Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Grobowa cisza

Tłumaczenie: Jacek Godek
Cykl: Erlendur Sveinsson (tom 4) | Seria: Mroczna Seria
Wydawnictwo: W.A.B.
6,96 (562 ocen i 59 opinii) Zobacz oceny
10
26
9
41
8
93
7
215
6
130
5
39
4
8
3
9
2
0
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Grafarþögan
data wydania
ISBN
9788374147583
liczba stron
328
język
polski
dodała
Pistacia

Inne wydania

Grobowa cisza to kolejny tom z cyklu o islandzkim policjancie Erlendurze Sveinssonie z Reykjaviku. Akcja rozpoczyna się w domu na przedmieściu, gdy student medycyny odbiera swojego brata z urodzin. Oczekując na zakończenie imprezy, obserwuje malucha, który bawi się dziwnym białym przedmiotem. to... kawałek ludzkiej kości, przyniesiony przez solenizanta z pobliskiej budowy. Okazuje się, że w...

Grobowa cisza to kolejny tom z cyklu o islandzkim policjancie Erlendurze Sveinssonie z Reykjaviku.
Akcja rozpoczyna się w domu na przedmieściu, gdy student medycyny odbiera swojego brata z urodzin. Oczekując na zakończenie imprezy, obserwuje malucha, który bawi się dziwnym białym przedmiotem. to... kawałek ludzkiej kości, przyniesiony przez solenizanta z pobliskiej budowy. Okazuje się, że w wykopie znajduje się reszta szkieletu, a na miejsce przybywa policja. Według archeologów zwłoki leżą w ziemi około siedemdziesiąt lat.
Erlendur podejrzewa, że mogą to być szczątki zaginionej osoby. W miarę badania historii okolicy śledztwo staje się coraz bardziej skomplikowane. Czy kluczem do zagadki mogą być zasadzone przez kogoś krzaki porzeczki? A może wyjaśni coś fakt, że podczas drugiej wojny światowej stacjonowało nieopodal brytyjskie i amerykańskie wojsko?
Erlendur nie ma łatwego zadania, zwłaszcza że swoją uwagę musi poświęcić córce, która znalazła się w dramatycznej sytuacji. Ojcowskie poczucie winy wywołuje bolesne wspomnienia z przeszłości, niepokojąco podobne do mrocznych tajemnice ujawnianych podczas dochodzenia. Melancholijny nastrój, makabryczne odkrycia - wszystko to sprawia, że ta zagadka kryminalna przykuwa uwagę czytelnika z hipnotyczną siłą.

[opis wydawcy]

 

źródło opisu: Wydawnictwo W.A.B., 2010

źródło okładki: http://www.wab.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1159)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 311
chrispu | 2014-05-25

Książka ciężka. Książka, w której najlżejsze "kawałki do czytania" to te związane z rozwiązywaniem zagadki kryminalnej. Dodają one trochę "oddechu". Reszta to ponury obraz społeczeństwa islandzkiego, zarówno tego sprzed lat jak i współczesnego, pogłębiony dodatkowo naturalistycznym słownictwem autora. Ale takie jednostki i zachowania jak tu spotyka się w różnych krajach. Tyle, że nie spodziewałem się tego w treści, biorąc się za kryminał.
Co jest na plus w książce - interesująco, dwuwymiarowo prowadzona akcja, z ograniczoną ilością bohaterów, która co prawda w pewnym momencie sugeruje nam zakończenie, ale mimo to chce się przeczytać książkę do końca. Czytając ją miałem wrażenie oglądania serialu filmowego - dialogi bohaterów (niektórzy dwuznaczni moralnie) i plastyczne opisy sytuacji bardzo go przypominały - uznaję to za plus.
Na minus - zbyt mało tu możliwości do samodzielnego rozwiązywania zagadki kryminalnej przez czytelnika, brak jakichś głębszych wnioskowań i odkrywania...

książek: 1516
Blasphemer | 2016-07-19
Na półkach: Skandynawia, Przeczytane

Nie tak dawno Islandia była jedną z dwóch największych rewelacji Euro 2016, więc pora na autora z tej wyspy. A tak na serio, to do Indridasona przymierzałem się już od dłuższego czasu. W bibliotece była tylko „Grobowa cisza”, więc to z nią zacząłem znajomość z tym autorem.
I po lekturze przyznaję, że miło się rozczarowałem. Tradycyjny, wzorcowy wręcz kryminał skandynawski, czyli sprawa kryminalna plus mocno zarysowany wątek obyczajowy; Indridason sprawił że w tej powieści owa „symbioza” współistnieje idealnie. Czyta się bardzo szybko; pomimo tego że śledztwo w tej książce to bardziej próba rozwiązania zagadki z przeszłości (dokładnie - z czasów II WŚ), to nie mowy o jakimkolwiek uczuciu znużenia lekturą.
Pierwsze spotkanie z tym autorem uważam za udane, co sprawia że w przyszłości na pewno wrócę do jego książek.

książek: 2534
gwiazdka | 2014-01-18
Na półkach: Przeczytane, Rok 2014
Przeczytana: 18 stycznia 2014

Druga część serii, w której głównym bohaterem jest islandzki policjant Erlendur. Od razu stwierdzam, że książki serii dobrze jest czytać po kolei, nie ze względu na śledztwa, tutaj w każdej książce zaczyna się nowe, ale ze względu na życie prywatne naszego bohatera. Gdybym miała oceniać „Grobową ciszę", stwierdzam, że czyta się ją rewelacyjnie dobrze, podobnie jak część pierwszą. Tym razem jednak śledztwo jest mniej ciekawe, po pierwsze pisarz zdradza fakty czytelnikowi na długo wcześniej zanim dowie się tego policja, po drugie policjanci nie wyciągają logicznych wniosków, tylko raczej zgadują, po kolejne śledztwo bardzo się ślimaczy. O nazwiskach islandzkich bohaterów nie wspomnę- trzeba naprawdę się skupić, żeby nie pomyliły się. Do tego denerwowały mnie niektóre dialogi, w których jeden rozmówca powtarzał pytania drugiego, na żadne zaś nie odpowiadał. Pomimo tego ksiązka czytała się naprawdę dobrze, tak też ją oceniam: bardzo dobrze.

książek: 2979
nellanna | 2010-10-06
Na półkach: Ulubione, Przeczytane
Przeczytana: 06 października 2010

Wspaniały, nieco mroczny i surowy klimat, trudne do wymówienia i zapamiętania nazwiska i imiona bohaterów, atmosfera niedopowiedzenia unosząca się nad wszystkim jak ziębiąca mgła...
Dla mnie znakomity przykład thrillera, który posuwa się do przodu w wyjaśnieniach akurat w takim tempie, które pozwala na snucie własnych podejrzeń i układanie ciekawych, samodzielnych koncepcji rozwoju wypadków.Lubię podczas lektury pokusić się o zmaganie z zagadką na własną rękę. Jednocześnie śledzenie losów (poza kryminalnych) prowadzącego sprawę policjanta pozwala lepiej poznać jego i otoczenie, w którym się obraca i działa. Intrygujący, dwubiegunowy rozwój wypadków, na płaszczyźnie śledztwa, które toczy się tu i teraz, oraz powrót do wspomnień, zdarzeń sprzed lat, brzemiennych w skutki. A jednocześnie kolejny przykład na koszmary, które nie są fantazją,wydumaną bajką, horrorem z piekła rodem. To co przerażające ma miejsce w realnym świecie. Osacza swoje ofiary, utrzymuje w poczuciu bezsilności,...

książek: 597
Agro | 2012-06-03
Przeczytana: 03 czerwca 2012

Śledztwo w sprawie kości z przed kilkudziesięciu lat oraz kraj położony między dwiema płytami oceanicznymi w którym przez większą część roku panują surowe warunku jest ciemno,zimno a szarą monotonie przerywają pojedyncze wybuchy wulkanów.Myślałem że taki będzie ten kryminał nudny,flegmatyczny i na szczęście nie zbyt długi.Nic bardziej mylnego od samego początku zostajemy wciągnięci w wir wydarzeń który na początku nie ma zbyt dużo wspólnego z całą sprawą a równoległe wątki sprawiają że główne śledztwo jest tylko dodatkiem i swoistą otoczką do opisów wydarzeń które mają miejsce nie tylko w tym idyllicznym państwie zapomnianym przez Boga i ludzi ale i na całym świecie.Świetnie nakreślony profil społeczeństwa,zagmatwana intryga i nietuzinkowi bohaterowie z którymi czytelnik powoli się utożsamia.Jednym słowem idealna książka na długie Jesienne wieczory.

książek: 795
Joasia | 2014-03-05
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 04 marca 2014

Świetny kryminał trzymający czytelnika w napięciu do samego końca...Uroku powieści dodaje islandzki klimat i nie chodzi tu tylko o surową przyrodę, ale także specyficzne realia życia na wyspie gejzerów... Gorąco (jak gejzer:-)) polecam!!!

książek: 397
Ma_Ruda | 2014-02-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 lutego 2014

Po skończeniu pierwszej książki Arlandura Indridasona postanowiłam pójść za ciosem i sięgnęłam po kolejną. Druga część zdecydowanie lepsza od pierwszej. Stopniowo poznajemy głównego bohatera. Autor krok po kroku odsłania nam przeszłość Erlendura, dzięki czemu możemy zrozumieć, dlaczego jest tym, kim jest, czyli nieco gburowatym, wycofanym, poszukującym sensu w życiu gościem, obwiniającym się za rozpad swojej rodziny i za błędy popełnione przez jego dzieci (córka narkomanka, syn alkoholik).

Tym razem Erlendur musi rozwiązać zagadkę sprzed 70 lat, a kluczem do niej jest tajemnicza postać "krzywej" kobiety. Policjant musi ją odnaleźć, żeby wyjaśnić jaką historię kryje odnaleziony w ziemi szkielet. Po drodze oczywiście kluczy, gubi się w domysłach, ale ostatecznie dowiadujemy się, jaki dramat rozegrał się przed laty i kto jaką rolę w nim odegrał. Nie zdradzę więcej, powiem tylko, że temat naprawdę ciekawy i wciąż aktualny, choć sama historia rozegrała się w dalekiej przeszłości....

książek: 244
netha | 2014-08-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 sierpnia 2014

Ciekawa fabuła, interesująco opowiedziana. Zaskakujące zakończenie, którego trudno byłoby się domyślić w trakcie czytania. Wciągający opis warunków życia i stosunków społecznych na Islandii sprzed 70-ciu i obecnych lat. Próbując czytać islandzkie imiona człowiek za każdym razem z irytacją zastanawia się kto je islandczykom wymyślał a potem nadawał. Może drobny szczegół ale mnie bardzo irytował ( ale rzecz jasna to nie autora wina :)) Książka godna poświęconego jej czasu. Polecam.

książek: 11
ewanna | 2014-02-16
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Grobowa cisza Arnaldura Indriðasona. Lubię kryminały i czytam ich dużo. Taka miła przerwa w czytaniu tego, co muszę. Literatura popularna i banalna - zdaniem tzw. większości. Może. Ale nie w tym przypadku. Jest ludzka kość. Jest detektyw. Jest szukanie mordercy. W przeszłości - więc Erlendur Sveinsson zanurza się w latach 50-tych XX-tego wieku. I to jest jedna historia. Nieco inna od tych filmowych - wyrastających z CSI cośtam. Żmudne śledztwo, tym żmudniejsze, że dotyczy między innymi obecności amerykańskich wojsk na terytorium Islandii. Takie państwo w państwie - ichnia "Mała Moskwa", trzeba dzwonić, prosić, przedzierać się przez wojskowe tajemnice.
Ale w tle jest jeszcze druga opowieść. Wstrząsająca, porażająca, niepokojąca. Zwłaszcza w kraju Mamy Madzi, beczek po kapuście; kraju, w którym w katolickim małżeństwie nie ma gwałtu, bo obowiązkiem żony jest... Wstrząsające studium przemocy. To powinien być podręcznik - w seminariach, dla nauczycieli, prokuratorów, psychologów. I...

książek: 296
zeebi | 2014-03-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 06 marca 2014

Indridason bywa nazywany islandzkim Stiegem Larssonem i nie bez przyczyny. Podobieństwo do autora trylogii Millennium wynika przede wszystkim z klimatu i tematyki opowiadanych historii. Zarówno w pierwszej książce Islandczyka „W bagnie”, a także w „Grobowej ciszy” główny bohater ma do rozwiązania kryminalną zagadkę z przeszłości – bardzo podobnie jak w „Mężczyznach, którzy nienawidzą kobiet”. Klimat islandzkich kryminałów jest jednak znacznie bardziej spokojny, zupełnie nie czuć na karku oddechu mordercy. Prowadzone śledztwa mają tak niewielki związek z obecnymi czasami, że gatunek uprawiany przez Indidasona możnaby śmiało nazwać PALEOKRYMINAŁEM.
W „Grobowej ciszy” Indridason w dość ciekawy sposób prowadzi narrację, rozdzielając historię aż na trzy wątki, które przeplatają się ze sobą. Śledzimy przebieg śledztwa, tragiczną historię rodziny żyjącej w okolicach Reykjaviku w czasie II wojny światowej oraz osobisty wątek związany z córką głównego bohatera. Początkowo przeskoki...

zobacz kolejne z 1149 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd