Królewska klatka

Cykl: Czerwona Królowa (tom 3)
Wydawnictwo: Moondrive
7,18 (1609 ocen i 178 opinii) Zobacz oceny
10
151
9
203
8
346
7
404
6
274
5
141
4
38
3
30
2
14
1
8
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
King's Cage
data wydania
ISBN
9788375154399
liczba stron
568
słowa kluczowe
young adult
język
polski
dodała
pastelova

Trzeci tom bestsellerowej serii „Czerwona Królowa”. Mare jest pilnie strzeżonym więźniem zdanym na łaskę i niełaskę Mavena. Dręczą ją wspomnienia własnych błędów, a działanie Cichego Kamienia pozbawia ją mocy. Buntowniczka staje się dziewczyną bez błyskawic. Jednak i Maven otoczony jest wrogami. Z trudem utrzymuje kontrolę nad krajem oraz swoim więźniem. Mare czuje, że mimo nienawiści, którą...

Trzeci tom bestsellerowej serii „Czerwona Królowa”.

Mare jest pilnie strzeżonym więźniem zdanym na łaskę i niełaskę Mavena. Dręczą ją wspomnienia własnych błędów, a działanie Cichego Kamienia pozbawia ją mocy. Buntowniczka staje się dziewczyną bez błyskawic. Jednak i Maven otoczony jest wrogami. Z trudem utrzymuje kontrolę nad krajem oraz swoim więźniem. Mare czuje, że mimo nienawiści, którą żywi do Mavena, jest on prawdopodobnie jej jedyną szansą na przeżycie, zwłaszcza że Evangeline dąży do jak najszybszej egzekucji Czerwonej Królowej. Tymczasem Nowi i Czerwoni przygotowują się do wojny, bo nie chcą już dłużej pozostawać w ukryciu. Jest z nimi książę Cal, którego nic nie powstrzyma przed ratowaniem Mare.

Kto rozświetli drogę buntowników, jeśli dziewczyna od błyskawic straci swoją moc? Już wkrótce ogień ogarnie wszystko i spali bezpowrotnie Nortę, jaką Mare znała.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 284
readforrhys | 2017-07-11
Na półkach: Przeczytane, 2017

Jeśli nie czytałeś poprzednich części, a chcesz poznać moją opinię na temat tej, zjedź troszkę na dół. Spoilery w pierwszym akapicie, później już starałam się pisać tak, żeby niczego nie zdradzać, nawet z poprzednich tomów ;)

Po tym, jak samolot się rozbił, Mare oddaje się w ręce Mavena, aby ten puścił wolno jej przyjaciół. Poświęca siebie, w imię bezpieczeństwa najbliższych. Nie spodziewa się dobrego traktowania, jest wręcz przekonana, że idzie prosto w objęcia śmierci, ale jak to ona – nie poddaje się i nadal ma w sobie ikrę i wolę walki. Czy uda jej się wrócić do przyjaciół? Jakie pobudki kierują młodocianym Królem?

Zakończenie drugiego tomu zwala z nóg, jednak po trzeci zabrałam się dopiero teraz. Czasami lubię zrobić sobie kilkudniową przerwę między kolejnymi częściami, żeby dana seria mnie nie zaczęła nudzić. Ktoś tez może tak ma? W stosunku do „Królewskiej klatki” miałam dosyć spore oczekiwania, liczyłam na to, że pobije dwa poprzednie tomy. Czy tak się stało? W pewnym sensie tak, ale liczyłam na coś jeszcze lepszego.

W tej części narratorką jest nie tylko Mare. Rozdziały z jej perspektywy są przeplatane z tymi, które opowiada Cameron. Pojawia się także kilka z punktu widzenia Evangeline. Bardzo się cieszę, że autorka zdecydowała się na takie posunięcie, gdyż możemy śledzić jednocześnie to, co się dzieje z naszą Dziewczyną od (bez) błyskawic oraz wydarzenia rozgrywające się w Szkarłatnej Gwardii. Sam zabieg mi się podobał, ale jak Mare lubię, tak Cam mnie irytowała. Co do Evangeline... mogąc spojrzeć na bieg wydarzeń jej okiem i poznać jej odczucia... nie wierzę, że to się zdarzyło, ale poczułam do niej sympatię. Ta dziewczyna tak naprawdę nie jest taka zła ;)

Nie powiem, że w „Królewskiej klatce” akcja pędzi od początku, bo rozkręca się stosunkowo powoli, aczkolwiek nie nudziłam się. Duży udział ma w tym styl pisania Victorii. Autorka pisze bardzo ciekawie, tak lekko i bardzo szybko. Zazwyczaj nie przepadam za dłuższymi opisami, ale w tym przypadku nawet nie zauważałam kiedy je kończyłam czytać. Tak napisane książki, czyta się z przyjemnością wręcz ^^

W „Królewskiej klatce” („Szklanym mieczu” w sumie też) na całe szczęście nie dopatrzyłam się podobieństw do innych serii, jak to było w przypadku „Czerwonej królowej”. Aveyard nadała tej historii swój własny, niepowtarzalny bieg i brawa dla niej, że udało jej się nie powtórzyć błędu z pierwszego tomu. Właśnie dlatego też, te dwie części podobały mi się bardziej niż pierwsza, mimo że według mnie „Szklany miecz” i „Królewska klatka” są na podobnym poziomie, to jednak skłaniam się ku tej drugiej.

„Czerwona królowa” może i nie stała się jedną z moich ukochanych serii, ale i tak z ogromną chęcią przeczytam następny tom, bo po tym co się stało w zakończeniu, po wyborach, których dokonali bohaterowie... ja muszę wiedzieć co będzie dalej. No po prostu muszę i już wyczekuję czwartej części. A tymczasem, jeśli jeszcze nie czytaliście, a chcecie poznać dalsze losy Mare i jej przyjaciół – nie ma co się wahać, tylko czytać ;)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ostatnie życzenie

"Później mówiono, że człowiek ów nadszedł od północny, od bramy Powroźniczej. Nie był stary, ale włosy miał zupełnie białe... tak rozpoczyna się...

zgłoś błąd zgłoś błąd