readforrhys 
zabookowanyswiatpauli.blogspot.com, , https://www.instagram.com/readforrhys/
status: Czytelnik, dodał: 42 cytaty, ostatnio widziany 12 godzin temu
Teraz czytam
  • Dziewczyna mojego brata
    Dziewczyna mojego brata
    Autor:
    Kiedyś chodziłam z jego bratem. On tego nie pamiętał, a ja wolałabym zapomnieć. Od dawna nie chciałam mieć nic wspólnego z tą rodziną, ale kiedy wróciłam do domu, Jensen Wright wtargnął w mój świat. M...
    czytelników: 1918 | opinie: 84 | ocena: 6,83 (793 głosy) | inne wydania: 1
  • To, co najważniejsze
    To, co najważniejsze
    Autor:
    Witamy w Hartwell, spokojnym, nadmorskim miasteczku, gdzie dzięki tajemnicy sprzed wielu lat pewna kobieta zrozumie, co znaczy prawdziwa miłość... Doktor Jessica Huntington całym sercem angażuje się...
    czytelników: 2239 | opinie: 105 | ocena: 7,23 (906 głosów) | inne wydania: 1
  • Trust Again
    Trust Again
    Autor:
    Ona postanowiła skończyć z miłością. On nie chce z niej zrezygnować. Od pierwszej chwili, gdy zobaczyła Spencera Cosgrove, Dawn wiedziała, że ma poważny problem. Spencer jest seksowny, szarmancki i p...
    czytelników: 494 | opinie: 40 | ocena: 7,67 (153 głosy) | inne wydania: 1
  • Trzynasty księżyc
    Trzynasty księżyc
    Autor:
    Uważaj! Nieumarli wracają. Ludziom i żniwiarzom zagraża jeszcze niebezpieczniejszy wróg, a Pierwszy zmienił zasady gry. Magda, Feliks i Mateusz stają przed nowymi wyzwaniami, groźniejszymi demonami i...
    czytelników: 665 | opinie: 20 | ocena: 8,16 (64 głosy)

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-09-19 17:29:35
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać, Chciałabym mieć
Cykl: Ash Princess Trilogy (tom 1)
 
2018-09-19 17:26:05
Dodał książkę na półkę: Teraz czytam
Autor:
Cykl: Begin Again (tom 2)
 
2018-09-16 11:09:59
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać, Chciałabym mieć
 
2018-09-16 10:11:16
Dodał książkę na półkę: Teraz czytam
Cykl: Hart''s Boardwalk (tom 1)
 
2018-09-16 10:09:56
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, 2018
Cykl: Elementals (tom 2) | Seria: Young

„Proroctwo cieni” to jedna z tych książek, które pochłonęłam w jeden dzień. Co ciekawe – ta pozycja nie należy do jakiś bardzo ambitnych czy złożonych – jest wręcz bardzo prosta, a jednak mi się spodobała – właśnie dzięki tej prostocie, dzięki temu, że śmiesznie łatwo mogłam oderwać się od świata i zagłębić się w tę historię o potomkach greckich bogów (dobra, nie wszyscy, ale uogólnijmy to,... „Proroctwo cieni” to jedna z tych książek, które pochłonęłam w jeden dzień. Co ciekawe – ta pozycja nie należy do jakiś bardzo ambitnych czy złożonych – jest wręcz bardzo prosta, a jednak mi się spodobała – właśnie dzięki tej prostocie, dzięki temu, że śmiesznie łatwo mogłam oderwać się od świata i zagłębić się w tę historię o potomkach greckich bogów (dobra, nie wszyscy, ale uogólnijmy to, okey? ;P). Więc w sumie kiedy pojawiła się zapowiedź drugiej części – chciałam ją przeczytać i dowiedzieć się, co będzie dalej.

W tej części bohaterowie zmagają się z kilkoma „trudnymi” zadaniami, które, można powiedzieć, wyznaczyli im Greccy Bogowie. Działają całą piątką – Nicole, Danielle, Blake, Kate i Chris – jako Elementals, mają moce żywiołów, tj. każde z nich potrafi kontrolować jeden żywioł. Dobra, to Ci, którzy nie znają serii stwierdzą – ale przecież żywioły są cztery. Nicole jest, jakby to powiedzieć – inna. Jest takim środkiem, a jej moc jest największa i nie obejmuje konkretnego żywiołu.

Wracając do fabuły – portal do Kerberosu zaczyna się osłabiać, potwory tam uwięzione coraz częściej przenikają do świata ludzi. A kto ma się tym zająć, jeśli nie Elementals? Cała piątka ma przed sobą zadanie, aby stworzyć miksturę, dzięki której będzie im łatwiej walczyć. Tylko że zdobycie składników nie będzie takie proste – a przynajmniej nie w teorii.

Dobra, na samym początku pragnę zaznaczyć, że mam wrażenie, jakoby w tym tomie Nicole zmądrzała. Kto czytał „Proroctwo cieni”, ten pewnie kojarzy to irytujące przeświadczenie „że choćby nie wiem co, to ona uratuje, bo ma moc uzdrawiania” itd. Tutaj też się takie coś pojawia, ale znacznie rzadziej i zwyczajnie Nicole ma bardziej racjonalne podejście do tego. W dodatku mądrzej myśli, ale i tak nie jest nieomylna. Co do reszty bohaterów – tu jakiejś wielkiej zmiany nie zauważyłam, ale oni mnie nie irytowali wcześniej... no może poza Danielle, ale to inny poziom ;P W sumie jeśli o niej mowa, to ją też jakoś tak bardziej polubiłam.

Jedna rzecz się stety/niestety nie zmieniła – prostota. Te wszystkie sytuacje, wydarzenia nadal są proste i mam tu na myśli, że autorka nie wysiliła się, żeby podsuwać bohaterom nieco kłód pod nogi, żeby się musieli porządnie nagłówkować jak rozwiązać jakiś problem, nie stawiała ich przed podbramkowymi sytuacjami. Owszem, czasem powiało grozą, ale tylko powiało i nic więcej. Rozwiązania pewnych problemów... były tak banalne, że aż nierealne, nawet w tym fantastycznym świecie. Może ja do tego tak podchodzę, że mam za sobą naprawdę sporo historii fantasy, w których bohaterowie całymi dniami dochodzili do rozwiązania sprawy, okupili to sporą ilością ofiar, krwi, potu i łez. Albo że zwyczajnie autorzy robili im ciągle pod górkę.
Ciąg dalszy na blogu - http://zabookowanyswiatpauli.blogspot.com/2018/09/krew-hydry-michelle-madow-recenzja.html

pokaż więcej

 
2018-09-12 17:31:41
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, 2018
Cykl: Revved (tom 2)

Może pamiętacie, jak niedawno zachwycałam się „Revved” - była to jedna z lepszych książek, które przeczytałam w te wakacje. Najzwyczajniej w świecie pokochałam tę historię i od razu wyczekiwałam na premierę drugiego tomu, który na szczęście ukazuje się teraz, jakieś niecałe 2 miesiące po pierwszym. Kiedy przeczytałam sobie oryginalny opis „Revived” wiedziałam, że to będzie coś, że to tez mi... Może pamiętacie, jak niedawno zachwycałam się „Revved” - była to jedna z lepszych książek, które przeczytałam w te wakacje. Najzwyczajniej w świecie pokochałam tę historię i od razu wyczekiwałam na premierę drugiego tomu, który na szczęście ukazuje się teraz, jakieś niecałe 2 miesiące po pierwszym. Kiedy przeczytałam sobie oryginalny opis „Revived” wiedziałam, że to będzie coś, że to tez mi się spodoba, a może nawet bardziej! I co? I nie zawiodłam się ;)

Jak pierwszy tom dotyczył Carricka i Andressy, tak tutaj mamy losy... Leandra Silvy, tak, tego, który próbował zarywać do Andi ;) Kto czytał „Revved” ten pewnie kojarzy, że Leandro pod koniec uległ wypadkowi – i to właśnie to wydarzenie zapoczątkowało taki, a nie inny bieg fabuły „Revived”. Z tym, że akcja ma miejsce po ok. roku. Leandro jest już sprawny fizycznie, tak jak przed wypadkiem, ale z jego psychiką już nieco gorzej, nie potrafi usiąść za kółkiem osobowego auta, nie mówiąc już o wyścigowym bolidzie. I tu z pomocą przychodzi mu terapeutka polecona przez Andi – India Harris. Czy to właśnie jej uda się pomóc Leandrowi? I co się w trakcie tej terapii zadzieje?

Leandra już znamy z „Revved”, choć tam nie ma o nim zbyt wiele, w ogóle mało było wątków z nim, dlatego byłam nieco zaskoczona, kiedy przeczytałam, że to o nim będzie kontynuacja. Ale wiecie co? To był świetny wybór! Dzięki jego perspektywie możemy zaobserwować świat Formuły 1 z innej perspektywy, z perspektywy kierowcy, który w takim wyścigu ucierpiał i jak to na niego wpłynęło. Leandro radzi sobie z tym... no tak, jak przeciętny wolny facet by sobie z problemami poradził – alkohol, imprezy, kobiety. Ale na dłuższą metę tak się nie da i on to rozumie. Chce poradzić sobie z tym, że nie potrafi się przemóc i poprowadzić auto. Podziwiam go, uległ poważnemu wypadkowi, ciężko mu było wrócić, ale kochał wyścigi i nie zamierzał się zbyt łatwo poddać. Po prostu walczył do końca, miał cel i do niego dążył.

India Harris, postać nieco bardziej złożona, kryjąca w sobie pewne tajemnice. Mimo młodego wieku jest już matką nastoletniego chłopca. Jej dzieciństwo nie było tak kolorowe, jak powinno, ale nie była sama – miała wsparcie w swoim bracie bliźniaku Kicie. I tu świetnie została pokazana więź między rodzeństwem, choć na mój gust mogło być nieco więcej Kita, bo polubiłam go! Jetta również! Ogólnie bardzo spodobał mi się wątek syna. Sama India to przykład typowej silnej i niezależnej kobiety – zdobyła wykształcenie w międzyczasie samotnie wychowując syna – oczywiście z pomocą brata – mam raczej na myśli, że bez pomocy ojca chłopca.

Już podczas pierwszego spotkania Leandra i Indii wiedziałam, że coś się święci, że coś będzie! Choć to w sumie było do przewidzenia. Jednak jeśli myślicie, że poznali się w jednym rozdziale, a w kolejnym byli już parą, lub prawie parą to... to jesteście w błędzie. Podobało mi się takie poprowadzenie wątków, są po prostu rzeczy ważne i ważniejsze, bohaterowie starają się skupić na terapii kierowcy i jak długo im się to uda, to już inne kwestia, ale się starają. Nie było tak, że rzucają wszystko i nie przejmują się konsekwencjami. Nie było tez tak, że Silva tylko błysnął pięknym uśmiechem i India już była jego – co to to nie, musiał się chłop nieco napracować... i aż fajnie się to czytało! W większości romansów dziewczyna ma swoje zasady, zobaczy przystojnego faceta, który momentalnie obróci wszystkie jej reguły w pył... A tu właśnie tego nie ma, tu wszystko rozwija się stopniowo,a jednoczycie ciekawie (i to bardzo!). [...]
Całość na blogu, link - http://zabookowanyswiatpauli.blogspot.com/2018/09/premierowo-revived-samantha-towle-czyli.html

pokaż więcej

 
2018-09-11 15:07:11
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać, Chciałabym mieć
Autor:
Cykl: The Field Party (tom 2)
 
2018-09-11 15:06:48
Wypowiedział się w dyskusji: POSZUKUJĘ książek (III kwartał 2018)

Poszukuję na wymianę:
Dobry wybórTeraz albo nigdyJesteś moim światłemIntrygaNieznośny ciężar tajemnic

więcej...
 
2018-09-11 15:02:02
Dodał książkę na półkę: Teraz czytam
Autor:
Cykl: Mrs. Wright (tom 1)
 
2018-09-10 17:16:20
Dodał książkę na półkę: Teraz czytam
Cykl: Żniwiarz (tom 3)
 
2018-09-10 17:13:46
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, 2018
Autor:
Cykl: Raven (tom 2) | Seria: Young

Do pierwszego tomu z serii Raven mam swego rodzaju sentyment, bo... czytałam go w kwietniu, w drodze powrotnej do Polski z wymiany w Niemczech i tak dzięki temu utkwił mi w pamięci. Spodobała mi się ta książka, lubię fantastykę, choć ostatnio zauważyłam, że czytam jej bardzo mało – jakiś zastój z nią związany i zwyczajnie nie ciągnie mnie do niej aż tak mocno, jak w zeszłym roku. Ale ta mnie... Do pierwszego tomu z serii Raven mam swego rodzaju sentyment, bo... czytałam go w kwietniu, w drodze powrotnej do Polski z wymiany w Niemczech i tak dzięki temu utkwił mi w pamięci. Spodobała mi się ta książka, lubię fantastykę, choć ostatnio zauważyłam, że czytam jej bardzo mało – jakiś zastój z nią związany i zwyczajnie nie ciągnie mnie do niej aż tak mocno, jak w zeszłym roku. Ale ta mnie naprawdę wciągnęła i zaintrygowała, więc byłam bardzo ciekawa kontynuacji.

Przed Piper stoi ciężkie zadanie – jej babka została zamordowana, więc jest ona ostatnią osobą z linii Białego kruka i właśnie nim została. Ale jak ona ma objąć władzę nad żniwiarzami, którzy jej nie akceptują tak, jak powinni, a w dodatku Piper ma ogromne braki w wiedzy na temat tego świata oraz w samych umiejętnościach walki i posługiwania się mocą. Jakby tego było mało, zapewniła bratu bezpieczeństwo, ale na wyspie pojawił się ktoś inny, ktoś, kto nie powinien na niej być... A no i jeszcze kwestia Zane'a. Jedno jest pewne – Piper nie narzeka na nudę ;P

Może i się wydaje, że tego jest trochę hm... za dużo? Że zbyt wiele się dzieje. Ale wydaje mi się, że autorka dała radę. Wplotła do fabuły „Czarnej wrony” naprawdę sporo wydarzeń, sytuacji i wszystkie wyczerpująco rozwinęła. Pierwsza część książki mnie mocno wciągnęła, przeczytałam ją niemalże jednym tchem - z przerwami, ale bardzo ciągnęło do dalszego czytania. Z drugą połową było już trochę gorzej, ale nie tyle z powodu nudniejszej fabuły, ile zwyczajnie z tego, że zaczęła się w międzyczasie szkoła i przez dwa, czy trzy dni nie miałam ani chwili na czytanie.

Ogromnym plusem tej książki jest fakt, że wciąga i ciekawi – jakby się tak zastanowić, to nie ma tu aż tak dużo zapierającej dech w piersiach akcji, ale ma ona w sobie to coś, co nie pozwala się oderwać, a wręcz przeciwnie – każe czytać i czytać. Może ma na to wpływ leciutki styl autorki i to, że jest tu dużo dialogów, nie ma nużących opisów na kilka stron. Dodatkowo J.L.Weil wplotła leciutki humor, sarkazm i taką... naturalność. Znacie to uczucie czytając rozmowę między dwoma lub więcej bohaterami, że macie wrażenie, że ta dyskusja toczy się tuż obok was? Że to tak jakbyście słuchali własnych przyjaciół? Bo ja tutaj miałam takie wrażenie, te dialogi były takie realne, prawdziwe, bez żadnych zbędnych sformułowań, co mi się strasznie podobało. Nie wiem czy dobrze wyjaśniłam o co mi chodzi, ale mam nadzieję, że zrozumieliście. [...]
Ciąg dalszy na blogu - http://zabookowanyswiatpauli.blogspot.com/2018/09/czarna-wrona-jlweil-recenzja.html

pokaż więcej

 
2018-09-08 20:04:56
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, 2018
Autor:
Cykl: Kaci Hadesa (tom 1) | Seria: Editio Red

Z Tillie Cole miałam styczność wcześniej, przy okazji „Tysiąc pocałunków”, które mi się spodobało nawet pomimo wątku choroby, za którym zwyczajnie nie przepadam. Seria Kaci Hadesa to najnowsze książki Tillie, które stopniowo pojawiają się na polskim rynku – dwa pierwsze już są wydane, trzeci ma wyjść bodajże w październiku. Domyśliłam się po opisie, ale też i po samej okładce, że to nie będzie... Z Tillie Cole miałam styczność wcześniej, przy okazji „Tysiąc pocałunków”, które mi się spodobało nawet pomimo wątku choroby, za którym zwyczajnie nie przepadam. Seria Kaci Hadesa to najnowsze książki Tillie, które stopniowo pojawiają się na polskim rynku – dwa pierwsze już są wydane, trzeci ma wyjść bodajże w październiku. Domyśliłam się po opisie, ale też i po samej okładce, że to nie będzie książka podobna do Pocałunków – te dwie nie mają ze sobą nic wspólnego. No, może poza tym samym nazwiskiem na okładce.

Ujmując fabułę w skrócie może wyjaśnię to tak – w „To nie ja, kochanie” następuje zderzenie z dwoma ciężkimi tematami – z sektą oraz gangiem motocyklowym. Mamy Salome lub inaczej Mae, jest także Styx. Dwoje ludzi z dwóch rożnych światów, wychowywanych w dwóch rożnych ideologiach. Mae urodziła i wychowała się w sekcie, z kolei Styx jest od śmierci swojego ojca przywódcą gangu, przejął po nim tę funkcję. Ta dwójka spotkała się kilkanaście lat temu na kilka chwil, między nimi było ogrodzenie, a jednak to spotkanie obojgu trwale utkwiło w pamięci.

Od razu muszę zaznaczyć najważniejszą rzecz. Jeśli ta książka gdzieś, kiedyś obiła wam się o uszy, to z pewnością przy okazji dowiedzieliście się, że jest ona wulgarna i brutalna. I taka jest prawda, to nie jest słodko-pierdząca opowiastka o miłości, w której największym problemem jest to, w czym iść na randkę lub czy to spotkanie będzie zwykłym przyjacielskim spotkaniem, czy już właśnie randką. Tu jest twardy, brutalny świat, przekleństwa są na porządku dziennym niemalże na każdej stronie. Ta książka jest momentami po prostu ciężka, a co za tym idzie – nie dla każdego. Ja generalnie nie mam nic przeciwko wulgaryzmom, czy to w książkach, czy to w życiu, ale tu z początku przeżyłam mały szok, tak nagle spadło aż tyle i musiałam się do nich, do tego otoczenia przyzwyczaić.

Jeśli chodzi o bohaterów, to przewija ich się tutaj naprawdę sporo, z czego najważniejsi to oczywiście Styx i Mae. Poznajemy wielu członków gangu i chociaż wydawałoby się, że są to mężczyźni okrutni, groźni, wręcz bez serca, to jest małe zaskoczenie... otóż... na ogół są „normalni”, lubią się pośmiać, napić, zabawić, niektórzy nawet mają rodziny, a w chwili zagrożenia jeden stanie murem by bronić drugiego, jako klub są jedną całością. Choć faktem jest, że oprócz Styxa to raczej żaden nie wzbudził we mnie szczególnej sympatii – może dlatego, że nie dane nam było poznać ich bliżej. Najbardziej mieszane uczucia miałam co do Ridera, krótko mówiąc nieco mnie wkurzał, a w pewnym momencie to już naprawdę u mnie przegrał. Ale przejdźmy może do głównych postaci. Styx generalnie zwany jest Milczącym Katem. Czemu? Chyba można się domyślić – on milczy, nie mówi. Znaczy się potrafi mówić, ale tylko w otoczeniu najbliższych mu osób, wszelkie rozkazy wydaje za pomocą migowego. I tu myślę, że to było bardzo ciekawe posunięcie ze strony autorki, pokazała, że nawet ktoś najsilniejszy, ktoś kto budzi respekt – nie jest idealny. Nawet taki ktoś może mieć jaką „wadę”, słabszą stronę.
Mae z kolei jest strasznie zagubioną dziewczyną, która mówiąc krótko – przeszła piekło na Ziemi. To co ją spotkało... jest po prostu chore, inaczej się tego nazwać nie da. Ale mimo wszystko pozostaje silna i za to właśnie ją polubiłam. [...]
Całość recenzji znajdziecie tutaj - http://zabookowanyswiatpauli.blogspot.com/2018/09/to-nie-ja-kochanie-tillie-cole-recenzja.html

pokaż więcej

 
2018-09-07 19:33:18
Wypowiedział się w dyskusji: WYMIENIĘ/SPRZEDAM (WRZESIEŃ 2018)

Sprzedam:
Mój zawodnikCórka doskonałaDruga szansa. Urzekająca opowieść o miłości i pięknych butachZa głosem sercaCałkiem obcy człowiek

Wymienię:
Sweet Cheeks. Zapach namiętnościWyścig śmierci
Sprzedam:
Mój zawodnikCórka doskonałaDruga szansa. Urzekająca opowieść o miłości i pięknych butachZa głosem sercaCałkiem obcy człowiek

Wymienię:
Sweet Cheeks. Zapach namiętnościWyścig śmierciZ powrotem w siodleŁowczyni z Ciernistego LasuUpragniony deszcz
Egzemplarze recenzenckie na wymianę (w bardzo dobrym stanie ;))
Wieża śwituIntuicjaCała jaDo zobaczenia w kosmosieOdrobina brokatu

pokaż więcej

więcej...
 
2018-09-07 18:51:47
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać, Chciałabym mieć
Autor:
 
2018-09-07 18:13:31
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać, Chciałabym mieć
Cykl: Pierwszy raz (tom 2)
 
Moja biblioteczka
272 199 2580
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (175)

Ulubieni autorzy (11)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (165)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd