Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
6,27 (1004 ocen i 78 opinii) Zobacz oceny
10
33
9
64
8
88
7
265
6
236
5
214
4
53
3
39
2
7
1
5
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Hunger, Hunger
data wydania
ISBN
83-04-04815-9
liczba stron
136
język
polski
dodała
boginirapu

Iza ma bulimię. Właściwie chciała tylko schudnąć parę kilogramów, potem jednak straciła kontrolę nad własnym życiem.

Wpadła w błędne koło okresów głodu i ataków obżarstwa. Iza nie chce dopuścić do siebie myśli, że jest chora. Dopiero, gdy zostaje przyłapana w supermarkecie na kradzieży jedzenia, pozwala sobie pomóc. Jednak powrót do zdrowia to długa i trudna droga.

 

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2113)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 6378
Maggie_Rose Black | 2011-04-26
Przeczytana: 26 kwietnia 2011

Bardzo dobra książka. Opisująca bulimię. Chorobę, ktora dotyka dziewczyny, które nie mogą pogodzić się ze swoim ciałem i chcą stać się jak najchudsze. Nie można się dziwić, bo jak co chwilę w środkach masowego przykazu są pokazywane piękne, szczupłe ciała aktorek, modelek i innych pań to się odechciewa. Książka bardzo mi się podobała. Opisy jak zaczyna się choroba, później jak sie to roziwja i jakie są objawy. I terapia, która jest ciężka i długa. No i to, że choroba też może powrócić. Książka bardzo pouczająca. Długa nie jest więc nie czytanie jej nie zajmie dużo czasu. Polecam.

książek: 1024
Nana | 2011-03-15
Przeczytana: 13 marca 2011

Dziennik bulimiczki - chyba każdy w dzisiejszych czasach już wie, co to za choroba, ten dziennik pomaga jednak zrozumieć jej podstawę: skutki, przyczyny, wszelakie objawy np. pożółkłe zęby... "Dziennik bul." to jednak nie tylko zbiór informacji dotyczących choroby, jest to również historia nastolatki, która poprzez swoją nieurodziwość nie była akceptowana przez społeczeństwo, czego wynikiem stała się przewlekła bulimia.

Z początku dziennik wydaje się być denny - co chwile powtarza się słowo "rzygać" w najróżniejszych kontekstach, bez składu ani ładu, co czytelnika denerwuje, jednak ma swój zabieg - zaczynamy dostrzegać, że to nie jest normalne, że z główną bohaterką dzieje się coś nie tak jak być powinno, wreszcie odrywa się przed nami prawda, że bulimia to choroba przede wszystkich polegająca na zaburzeniach psychiki. I właśnie z tego powodu ten początek odstrasza wszystkie początkowe czytelniczki, uniemożliwiając przeczytanie im końcówki, która jest zdecydowanie z całej historii...

książek: 360
groszek456 | 2013-11-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 listopada 2013

"Dziennik bulimiczki" przeczytałam również dzięki Zmianocholiczce. Napisały go Brigitte Kolloch i Elisabeth Zoller, ponieważ tak jak same napisały potrzeba do tego ogromnej wiedzy o tej chorobie, empatii jak i dystansu.
Publikacja ta opowiada, jak już można się domyślić o bulimiczce- Izie. Jest ona w formie pamiętnika, czyli występuje w niej narracja pierwszoosobowa. Fabuła nie nudzi, ale również szczególnie nie zaskakuje. Co mi się nie podobało to to, że na samym początku pamiętnika Izy ciągle pojawiało się słowo "rzygać". Przynajmniej dla mnie nie jest to przyjemne słowo, wręcz odpychające. Jednak byłam bardzo ciekawa, jak wygląda życie bulimiczki, jak i terapia. Dowiedziałam się o paru objawach tej choroby, o których zupełnie nie miałam pojęcia- pożółkłe zęby, wypadające włosy. Iza opisała, że czuła się, jakby miała tasiemca w głowie, który ciągle jej mówi co, ile ma kalorii. Bardzo ciekawie była też opisana terapia, bo właśnie jej byłam bardzo ciekawa. Nie była ona opisana z...

książek: 999
Ewa | 2011-01-13
Na półkach: Przeczytane, 2011
Przeczytana: 13 stycznia 2011

Wbrew opiniom niektórych, książkę można przeczytać dosyć szybko. Akcja nie zaskakuje, ale też nie nudzi. Czytelnik poznaje tytułową Izabellę, dziewczynę z kompleksami, która - chcąc się ich pozbyć - doprowadza się do poważnej choroby zwanej bulimia. Książka pisana w formie dziennika, w którym dziewczyna opisuje swoje myśli, przeżycia, wiersze i opowiadania.
Jak dla mnie książka była trochę zbyt sztywna, bohaterowie książki wręcz zbyt idealnie pasowali do "typowej rodziny mającej problemy", o której pisze w zakończeniu dr Bogna Bartosz. Mimo że można wiele się dowiedzieć o bulimii z tej książki, to jednak nie mogłam znaleźć "wspólnych myśli" z główną bohaterką, a w kilku opisanych sytuacjach treść wydawało mi się zbyt sztywna, sztuczna, mało prawdopodobna w rzeczywistości. Dla tych, których interesuje literatura związana z problemami łaknienia, książkę polecam. Ale nic się nie straci, jeśli sobie odpuścimy tą pozycję.

książek: 2591
Jolantino | 2011-06-15
Na półkach: Ulubione, Przeczytane, 2011
Przeczytana: 14 czerwca 2011

Właściwie nie wiem od czego mam zacząć ocenę tej książki. Poruszyła we mnie kilka czułych strun, m. in. :
Problem bulimii. Naświetliła mi wiele spraw, z którymi ma związek ta choroba. Najgorzej cierpi na tym psychika. Może już nigdy nie być taka sama. W większości przypadków to nawet dobrze. Inni jednak mogą nie zaakceptować zmian, jakie zaszły w jego chorym koledze czy koleżance. Dlatego ludzie nie chcą się wyleczyć. Aby zyskać aprobatę ze strony rówieśników, rodziców, świata.
Jest jeszcze nacisk. Rówieśnicy, szczególnie nastolatkowie nie są delikatni dla tzw. mniejszości. (Może wynika to z ich niewiedzy o tej chorobie? ). Szczupła, zgrabna, piękna, wysportowana, o długich zdrowych włosach,... Czy ten opis uwzględnia charakter? Nie. I do takiego "ideału" dążą nastolatkowie. Niezaakceptowane przez społeczeństwo, prześladowane, zastraszane, nieśmiałe. Ten opis doprowadza nasz świat do zagłady. To już nie jest chęć zmienienia wyglądu " dla siebie". To jest nacisk. Nacisk...

książek: 689
Sabrina | 2015-09-18
Przeczytana: 18 września 2015

Książka porusza bardzo trudny temat jakim są zaburzenia odżywiania.
Za to jak młodzież, a i dorośli postrzegają siebie i swoje ciało po części ponoszą odpowiedzialność najbliższa rodzina, szkoła/znajomi ze szkoły oraz różnorakie media.
Wyjaśniając pokrótce rodzice ponieważ, to oni powinni uczyć nas od najmłodszych lat akceptacji siebie, oraz ukazywać prawdziwą wartość człowieka bez względu na wygląd czy jakiekolwiek mankamenty. Jeśli w rodzinnym domu będziemy nastolatce powtarzać ,,jesteś gruba", jesteś brzydka" idp. nie liczcie na to, że wasze dorastające dzieci będą akceptować się w 100%. Będą robić wszyto aby rodzina i znajomi zmienili zdanie o osobie.
Jednym z zadań szkoły i kadry pedagogicznej jest również tak jak we przypadku rodzimy budowanie pozytywnego obrazu siebie i podnoszenia poczucia własnej wartości oraz kształtowanie tolerancji wobec takich czy innych odmienności uwidaczniających się w grupie. Kolejnym z wielu zadań szkoły jest odkrycie przyczyny problemu jakie ma...

książek: 99
Agata | 2017-03-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 marca 2017

Po przeczytaniu "Diety (nie)życia" o anoreksji, przyszedł czas na równie ciekawy temat, jakim jest bulimia.

Książka pisana w formie dziennika prowadzonego przez nastolatkę, co od razu razi czytelnika- poprzez mało wyszukane słownictwo, krótkie zdania, urwane myśli. Pojawia się podczas czytania taka refleksja, czy mamy więc do czynienia z rozkapryszoną nastolatką, która nie do końca wie, jak jej życie powinno wyglądać, czy z dziewczyną, która nie ma tak naprawdę swojego miejsca na ziemi i desperacko prosi o uwagę, popadając w psychiczny żywieniowy obłęd. To akurat jest tu minusem. Książkę jednak ratują komentarze od autorki, które co jakiś czas się pojawiają i ilustrują nam sytuację, dodają pewnych informacji a także pozwalają trochę na utożsamienie się z bohaterką.

W książce tej autorka nie tyle skupiła się na poruszeniu tematu choroby, w którą popadła, jak bardziej na jej przyczynie. Głównym wątkiem jest niezrozumienie wśród rodziny i rówieśników, próba dążenia do spełnienia...

książek: 817
Rudzianna | 2014-02-27
Przeczytana: 26 lutego 2014

Iza na próżno stara się dopełniać wizerunek swojej na pozór idealnej i szczęśliwej rodziny. Perfekcyjna i zamknięta w sobie matka nigdy nie ma dla niej czasu a ojciec wciąż stawia Izie za wzór jej piękną i uzdolnioną siostrę. Mającej problemy z nadwagą nastolatce wypominany jest jej wygląd i każde szkolne niepowodzenie.
Dręczona coraz większymi wyrzutami sumienia dziewczyna postanawia choć trochę doścignąć swoją wzorową matkę i siostrę i zasłużyć na miłość ojca.
Zaczyna od niewinnej diety odchudzającej. Liczenie kalorii bardzo szybko staje się obsesją Izy. Wraz z utratą kilogramów dziewczyna zyskuje aprobatę i uznanie rodziny, jednocześnie sama popadając w coraz większą samotność i nienawiść do siebie.
Pewnego wieczoru jedynym sposobem na wypełnienie wewnętrznej pustki okaże się zjedzenie całej zawartości lodówki. A później zwymiotowanie...
Tak Iza wprawi w ruch błędne koło głodzenia się i obżerania, dla którego będzie w stanie nawet popełnić przestępstwo.
Czy rzyganie...

książek: 323
Waleria | 2015-08-30
Przeczytana: 30 sierpnia 2015

W porównaniu do „Uczty o północy”, która ma tę samą tematykę - bulimię, „Dziennik bulimiczki” jest arcydziełem!

Akcja książki toczy się wartko. Na samym początku, jeszcze zanim dobrze ją poznamy, główna bohaterka wpada w błędne koło „żarcia i rzygania”, jak to określa. Jej zapiski z tego czasu są bardzo nieuporządkowane, sama Iza twierdzi, że czuje się słaba. Tworzy krótkie, chaotyczne zdania, co może lekko denerwować czytelnika (chyba, że tylko ja jestem taka nerwowa...).

Bogu dzięki, jest babcia! Potwierdza się teza, że ludzie, z którymi jako dzieci musimy często przebywać, którzy nas wychowują i żyją z nami pod jednym dachem bardzo mało o nas wiedzą. A babcia, którą spotykamy kilka razy w roku wie wszystko.
Dzięki pomocy owej babci Iza zaczyna wychodzić na prostą. Tylko czy chęć bycia idealną nie doprowadzi do nawrotu choroby? I jak to się skończy?

„Ale gdy miałaś raz coś takiego, jak bulimia, jesteś naznaczona na zawsze. To jest jak znamię na twoim czole, ale też wytłoczone...

książek: 337
One_beauty_life | 2015-04-05

Pierwszy raz sięgnęłam po książkę dotyczącą tematu bulimii. Nie miałam żadnego nastawienia ani żadnych oczekiwań. Wiedziałam, że w jakimś stopniu zrozumiem bohaterkę i razem z nią towarzyszyć jej będę w trudnych momentach, nawrotach, chwilach radości. Nastoletnia Iza nie odnajduje się w otoczeniu, próbuje dostosować się do obrazu rodziny, a przede wszystkim mamy. Jej jedyną bliską osobą jest babcia, matka ze strony taty. Anna, jej młodsza siostra nie pomagała jej z kompleksami, nie rozmawiała z Izą, tylko dokuczała. Główna bohaterka tak naprawdę bardzo zazdrościła siostrze figury, znajomości, urody. Z czasem mniej jadła, a potem już nic. Były momenty obżarstwa, następnie jej przyjacielem było "rzyganie". Czy Iza odnalazła się? Zobaczysz. To bardzo ciekawa lektura. Bulimia- bulimis- "wilczy głód".

zobacz kolejne z 2103 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd