Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Nadchodząca burza

Tłumaczenie: Aleksandra Jagiełowicz
Seria: Star Wars: Gwiezdne Wojny
Wydawnictwo: Amber
5,39 (198 ocen i 20 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
0
8
10
7
29
6
59
5
53
4
25
3
16
2
2
1
3
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Approaching Storm
data wydania
ISBN
832410013X
liczba stron
262
język
polski
dodał
Grimgor

Strategiczna planeta Ansion jest opanowana przez separatystów. Jeśli dokonają secesji, Republika pogrąży się w chaosie. Rada Jedi wysyła na Ansion dwoje rycerzy i ich dwoje uczniów. Żeby uratować Republikę, Obi-Wan Kenobi i Anakin Skywalker muszą wypełnić niewykonalne zadanie...

 

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (355)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 231

Poznajemy Anakina jako młodego chłopca, który uważa, że wszystko wie. Obi Wan wie, że więcej nie wie niż wie i stara się poinformować Anakina, że ten nie wie wszystkiego. Mamy tu również dwie kobiety, które nie wiedzą wszystkiego, ale sprawiają wrażenie, że sytuacja wygląda inaczej. Z tego powodu wynikają humorystyczne nieporozumienia. Książka lekka, w miarę krótka. Odrobinkę tutaj integracji międzykulturowej i pciowej. Jak macie czas to możecie sobie poczytać.

książek: 195
ulfjkl | 2016-08-25
Na półkach: Przeczytane

Początkowo podeszłam do niej scepytcznie, ale naprawdę mi się podobała. Ciekawy pomysł fabularny, wartka akcja, dobrze zarysowane postacie. Mam słabość do Anakina Skywalkera - jest niezwykle skomplikowanym bohaterem i z zapałem śledzę wszystkie pozycje, w których występuje - jeszcze jako Anakin i już jako Vader.

książek: 200
tracik | 2015-03-10
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 10 marca 2015

Kolejna przeciętna pozycja z uniwersum STAR WARS. Mało ciekawa intryga i odrobina akcji. Jeśli ktoś lubi czytać o przygodach Anakina Skywalkera(czy tylko mnie ten bohater tak strasznie denerwuje?) to polecam w innym wypadku książkę można sobie podarować.

książek: 520
Piotrek | 2012-06-21
Przeczytana: 21 czerwca 2012

Taka sobie, to już trzeci tom, w którym liczba ziewnięć przekroczyła liczbę stron.

książek: 32
Kalegar | 2015-06-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 czerwca 2015

Całkiem przyzwoita książka. Niska ocena fanów wynika zapewne z tego, że pozycja jest bardziej Star Trek niż Star Wars. Dużo nowych gatunków, dylematy moralne i Jedi starający się nie złamać Piereszej Dyrektywy (Prime directive).

Rozumiem oburzenie, bo w książce brak Ciemnej Strony, pojedynków na miecze świetle itd. Książka przez to bardzo odstaje od filmów.

Mimo wszystko miło było przeczytać.

książek: 102
smalaca | 2016-09-07
Na półkach: Przeczytane, Star Wars
Przeczytana: 07 września 2016

Łatwa, lekka i przyjemna. W sam raz na kilka dłuższych popołudni.

książek: 87
Moogwai89 | 2014-08-24
Przeczytana: 24 sierpnia 2014

"Nadchodząca Burza" jest prequelem do wydarzeń opowiedzianych w filmie "Atak Klonów". Traktuje o losach niewielkiej planety Ansion, która połączona licznymi sojuszami planetarnymi oraz paktami jest bardzo ważna dla samej Republiki. Trzeba pamiętać, że ruchy secesyjne w obrębie znanego wszechświata stają się coraz silniejsze oraz bardziej wpływowe. Pozyskują wsparcie kolejnym grup interesów, które żywotnie zainteresowane są odłączeniem się od Republiki, a co za tym idzie odrzuceniem jej prawodawstwa. Rada Jedi, przeczuwając nadchodzące kłopoty, wysyła dwoje Mistrzów Jedi oraz ich padawanów, by zaradzili napiętej sytuacji i zniechęcili mieszkańców Ansionu do secesji. By tego dokonać, muszą wyruszyć z misją przekonania rdzennej ludności tej planety (Nomadów) do podpisania rozejmu ze wszystkimi zwalczającymi się stronami.
Kontekst polityczny fabuły nie jest przesadnie skomplikowany, a co za tym idzie nie wciąga. O wiele ciekawsze są relacje pomiędzy głównymi parami bohaterów: Obi-Wan...

książek: 84

Alan Dean Foster jest jednym z tych pisarzy co go hejcą za pisane. Chociaż mi ta kniga się bardzo podobała i to za dwoma razami! Wstępem ma być rzekomo do Ataku Klonów. Co prawda czuć że coś wisi w powietrzu jednak na papierze nie widać tego tak bardzo co jest minusem rzekomego wstępu. Natomiast jest inny klimat. Nie to, że nie czuć Galaktyki Odległej, bo to błąd jak dla mnie. Czuć, ale nie zapominajmy, ze nie jesteśmy w centrum Galaktyki czy w jakiejś bitwie w Koloniach, ale na małej planetce Ansion na skraju znanej galaktyki, co ma własną kulturę i dwa stronnictwa które trzeba pogodzić. I są to wspaniale zadania dla Rycerzy Jedi. Kultura Nomadów Alwari przypomina Indian, a cały konflikt między Unią Miast i Spoleczeństw a Nomadami przypomina w pewien sposób spory delikatniejsze między indianami a kolonistami.
Taki Gwiezdny Dziki Zachód rzekłbym.

książek: 275
dask | 2013-11-07
Przeczytana: 07 listopada 2013

Mała planeta, ale jak ważna dla utrzymania spójności Republiki...
Wewnętrznie skłócona planeta może odłączyć się od Republiki, a za nią inne większe i bardziej znaczące. Ciemna strona dąży do odłączenia, przeciwdziałać temu ma misja dwóch mistrzów Jedi ze swoimi padawanami.

Aby wprowadzić wewnętrzny pokój na planecie, bohaterowie podejmują się pogodzić zwaśnione klany - mieszkańców stepów - ze sobą i z mieszkańcami miast. Wymaga to podjęcia wielu wyzwań i prób. Dodatkowo dzięki przygodnym i przypadkowym współtowarzyszom udaje im się wyjść z wielu opresji.

Czy misja się powiedzie?

książek: 328
Dreddenoth | 2016-09-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 września 2016

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

W sumie nic specjalnego, jest parę fajnych momentów jak przedstawienie dla nomadów, czy rzeź łowców nagród na ulicach cuperian ( czy jak to tam się pisze)…cała masa potworów i różnych kosmitów jest jak najbardziej na plus. Cała masa prób dodania czegoś dla dzieci daje nam postać Tooquiego nie potrzebna, nie przydatna (ok uratował jedi ale o mało co sam ich nie zabił)bardzo irytująca postać ( chyba już jestem za stary na takie postacie). Kyakhta i Bulgan tez dziwne postacie, jedno uleczenie mocą i nagle staja się doskonałymi przyjaciółmi… no nie spodobało mi się to

zobacz kolejne z 345 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd