Pożeglować do Sarancjum

Tłumaczenie: Agnieszka Sylwanowicz
Cykl: Sarantyńska mozaika (tom 1)
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
7,84 (155 ocen i 14 opinii) Zobacz oceny
10
18
9
40
8
38
7
35
6
10
5
11
4
2
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Sailing to Sarantium
data wydania
ISBN
8371509979
liczba stron
382
słowa kluczowe
fantastyka, Bizancjum
język
polski
dodała
czupirek

W pełnym intryg, niebezpieczeństw oraz zagrożonym wojną kraju Valerius II z Sarancjum i jego cesarzowa zmagają się z pogańskimi Bassanidami ze wschodu, barbarzyńskimi plemionami z zachodu i północy oraz spiskami na własnym, lśniącym od klejnotów dworze. Ambitny cesarz pragnie rozszerzyć swe imperium, odzyskując utracone ziemie na zachodzie; zamierza też wybudować najwspanialsze sanktuarium,...

W pełnym intryg, niebezpieczeństw oraz zagrożonym wojną kraju Valerius II z Sarancjum i jego cesarzowa zmagają się z pogańskimi Bassanidami ze wschodu, barbarzyńskimi plemionami z zachodu i północy oraz spiskami na własnym, lśniącym od klejnotów dworze. Ambitny cesarz pragnie rozszerzyć swe imperium, odzyskując utracone ziemie na zachodzie; zamierza też wybudować najwspanialsze sanktuarium, jakie znał świat - pomnik swych rządów i chwały jedynego boga - chociaż jego żołnierze woleliby raczej otrzymać żołd. Tymczasem w mrocznych lasach ledwie opanowanych przygranicznych prowincji, patrolowanych przez tych samych krnąbrnych żołnierzy, wciąż odprawia się okrutne pogańskie rytuały. Kajusz Kryspus, znany jako Kryspin, mistrz układania mozaik z zachodu, odbywa długą, niebezpieczną podróż przez omiatane wiatrem pustkowia do potężnych murów Sarancjum, miasta nad miastami. On sam już nie wie, gdzie czyha większe niebezpieczeństwo. Pod przybranym imieniem, jako że wyruszył w drogę zamiast wzywanego przez cesarza starszego partnera, przenosi tajną wiadomość. Mniejsze przewinienia były karane śmiercią.A pewnego ponurego poranka Kryspin staje oko w oko z pogańskimi rytuałami…

 

źródło opisu: zysk.com.pl

źródło okładki: zysk.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (431)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 145
Happy Reader | 2017-08-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 sierpnia 2017

„Pożeglować do Sarancjum” Guya Gavriela Kaya to alternatywa historia Bizancjum. Napisana pięknym językiem, porywająca mozaika ludzkich losów, pełna dworskich intryg i nieoczekiwanych zwrotów fabuły. A do tego jeszcze odrobinę subtelnej magii...

Crispin jest rhodiańskim mozaistą, który został wezwany przez cesarza Sarancjum, by ozdobić kopułę sanktuarium. Ma to być najwspanialsza budowla jaka do tej pory powstała. Crispina czeka długa i niebezpieczna podróż, która odmieni go na zawsze. Stare powiedzenie głosi bowiem, że osoba która żegluje do Sarancjum znajduje w punkcie zwrotnym swojego życia – u progu powodzenia, lub przeciwnie – upadku.
Główny bohater odbywa w istocie dwa rodzaje podróży: fizyczną i psychiczną – w głąb duszy. Musi się rozliczyć i pogodzić się ze swoją bolesną przeszłością. Jednocześnie staje oko w oko z pogańskimi rytuałami. A po przybyciu do Sarancjum zostaje wplątany w gęstą sieć dworskich intryg i na jego oczach rozstrzyga się przyszłość...

książek: 435
Mila Pi | 2017-02-15
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 15 lutego 2017

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

To jest opinia łączna z drugim tomem serii, Władca Cesarzy.

Nie sposób odnieść się do Władcy Cesarzy bez kontekstu, jaki daje wcześniejszy tom serii Sarantyńska Mozaika. O ile droga Crispina z Bachiary do Sarancjum bardzo do mnie przemówiła, o tyle jego przygody w samym Mieście w pewnym momencie nieomal nie sprawiły, że zarzuciłam czytanie.
W pierwszym tomie mamy ledwie kilkoro bohaterów i zdarzenia, choć opisane w mikroskali każdej z poznanych osób, to wzbudzające najsilniejsze emocje u czytającego, gdyż dotykały w swej potędze spraw o przeogromnej dla bohaterów wadze - życia i śmierci, a także objawienia wiary zarówno poprzez emanację bóstwa na ziemi jak i rażącego swą siłą przekazu wizerunku największego boga w zapomnianej świątyni po drodze.
W samym Mieście zaś to wszystko jakoś gubi się w mnogości intryg i przedstawionych postaci, z których każda wydaje się być równie istotna i ważna dla przedstawionej historii, co znajduje wyraz w nadzwyczaj pieczołowitym ich przedstawieniu,...

książek: 514
SamNieWieszKto | 2013-09-01
Na półkach: Przeczytane

Zachęcony pozytywnymi opiniami w Internecie sięgnąłem po tą pozycję. I sam sobie jestem winien! A ostrzegali mnie "To ten gość co próbował pisać jak Tolkien, ale nie wyszło", "Tego nie da się czytać!". Trochę nie mieli racji, bowiem czytałem już dużo gorsze i głupsze książki, nie mniej jednak ta nie jest dobra. Powodów jest kilka.

Po pierwsze: zupełnie nie rozumiem, jaki sens leży w pisaniu takich książek jak Sarantyjska Mozaika i reszta (poza Fionnovarem, który jest klonem Władcy Pierścieni) dorobku Kaya. Z jednej strony: elementów fikcyjnych jest za dużo, żeby była to dobra powieść historyczna. Z drugiej: za mało, żeby to było ciekawe fantasy lub fantasy historyczne. Trochę wygląda to tak, jakby autor chciał napisać powieść historyczną, ale nie chciało mu się prowadzić badań, więc postanowił ukryć ten fakt pisząc fantasy.

Po drugie: książka jest upiornie nudna. Wątków jest multum, postaci jeszcze więcej. Jednak ani te postacie nie robią nic ciekawego, łażą bez celu, odbywają...

książek: 354
Heros | 2015-02-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 20 lutego 2015

Mam mieszane odczucia, ale przeważają te pozytywne. Książka dobra, ale nierówna. Momentami czytałem ją łapczywie, wciągała mnie i nie mogłem doczekać się co będzie dalej, żeby po kilkunastu stronach zmienić rytm i wywoływać uczucie znużenia. Bohaterowie są dobrze skrojeni, pogłębieni psychologicznie, ale zdaję się, że autor przesadził z liczbą postaci kobiecych, które w gruncie rzeczy okazują się bardzo podobne do siebie: piękne, inteligentne, niebezpieczne i zmysłowe, dość swobodne w obyczajach. Autor świetnie oddaje klimat wyścigów na hipodromie, czy przesiąkniętego intrygami dworu cesarskiego, jednak z wielu tych spisków nic nie wynika lub zostają rozwiązane zbyt łatwo. Zakończenie dobre, acz pozostawiające niedosyt, należy jednak pamiętać, że jest to pierwsza część dylogii. Na koniec mój największy zarzut, za który daję oczko niżej w ocenie. Zupełnie nie rozumiem dlaczego autor napisał to jako fantasy, a nie powieść historyczną. Jest to historia niemal jeden do jednego...

książek: 671
cavier | 2015-01-06
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 11 listopada 2014

,,Pożeglować do Sarancjum" to utwór fantastyczny jednak można odnaleźć w historii prawdziwe odpowiedniki miejsc i bohaterów książki. Jest to element, który bardzo lubię w powieściach tego autora, właśnie odkrywanie na podstawie czyjego życiorysu została zbudowana dana postać.
Przenosimy się do Sarancjum, kraju, w którym rządzi cesarz Valerius II i jego żona. Państwu zagraża wojna z pogańskimi Bassanidami ze wschodu i barbarzyńskimi plemionami z zachodu i północy. Jednak w sercu Sarancjum również rodzą się spiski, z którymi para cesarska musi się zmierzyć. Jednak to nie Valerius II jest głównym bohaterem utworu tylko zwykły człowiek, mozaicysta, który dzięki swoim umiejętnościom (tudzież przez nie) trafia do samego centrum ówczesnego świata, do Sarancjum.
Jest to barwna i wciągająca opowieść, autor zadbał o kreację swoich bohaterów. Wszystkie, nawet te epizodyczne są wyraźne i interesujące. Główne zaś postacie są tworami bardzo złożonymi.
Szczerze mogę polecić tę powieść.

książek: 568
Krzysztof_g | 2013-08-08
Na półkach: Przeczytane, SF i Fantasy

Ktoś czytający dużo fantasy może wolałby, żeby główny bohater był bardziej przypakowany ;) Proszę mi uwierzyć - książka ma wystarczająco dużo testosteronu, a do tego zmusza do refleksji. Kay podnosi poprzeczkę tak wysoko, że tylko czytając Martina i Sapkowskiego miałem wrażenie, że obcuję z fantasy na tym samym poziomie.

książek: 789
Eliza | 2018-03-27
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 27 marca 2018

Jedna z oryginalniejszych pozycji po jakie ostatnio sięgnęłam. Cryspius jest naprawdę postacią z krwi i kości, aż chce się czytać o jego perypetiach.

książek: 440
malynosorozec | 2016-09-22
Przeczytana: 22 września 2016

„Dusza musi się ugiąć, by przetrwać” *

"Sarantyńska Mozaika" składa się z dwóch części: "Pożeglować do Sarancjum" i "Władca Cesarzy". W książkach owych mamy świat, w którym Guy Gavriel Kay umieszcza również inne swoje utwory („Ostatnie Promienie Słońca”, „Pieśń dla Arbonne”, „Lwy Al-Rassanu”); jest to świat przypominający nasz własny, a konkretnie Cesarstwo Rzymskie, już po upadku zachodniej jego części w czasie rozkwitu wschodniej.

Pierwszy tom rozpoczyna się od śmierci cesarza, który nie pozostawia następcy, i niezwykle krótkiej i zaskakującej rozgrywki o pusty tron.
I już w tym wstępie mamy smak tego, czym Guy Gavriel Kay chce zaskarbić sobie naszą uwagę. Wydarzenia pokazywane są z różnych perspektyw i zanim wątek znajdzie swój finał autor obraca go na wszystkie strony, zbliża się do rozwiązania by nagle zmienić punkt widzenia, dodać kilka szczegółów, zapełnić do granic możliwości świat i fabułę. To jest cecha charakterystyczna tegoż autora: żaden z jego bohaterów, żaden z...

książek: 52
librumlegens | 2014-01-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 stycznia 2014

Uważam, że słowa powinny mieć jakąś wagę. Powinny unosić się lekko niczym poranna mgła nad zroszonymi kłosami, radośnie tańczyć wśród łanów zbóż na łagodnym wietrze, chłonąć nieskazitelność i czystość powietrza. W odmiennych sytuacjach mogą być ciężkie, mięsne i różowe – dobitne, rzeczowe, proste lecz nie prostackie; konkretnie uchwytne. Mogą być nawet powalane ziemią i twarde, pobrużdżone jak dłonie ogorzałego rataja. Innym razem znów śliskie jak skóra nagich ślimaków po deszczu. Nieuchwytne mogą być na kilka sposobów! W najcięższych przypadkach ostre jak lodowe kły, wilgotne jak mech pod starym pniem lub napuchłe od trupiego jadu. U Kaya słowa są bez kształtu i wagi, płaskie jak blat wybejcowanego stołu. Lub przeciwnie – strzeliste jak orgazm, bezwieczne, bezmierne, jaśniejące lecz hipersensualne, nie unoszą ze sobą treści. Rozskok autora między zachwytem a nijakością oscyluje blisko grafomaństwa.

Więcej znajduje się...

książek: 354
Jola | 2011-09-05
Przeczytana: 05 września 2011

Barwna, wciągająca powieść, z postaciami ubranymi w różne odcienie szarości. U Kaya nie uświadczysz podziału na tych dobrych i złych, prawych i niegodziwych; wszyscy bohaterowie działają powodowani różnymi pobudkami i emocjami. Nawet składane w imię pogańskich bogów krwawe ofiary są opisane bez szafowania osądami. Bardzo to cenię u autorów i wręcz nie mogę się doczekać zdobycia kolejnej części!

zobacz kolejne z 421 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd