Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Był sobie pies

Tłumaczenie: Edyta Świerczyńska
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece
8,3 (596 ocen i 198 opinii) Zobacz oceny
10
162
9
109
8
165
7
101
6
42
5
9
4
4
3
1
2
1
1
2
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
A Dog's Purpose: A Novel for Humans
data wydania
ISBN
9788365506986
liczba stron
392
kategoria
przygodowa
język
polski

Inne wydania

Ksiązka, która doczekała się ekranizacji – przedstawia losy najbardziej wyszczekanego bohatera wszech czasów. Oto pełna głębokich uczuć i zdumiewająca opowieść o oddanym psie, który życiową misją czyni wpajanie swoim właścicielom znaczenia miłości i pogody ducha. To powołanie wypełnia na przestrzeni... kilku żyć. Bailey jest zszokowany – po krótkim i smętnym życiu, jakiego doświadczył w...

Ksiązka, która doczekała się ekranizacji – przedstawia losy najbardziej wyszczekanego bohatera wszech czasów.

Oto pełna głębokich uczuć i zdumiewająca opowieść o oddanym psie, który życiową misją czyni wpajanie swoim właścicielom znaczenia miłości i pogody ducha. To powołanie wypełnia na przestrzeni... kilku żyć.
Bailey jest zszokowany – po krótkim i smętnym życiu, jakiego doświadczył w postaci bezpańskiego kundla odradza się w ciele niesfornego szczeniaka. Kiedy trafia pod opiekę ośmiolatka Ethana, który kocha go całym sercem, odkrywa nowe oblicze – dobrego, poczciwego psiaka. Jednak życie u uwielbianej rodziny to nie koniec przygód Baileya. Ponownie odradza się w postaci kolejnego psa!
Był sobie pies to pokrzepiająca i pomysłowa historia. Doprowadza czytelnika do skrajnych emocji – jest jednocześnie uroczo zabawna i dotkliwie przejmująca.
Ta książka w piękny sposób pokazuje, że miłość nie zna granic oraz że nasi najbliżsi zawsze są przy nas. Najważniejsze przesłanie powieści głosi, że każda istota na ziemi urodziła się z misją.
WSZYSTKIE PSY IDĄ DO NIEBA... CHYBA ŻE MAJĄ NIEDOKOŃCZONE SPRAWY NA ZIEMI
_____
To napisana z ikrą, przejmująca powieść, która oczaruje nie tylko fanów zwierząt domowych. – Booklist

 

źródło opisu: www.wydawnictwokobiece.pl

źródło okładki: www.wydawnictwokobiece.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
corbeau książek: 724

Pies i jego chłopiec

Był sobie pies o imieniu Toby… i Bailey… i Ellie - i o kilku innych, ale niezależnie od noszonego imienia i nieważne jakiej akurat był rasy, każde z kolejnych żyć postanowił poświęcić na poszukiwanie sensu swojego istnienia. „Był sobie pies” to opowieść o psie i jego rodzinie, o psie i jego chłopcu, o psie i kotach, kaczkach, koniach i innych stworzeniach, ale przede wszystkim o psim oddaniu i wierności silniejszej niż śmierć.

Książka nie jest ludzkim spojrzeniem na świat zwierząt, ale próbą spojrzenia na świat ludzi oczami psa. Bailey – bo to imię bohater nosi przez większą część powieści – opowiada swoje przygody w pierwszej osobie, w szeregu zabawnych sytuacji pokazując, że wprawdzie rozumie ludzki język, ale daleko mu do pełnego zrozumienia ludzkich zachowań i oczekiwań wobec niego. Czytelnik ma okazję śledzić losy psa od pierwszych świadomych chwil, jego liczne psie smutki i radości, które pozwalają mu się rozwinąć i przybliżyć do odkrycia sensu swojego istnienia. Bailey, mimo kilku psot, pozostaje bezsprzecznie pozytywnym bohaterem (z naciskiem na „bohaterem”), za to ludziom daleko niekiedy do ideału: na przykładach kolejnych opiekunów możemy obserwować, jak różne sposoby postępowania wpływają na zwierzę i jak wiele można osiągnąć z odpowiednim podejściem. Powieść każe się zastanowić, na ile to my opiekujemy się naszymi zwierzętami, a na ile to one troszczą się o nas.

Język jest co prawda prosty, ale dzięki kilku zabawnym grom słownym sugestywnie oddaje psi sposób...

Był sobie pies o imieniu Toby… i Bailey… i Ellie - i o kilku innych, ale niezależnie od noszonego imienia i nieważne jakiej akurat był rasy, każde z kolejnych żyć postanowił poświęcić na poszukiwanie sensu swojego istnienia. „Był sobie pies” to opowieść o psie i jego rodzinie, o psie i jego chłopcu, o psie i kotach, kaczkach, koniach i innych stworzeniach, ale przede wszystkim o psim oddaniu i wierności silniejszej niż śmierć.

Książka nie jest ludzkim spojrzeniem na świat zwierząt, ale próbą spojrzenia na świat ludzi oczami psa. Bailey – bo to imię bohater nosi przez większą część powieści – opowiada swoje przygody w pierwszej osobie, w szeregu zabawnych sytuacji pokazując, że wprawdzie rozumie ludzki język, ale daleko mu do pełnego zrozumienia ludzkich zachowań i oczekiwań wobec niego. Czytelnik ma okazję śledzić losy psa od pierwszych świadomych chwil, jego liczne psie smutki i radości, które pozwalają mu się rozwinąć i przybliżyć do odkrycia sensu swojego istnienia. Bailey, mimo kilku psot, pozostaje bezsprzecznie pozytywnym bohaterem (z naciskiem na „bohaterem”), za to ludziom daleko niekiedy do ideału: na przykładach kolejnych opiekunów możemy obserwować, jak różne sposoby postępowania wpływają na zwierzę i jak wiele można osiągnąć z odpowiednim podejściem. Powieść każe się zastanowić, na ile to my opiekujemy się naszymi zwierzętami, a na ile to one troszczą się o nas.

Język jest co prawda prosty, ale dzięki kilku zabawnym grom słownym sugestywnie oddaje psi sposób patrzenia na świat ludzi. W. Bruce Cameron stworzył książkę, która w niezwykle oryginalny sposób oddaje psią wizję świata i proponuje zaskakującą i ujmującą odpowiedź na pytanie, czy psy idą do nieba. Co ciekawe, autor opisuje również własną historię, zawierając w powieści wspomnienia chwil spędzonych ze swoimi psimi przyjaciółmi, zwłaszcza z towarzyszem dzieciństwa, labradorem Cammie. Jest to zatem opowieść miłośnika psów, skierowana do pokrewnych mu dusz. Książka w pełni zasłużenie przez rok znajdowała się na liście bestsellerów „The New York Times”, doczekała się również głośnej ekranizacji oraz kontynuacji pod tytułem „A Dog’s Journey”.

Agnieszka Kruk

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (3137)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 6046
allison | 2017-02-18
Przeczytana: 18 lutego 2017

(Recenzja najpierw ukazała się na kulturaonline.pl)

Bruce Cameron udowodnił swoją powieścią, że nie tylko życie ludzi bywa fascynujące. Burzliwe perypetie psa Baileya zapierają dech w piersiach, wzruszając i bawiąc do łez.

Rzadko zdarza się w prozie, by narratorem było zwierzę. To pomysłowe, ale ryzykowne, bo pisarz musi wykazać się wnikliwą znajomością zachowań i psychiki swojego bohatera.
W polskiej literaturze udało się to niedawno Wojciechowi Cesarzowi i Katarzynie Terechowicz, autorom cyklu „Grzeczny pies”, który adresowany jest przede wszystkim do dzieci. Po powieść Camerona sięgnąć mogą wszyscy, gdyż to pełna ciepła i humoru, familijna historia, która podbiła serca milionów czytelników na świecie i doczekała się ekranizacji.

Główny bohater i narrator to sympatyczny pies Bailey, który opisuje swoje perypetie od momentu narodzin. I to kilka razy, gdyż z nieznanych początkowo przyczyn potrafi się odradzać, za każdym razem przychodząc na świat w innej psiej rodzinie.
Co...

książek: 368

Recenzja znajduje się także na moim blogu https://zperspektywyczytelnika.blogspot.com

Nie od dziś wiadomo, że pies to najlepszy przyjaciel człowieka. Potwierdzi to niemal każdy, kto miał swojego czworonoga. Jego oddanie, wdzięczność i bezwarunkowa miłość wielu osobom dodaje otuchy, a obecność towarzysza nie tylko redukuje samotność, ale i potrafi całkowicie odmienić życie. A jak to wszystko wygląda z perspektywy psa?

Gdy Bailey po raz pierwszy otworzył oczy, nie wiedział, na czym będzie polegać jego życie. Początkowo podążał za swoją psią mamą, bacznie obserwując swoje rodzeństwo, by następnie zacząć kierować się własnym instynktem. Podejmując swoje pierwsze decyzje nie wiedział czy robi dobrze, po prostu miał przeczucie, że to dobry wybór. Kiedy trafia do domu swojego chłopca, już wie, na czym będzie polegała jego misja - ma troszczyć się o Ethana.

Wśród licznych historii o przyjaźni ludzi i zwierząt ta niewątpliwie wyróżnia się nietypową narracją - pierwszoosobową, lecz...

książek: 438
MarCyśka | 2017-02-21
Na półkach: Mam! 😍🤓, Przeczytane
Przeczytana: 20 lutego 2017

"Ludzie byli zdolni robić tyle niesamowitych rzeczy, a mimo to tak często siedzieli bezczynnie, wypowiadając tylko słowa".

Był sobie pies; Toby, Bailey, Ellie, Koleżka..
Jaki jest sens życia? Zadajemy sobie to pytanie od wieków.
Główny psi bohater podróżował po świecie umierając, rodząc się ponownie i szukając w tym sensu. Z każdym życiem uczył się czegoś nowego, czegoś co potem pomogło mu odnaleźć to czego szukał.

Bardzo ciepła, pełna humoru i wzruszeń powieść, która spodoba się ludziom w każdym wieku. A gdyby psy potrafiły czytać im też na pewno by się spodobała :)
Polecam gorąco psią historię każdemu, a może i czytający odnajdzie dzięki niej swój sens życia.

książek: 478
Meggie | 2017-01-22
Na półkach: Przeczytane

Bailey to niezwykły pies. Z początku był miłym kundelkiem nazywanym Toby. Był szczęśliwy, przynajmniej tak mu się wydawało, lecz w nieoczekiwany sposób jego życie się zakończyło. Jego ostatnie myśli i pragnienia sprawiły, że odrodził się, by zacząć wszystko od nowa. Tym razem jego smutny los się odmienił. Trafił do małego chłopca o imieniu Ethan i u jego boku dożył starości. Mimo wielu zawirowań czuł się kochany i odwzajemniał to uczucie bezwarunkowo. Gdy nadszedł koniec jego dni sądził, że może spokojnie odejść. Jakie było jego zdziwienie, gdy po otwarciu oczu poczuł, że znów jest szczeniakiem. Dlaczego odrodził się ponownie?

To książka, której po prostu nie mogłam sobie odmówić. Zarówno okładka jak i tytuł od razu mnie do niej przyciągnęły. Od wielu lat towarzyszy mi czworonożna przyjaciółka i nie wyobrażam sobie, by mogło być inaczej. Kiedyś przeczytałam piękny wierszyk, którego autorem jest Ryszard Marek Groński. Napisał, że pies jest kawałkiem natury, który zamieszkał z nami...

książek: 616
Izabela Pycio | 2017-01-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 stycznia 2017

"...(przeznaczenie) Zaprowadziło wprost do chłopca, a kochanie go i mieszkanie z nim było sensem całego mojego życia. Od tej chwili gdy się budziliśmy, aż do momentu zaśnięcia, byliśmy nierozłączni."

Wspaniała przygoda czytelnicza, prowadząca przez porywający i wzruszający świat, w którym losom ludzi towarzyszą fascynujące psie historie. Jak bardzo jesteśmy uzależnieni od naszych najwierniejszych czworonożnych przyjaciół, w jakim stopniu okazujemy im przyjazne uczucia i znajdujemy miejsce w ciepłym domu. Odpłacają się nam swoją bezgraniczną miłością, bezwarunkową akceptacją, wiernością, oddaniem i zrozumieniem sercowych potrzeb. Piękna, przenikliwa, z rewelacyjnym humorem i głębokimi przesłaniami powieść, wywołuje silne wrażenia, zapewnia niesamowite przeżycia. Przyznaję, że wielokrotnie podczas jej czytania obejmował mnie bardzo przyjemny dreszcz przejęcia, mocnego zaangażowania w lekturę i przywołania sentymentalnych wspomnień. Natychmiast czule odtwarzałam cudowne chwile z...

książek: 1758
korcia | 2017-02-26
Na półkach: 2017, Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 15 lutego 2017

„Był sobie pies” to cudowna i pełna magii opowieść o czarującym psiaku, o jego życiu, śmierci i życiu... To historia, która zapada bardzo głęboko w serce, bawi, wzrusza i daje do myślenia. Długo o niej nie zapomnę. To opowieść dla każdego, dla małych i dużych, kobiet i mężczyzn. Każdy znajdzie w niej coś dla siebie i chyba każdy się w niej zakocha. Tego Wam właśnie życzę. Musicie to przeczytać, a ja koniecznie muszę obejrzeć film. Jestem niezmiernie ciekawa, czy jest równie dobry jak powieść.

http://korcimnieczytanie.blogspot.com/2017/02/w-bruce-cameron-by-sobie-pies.html

książek: 2772
Anna | 2017-02-23
Przeczytana: 23 lutego 2017

Tym razem nie przeczytane, a obejrzane. Niedawno wróciłam z seansu filmowego, na którym byłam z moją wnuczką i postanowiłam podzielić się wrażeniami z tego cudownego, ciepłego i pełnego wzruszeń filmu.

Swoją historię opowiada nam nie bohater w ludzkiej skórze, ale pies, który patrzy na świat i ludzi z psiej perspektywy, który stara się zrozumieć ich intencje i zachowania, wnieść do ich życia radość, szczęście, poczucie odpowiedzialności.
Naszego psiego bohatera Baileya spotykamy w różnych wcieleniach, u różnych właścicieli, ale zawsze budzi on naszą sympatię. Jego oddanie i miłość do opiekunów, jego poświęcenie pokazują, jak wiernym przyjacielem może być pies. Odradzający się pod postacią różnych psów Bailey nie zapomina doznanych przeżyć, zapachów i zdarzeń z przeszłości, dlatego udaje mu się wrócić w ostatnim psim wcieleniu do Ethana, swego pierwszego właściciela.

Nie wiem jak oceniłabym książkę (na pewno niebawem po nią sięgnę), ale film odebrałam bardzo pozytywnie; czasem...

książek: 4577
Aga CM | 2014-05-09
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 09 maja 2014

To niezwykła opowieść o poszukiwaniu celu w życiu przez miłego psa. Gdy wydaje mu się, że spełnił już swe przeznaczenie i zdycha - niespodziewanie odradza się jako szczeniak. Ta historia to coś więcej niż tylko kolejna urocza opowiastka o psie. Książka próbuje odpowiedzieć na ważne, nurtujące niejednego z nas, pytanie: w jakim celu żyjemy?

Nasz bohater, Bailey, zaskoczony po odrodzeniu się jako złotowłosy szczeniak, po tragicznie krótkim życiu jako bezpański kundel, szuka sensu swego nowego życia tym razem w kochających ramionach 8-letniego Ethana. Podczas swoich licznych przygód Bailey odkrywa z radością jak dobrze być psem. Ale życie jako ukochany przyjaciel rodziny nie jest końcem podróży psa. Odradza się ponownie jako szczeniak i wtedy zaczyna się zastanawiać - czy kiedykolwiek znajdzie cel swego życia?

Autor przedstawił tu relacja ludzkie widziane oczami zwierzęcia. Zobrazował nierozerwalną więź pomiędzy człowiekiem a najlepszym przyjacielem człowieka - psem. W mistrzowski...

książek: 551
Nina | 2017-02-18
Na półkach: 2017, Ebook, Przeczytane
Przeczytana: 17 lutego 2017

Któż nie lubi bajek? A ta jest taka urocza :) Nie jest to arcydzieło ale nie dziwię się, że doczekało się ekranizacji, którą chętnie zobaczę.
Był sobie pies to historia o miłości, przywiązaniu, szukaniu sensu życia opisana z punktu widzenia psa i jego czterech żywotów. Czemu się odradza? Co takiego musi zrobić na ziemi, czego dokonać, jakie sprawy dokończyć, żeby w końcu trafić do psiego nieba? Bardzo miła opowiastka, ku pokrzepieniu serc.

książek: 3461
Monika | 2014-08-14
Przeczytana: 13 sierpnia 2014

Świat oczami psa... hipotetycznie oczywiście :) Znamy te zwierzaki na tyle, żeby to sobie wyobrażać, ale nie ma tu nic pewnego ;)
Tytułowy bohater widzi nas w bardzo specyficzny, dający do myślenia sposób. Teraz chyba troszkę inaczej patrzę na naszą sunię, gdy ta przechyla główkę na bok :)
Książka wzruszająca, ciekawa, warta przeczytania. Polecam ją wszystkim wielbicielom naszych czworonożnych przyjaciół.

zobacz kolejne z 3127 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Patronaty tygodnia

W ten poniedziałek polecamy siedem nowości wydawniczych, które ukazały się pod patronatem lubimyczytać.pl. Co znajdziecie wśród nich? Jak zwykle sporo powieści – niektóre z nich urywają łeb, w niektórych pojawia się pies, a w jeszcze innych – ożywa pewna nieprzeciętna Polka, której zdarzało się iść za głosem serca wbrew konwenansom. Sprawdźcie!


więcej
FotoKonkurs "Jesień z książką" - wyniki.

Dzisiaj na fanpage'u LC na Facebooku zakończył się FotoKonkurs "Jesień z książką", w którym można było wygrać książki idealne na jesienne wieczory. Okazało się, że książkowe mole lubią czytać i pstrykać fotki. Oto wyniki.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd