęłam. Dodatkowo zniechęciło mnie brak zrozumienia niektórych słów używanych przez autora,ale to już moja wina- nie zauważyłam,że na końcu książki jest słowniczek :-)

książek: 58
I_like_trains | 2013-01-22
Na półkach: Teraz czytam

Nadal pod wrażeniem, szukam czasu, by do niej wrócić.

zobacz kolejne z 368 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Z bocianiego gniazda, czyli o krytyce

Mówiło się o tym dużo, pisało pewnie też, więc stwierdzenie, że nie ma u nas solidnej literackiej krytyki nie jest w żadnym razie odkrywcze, ale mam wrażenie, że zbywamy to wzruszeniem ramion. No nie ma – i już.


więcej
Nie kochajmy się, czyli potyczki niekoniecznie branżowe

O Nike dla Joanny Bator było wszędzie dużo – wiadomo, czy się komu podoba, czy nie, jest to najgłośniejsza literacka nagroda w kraju, a do tego trafiła w tym roku do autorki czytanej i lubianej.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd