Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dwoje do pary

Tłumaczenie: Grażyna Woźniak
Wydawnictwo: Świat Książki
6,4 (83 ocen i 28 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
3
8
8
7
29
6
20
5
13
4
3
3
3
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Two of Us
data wydania
ISBN
9788380313781
liczba stron
326
język
polski
dodał
ew_cia

Jeśli pokochaliście „Jeden dzień“ i „Projekt Rosie“, w „Dwoje do pary“ zakochacie się bez pamięci! Przewrotnie romantyczna powieść. Fisher i Ivy są parą od dziewiętnastu (!) dni czują, że są dla siebie stworzeni. Poza tym wiedzą o sobie niewiele, ale któż by się przejmował błahostkami? Szczególnie że za kilka miesięcy ich życie ma się diametralnie zmienić… Przez ten czas Fisher i Ivy...

Jeśli pokochaliście „Jeden dzień“ i „Projekt Rosie“, w „Dwoje do pary“ zakochacie się bez pamięci!

Przewrotnie romantyczna powieść. Fisher i Ivy są parą od dziewiętnastu (!) dni czują, że są dla siebie stworzeni. Poza tym wiedzą o sobie niewiele, ale któż by się przejmował błahostkami? Szczególnie że za kilka miesięcy ich życie ma się diametralnie zmienić… Przez ten czas Fisher i Ivy odkrywają, że zakochanie się to jedno, a wytrwanie w uczuciu to zupełnie coś innego.

„Dwoje do pary“ to istny rollercoaster emocji – pełna brytyjskiego humoru, ale i wzruszeń, książka do śmiechu i do płaczu. Recenzenci są mile zaskoczeni, że na kanwie pozornie zwyczajnej historii można było stworzyć tak chwytającą za serce powieść.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Malwina książek: 1042

Zakochanie się to dopiero początek

Jeżeli mielibyśmy uznać, że w literaturze też funkcjonuje gatunek jakim jest komedia romantyczna, to „Dwoje do pary” jest jego świetnym przedstawicielem. Książka porównywana przez wydawcę do bestsellerowego (a może nawet już kultowego) „Jednego dnia” jest jednak dużo bardziej niebanalna niż komediowo-romantyczne historie, które na ogół możemy oglądać na dużym ekranie.

Fisher i Ivy są parą od zaledwie dziewiętnastu dni. To ten czas, kiedy ma się motyle w brzuchu i bezustannie myśli o tej drugiej osobie. Szaleńczo w sobie zakochani, Fisher i Ivy nie potrafią wytrzymać chwili z dala od siebie i wydają się być dla siebie stworzeni. Ale w trakcie podróży do jego rodziców coś się nagle zmienia. Ivy traci entuzjazm, a Fisher uświadamia sobie, że tak naprawdę nic o niej nie wie. Kiedy ma urodziny? Jakiej muzyki słucha? Jak miał na imię jej pierwszy chłopak? Te z pozoru nieistotne drobiazgi nabierają znaczenia, kiedy okazuje się, że Ivy jest w ciąży i losy jej i Fishera od tej pory na zawsze mają być już ze sobą splecione. Ich związek zostaje wystawiony na próbę, której żadne z nich się nie spodziewało, a przynajmniej nie tak szybko. W ciągu tych kilkudziesięciu tygodni, które dzielą ich od narodzin dziecka będą musieli się nie tylko lepiej poznać, ale też zdecydować, czy w ogóle chcą i potrafią być ze sobą.

Opowieść ta jest tym bardziej niebanalna, że jej narratorem jest Fisher. Męski punkt widzenia w komedii romantycznej to sytuacja niestandardowa, ale kiedy masz do czynienia z...

Jeżeli mielibyśmy uznać, że w literaturze też funkcjonuje gatunek jakim jest komedia romantyczna, to „Dwoje do pary” jest jego świetnym przedstawicielem. Książka porównywana przez wydawcę do bestsellerowego (a może nawet już kultowego) „Jednego dnia” jest jednak dużo bardziej niebanalna niż komediowo-romantyczne historie, które na ogół możemy oglądać na dużym ekranie.

Fisher i Ivy są parą od zaledwie dziewiętnastu dni. To ten czas, kiedy ma się motyle w brzuchu i bezustannie myśli o tej drugiej osobie. Szaleńczo w sobie zakochani, Fisher i Ivy nie potrafią wytrzymać chwili z dala od siebie i wydają się być dla siebie stworzeni. Ale w trakcie podróży do jego rodziców coś się nagle zmienia. Ivy traci entuzjazm, a Fisher uświadamia sobie, że tak naprawdę nic o niej nie wie. Kiedy ma urodziny? Jakiej muzyki słucha? Jak miał na imię jej pierwszy chłopak? Te z pozoru nieistotne drobiazgi nabierają znaczenia, kiedy okazuje się, że Ivy jest w ciąży i losy jej i Fishera od tej pory na zawsze mają być już ze sobą splecione. Ich związek zostaje wystawiony na próbę, której żadne z nich się nie spodziewało, a przynajmniej nie tak szybko. W ciągu tych kilkudziesięciu tygodni, które dzielą ich od narodzin dziecka będą musieli się nie tylko lepiej poznać, ale też zdecydować, czy w ogóle chcą i potrafią być ze sobą.

Opowieść ta jest tym bardziej niebanalna, że jej narratorem jest Fisher. Męski punkt widzenia w komedii romantycznej to sytuacja niestandardowa, ale kiedy masz do czynienia z takim bohaterem jak Fisher jest to zmiana wyłącznie na lepsze. Fisher to taki bohater, którego nie sposób nie lubić, zwyczajny, niczym nie wyróżniający się, a jednocześnie pełen wdzięku, dobry przyjaciel i romantyczny partner. Jego narracja wielokrotnie budzi rozbawienie, ale przede wszystkim jest okazją, by poznać męskie spojrzenie na takie sprawy jak miłość, rodzicielstwo, poświęcenie. Oczywiście, nie każdy mężczyzna jest jak Fisher (niestety!), ale wydaje się, że pewne jego obawy, lęki, frustracje i oczekiwania są uniwersalne.

Warto w tym miejscu wspomnieć, że „Dwoje do pary” przesiąknięte jest brytyjskim poczuciem humoru i naznaczone specyficznym brytyjskim stylem pisania, po którym można poznać książki Davida Nichollsa, Helen Fielding czy Nicka Hornby’ego. A teraz także i Andy’ego Jonesa. Powiedziałabym, że charakterystyczna jest dla tego stylu „kumpelska” narracja, dająca poczucie więzi z głównym bohaterem, który jest otwarty, szczery, a przy tym prezentowany nam właśnie jako ktoś z kim łatwo można się zaprzyjaźnić, ktoś zwyczajny jak my, niedoskonały, popełniający głupie gafy czy posiadający żenujące wady. Właśnie za sprawą takich bohaterów – takich jak Fisher – podobne powieści czyta się niesamowicie lekko i szybko. Choć sam bohater oczywiście nie wystarczy. W „Dwoje do pary” za Fisherem stoi wyjątkowa słodko-gorzka historia, pozbawiona romantycznej otoczki i kilogramów lukru, a przez to tak ciekawa. Związek Fishera i Ivy nie jest kolorowy, jest pełen wątpliwości z obydwu stron, do tego „urozmaicony” permanentną obecnością brata Ivy w ich mieszkaniu. Nikt z czytelników nie spodziewa się też pewnie zaskakującego zwrotu akcji, który funduje autor pod koniec powieści, a który zupełnie zmienia myślenie o niej w kontekście komediowym.

„Dwoje do pary” to także wspólna podróż pary przez dziewięć miesięcy oczekiwania na dziecko i jestem pewna, że z tego powodu szczególnie przypadnie do gustu wszystkim ciężarnym i ich partnerom. Fisher i Ivy doświadczają zarówno blasków, jak i cieni tego okresu – chodzą do szkoły rodzenia, mają problem z wyborem imienia dla dziecka, przez długi czas nie uprawiają seksu, ale za to co tydzień czytają jeden rozdział z podręcznika dla przyszłych rodziców. Powoli oswajają się z nową, niespodziewaną sytuacją, która nie jest przez autora idealizowana, ale przede wszystkim zostaje pokazana jako coś co cementuje związek i zbliża ludzi.

Powieść Andy’ego Jonesa nie jest jednak tylko i wyłącznie historią Fishera i Ivy. Ich związek nie jest jedynym, który interesuje autora. Jones przedstawia różne aspekty miłości i szersze na nią spojrzenie. Poboczni bohaterowie nie pojawiają się więc w powieści bez przyczyny. El i Phil, przyjaciele Fishera, to homoseksualna para, której związek przechodzi kryzys z powodu choroby Ela. Esther, przyjaciółka Fishera po sześćdziesiątce, z miłości do ukochanego mężczyzny postanawia na starość opuścić kraj. Frank, brat Ivy, nie potrafi natomiast poradzić sobie z odejściem żony. Miłość nie jest więc dana raz na całe życie – trzeba o nią dbać, pielęgnować ją, czasem o nią walczyć, czasem się dla niej poświęcić, a czasem pogodzić z jej utratą. Fisher i Ivy wspólnie dopiero stawiają pierwsze kroki, a co się stanie z ich miłością, to się dopiero okaże.

„Dwoje do pary” jest powieścią rozrywkową, ale nie będącą stratą czasu. Kartki przewracają się same, ale jednocześnie co jakiś czas przychodzi moment refleksji. To powieść mądra i emocjonalnie poruszająca, choć przy tym zabawna i pozytywnie nastrajająca. Idealny mariaż komedii i dramatu, świadczący o dużym talencie Andy’ego Jonesa. Bardzo polecam!

Malwina Sławińska  

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (343)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 342
Inez | 2017-03-09
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 09 marca 2017

„Dwoje do pary” to książka… inna, niż wszystkie, które do tej pory czytałam. To romans pozbawiony romansu. Przyznam, że jeszcze zanim rozpoczęłam jej czytanie, domyśliłam się, co zmieni życie Fishera i Ivy. Nie spodziewałam się jednak historii tych kilku miesięcy opowiedzianych z punktu widzenia mężczyzny. Ten fakt bardzo mi się spodobał. Ponadto, co nieco zaskakujące, od początku trzymałam stronę Fishera. Chwilami uważałam wręcz, że niepotrzebnie się obwinia. Do Ivy natomiast przez całą powieść podchodziłam z nieco chłodnym dystansem. Chyba przede wszystkim z powodu jej wieku, który niestety wydaje mi się nieco zbyt dojrzały w stosunku do jej zachowania i całej sytuacji. Uderzył mnie też pewien brak zrozumienia wobec Fishera. Jednakże, choć bohaterka nie wzbudziła mojej sympatii, jej wszystkie wady i zalety stworzyły postać realną i szczerą. Generalnie, kreacje postaci są mocnym atutem książki. Mało autentyczny wydaje mi się natomiast fakt, że po kilku miesiącach bohaterowie wciąż...

książek: 1764
Amarisa | 2017-02-24
Przeczytana: 24 lutego 2017

"„Dwoje do pary” na długo pozostanie w mej pamięci. Rzadko kiedy jest mi bowiem dane obcować z lekturą, w której to mężczyzna ma głos, w której to on opowiada o swoich uczuciach i obawach, i czyni to w taki sposób, że wraz z nim przeżywałam wszystko to, co było jego udziałem. Historia opowiedziana z punktu widzenia Williama jest przepełniona emocjami i na wskroś prawdziwa. Momentami rozśmiesza, ale w większości przypadków dogłębnie wzrusza i chwyta za serce (chociażby tam, gdzie rzecz tyczy się jego przyjaciela z dzieciństwa…). I co mi się podoba – opowiada o miłości dwojga dojrzałych ludzi, którzy w swoim życiu już nie jednego doświadczyli, zamiast o kolejnej parze małolatów, których historia jest ckliwa i do bólu przewidywalna. Tu nic nie jest pewne, do samego końca. Dlatego też zdecydowanie polecam waszej uwadze powieść Andy’ego Jonesa „Dwoje do pary”!."

Cała recenzja jest dostępna na moim blogu, zapraszam:
http://magicznyswiatksiazki.pl/dwoje-do-pary-andy-jones/

książek: 374
Asiul | 2017-02-08
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2017
Przeczytana: 08 lutego 2017

Rozczarowanie?
Z pewnością pokochałam ,,Jeden dzień", z którym ta książka nie ma nic wspólnego. Liczyłam na książkę z niebanalnym poczuciem humoru i chemią pomiędzy bohaterami, którą będę czuła od pierwszych stron.
Niestety, Ivy nie wzbudziła mojej sympatii, trudno ją rozgryźć, postać bez wyrazu, wydawała się niezainteresowana Fisherem, życiem, czymkolwiek.
Fisher natomiast codziennie wieczorem pijany, a rano skacowany, narzekający na brak seksu, można go nazwać sympatycznym, z poczuciem humoru człowiekiem, który musi znosić fochy swojej kobiety.
Osobiście - nie polecam. Książka mnie znudziła.
Bardzo jestem ciekawa innych opinii na temat tej pozycji.

książek: 1729
Monka | 2017-02-20
Przeczytana: 19 lutego 2017

... Dwoje do pary to propozycja dla tych wszystkich, którzy uwielbiają czytać książki o miłości, ale nie lubią lukrowanych historii ... napisana prostym językiem, przepiękna i nieoczywista powieść, w której niejedno czytelnika zaskoczy ... już sam fakt, iż jest to historia miłosna opowiedziana z perspektywy mężczyzny jest bardzo oryginalnym pomysłem ... do tego ta historia nie kończy się jak w baśniach sformułowaniem i żyli długi oraz szczęśliwe tylko w taki właśnie sposób się zaczyna i to również sprawia, że mamy do czynienia z tekstem, który na długo pozostanie w naszej pamięci ... to czy będzie to miłość tak naprawdę długotrwała i szczęśliwa zależy tylko i wyłącznie od głównych bohaterów ... a powieść w cudowny sposób uzmysławia nam, że spotkanie i zakochanie dwojga osób to dopiero początek miłości, którą mozolnie buduje się z dnia na dzień przez całe życie ... drobne gesty, ukradkowe spojrzenia, trwanie przy sobie w radości i cierpieniu, wspieranie się i wzajemny szacunek to...

książek: 639
WielkiBuk | 2017-02-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: luty 2017

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

O takiej zwyczajnej, codziennej miłości, bez fajerwerków, bez żaru płomieni literatura często zapomina. Uczucie dwojga dojrzałych ludzi, pozbawione bajkowych złudzeń, wraz ze wzlotami i upadkami, raczej wymyka się poezji, czy sztucznym miłosnym uniesieniom.

Andy Jones opisał taką miłość w niezwykle czuły, wrażliwy sposób, nie pozbawiając jej jednak ciętego, brytyjskiego humoru. Gorzko-słodka historia Fishera i Ivy zaczyna się tak jak wszystkie romanse – od szaleństwa hormonów, tygodni bunkrowania w sypialni i zakwasów, gdy pierwszy żar przeminął. A potem czas ni stąd, ni zowąd przeskakuje i nieoczekiwana przyszłość puka do drzwi. Ivy jest w ciąży i teraz wszystko się dla tej pary odmieni.

„Dwoje do pary” idealna do śmiechu i do wzruszeń też, bo w końcu w miłości, tak jak i w życiu nie wszystko układa się jak byśmy tego oczekiwali.

książek: 7386
Anna-mojeksiążki | 2017-02-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 lutego 2017

„Dwoje do pary” to chwytająca za serce opowieść o przyjaźni, miłości, związkach, radościach i trudach bycia we dwoje. To powieść pełna emocji, gdzie radość miesza się ze smutkiem, a euforia z tragedią. Tutaj nic nie jest lekkie, proste i zakończone happy endem – to opowieść jak z życia wzięta, bardzo prawdziwa, poruszająca i zabierająca kawałek serca.

Andy’ego Jonesa pokochałam po przeczytaniu Pierwszego dnia i Dwoje do pary ponownie mnie zwojowało. Uwielbiam jego styl pisania, gdzie w prostych słowach ujętych jest tyle ważnych kwestii….

Pewnego dnia spotkało się dwoje ludzi Fisher i Ivy, których przyciągnęła do siebie magnetyczna wręcz siła. Wizyta u jego rodziny nieco ochłodziła atmosferę związku i na chwilę oddalili się od siebie, by ponownie spotkać się i połączyć w parę, dzięki nowemu życiu, jakie stworzyli. Zaczęli być razem, ale tak nie do końca, jakby zachowując możliwość wycofania się. Każde miało swoje mieszkanie, pracę, przyjaciół. Fisher wprowadził się do Ivy, ale nie...

książek: 927
bibliofilka | 2017-04-01
Przeczytana: 26 marca 2017

Książka pana Jonesa zbiera dość dobre recenzje. Mnie niestety rozczarowała i to z kilku powodów. Po pierwsze - nie gustuję w takiej literaturze, choć zdarza mi się czytać podobne pozycje i wśród nich znajduję perełki. Ta perełką nie jest. Po drugie - sam tytuł - według mnie - jest nietrafiony. „Dwoje do pary” sugeruje, że będzie to opowieść o miłości dwojga ludzi. Tymczasem są to wywody i refleksje jednego z bohaterów. Fakt, że opowiada on o swoim związku, ale nijak ma się to do tytułu. I po trzecie - sama fabuła. Brak tu jakiejkolwiek konstrukcji, bo coś najważniejszego dzieje się na ostatnich 10 kartkach książki, a wszystko wcześniejsze było jakby wprowadzeniem, a potem cała historia się kończy. Ale może po kolei.

Fisher (główny bohater i narrator zarazem) zajmuje się produkcją filmową, reżyseruje reklamy telewizyjne. Poznajemy go w momencie, kiedy to zabiera swoją nową dziewczynę Ivy w odwiedziny do rodziny. Praktycznie sam nic o niej nie wie. Znają się od niedawna, ale Fisher...

książek: 553
KobieceRecenzje365 | 2017-04-17
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

„Zakochać się jest łatwo; ważne co stanie się potem...”

„Fisher i Ivy są parą od dziewiętnastu (!) dni i wprost czują , że są dla siebie stworzeni. Poza tym wiedzą o sobie niewiele, ale któż by się przejmował błahostkami? Szczególnie, ze za kilka miesięcy ich życie ma się diametralnie zmienić... W tym czasie Fisher i Ivy odkrywają, że zakochać się to jedno, a wytrwać w uczuciu to zupełnie coś innego.”

„Przyznam szczerze, że wcześniej nie znałam twórczości Andy Jones, więc nie wiedziałam czego mogę się spodziewać po tej powieści. Na całe szczęście zostałam miło zaskoczona, bo „Dwoje do pary” to powieść, która zaskakuje w swojej prostocie, lekkim stylu i bardzo prawdziwych bohaterach. To nie jest żadne cukierkowe love story, to opowieść z życia wzięta , niesamowicie prawdziwa, która momentami bawi, a niekiedy wzrusza i chwyta za serce.

Dużym zaskoczeniem było dla mnie to, że książka ta napisana jest z perspektywy mężczyzny i to właśnie Fisher jest jedynym narratorem. Osobiście...

książek: 204
niedoczytana | 2017-02-10
Na półkach: Przeczytane, E-book, Legimi, 2017
Przeczytana: 10 lutego 2017

Zaczynając tę książkę, spodziewałam się przyjemnej fabuły i ciekawych postaci. Niestety zawiodłam się. Lektura jest "taka se"... Oprócz 4 ważniejszych wydarzeń, w powieści wieje nudą i nie dzieje się tak naprawdę nic. Przemęczyłam się, żeby doczytać ją do końca, ponieważ myślałam, że zmienię zdanie, ale tak się niestety nie stało. Raczej nie polecam, ale nie mówię też, że nie warto czytać, bo są gusta i guściki i komuś innemu książka może się spodobać.

książek: 271
Hanna | 2017-03-26
Na półkach: Przeczytane

http://nie-oceniam-po-okladkach.blogspot.com/2017/03/25-dwoje-do-pary-andy-jones.html

Fisher i Ivy, są parą od dziewiętnastu dni. Niesamowite! On – reżyser, Ona – makijażystka gwiazdy. Od początku ich związek nie był zwyczajny, banalny. Przyciągnęła ich do siebie bardzo magnetyczna siła. Uczucie, które pojawiło się między nimi było żywe, niepohamowane i autentyczne. Pewnego dnia wybierają się do ojca Fishera. Wizyta ta, w pewien sposób wpłynęła na ich związek. Można powiedzieć, iż oddalili się od siebie i uczucie, które przed chwilą, aż buzowała nieco ostygło. Mimo to, przezwyciężyli tą sytuację i nadal są razem, lecz jednak osobno. Mieszkają w oddzielnych mieszkaniach, mają osobnych przyjaciół. Można to zinterpretować tak, jakby chcieli zachować sobie, pewnego rodzaju możliwość wycofania się w każdej chwili...

***

Kiedy podejmują wspólną decyzję, iż Fisher wprowadzi się do Ivy, to właściwie wydawać się powinno, iż w tym momencie będzie wszystko już w porządku, lecz nie jest tak...

zobacz kolejne z 333 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd