Niepełnia

Seria: Kontrapunkty
Wydawnictwo: Powergraph
6,94 (221 ocen i 54 opinie) Zobacz oceny
10
5
9
27
8
52
7
69
6
36
5
13
4
8
3
7
2
3
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788364384707
liczba stron
232
język
polski
dodał
Jimu

Jaką tajemnicę skrywa zasypany śniegiem biały dom na odludziu? Kto w nim mieszka (mieszkał), kto w nim jest (był) więziony i kto w nim umiera (umarł)? Lektura Niepełni przypomina wędrówkę pokojami pałacu. W miarę otwierania kolejnych drzwi rośnie napięcie, a związek między bohaterami nabiera nowych znaczeń. Co stało się z dzieckiem, które nie chce zdecydować, czy jest dziewczynką, czy chłopcem...

Jaką tajemnicę skrywa zasypany śniegiem biały dom na odludziu? Kto w nim mieszka (mieszkał), kto w nim jest (był) więziony i kto w nim umiera (umarł)? Lektura Niepełni przypomina wędrówkę pokojami pałacu. W miarę otwierania kolejnych drzwi rośnie napięcie, a związek między bohaterami nabiera nowych znaczeń. Co stało się z dzieckiem, które nie chce zdecydować, czy jest dziewczynką, czy chłopcem („Za każdym razem mówiło sobie: Jeszcze nie. Nie dzisiaj. Później, jak będę duży i silna”). Dziewczyna niepełna dziewczęcości, czy chłopak niepełny chłopięcości – kim się czują, kim tak naprawdę są bohaterowie?

"Niepełnia" to kryminał nieoczywisty. Tajemnicza i nastrojowa, szkatułkowa, pełna ukrytych znaczeń literacka podróż do tożsamości płci.

 

źródło opisu: https://www.facebook.com/powergraph/

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Zicocu książek: 1630

Przelewa się z jednego w drugie

Są na świecie rzeczy, których wstydzić się trzeba, ale z pewnością nie ma wśród nich niechęci do jakiegokolwiek gatunku literackiego. Dlatego też ja przy wielu okazjach, bez szczególnego rumieńca, powtarzam: nie przepadam za kryminałem. A że staram się, w miarę możliwości, ograniczać zachowania autodestrukcyjne i szkodzące spokojowi ducha, to zbyt często się z reprezentantami owego gatunku nie spotykam. Dlaczego więc postanowiłem zapoznać się z „Niepełnią”? Powód bardzo prosty: bo prozę Anny Kańtoch, w przeciwieństwie do kryminału, lubię.

Muszę zacząć od krótkiego rysu historycznego, czego zwykle nie robię – tak jak nie czytam powieści kryminalnych; wszystko dziś na opak – ale tym razem skazałbym Państwa na tekst funkcjonalnie niepełny. Otóż ów rys: Anna Kańtoch napisała „Czarne” (książkę wydaną przez Powergraph w ramach „Kontrapunktów”, tak samo jak i „Niepełnia”), a mnie się oczy otworzyły. Wcześniej pisarka pokazała pazur choćby w świetnych „Przedksiężycowych”, ale to powieść z 2012 w pełni zilustrowała skalę jej talentu. Tekst był mroczny, gęsty, pochłaniający – jak sam atrament przekształcony z fizycznego tworzywa literatury w jej materiał ideowy. Przy tym wszystkim „Czarne” aż kipiało od erotyzmu, i to erotyzmu rozbuchanego – choć powieść krótka! - wkradającego się w każdy aspekt życia, tworzącego sieć powiązań między wszystkimi. Dosłownie wszystkimi, bez podziału na płeć czy wiek.

Dlaczego pełny akapit poświęciłem „Czarnemu” a nic nie mówię o „Niepełni”? Powód jest...

Są na świecie rzeczy, których wstydzić się trzeba, ale z pewnością nie ma wśród nich niechęci do jakiegokolwiek gatunku literackiego. Dlatego też ja przy wielu okazjach, bez szczególnego rumieńca, powtarzam: nie przepadam za kryminałem. A że staram się, w miarę możliwości, ograniczać zachowania autodestrukcyjne i szkodzące spokojowi ducha, to zbyt często się z reprezentantami owego gatunku nie spotykam. Dlaczego więc postanowiłem zapoznać się z „Niepełnią”? Powód bardzo prosty: bo prozę Anny Kańtoch, w przeciwieństwie do kryminału, lubię.

Muszę zacząć od krótkiego rysu historycznego, czego zwykle nie robię – tak jak nie czytam powieści kryminalnych; wszystko dziś na opak – ale tym razem skazałbym Państwa na tekst funkcjonalnie niepełny. Otóż ów rys: Anna Kańtoch napisała „Czarne” (książkę wydaną przez Powergraph w ramach „Kontrapunktów”, tak samo jak i „Niepełnia”), a mnie się oczy otworzyły. Wcześniej pisarka pokazała pazur choćby w świetnych „Przedksiężycowych”, ale to powieść z 2012 w pełni zilustrowała skalę jej talentu. Tekst był mroczny, gęsty, pochłaniający – jak sam atrament przekształcony z fizycznego tworzywa literatury w jej materiał ideowy. Przy tym wszystkim „Czarne” aż kipiało od erotyzmu, i to erotyzmu rozbuchanego – choć powieść krótka! - wkradającego się w każdy aspekt życia, tworzącego sieć powiązań między wszystkimi. Dosłownie wszystkimi, bez podziału na płeć czy wiek.

Dlaczego pełny akapit poświęciłem „Czarnemu” a nic nie mówię o „Niepełni”? Powód jest bardzo prosty: bo wszystkie powyższe komentarze można spokojnie przenieść na najnowszy tekst Kańtoch. Genetycznie rzeczywiście jest kryminałem, ale jego najważniejsze pytanie: kto zabił, zdaje się zamykać listę priorytetów pisarki. A, co jeszcze lepsze, na szarym końcu towarzyszy mu kwestia jeszcze bardziej fundamentalna, tak podstawowa, że właściwie nie powinno się o niej wspominać: kto zginął. Bo forma tej powieści zaskakuje bez przerwy: niby to tekst szkatułkowy, ładna, koronkowa robota, ale w gruncie rzeczy łatwa do prześledzenia... do czasu. Do czasu aż pozamykani bohaterowie zaczną pukać w wieko i postanowią oddziaływać poza granicami swojej teoretycznej przynależności. Role będą się regularnie zmieniały, postaci z jednego wątku pojawią się w drugim, mimo że będą w nim tylko bohaterami internetowych opowiadań, w końcu wszyscy spotkają się na miejscu literackiej zbrodni. Kańtoch należą się brawa za panowanie nad tą płynną rtęcią, choć w tym wypadku lepiej chyba byłoby użyć nieco przestarzałego „żywego srebra”: w tym określeniu kryje się połączona z naturalną strukturą nieuchwytność „Niepełni”.

Jest w tej powieści mrok, jest narracyjna gęstość, która nadaje prozie Kańtoch jakości, jest eksperyment formalny, pojawia się w końcu i erotyzm. Tym razem autorce nie wystarczyło powiązać bohaterów gęstą siecią powiązań, dlatego też postanowiła poszukać głębiej, docierając aż do tematu tożsamości płciowej. I nie chodzi tu o opis cierpień osoby przechodzącej kryzys na tym polu – w „Niepełni” mało kto może być na tyle pewny siebie, aby określić się jako mężczyzna czy kobieta. Zresztą określenie to nigdy nie staje się twardym i niepodważalnym faktem, bo zawsze może ulec zmianie – nawet śmierć nie potrafi wygrać z tym nieustaleniem, z płynnością wszelkich prawd.

Nie oznacza to oczywiście, że Kańtoch wykorzystała temat transpłciowości tylko w celu teoretycznych rozważań. Jednym z najważniejszych wątków pobocznych – oraz, warto zauważyć, tym, w którego chronologii pisarka niemal nie miesza – jest ten poświęcony Słoneczku, hermafrodycie zrodzonym w tym pechowym punkcie czasoprzestrzeni, w którym hermafrodytą być zwyczajnie nie można. Jego tragedia wiąże się oczywiście z główną osią fabularną, ale sama w sobie stanowi historię świetnie opowiedzianą i głęboko poruszającą.

„Niepełnia” to doskonały tekst, o którym, tego jestem pewien, nie mówi się tyle, ile mówić się powinno. Annie Kańtoch udało się w nim zrobić coś, co niewielu autorów potrafi: opowiedzieć pełnokrwistą, wciągającą historię, używając przy tym nieoczywistych, oryginalnych i własnych środków. Nie mnie sądzić, czy spodoba się miłośnikom kryminału, pewny jestem natomiast tego, że polubią ją fani literatury środka ze znakiem najwyższej jakości.

Bartosz Szczyżański

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (677)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 566
Kiwi_Agnik | 2018-01-06
Przeczytana: 06 stycznia 2018

Niejednoznaczna, osobliwa i intrygująca książka, która prowokuje do dywagacji.

Powieść posiada kilka opowiadań, które pozornie nic nie łączy, ale tylko pozornie, bo z czasem opowiadania się ze sobą zazębiają łącząc w spójną całość.

Nie sklasyfikowany dreszczowiec, fajna i ciekawa forma, wymykająca się wszelkim konwenansom treść.

Jest to trzecia powieść pani Kańtoch po którą sięgnęłam, ale na pewno nie ostatnia, jej twórczość będę miała nadal na uwadze.

Polecam, jeśli ktoś szuka czegoś wyszukanego, niebanalnego i... dziwnego.

książek: 403
Angelic | 2018-02-16
Przeczytana: 16 lutego 2018

Dziwna, mroczna, niepokojąca, zagmatwana, oryginalna, nieoczywista - są to wszystkie słowa, które cisną się na usta kiedy myślę o książce Anny Kańtoch.
Wątki i postacie przeplatają się podczas rozwoju akcji w tak nieprzewidywalny, pokręcony i dziwny sposób, zostawiając czytelnika w rozdarciu, niedowierzaniu i zdziwieniu. Wielokrotnie łapałam się na tym, że próbuję ułożyć w swojej głowie i zaszufladkować wydarzenia prawdziwe od zmyślonych historii i wyobrażeń istoty fantastycznej, przeplatanych w nierealnym czasie i przestrzeni. Niesamowitość tej książki ma właśnie ten jeden najważniejszy aspekt - dla każdego czytelnika może wydawać się czymś zupełnie innym, zostać inaczej odebrana i zinterpretowana. W tym właśnie miejscu zachęcam was do zanurzenia się w tę historię i własnej interpretacji, bo zdecydowanie warto.

angeliconpoint.blogspot.com

książek: 688
Monika | 2017-12-06
Na półkach: Milczenie..., Przeczytane

Czytałam tę książkę jak zahipnotyzowana. Kolejne historie otwierały kolejne drzwi. Wzrastał niepokój, ciekawość...ale w miarę lektury było coraz dziwniej. I chyba coraz mniej zrozumiale. Może o to chodziło? A może ja nie jestem gotowa na taką książkę. Niejednoznaczną, pełną ukrytych tajemnic. Nie wiem jak ocenić "Niepełnię", więc nie oceniam. Nie moja bajka...a jednak przyciągnęła mnie do siebie i kazała doczytać do końca.

książek: 825
Nina | 2018-04-06
Na półkach: 2018, Przeczytane, Ebook
Przeczytana: 06 kwietnia 2018

Nie umiem ocenić tej książki. Bo z jednej strony przeczytała się sama i to w kilka godzin, w przerwie pomiędzy prasowaniem a nauką, z drugiej strony do końca nie wiem o co w niej chodziło. Bardzo pokręcona, bardzo nieoczywista, tak nieoczywista, że dla mnie nie do końca zrozumiała. Miała w sobie coś z kryminału, coś z powieści obyczajowej, coś z thrillera psychologicznego. Tych cosiów chyba było dla mnie za dużo. I tak, jak bardzo lubię literaturę inną, nieschematyczną, wymykającą się konwenansom, tak Niepełnia jakoś mnie do końca nie przekonała. Chociaż, jak już wspomniałam, przeczytałam, nie nudziłam się, ale po skończeniu zapytałam sama siebie: "Ale o co właściwie chodziło?".
Nie zachęcam, nie odradzam. Niech każdy oceni sam.

książek: 344
glodnawyobraznia | 2017-10-01
Na półkach: Ulubione, Przeczytane
Przeczytana: 01 października 2017

Niepełnia Anny Kańtoch to książka tak niezwykła, że wymyka się wszelkim klasyfikacjom. Jej oryginalność i niezwykle intrygująco przedstawiony temat przewodni poszukiwania własnej tożsamości całkowicie oczarowują czytelnika i sprawiają, że utwór czyta się jak w letargu. Nic nie jest tu oczywiste i proste, a niemożliwość zweryfikowania prawdy sprawia, że zyskujemy szerokie pole do interpretacji.
Reszta tu:
http://glodnawyobraznia.blogspot.com/2017/10/nieoczywista-niepenia.html

książek: 286
Finkla | 2018-06-09
Na półkach: Przeczytane, Fantastyka
Przeczytana: 07 czerwca 2018

Jak lubię Autorkę — w różnych aspektach: fantastycznym i kryminalnym — tak ta książka mi się nie spodobała. Ciągle nie wiem, o czym była i co jest niepełne. Moje zrozumienie kwestii na pewno, ale prawdopodobnie nie o to chodziło. Wydarzenia się powtarzają, albo takie same rzeczy dzieją się kilkakrotnie, co dodatkowo utrudnia orientację.

Bohaterów dużo. Trochę mi się mylili, tym bardziej, że czasami występowali jako normalne postacie, które coś tam robiły, a czasami pojawiali się w opowiadaniach, które czytali inni bohaterowie. Bardzo duża część zachowań wydaje mi się co najmniej dziwaczna. Zabić człowieka, bo koleżanka powiedziała, żeby gonić. Porwać dla zabawy. Więzić kogoś w komórce, bo coś tam... Trudno się z takimi typami identyfikować, trudno któremuś kibicować.

Więcej marudzenia tutaj: http://finklaczyta.blogspot.com/2018/06/niepenia-niejasno.html

książek: 5075
Wkp | 2017-09-05

NIEZDECYDOWANIE

Nowa powieść Anny Kańtoch to książka rozdarta jak jej sam bohater. Coś pomiędzy powieścią właśnie, a zbiorem opowiadań połączonym w dłuższą formę. Między klasyczną narracją, a eksperymentami, jakich w polskiej literaturze jest tak wiele, że eksperymentami być przestały. Ale mimo tego niezdecydowania, „Niepełnia” to niezły tytuł, szczególnie dla miłośników twórczości autorki.

„Nie pamiętam, które z nas umarło tamtego dnia, wiem jedynie, że ta historia zaczyna się od śmierci” - tymi słowami zaczyna się „Niepełnia” i stają się one poniekąd wyznacznikiem całości. Główny bohater zabił. Wraz z siostrą Agnieszką włamywał się do opuszczonych domów ludzi. Razem pomieszkiwali tam, bawili się, czasem zjedli co nieco, jeśli znaleźli coś w lodówce, czasem wypili. Wszystko szło normalnie, do czasu, kiedy nie trafili do tego domu. Białego, do którego nie da się trafić przypadkiem. Potem to się stało. Podciął siostrze żyły, zabił ją, a teraz jest przesłuchiwany, bo śledczym...

książek: 402
Inżynier_Przygody | 2017-10-15
Na półkach: Przeczytane

"Niepełnia” jest moim pierwszym spotkaniem z książkami Pani Anny Kańtoch i mogę z zadowoleniem stwierdzić, że jest to spotkanie udane. Książkę można zaliczyć do kryminału zawierającego elementy horroru jednak byłbym ostrożny co do oczekiwań płynących z tego faktu, gdyż nie jest to typowa powieść z tego gatunku.

Książka jest powieścią dzielącą się na zbiory opowiadań, które w pewnym momencie zaczynają się na powrót łączyć. Mamy więc do czynienia z dziełem pokroju „Incepcji”. Na początku ciężko się połapać w kolejności, bohaterach oraz czasie wydarzeń, lecz wraz z biegiem akcji możemy poukładać sobie klocki na odpowiednie miejsca i zauważyć swego rodzaju powtarzalność i przesłanie. Choć nie jest to łatwy proces, daje dużo przyjemności i satysfakcji. Płynąca z ciekawości i fascynacji chęć poznania fabuły może okazać się dla każdego czytelnika inna, zależna od interpretacji.

Dużą uwagę autorka położyła na szukanie własnej tożsamości. Czytając tekst zawarty na okładce obawiałem się,...

książek: 1311
IwonaGa | 2018-02-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 lutego 2018

"Strasznie to pokręcone,nie? Nie wydaje ci się czasem, że cały świat zwariował?" Bardzo to wszystko zawiłe i tajemnicze, ale niezwykle wciągające, czyta się na jednym wdechu, a na wydechu wszystko próbuje się poskładać do tzw kupy. Ciekawe i nie tuzinkowe.

książek: 1075
Ania | 2018-01-07
Na półkach: 2018, Przeczytane
Przeczytana: 07 stycznia 2018

Lektura tak mnie pochłonęła, że nie miało znaczenia czy to kryminał, czy tylko nazwanie tej książki kryminałem stało się pretekstem do opowiedzenia o czymś ważnym.
Doskonała konstrukcja i celne pióro.
Przenikanie sie historii i powtarzalność charakterystycznych elementów (zapachów, kolorów) wywoływało mój podziw. Czytanie wymagało ode mnie skupienienia, kojarzenia faktów i łączenia ich w całość.
Kańtoch proponuje coś oryginalnego, trudnego do rozgryzienia i zdecydowanie nie dla wszystkich.

zobacz kolejne z 667 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Zajdle przyznane!

Podczas zakończonego wczoraj XXXIII Ogólnopolskiego Konwentu Miłośników Fantastyki Polcon przyznano Nagrody Fandomu Nagrody Fandomu Polskiego im. Janusza A. Zajdla. W tym roku nagrody powędrowały do Rafała Kosika za powieść „Różaniec” oraz do Marty Kisiel za opowiadanie „Szaławiła”.


więcej
Nagrody literackie na Warszawskich Targach Książki

Podczas Warszawskich Targów Książki poznaliśmy nie tylko laureatkę Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego, ale także nominowanych do Nagrody Nike, Nagrody Fandomu Polskiego im. Janusza A. Zajdla oraz Nagrody Literackiej dla Autorki Gryfia. 


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd