pokaż co czytasz i dowiedz się,
co czytają Twoi znajomi.
Kliknij tutaj i dołącz do nas!
Manitou
Paniczny strach Karen Tandy skończył się. Teraz nie czuła już nic... Wycieńczone, w nieludzki sposób zniekształcone ciało dziewczyny leżało na podłodze pustego korytarza szpitala na Manhattanie. Gdzie...
Paniczny strach Karen Tandy skończył się. Teraz nie czuła już nic... Wycieńczone, w nieludzki sposób zniekształcone ciało dziewczyny leżało na podłodze pustego korytarza szpitala na Manhattanie. Gdzieś w mrocznym budynku czaił się przerażający indiański duch - narodzony po raz wtóry. Powrócił, by pomścić zgubione dusze swych braci. Życie Karen Tandy to pierwszy krok krwawej zemsty Manitou, zanim ulice Nowego Yorku spłyną krwią...
Doktor Hughes, Harry Erskine i Śpiewająca Skała daremnie próbują opanować narastające przerażenie... Jak zatrzymać cztery stulecia indiańskich czarów - czy spryt i odwaga wystarczą? A może nowoczesna technika zdoła pokonać czarne moce indiańskiej magii?
pokaż więcej.
Moja Biblioteczka
Gdzie kupić?
Selkar
Matras
Albertus
Empik
Weltbild
Zinamon Opinie znajomych
-
4
-
438
Opinie czytelników
Pierwsza powieść napisana przez Mastertona i od razu przebił sam siebie, bo podobno lepszej już nie stworzył (ciągle czytam jego książki ale na lepszą jeszcze nie trafiłem). Zaledwie dwieście stron ale ten ciężki, mroczny klimat ciemnego szpitala, indiańskich czarów i mocy wszedł mi w pamięć. Misquamacus straszy! Na pewno sięgnę jeszcze bo dalsze części cyklu Manitou.
Przeczytałam tą książkę w podstawówce (mój pierwszy horror!) - do dziś pamiętam jak siedząc w pustym domu mojego wujka, mocno po zachodzie słońca nerwowo przekładałam strony. Byłam śmiertelnie przerażona, o pójściu do toalety mrocznym korytarzem nie było nawet mowy. Tak właśnie powinien na człowieka podziałać dobry horror! Ostatnie strony trzymały mnie w tak nieprzytomnym napięciu, że ledwo oddychałam. I choć nie wiem, jak "Manitou" wpłynęłaby na mnie teraz, bardzo dobrze ją wspominam i gorąco polecam.
Absolutna klasyka gatunku! Czytałam z zapartym tchem, z wypiekami na twarzy - skończyłam czytać, gdy zegar mojej sąsiadki wybił północ! Żeby pójść do toalety musiałam obudzić mojego ojca, żeby najpierw sprawdził, czy po drodze nie ma gdzieś Manitou - tak to jest, jak 11-latki czytają horrory!
Numer jeden tego autora jak dla mnie. Ciągle coś się dzieje aż nie chce sie przerywać. Cięty dowcip głównego bohatera jest chyba najwiekszym plusem każdej książki z seri manitou.
Początek mnie bardzo zaintrygował- trzeba przyznać, że Masterton wie, jak zaciekawić czytelnika. Pierwsze rozdziały dały mi nadzieję, ze mam do czynienia z horrorem medycznym, co bardzo mnie ucieszyło, lecz po kilkudziesięciu stronach moje nadzieje prysły. Trochę się rozczarowałam, gdy okazało się, że cała akcja ma się kręcić wokół duchów indiańskich, bo wydawało mi się to nieco groteskowe. Niektóre sceny faktycznie były trochę naciągane i nie przekonywały mnie do końca, ale biorąc pod uwagę nie tylko fabułę, ale również styl, język i budowanie napięcia to Masterton odwalił kawał dobrej roboty.
Głównym zadaniem horrorów jest wzbudzać grozę. Do tego Masterton ma niewątpliwie talent. Na pewno nie może się równać pod względem budowania napięcia z Kingiem, który skupia się bardziej na aspektach psychicznych, podczas gdy Masterton odwołuje się do bardziej prymitywnych uczuć np. poprzez krwawe opisy scen epatujących brzydotą.
Więcej na: http://ironiclunatic.wordpress.com/2011/11/07/manitou-graham-masterton/
Skłamałbym jeśli bym powiedział, że książka ta nie ma wartkiej akcji. Skłamałbym jeśli bym powiedział, że w naprawdę chętnie czytałem kolejne strony. Nie zmienia to jednak faktu, że spodziewałem się czegoś więcej.
Nie czytałem wcześniej Mastertona i miałem raczej mgliste pojęcie czego się spodziewać. Początek naprawdę obiecujący - ciekawa postać głównego bohatera, interesujący klimat - który jednak zupełnie rozmywa się gdzieś w jednej trzeciej książki i ustępuje klimatowi... no właśnie - nazwałbym go nie mrocznym, mistycznym czy jakby to chciał pewnie autor, lecz klimatem a la Ghostbusters. Tylko tam przyprawione było to odrobiną humoru - tu tego szczególnie w drugiej części książki zabrakło. Choć powtarzam - książka trzyma w napięciu i sprawdza się znakomicie jako umilacz czasu.
Całkiem fajne czytadło. To moja kolejna książka Grahama i po raz kolejny poczułam schematyczność. Ale jedno jest pewne: Masti potrafi stworzyć niesamowity klimat, a ciarki krążą po plecach nieustannie!!
Polecam!
Jak dla mnie bardzo dobra książka.
Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.
Po przeczytaniu mam mieszane uczucia. Ciekawa historia, ale opowiedziana w taki sposób, że nie mogę dać więcej niż 2 gwiazdki. Akcja pędzi bardzo szybko, aż za szybko. Wykształceni ludzie (lekarze) akceptują okultystyczne historie po 10 minutach od ich usłyszenia, tak jakby to było normą w lekarskim świecie. Nijakie zakończenie polskiej wersji, Masterton nie dał rozwinąć skrzydeł szamanowi, ani Wielkiemu Staruchowi. Czuję niedosyt i już sięgam po "Zemstę Manitou", może bedzie lepiej.
Miałam okazję czytać ją już jakiś czas temu. Do tej pory nie mogę przestać wracać do niej myślami. Świetna książka! Bardzo wciągająca. Tylko nie wiedzieć czemu, nie jestem w stanie przypomnieć sobie zakończenia... Wnioskuję więc, że musiało być słabe, niezaskakujące, zwykłe. Jednak, o ile moje przypuszczenia, co do końcówki są dobre, to byłaby to jedyna wada tej książki. Polecam bardzo.
Bardzo dobra ksiązka, w której Masterton potwierdził (po raz który) swoją wielkość. Czyta się szybko, z zapartym trzem, trzęsącymi rękami, obgryzając paznokcie i co chwila zanurzając się pod kołdrę. Szokujące i porywające.
Kolejna książka Mastertona która mnie szczególnie nie przekonała.To wzystkie jest takie... sama nie wiem,bez wyobraźni,słabe? Osobiście nie polecam,spodziewałam się czegoś lepszego.Chyba Masterton nie jest dla mnie (:
klasyka gatunku, zanim poznałem kinga czytałem mastertona, to "Manitou" był moim punktem odniesienia dla inych pozycji z gatunku. Spektakularna scena walki z duchem!!! Trzeba przeczytać, ale bez wielkich oczekiwań
pierwsza książka Mastertona którą przeczytałam i do tej pory pamiętam prawie każdy szczegół, zrobiła na mnie ogromne wrażenie i od tej pory czytam wszystko cokolwiek ten człowiek napisze i zostanie u nas wydane!
Nie jest to książka pierwszych lotów, ale czytałem ją kilkanaście lat temu z zapartym tchem. Wartka akcja i lekki język sprawiają, że dobrze się czyta, polecam na deszczowe popołudnie.
Mój pierwszy horror jaki przeczytałem, zatem raczej z sentymentem patrzę na tę pozycję. Jednakże pomysł bardzo przypadł mi do gustu. Filmu nie polecam.
Niezła! Trzyma w napięciu i ma w sobie to, co porządny horror mieć powinien. Jest stosunkowo krótka i można ją wchłonąć w jeden dzień.
Polecam!
Minęło 17 lat, a ja nadal pamiętam tytuł, autora i emocje... ale boję się przeczytać jeszcze raz.
Dobra, ale pokładałem w niej większe nadzieję. Momentami przewidywalna, zdecydowanie zbyt krótka.






























