Głębia. Bezkres

Cykl: Głębia (tom 4)
Wydawnictwo: Fabryka Słów
7,72 (217 ocen i 50 opinii) Zobacz oceny
10
30
9
43
8
53
7
52
6
21
5
11
4
3
3
1
2
1
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379643349
liczba stron
848
język
polski
dodał
Parsec

CHWALMY BLADEGO KRÓLA! Blady Król powrócił, by siać śmierć i zniszczenie. Floty pozbawione galaktycznej sieci tracą ze sobą kontakt. Wydaje się, że mogą tylko bezradnie patrzeć na spustoszenie, jakie sieje we wszechświecie Blady Zastęp. Załoga Wstążki podejmuje rozpaczliwą próbę odzyskania części uprowadzonych statków. Resztki ludzkiej floty stają do straceńczej walki z siłami, dla których...

CHWALMY BLADEGO KRÓLA!

Blady Król powrócił, by siać śmierć i zniszczenie. Floty pozbawione galaktycznej sieci tracą ze sobą kontakt. Wydaje się, że mogą tylko bezradnie patrzeć na spustoszenie, jakie sieje we wszechświecie Blady Zastęp. Załoga Wstążki podejmuje rozpaczliwą próbę odzyskania części uprowadzonych statków. Resztki ludzkiej floty stają do straceńczej walki z siłami, dla których są tylko marnym pyłem. Wszystkie decyzje nieuchronnie prowadzą do ostatecznej bitwy, po której nie będzie już następnej szansy. Jeśli przegramy - pozostanie już tylko zimna pustka. I cisza.

Czas na finał epickiej historii. Czas na zwycięstwo Głębi.

 

źródło opisu: https://fabrykaslow.com.pl/zapowiedzi/glebia-4-bezkres/

źródło okładki: https://fabrykaslow.com.pl/zapowiedzi/glebia-4-bezkres/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (588)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1447

„Ale gdy przyszedł czas, cisza skończyła się tak, jak miała się skończyć: krzykiem, przerażeniem i śmiercią.”

To była jak do tej pory moja najdłuższa podróż przez Głębię. Nie wiem, czy zabrakło skupienia i serca z mojej strony, czy też po prostu całość nie sprostała jakimś moim oczekiwaniom… sama nie wiem. W moim odczuciu była to najsłabsza z części i niezbyt satysfakcjonujące zakończenie przygody z tą serią.

Jednostki Bladego Króla nadeszły, a z nimi zimno, przerażenie i śmierć. Siły Bladości wydają się być nie do pokonania. Czy jest w ogóle jakieś wyjście z tej sytuacji?

Poza postaciami, z którymi się zżyłam i o których czytałam z zainteresowaniem, tj. załoga Grunwalda (za mało!), Kirke i jej towarzysze oraz Piecky Tip (cudna przemiana) i nastoletnia zakochana Czwórka, cała reszta była przeciągnięta. Pojawiło się tak ogromne nagromadzenie bohaterów i nazw statków przy średnim poziomie akcji, że aż zęby bolały a mózg się marszczył. Były momenty, że autentycznie brnęłam.

Na...

książek: 718
Karol | 2018-07-19
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 19 lipca 2018

To nie może być zakończenie, prawda? Nie ma mowy żeby autor postanowił zamknąć historię Wypalonej Galaktyki w ten sposób, prawda? Będą kolejne tomy, prawda?

Muszę zacząć od finału - kompletnie tego nie czuję. To znaczy, zakończenie samo w sobie jest naprawdę dobre, jest emocjonujące do ostatnich kartek, pasuje do całości cyklu, pasuje również do poszczególnych bohaterów, ale... Najzwyczajniej w świecie nie mogę uwierzyć że to koniec przygody z "Głębią". Osobiście odbieram to jako naprawdę intrygujący cliffhanger który będzie początkiem nowego rozdziału serii.

Gdzieś tam po cichu liczę że zakończenie tego cyklu nie jest równoznaczne z zakończeniem historii naszych ulubieńców. Autor zostawił zbyt wiele otwartych furtek i możliwości by tak po prostu od tego odejść, prawda?

Co do całości - zdążyłem się już przyzwyczaić do tego że autor uwielbia ciągłe przeskoki między osobami z których perspektywy "oglądamy" dane wydarzenia. I tak jak irytowało mnie to w pierwszym tomie, tak...

książek: 1482
Sylwka | 2018-09-14
Na półkach: Papier, Przeczytane
Przeczytana: 13 sierpnia 2018

Czekałam na wielki finał z Bladym Królem w tle przebierając niecierpliwie nóżkami od momentu, w którym tylko przeczytałam ostatnie zdanie w Głębi. Napór. Stoczyłam zażarty bój ze ślubnym (niestety przegrany) o pierwszeństwo czytania i w końcu, gdy tylko mogłam „wpiąć się w stazę”, nie miałam najmniejszej ochoty się z niej wypinać. Głębia. Bezkres Marcina Podlewskiego mnie pochłonęła.

Blady Król powrócił!
Dawno, dawno temu w odległej galaktyce rozproszona Flota po utracie Strumienia może już tylko przyglądać się spustoszeniu i pędzącym naprzód zastępom Bladego Króla. I tylko dzielna załoga Wstążki ze swym charyzmatycznym kapitanem Myrtonem Grunwaldem ostatkiem sił stara się ocalić jej resztki i stawić czoło nadciągającej ostatecznej bitwie. Kto zwycięży?

Grand finale!
Wiecie, że jeżeli chodzi o Głębię, to jestem absolutnie nieobiektywna. Już bowiem od pierwszego tomu poczułam, że „wpinanie się w Stazę” jest dla mnie jak narkotyk i z każdą kolejną odsłoną cyklu czuję się coraz...

książek: 190
Logrod_D Wakowski | 2018-12-13
Na półkach: Przeczytane

Klasycznie - chciałoby się następnego tomu, następnego aspektu obszernego fragmentu wszechświata, jaki ujął w swej serii autor. No i sam blady król... - znakomita, polska space-opera. Do przeczytania co najmniej raz jeszcze - najlepiej wieczorem, mając za oknem rozgwieżdżone niebo, żeby wyobraźnia działała na najwyższych obrotach.

książek: 149

Ostatnia już wyprawa "Wstążką" w Głębie, gdzie czeka Cię podróż ostatniej szansy: albo ocaleje to, co może ocaleć albo bezpowrotnie pochłonie Cię Bezkres.

Zapraszam do całej recenzji: https://zojahawrylo.blogspot.com/2018/06/marcin-podlewski-gebia-bezkres.html?m=1

książek: 812
Northman | 2018-08-29
Przeczytana: 12 sierpnia 2018

Czy dacie się pochłonąć Bezkresowi?

To czwarta już wyprawa prosto w Głębię wraz z Marcinem Podlewskim. Czwarta i... ostatnia? Naprawdę??? Mój Boże, na to wygląda... Pierwsza refleksja? - smutek!... (przez wielkie, ogromne "S"...).

Kosmos... Galaktyka... GŁĘBIA... Historia stworzona przez Podlewskiego rozkręcała się z każdym kolejnym tomem i choć do łatwych (zwłaszcza na początku tej przygody) nie należała, to... porwała :) Stąd ten żal, że to już koniec. Żal i niedowierzanie... z domieszką maleńkiej nadziei, że może jednak... coś - cokolwiek jeszcze w tym cyklu powstanie? :) ... Oj, chciałbym...

Przy ostatniej recenzji Głębi już o tym pisałem, ale powtórzę - temat w jakikolwiek sposób związany z kosmosem i wszechświatem jest w fantastyce mocno wyeksploatowany, stąd wielkie brawa i ukłony dla autora za to, że wycisnął z tej cytrynki COŚ TAKIEGO. Niby nic odkrywczego nie ma w temacie walki z wrogiem, gdzie dysproporcja sił jest - delikatnie mówiąc- niekorzystna, niby nie ma nic...

książek: 365
Orodin | 2018-08-31
Przeczytana: 30 sierpnia 2018

Ostatnia podróż. Ostatni skok. Na szczęście obyło się bez choroby głębinowej, a ja opuszczam pokład „Wstążki” dumny, że miałem przyjemność towarzyszyć bohaterom w ich pełnej przygód podróży po Wypalonej Galaktyce. Jeśli chodzi o literaturę, nie przypominam sobie abym czytał wcześniej coś z tego gatunku. Tym lepiej, że udało mi się zacząć od tak przyjemnego w lekturze cyklu. Patrząc na dorobek polskich autorów, cieszę się, że obok genialnego Pana Lodowego Ogrodu, jest to kolejna czteroczęściowa seria, na najwyższym poziomie. Nie będę się rozpisywał, jeżeli ktoś czyta tą opinie, prawdopodobnie podobały mu się wcześniejsze tomy na tyle aby poznać zakończenie tej kosmicznej podróży i walki o przetrwanie całej galaktyki. Książka trzyma poziom poprzedniczek i jest napakowana akcją. A zatem ostatni raz. CHWALMY BLADEGO KRÓLA!

książek: 605
Basiek | 2018-08-03

Konieczna jest pochwała Bladości.

Blady Król powrócił. Jego armia nieubłaganie niszczy siły Maszyn, Obcych i ludzi. Jedynym ratunkiem jest ucieczka, ale czy gdziekolwiek w Wypalonej Galaktyce znajdzie się bezpieczne miejsce?

Wiecie co? Nie mogę uwierzyć, że to już koniec. Że nie będzie kolejnej książki czy choćby następnego rozdziału o Grunwaldzie i spółce. "Głębia" okazała się silnie uzależniająca, chociaż początki do najłatwiejszych nie należały. Ostatnim tomem serii jestem zachwycona. Nie zabrakło opisów kosmicznych walk, czarnego humoru oraz zaskakujących wydarzeń i zwrotów akcji. Największe wrażenie zrobiła na mnie chyba scena śmierci jednego z bohaterów (którego nawet niespecjalnie lubiłam w poprzednich tomach) - zrobiło mi się go naprawdę niepotrzebnie żal. Poza tym, w "Bezkresie" naprawdę nie brak opisów, które wbijają w fotel. Reakcje w stylu "ale że jak?" czy (podłapane z książki) "ja plaguję" murowane :)

Zdecydowanie polecam!

książek: 937
Marta Zagrajek | 2018-06-25
Na półkach: Przeczytane

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

"Głębia" Marcina Podlewskiego to polska space opera, która zauroczyła fanów science fiction w całej Polsce. Doczekała się nawet swojej wikipedii, którą możecie znaleźć tutaj. W "Głębi. Bezkresie" powracają najistotniejsi dla fabuły bohaterowie, jak genohakerka Kirke Bloom, astrolokatorka Pinsleep Wise czy Maszyna o specyfikacji Fibonaccia. Zgrabnie pociągnięta od trzeciej części fabuła zostaje zarysowana na samym początku książki, aby zagłębienie się w tę część nie było skokiem w Głębię* bez Białej Pleśni. Żeby nie było tak wesoło, spotykamy na swojej drodze także Jedność, którego nie można wspominać pozytywnie po poprzednich tomach. Najciekawsze jest to, co zrobił ze swoim wyglądem, a może to wpływ Bladości? Jeśli tak, to Bladość wyraźnie szkodzi na cerę.

"Głębia. Bezkres" to możliwość powrotu do ludzi, Obcych i Maszyn. Mamy tutaj wszystkiego po trochu, tak aby sens fabularny został zachowany, a fani wszystkich frakcji zadowoleni. Muszę przyznać, że po tym tomie Maszyny odzyskują...

książek: 132
Boreas47 | 2018-10-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 października 2018

"- Weź się w garść, Grunwald. Już niewiele zostało. Jeszcze tylko Blady Król, kilka drobiazgów... no i ostatnie.
- Tak? - spytał (...). - A co takiego?
- Oczywiście ja - Uśmiechnęła się szeroko (...). - Największa tajemnica Wszechświata. Nieźle, nie?"

Wydawałoby się, że w ostatnim tomie Głębi rzeczywiście już niewiele zostało do powiedzenia. Wszystko zmierza do jakiegoś ostatecznego rozwiązania. Ponad osiemset stron posłużyło autorowi do pozamykania wszystkich wątków (a było tego sporo), ale wcześniej wprowadził jeszcze sporo zamieszania.

Bezkres czyta się dobrze, choć po roku przerwy od lektury poprzedniego tomu miałem problemy z identyfikacją niektórych drugoplanowych bohaterów. Losy postaci plączą się w sposób niesamowity i co chwila mamy niespodziewane zwroty akcji. Dużym plusem jest to, że chyba na każde pytanie, które zrodziło się w trakcie czytania cyklu "Głębia" otrzymujemy w końcu lepszą lub gorszą odpowiedź. Na koniec wiemy już kim są Andy i Lew, kim jest Blady Król,...

zobacz kolejne z 578 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd