Gorączka Ciboli

Tłumaczenie: Marek Pawelec
Cykl: Expanse / Ekspansja (tom 4)
Wydawnictwo: Mag
7,49 (101 ocen i 13 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
12
8
29
7
38
6
13
5
2
4
0
3
0
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Cibola Burn
data wydania
ISBN
9788366065307
liczba stron
596
język
polski

Oto nowe pogranicze. – Puste mieszkanie, zniknęła rodzina, to niepokojące. Ale tutaj masz pustą bazę wojskową. Myśliwce i czołgi na jałowym biegu na skraju pasa, bez kierowców i pilotów. To nie pachnie dobrze. Stało się tu coś złego. Powinieneś powiedzieć wszystkim, żeby się stąd zabrali. Otwarły się wrota do tysiąca nowych układów gwiezdnych i rozpoczął się wyścig do ich skolonizowania. Z...

Oto nowe pogranicze. – Puste mieszkanie, zniknęła rodzina, to niepokojące. Ale tutaj masz pustą bazę wojskową. Myśliwce i czołgi na jałowym biegu na skraju pasa, bez kierowców i pilotów. To nie pachnie dobrze. Stało się tu coś złego. Powinieneś powiedzieć wszystkim, żeby się stąd zabrali. Otwarły się wrota do tysiąca nowych układów gwiezdnych i rozpoczął się wyścig do ich skolonizowania. Z macierzystych planet ludzkości ruszyli osadnicy szukający nowego życia. Ilus, pierwsza ludzka kolonia tego potężnego pogranicza rodzi się we krwi i ogniu. Niezależni osadnicy opierają się przemożnej sile korporacyjnego statku kolonizacyjnego mając po swojej stronie tylko determinację, odwagę i umiejętności nabyte podczas długich wojen w domu. Niewinni naukowcy giną, próbując zbadać nowy, obcy świat. Zmagania na Ilusie grożą dotarciem z powrotem aż na Ziemię. James Holden i załoga jego małego statku zostają wysłani, żeby doprowadzić do pokoju i zaprowadzić porządek pośród chaosu. Jednak im głębiej Holden wchodzi w swoje zadanie, tym większego nabiera przekonania, że jego misja ma się nie udać. A nieustanny szept truposza przypomina mu, że przepadła wielka galaktyczna cywilizacja, która kiedyś zamieszkiwała to miejsce. I że coś ją zabiło.

 

źródło opisu: www.mag.com.pl

źródło okładki: www.mag.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (327)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 718
Karol | 2018-12-11
Na półkach: Ebook, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 11 grudnia 2018

Mówi się że na tym świecie pewne są tylko śmierć i podatki. W świecie Ekspansji pewne jest tylko to że nigdy nie przyjdzie nam poznać bliżej załogi Rosa.

Narzekam na to od pierwszego tomu, więc uznałem że czemu by od tego nie rozpocząć. Standardowo mamy już do czynienia z kilkoma punktami widzenia, z których najważniejszym jest oczywiście Holden, który notabene wyrósł z dosyć irytującego na całkiem znośnego. To chyba pierwszy raz kiedy mogę z ręką na sercu powiedzieć że to jego rozdziały były najbardziej interesujące, chociaż pozostałe nie odbiegały poziomem aż tak bardzo.

Muszę przyznać że z początku byłem trochę zwiedzony gdy okazało się że od poprzedniego tomu upłynęło dwa lata, liczyłem na kolejne rozdziały Clarissy która zabłysnęła we "Wrotach...", ale kto wie, może w niedalekiej przyszłości.

Poza Holdenem w rolę głównych bohaterów wcielają się Havelock, którego możemy pamiętać z epizodycznej roli w pierwszym tomie, Basia, którego możemy pamiętać z epizodycznej roli w...

książek: 1447

„Narastające przyzwyczajenie było równocześnie pocieszające i smutne. Ludzie polecą przez sieć wrót na tysiące planet […] rozprzestrzenią się, budując farmy, miasta i fabryki, bo zawsze tak robili. […] Pogranicze ustąpi cywilizacji, która zawsze na nie napiera. Zmieniając wszystko na wzór pierwotnego domu. […] A potem w galaktyce będzie tysiąc Ziem pokrytych miastami ze stali i szkła.”

Kolejna część serii absolutnie mnie nie zawodzi. Ciśnie mi się na usta, żeby przyznać, że był to dla mnie nawet jeden z najciekawszych tomów. W końcu akcja wykracza poza serial i można samemu bez porównywania układać sobie wszystko w głowie.

A o czym tym razem? Rozpoczyna się ekspansja przez Pierścień do nieznanych światów. Na jednym z nich pojawili się już dzicy koloniści, jeszcze zanim dotarli tam naukowcy, by zbadać dokładnie możliwości zasiedlenia. I gdy ich statek zbliża się do planety, koloniści nie są zachwyceni jego przybyciem. Dochodzi do zamieszek, a z misją ratunkową nadciąga nie kto...

książek: 460
Książki | 2018-12-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 06 grudnia 2018

Ta część serii bardzo mocno bazuje na skutkach poprzedniej części, i to w dużo większym stopniu niż miało to miejsce wcześniej. Niestety nie wiem dlaczego autor dał na początku oraz końcu książki postać której w ogóle nie ma środkowej części książki. Chociaż mam pewne przypuszczenia iż może ona odegrać większą rolę w piątym tomie. Postać o której wspominam była już na kartach serii i wcale nie obraziłbym się jej powrót. Miejscem akcji tym razem jest nowa kolonia, mieszcząca się po za znanymi terenami. Na kolonii spotykają się trzy strony, znane czytelnikom cyklu. Jednak oprócz tego starych zawiłości jakie te strony mają do siebie. Dochodzą jeszcze nowe problemy. Holden wraz z ekipą zostaje wysłany jako mediator. Mimo, że książka może wydawać się czasami lekko przegadana to nie nudzi na żadnej ze swoich prawie 600 stron. Fani uniwersum na pewno nie zawiodą się sięgając po tę część.

Zapraszam również na mego bloga:
https://ksiazki-czytamy.blogspot.com/

książek: 142
LibertyPrime | 2019-02-25
Na półkach: Przeczytane

Ten tom jest inny niż wszystkie poprzednie choćby z tego względu że większość akcji dzieje się na planecie. Ale nie uprzedzając faktów... Wrota zostały uruchomione i ruszają pierwsza ekspedycja mająca zbadać nowy świat i wbić flagę korporacji. Problem w tym, że gdy ekspedycja dociera na miejsce okazuje się że przed nimi przybyli dzicy osadnicy, w większości uchodźcy z Ganimedesa. I jak nie trudno się domyślić nie są zachwyceni przybyciem korporacji. Zaczyna się lać krew a w roli mediatora zostaje wysłany Holden wraz z ekipą Rosynanta. Sytuacja nie jest jednoznaczna bo ta korporacja nie jest wcale korporacją krwiożerczych dewiantów pokroju Protogenu (no, przynajmniej większość) a początkowo stroną agresywną są dzicy osadnicy. Holdenowi trudno odmówić bo dobrze płacą a do tego Miller prosi o podwózkę...

W tym tomie mamy kilku nowych/starych bohaterów. Powraca Havelock, dawny partner Millera ze stacji Ceres, który teraz pracuje w korporacyjnej ochronie. Powraca również Basia z...

książek: 126

James Holden nieco mniej irytujący niż w poprzednich częściach. Uściślijmy, do czasu...
Bardziej irytujące jest, że autor(zy) biorą czytelników za osoby mało rozgarnięte; mniej więcej w jednej trzeciej powieści umieścili informację, gdzie leży rozwiązanie, czemu więc trzeba czekać niemal do końca, by Holden po nie sięgnął?
Czy tytuł nawiązuje do Siedmiu Miast Ciboli, które z takim uporem szukał Francisco Vasquez de Coronado (i inni)? Mało przekonujące. W każdym razie nie widzę analogii...
Jedno jest pewne, czyta się "Gorączkę Ciboli" Jamesa S.A. Corey'a bez bólu, a detektyw Miller jak zwykle pełen wdzięku.

książek: 249
Łukasz | 2018-01-22
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 22 stycznia 2018

Po dwóch słabszych (niewiele, ale wciąż) tomach przyszedł czas na powrót do formy. Tak dobrego westernu w kosmosie nie doświadczyłem od czasów Firefly'a.

książek: 1598
gumiak | 2019-03-02
Na półkach: Przeczytane

Jest to jedna z tych nielicznych książek, na które się czeka z niecierpliwością i na dodatek przewyższa jeszcze oczekiwania. A teraz znowu muszę czekać na kolejne tomy :(

książek: 229
Jakub Stalinkiewicz | 2019-01-24
Przeczytana: 24 stycznia 2019

Czwarty raz w życiu daje maksymalną ocenę. Książka idealnie trafiła w moje zapotrzebowania tematyczne względem literatury. Przede wszystkim poprawiono kilka ważnych aspektów w kwestii narracji. W „Abaddon's Gate” podążaliśmy za akcją z perspektywy czterech bohaterów, kolejno – Holden, Clarissa Mao, Carlos c de Baca oraz Anna Volovodov. Problem był taki, że nie każdy z nich był tak interesujący jakbym sobie tego życzył. Tym razem podążamy za Jimem Holdenem, Basia Mertonem, doktor Elvi Okoye oraz znanym z pierwszej części Havelockiem. Wyszło doskonale, ponieważ każda postać interesująco pcha akcje do przodu nie nużąc nas swoimi politycznymi lub religijnymi przekonaniami.
Temat konfliktu między nielegalnymi kolonistami a korporacją roszczącą sobie prawa do ich nowego domu również w punkt. Opisany został po mistrzowsku – z jednej strony możemy go śledzić oczami zdesperowanych terrorystów, którym wydaje się, że walczą o dom. Z drugiej strony mamy wiele stron poświęconym broniącym się...

książek: 46
lexarks | 2019-03-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 marca 2019

Według mnie, jest to najgorsza z części. Odnoszę wręcz wrażenie, że autor napisał tą część, bo musiał. Taki twór na zlecenie.

Pierwsza połowa książki jest naprawdę nudna. Niewiele ma wspólnego z sci-fi. Historia ludzi walczących o ziemię. Przyznam się, że kilka razy nawet przysnąłem czytając pierwszą połowę.

Druga połowa była trochę lepsza, ale nadal daleko jej do ideału.

Najbardziej zdenerwowały mnie dwie osoby. Holden oraz Havelock. Jeden dostał rozwiązanie wszystkich problemów praktycznie na początku książki i nie chciał z niego skorzystać, a drugi to po prostu dureń. Bardzo mnie zirytowała ta postać. Gość z klapkami na oczach...

Gdyby nie Miller, to moja ocena byłaby jeszcze niższa. Lubię go i oby pojawił się w kolejnej części :)

Jeżeli ktoś przeczytał poprzednie części, to pewnie przeczyta również i tą. Czy go wciągnie? Raczej nie. Mnie nie porwała. Wręcz przeciwnie, tracę ochotę na kolejne części.

książek: 217
Sebastian | 2019-01-10
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam, SF

no troszkę tym razem wyszło inaczej, ale jednak cykl jest cały czas o tym samym. hehe.
tym razem jesteśmy w zupełnie nowej rzeczywistości, ale wracają wszystkie stare demony. uparciuchy kontra bezwzględne korpo.
no i jest zakręcony jak świński ogon Jim Holden, którego wspiera tajemniczy kolega, którego nikt oprócz niego nie widzi. ale, ale...
niby walczymy ze sobą, ze swoimi słabościami i przeciwnościami, które rodzą się na skutek naszej głupoty. ale okazuje się, że jesteśmy bezsilni, jako pionierzy odkrywający pierwszy świat wyglądający na zdatny do zamieszkania, ale jednak kompletnie dla nad nieprzyjazny. i to z wielu względów.
no dobra Cebula zjedzona. czekamy na następne danie...
(będzie fajny sezon serialu, już to czuję)

zobacz kolejne z 317 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd