
ArtykułyMilion euro dla pisarki i burza w branży. Nagroda „Aena de Narrativa“ rozpala emocje
LubimyCzytać5
Artykuły„Kawa z Mistrzem Zbrodni” – wygraj spotkanie z Wojciechem Chmielarzem z okazji Światowego Dnia Książki
LubimyCzytać11
Artykuły"Przejścia. Którędy do miłości" Natalii de Barbaro. Mamy dla Was 40 egzemplarzy książki!
LubimyCzytać3
ArtykułyCzytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać446
Zaklęci

- Kategoria:
- horror
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Walkers
- Data wydania:
- 2024-05-15
- Data 1. wyd. pol.:
- 1993-01-01
- Liczba stron:
- 384
- Czas czytania
- 6 godz. 24 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788383611761
- Tłumacz:
- Paweł Wieczorek
Okultyzm. Szaleństwo. Zbrodnia.
Jakie zło kryje się w murach dawnego szpitala dla obłąkanych?
Gdy Jack Reed po raz pierwszy zobaczył w strugach deszczu ten imponujący gotycki dwór, natychmiast zapragnął przerobić go na ekskluzywny hotel. Nie zdawał sobie sprawy ze złowieszczej przeszłości tego miejsca. Przed sześćdziesięcioma laty w murach malowniczej rezydencji mieścił się szpital psychiatryczny dla szczególnie niebezpiecznych przestępców – morderców i gwałcicieli. Jednym z jego najbardziej niesławnych pensjonariuszy był Quintus Miller, charyzmatyczny psychopata o przerażającym wyglądzie, który przewodził osadzonym aż do dnia, kiedy wszyscy pacjenci, 137 śmiertelnie groźnych szaleńców, zniknęli bez śladu.
Za ich ucieczką nie stoi jednak spryt, tylko czarna magia, za sprawą której ich obmierzłe dusze zostały zaklęte w płaskorzeźbach zdobiących mury posiadłości. Klątwę, która ich więzi, można odczynić w jeden sposób – zgładzić osiemset istnień ludzkich, a wtedy ściany uwolnią Quintusa Millera i jego mroczny, siejący śmierć orszak...
Fala zbrodni, która przetoczyła się przez USA, to znak, że Quintus prawie osiągnął swój cel. Zginęło już 799 osób. Jack Reed, nowy właściciel dworu, będzie musiał powstrzymać zaklętych, zanim ci zdołają w ostatniej ofierze poświęcić życie jego syna Randy’ego.
Makabryczna powieść grozy brytyjskiego mistrza gatunku – mroczna i przerażająca.
Kup Zaklęci w ulubionej księgarnii
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Opinia społeczności i
Zaklęci
Masterton w typowym dla siebie świecie grozy. Kto lubi takie klimaty nie będzie zawiedziony. „Ludzie zamknięci w kamieniu”. Plusy: - może nie oryginalny, ale ciekawie zrealizowany pomysł na fabułę; - kolejne przedstawienie starych i zapomnianych wierzeń ludowych i mitów; - niesamowity klimat ciągłego zagrożenia i niepewności; - stopniowe budowania napięcia aż do finałowej sceny; - odczuwalne działanie na nasze zmysły słuchu, wzroku oraz węchu; - wiele tajemniczych zaklęć i rytuałów, w tym magii druidów; - opis niezwykłych podróży po liniach ley; - styl pisania i język, niby proste ale w pełni dodające zamiary pisarza; - świetne opisy domu z nietypowymi płaskorzeźbami zaklętych; - przedmioty i ściany mogą „wciągnąć”, przed snem sprawdź łóżko; - podsumowujące całą historię zakończenie. Minusy: - główny bohater Jack Reed jakiś taki nijaki, bezpłciowy; - niektóre dialogi z demonami wywoływały uśmieszek na twarzy, psuły atmosferę. Ogółem książka dobra.
Oceny książki Zaklęci
Poznaj innych czytelników
3257 użytkowników ma tytuł Zaklęci na półkach głównych- Przeczytane 2 165
- Chcę przeczytać 1 071
- Teraz czytam 21
- Posiadam 404
- Ulubione 82
- Horror 42
- Graham Masterton 39
- Chcę w prezencie 19
- E-book 13
- 2024 12
Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również
Inne materiały dotyczące książki Zaklęci


Duchy to nuda — wywiad z Grahamem Mastertonem
Cytaty z książki Zaklęci
(...) Doświadczenie to słowo, jakim określamy nasze pomyłki.
(...) Doświadczenie to słowo, jakim określamy nasze pomyłki.
Życie jest żartem, więc trzeba się rechotać.
Życie jest żartem, więc trzeba się rechotać.
- Randy, zawsze trzeba stawać twarzą w twarz z tym, co cię przeraża. Nieważne, czy to szczury, psy czy pająki.
- Randy, zawsze trzeba stawać twarzą w twarz z tym, co cię przeraża. Nieważne, czy to szczury, psy czy pająki.
















































OPINIE i DYSKUSJE o książce Zaklęci
„Zaklęci” Grahama Mastertona to książka, którą jako czytelniczka odbieram dość neutralnie – ani mnie szczególnie nie zachwyciła, ani nie rozczarowała. Styl autora jest prosty i bezpośredni, co sprawia, że lekturę czyta się szybko, ale jednocześnie momentami brakuje mi większej głębi i bardziej wyrazistego klimatu.
Mam wrażenie, że napięcie nie zawsze jest prowadzone równomiernie – są fragmenty bardziej angażujące, ale zdarzają się też takie, które nie wywołują większych emocji. Jako czytelniczka nie zawsze czułam się w pełni wciągnięta w atmosferę książki.
Doceniam natomiast konsekwencję w utrzymaniu gatunku i charakterystyczny styl autora, który może przypaść do gustu osobom szukającym lekkiej, szybkiej lektury. Dla mnie jednak zabrakło elementu, który wyróżniłby tę książkę na tle innych i sprawił, że zostałaby ze mną na dłużej.
Ostatecznie oceniam „Zaklętych” jako poprawną, ale dość przeciętną pozycję – dobrą na chwilę czytelniczego relaksu, lecz bez większego wpływu czy emocjonalnego zaangażowania.
„Zaklęci” Grahama Mastertona to książka, którą jako czytelniczka odbieram dość neutralnie – ani mnie szczególnie nie zachwyciła, ani nie rozczarowała. Styl autora jest prosty i bezpośredni, co sprawia, że lekturę czyta się szybko, ale jednocześnie momentami brakuje mi większej głębi i bardziej wyrazistego klimatu.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMam wrażenie, że napięcie nie zawsze jest prowadzone...
Spoko
Spoko
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrzyma w napięciu, bardzo dobry horror.
Trzyma w napięciu, bardzo dobry horror.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLubicie mocne wrażenia? Jeśli tak, to Masterton nie zawodzi!
Gdy Jack Reed zobaczył w strugach deszczu starą posiadłość w gotyckim stylu, natychmiast zapragnął przerobić ją na idylliczny, ekskluzywny hotel. Nie wiedział o tym, że przed 60 laty miejsce to było szpitalem dla psychicznie chorych - morderców i gwałcicieli, a wśród nich dla Quintusa Millera, charyzmatycznego, przerażającego swym wyglądem psychopaty, który przewodził miejscowej społeczności.
Któregoś dnia wszyscy pensjonariusze, 137 osób, zniknęli bez śladu. Okazuje się, że dzięki starożytnej magii ich obmierzłe dusze zostały zaklęte w pokrywających mury posiadłości płaskorzeźbach. Klątwę, która ich więzi można odczynić w jeden sposób - zamordować osiemset istnień ludzkich, wtedy ściany wypuszczą Quintusa Millera i jego orszak śmierci...
Fala zbrodni, która przetoczyła się przez USA, sprawiła, że Quintus prawie osiągnął swój cel. Zginęło 799 osób. Pozostała ostatnia ofiara. Jack musi powstrzymać zaklętych, którzy, by się wyzwolić, chcą poświęcić życie jego syna.
Lubicie mocne wrażenia? Jeśli tak, to Masterton nie zawodzi!
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGdy Jack Reed zobaczył w strugach deszczu starą posiadłość w gotyckim stylu, natychmiast zapragnął przerobić ją na idylliczny, ekskluzywny hotel. Nie wiedział o tym, że przed 60 laty miejsce to było szpitalem dla psychicznie chorych - morderców i gwałcicieli, a wśród nich dla Quintusa Millera, charyzmatycznego,...
Świetny horror.
Świetny horror.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLawendy liść, luli Lili...
Lawendy liść, luli Lili...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo Masteron w swej klasycznej postaci - miejscami absurdalny, chwilami przegadany, pełny erotyki przeplecionej z brutalnymi morderstwami. Dla mnie, osobiście, emocjonalna parabola. Zapowiadało się nieźle, pierwszy akt to coś na wzór Kingowego “Lśnienia”. Po prostu facet przyciągany przez wewnętrznego ducha posiadłości, która rozwija w jego umyśle wizję spełnienia i zaspokojenia, jakiej on sam głęboko pragnie. Im dalej w las tym jednak dziwniej. Syn bohatera zostaje wciągnięty w ściany, a tatulek, ze stoickim spokojem rzuca klasyczne “To trzeba usiąść na spokojnie” i postanawia zaczekać z jakąkolwiek akcją do rana.
Najlepsze jest jednak to, że ostatecznie okazuje się to być najlepszą i jedyną możliwą ówcześnie decyzją. Jednak sam bohater absolutnie nie mógł tego przewidzieć. Zwłoka pozwoliła jednak na zaprowadzenie akcji w rejony bardzo często odwiedzane przez Mastertona - druidzi, linie ley i dawne bóstwa to główne osie fantastyczne tej części historii. Na plus zdecydowanie rozmach z jakim fabuła potoczyła się w ostatnim akcie. Szczerze nie spodziewałem się, że wykreowana przez Mastertona zgraja psychopatów rozpierzchnie się po świecie na taką skalę. Rozumiecie, zazwyczaj w tego typu historiach opuszczenie nawiedzonego miejsca to wszystko czego trzeba by rozminąć się ze straszliwym losem - w tym przypadku jednak nikt i nigdzie nie mógł pozostać bezpieczny. No, może jedynie w powietrzu lub na wodzie, choć kto wie, mówimy tu przecież o druidzkich praktykach podróżowania w stałej materii naszego świata.
Ostatecznie książka pozostawiła po sobie przyjemny posmak i pozwoliła na zatarcie początkowych absurdalności rzetelnym i prawdziwie ludzkim finałem. Opowieść ta zdecydowanie nie odkrywa koła na nowo, jednak jest właściwym przystankiem dla wszelkich wielbicieli klasycznych historii o opętanych domostwach.
https://www.instagram.com/velocireader_/
To Masteron w swej klasycznej postaci - miejscami absurdalny, chwilami przegadany, pełny erotyki przeplecionej z brutalnymi morderstwami. Dla mnie, osobiście, emocjonalna parabola. Zapowiadało się nieźle, pierwszy akt to coś na wzór Kingowego “Lśnienia”. Po prostu facet przyciągany przez wewnętrznego ducha posiadłości, która rozwija w jego umyśle wizję spełnienia i...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo raz kolejny świetna historia, durni bohaterowie i ich dialogi. Jakoś nie mogę porzucić Mastertona, bo jego pomysły na fabułę są naprawdę ciekawe i wciągające, ale mam ogromny problem z kreowanymi przez niego postaciami. Są albo bezdennie głupie, albo tandetne. No i tutaj zmiażdżyła mnie scena odwiedzin w więzieniu pod fałszywym nazwiskiem. Serio? Bez okazania dokumentu, funkcjonariusze wpuszczają kobietę na widzenie "na słowo"?
Po raz kolejny świetna historia, durni bohaterowie i ich dialogi. Jakoś nie mogę porzucić Mastertona, bo jego pomysły na fabułę są naprawdę ciekawe i wciągające, ale mam ogromny problem z kreowanymi przez niego postaciami. Są albo bezdennie głupie, albo tandetne. No i tutaj zmiażdżyła mnie scena odwiedzin w więzieniu pod fałszywym nazwiskiem. Serio? Bez okazania dokumentu,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo nie jest tak, że lubię zasypiać o 3 w nocy. Właśnie staram się raczej przed północą bo potem chodzę jak zombie, ale tym razem nie udało się. Trzy nocki z rzędu zawalone przez książkę.
Czytaliście Zaklętych Mastertona? Ciekawa jestem Waszej opinii.
Mam kobietkę w rodzinie, która zaczytywała się jego powieściami jako dziecko jeszcze, ja niestety chwyciłam za Mastertona dopiero rok temu i to jest druga jego powieść, którą przeczytałam.
Zrobiła na mnie wrażenie, choć było trochę elementów, które są tam zbyt pobieżnie potraktowane, ale tak to już bywa w fantastyce, często się to zdarza.
Powieść jest o ludziach zaklętych w ścianach byłego zakładu dla psychopatów i o mężczyźnie, którego syn został przez nich porwany.
W 1926 roku, pewnego dnia znikają wszyscy podopieczni zamieszkujący zakład i tylko jedna osoba wie, co tam się wydarzyło.
Któregoś deszczowego popołudnia Jack, wracając autem do domu widzi na drodze dziwną postać wyglądającą na dziecko, która doprowadza do wypadku samochodowego. Jack wysiada z auta, aby odnaleźć ciało, ale okazuje się że niczego tam niema.
Postać miga mu ponownie przed oczami to za drzewem, to z innej odległosci, zmuszająć mężczyznę do poszukiwań i doprowadza go do starego zniszczonego domostwa ukrytego w lesie.
Jack zafascynowany znaleziskiem postanawia kupić obiekt, lecz gdy opowiada o tym żonie, ta ostatecznie postanawia rozejść się z nim, pozostawiając mu syna pod opieką.
Mężczyzna postanawia pochwalić się znaleziskiem Karen - jednej ze swoich pracownic, z którą jest dosyć blisko. Na wycieczkę zabiera również syna.
Kiedy chłopiec po powrocie do domu opowiada ojcu że rozmawiał w tym domu z jakimś dziwnym czlowiekiem, Jack postanawia wrócić tam razem z nim i wykurzyć dzikiego lokatora.
Ale niema tam żadnego lokatora, a chwila nieuwagi sprawia, że syn Jacka znika i nie można go nigdzie znaleźć. Mężczyzna przeszukuje wraz z Karen cały dom. Dokonują tam makabrycznych odkryć i doświadczeń, ponieważ ściany domu kryją w sobie magię, żyją i mordują każdego, kto postanowił wejść do budynku.
Jack i Karen wydostają się z opuszczonego zakładu bez chłopca i od tego momentu zaczyna się rozpaczliwa, krwawa walka o jego odzyskanie...
To nie jest tak, że lubię zasypiać o 3 w nocy. Właśnie staram się raczej przed północą bo potem chodzę jak zombie, ale tym razem nie udało się. Trzy nocki z rzędu zawalone przez książkę.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzytaliście Zaklętych Mastertona? Ciekawa jestem Waszej opinii.
Mam kobietkę w rodzinie, która zaczytywała się jego powieściami jako dziecko jeszcze, ja niestety chwyciłam za Mastertona...
Historia trzyma w niepewności, tempo jest dobre, a atmosfera gęsta i mroczna. Dla fanów autora to pewniak: strach i adrenalina w jednym.
Historia trzyma w niepewności, tempo jest dobre, a atmosfera gęsta i mroczna. Dla fanów autora to pewniak: strach i adrenalina w jednym.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to