Psiego najlepszego. Był sobie pies na święta

Tłumaczenie: Edyta Świerczyńska
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece
7,28 (743 ocen i 221 opinii) Zobacz oceny
10
91
9
62
8
166
7
212
6
126
5
53
4
18
3
10
2
4
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Dogs of Christmas
data wydania
ISBN
9788365740779
liczba stron
296
język
polski

Najnowsza powieść autora bestsellerowej książki „Był sobie pies” Josh Michaels z oburzeniem odkrywa, że sąsiad podrzucił mu pod drzwi ciężarną suczkę Lucy. Nie może jednak oprzeć się uroczemu spojrzeniu brązowych ślepi i chociaż nigdy nie miał zwierzęcia domowego, postanawia przygarnąć psiaka. Kiedy na świat przychodzi pięć niesfornych szczeniaczków, Josh zgłasza się po pomoc do lokalnego...

Najnowsza powieść autora bestsellerowej książki „Był sobie pies”

Josh Michaels z oburzeniem odkrywa, że sąsiad podrzucił mu pod drzwi ciężarną suczkę Lucy. Nie może jednak oprzeć się uroczemu spojrzeniu brązowych ślepi i chociaż nigdy nie miał zwierzęcia domowego, postanawia przygarnąć psiaka.

Kiedy na świat przychodzi pięć niesfornych szczeniaczków, Josh zgłasza się po pomoc do lokalnego schroniska. Tam poznaje uroczą i kochającą zwierzęta Kerri, która z zapałem uczy go, jak dbać o psią rodzinkę. Wspólnie przygotowują szczeniaki do adopcji w ramach świątecznego programu szukania nowych domów psiakom ze schroniska.

Wraz z upływem czasu Josh zaczyna darzyć dziewczynę coraz cieplejszym uczuciem. Im bardziej zakochuje się w Kerri, tym bardziej przywiązuje się do futrzaków, które wniosły w jego życie mnóstwo miłości.
Kiedy zbliżają się święta i nieuchronny termin oddania szczeniaków, Josh zastanawia się, czy będzie w stanie bez nich żyć.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwokobiece.pl/produkt/psiego-najlepszego/

źródło okładki: http://www.wydawnictwokobiece.pl/produkt/psiego-najlepszego/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
uncafeconlibros książek: 873

Do serca przytul psa…

Stereotypowo uznaje się, że najlepszym towarzystwem dla czytelnika jest kot. Faktycznie, ten zwierzak chętniej zwija się w kłębek na kocu przykrywającym czytającego właściciela. Nie dajcie się jednak zwieść pozorom - to właśnie bardziej aktywne psy, które zamiast wylegiwania wolą długi spacer po parku, podbijają serca moli książkowych i kolejnych autorów. Kto z Was nie słyszał o psotnym Marleyu czy nie płakał podczas lektury „Był sobie pies”? W. Bruce Cameron, autor bestsellera, który wzruszył miliony czytelników, a dzięki znakomitej ekranizacji również widzów, powrócił z kolejną psią historią.

„Psiego najlepszego” to opowieść o Joshu – mieszkającym nieco na uboczu freelancerze, któremu nieodpowiedzialny znajomy zupełnie niespodziewanie podrzuca pod opiekę psa. Mało tego, okazuje się, że suka jest ciężarna i lada dzień na świecie pojawią się szczeniaki. Josh, który nie ma żadnego doświadczenia w opiece nad zwierzętami, początkowo próbuje oddać psa do lecznicy, jednak wobec stanowczej odmowy uświadamia sobie, że tylko on może zapewnić Lucy, bo tak nazywa się suczka, bezpieczny kąt. W opiece nad nią i bandą wszędobylskich szczeniaków bohaterowi pomoże wolontariuszka z pobliskiego schroniska, Kerri, która wkrótce, podobnie jak psy, podbije całkowicie serce mężczyzny.

„Psiego najlepszego” to ciepła opowieść o tym, co w życiu naprawdę ważne. Bohater odkrywa, że merdający psi ogon to najlepszy antydepresant, a zimny nos o poranku budzi lepiej, niż najmocniejsza nawet kawa....

Stereotypowo uznaje się, że najlepszym towarzystwem dla czytelnika jest kot. Faktycznie, ten zwierzak chętniej zwija się w kłębek na kocu przykrywającym czytającego właściciela. Nie dajcie się jednak zwieść pozorom - to właśnie bardziej aktywne psy, które zamiast wylegiwania wolą długi spacer po parku, podbijają serca moli książkowych i kolejnych autorów. Kto z Was nie słyszał o psotnym Marleyu czy nie płakał podczas lektury „Był sobie pies”? W. Bruce Cameron, autor bestsellera, który wzruszył miliony czytelników, a dzięki znakomitej ekranizacji również widzów, powrócił z kolejną psią historią.

„Psiego najlepszego” to opowieść o Joshu – mieszkającym nieco na uboczu freelancerze, któremu nieodpowiedzialny znajomy zupełnie niespodziewanie podrzuca pod opiekę psa. Mało tego, okazuje się, że suka jest ciężarna i lada dzień na świecie pojawią się szczeniaki. Josh, który nie ma żadnego doświadczenia w opiece nad zwierzętami, początkowo próbuje oddać psa do lecznicy, jednak wobec stanowczej odmowy uświadamia sobie, że tylko on może zapewnić Lucy, bo tak nazywa się suczka, bezpieczny kąt. W opiece nad nią i bandą wszędobylskich szczeniaków bohaterowi pomoże wolontariuszka z pobliskiego schroniska, Kerri, która wkrótce, podobnie jak psy, podbije całkowicie serce mężczyzny.

„Psiego najlepszego” to ciepła opowieść o tym, co w życiu naprawdę ważne. Bohater odkrywa, że merdający psi ogon to najlepszy antydepresant, a zimny nos o poranku budzi lepiej, niż najmocniejsza nawet kawa. Książkę czyta się ekspresowo, a zabawnym psim historiom towarzyszy warstwa obyczajowa dotycząca przeszłości głównego bohatera, która, choć nie jest bardzo rozbudowana, potrafi zaciekawić i tłumaczy niektóre z jego zachowań. Podczas lektury nie zabraknie również wzruszeń, a serce każdego psiarza nie raz zadrży z niepokoju.

Jeśli więc podobnie jak ja, jesteście miłośnikami czworonożnych futrzaków, „Psiego najlepszego” to dla Was pozycja obowiązkowa. Książka raczej nie zapisze się w historii jako wielkie dzieło literackie i nie wyróżni się zaskakującą fabułą, ale poczucie wewnętrznego ciepła, jakie odczujecie po jej przeczytaniu, sprawi, że nie będziecie żałować spędzonego z nią czasu.

Anna Szterleja

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1853)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1825
Piotr | 2017-12-16
Na półkach: Audiobooki, Przeczytane
Przeczytana: 16 grudnia 2017

Kolejny audiobook za mną, tym razem w fenomenalnej interpretacji Roberta Michalaka. Ta książka to niesamowicie trafiona lektura na okres Bożego Narodzenia, zresztą opowiadająca o Świętach.

Josh Micheales ma złamane serce po odejściu ukochanej Amandy. Nie potrafi pozbierać się do kupy. Mieszka w górach, a jego praca wymaga głównie połączenia internetowego i kamerki. Jeden dzień zmienia jego życie, kiedy sąsiad podrzuca mu ciężarną suczkę Lucy. Josh nigdy nie miał żadnego psa, ale szybko okazuje się że Lucy zmienia jego pogląd na życie. A do tego dochodzą perypetie z piątką niesfornych szczeniąt, które jakimś cudem trafiają pod jego strzechę. Joshowi niezbyt podoba się ten pomysł, dlatego wykonuje telefon do schroniska. Tam poznaje Kerri, do której zapała gorącym uczuciem.
Autor powoli odkrywa historię życia Josha, która jest pogmatwana. Na szczęście zwierzęta pomagają przetrwać mu trudny czas i zapomnieć o tym, co boli.

Ta książka to niezwykle ciepła opowieść o miłości do...

książek: 572
Kiwi_Agnik | 2017-12-21
Przeczytana: 21 grudnia 2017

Ciepła, pozytywna i lekka lektura, napisana prostym, łatwo przyswajalnym językiem, więc trafi głównie do młodszych czytelników.

Główny bohater jak dla mnie był nieco infantylny i naiwny, a fabuła za słodka, przewidywalna i taka typowo amerykańska, ale mimo to opowieść - dla osoby lubiącej czworonogi - rozgrzewa serce i ukazuje jedną z prostych prawd, że wspaniale jest mieć psa.

Na zimowe wieczory powieść w sam raz.
A czytana przy kominku z lampką wina uprzyjemni świąteczny czas.

książek: 400
MarCyśka | 2018-01-25
Na półkach: Mam! 😍, Przeczytane
Przeczytana: 25 stycznia 2018

Fabuła troszkę przewidywalna (losy Josha i Kerri), główny bohater mnie irytował (jego zachowanie było bardzo denerwujące i naiwne, że tak powiem), jednak pieski uratowały opowieść. Książka w sam raz na idealny, zimowy wieczór. Polecam ją przede wszystkim młodszym czytelnikom i miłośnikom psów. Mnie również się podobała, lecz mimo wszystko "Był sobie pies" podobała mi się bardziej.

książek: 462
veinylover | 2018-02-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 lutego 2018

Słodka, przeurocza opowieść o miłości, psach, dobrych ludziach, ciepłych emocjach, czułościach, wartościach, na wskroś pozytywna, napisana przez miłośnika psów.
Jeśli ktoś nienawidzi świata, to nie polubi tej książki. Jeśli mamy w sobie życzliwość do innych, potrafimy i chcemy się cieszyć cudzym szczęściem, to ta własnie niepozorna książeczka poprawić nam może nastrój, przewietrzyć nasze płuca na głębszy oddech, albo rozgrzać jakąś tęsknotkę czy rozczulić, rozbawić...
Polecam.

książek: 1504
Caroline Anne | 2017-12-31
Przeczytana: 30 grudnia 2017

"(...) Tego właśnie uczą nas psy, że trzeba żyć tu i teraz, a potem zacząć kolejną piękną przygodę."

Powiem szczerze, że nigdy dotąd nie czytałam żadnej książki, która miałaby taki świąteczny klimat. Niedawno postanowiłam to zmienić, a dosłownie chwilę po tym postanowieniu - w sprzedaży ukazała się książka "Psiego najlepszego - czyli był sobie pies na święta", co uznałam za swego rodzaju przeznaczenie. Dlatego właśnie to o tę książkę poprosiłam Mikołaja pod choinkę.
Tak się cudownie zdarzyło, że Mikołaj wysłuchał moich próśb - i jak tylko ową książkę mi wręczył - od razu zabrałam się za czytanie.

"Psiego najlepszego" to opowieść o losach Josha Michaels'a - samotnego mężczyzny, którego życie kręci się głównie wokół pracy. Jego kontakty z rodziną są dosyć sporadyczne, nie ma zbyt wielu przyjaciół, a oprócz tego niedawno przeżył rozstanie z dziewczyną, po którym nie do końca się pozbierał.
Pewnego dnia życie Josha wywraca się do góry nogami za sprawą sąsiada Ryana, który podrzuca...

książek: 1446
Wioleta Sadowska | 2017-11-22
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 22 listopada 2017

"Dlaczego nikt nie powiedział mu, jak to jest mieć psa? Że dzięki temu każda chwila staje się ważniejsza, że w jakiś tajemniczy sposób można czerpać z każdego dnia to, co najlepsze?".



Nasi mniejsi przyjaciele, z którymi tworzymy dom to cztery pieski i kot, chadzający własnymi drogami. Iguana, Doreta, Spino i Forbes to iście wybuchowa mieszanka charakterów, która każdego dnia uczy nas otwartości, empatii i pozwala zobaczyć, jak piękna może być przyjaźń pomiędzy psem, a człowiekiem. Dlatego też z wielką ochotą sięgnęłam po książkę, która opowiada o budowaniu takich niezwykłych relacji.

William Bruce Cameron to urodzony w 1960 r. w USA, amerykański pisarz, felietonista i humorysta. Jego książka pt. "Był sobie pies" utrzymywała się na liście bestsellerów The New York Timesa przez 52 tygodnie. W 2017 r. powstał także film na podstawie tej właśnie powieści.

Pewnego dnia, życia Josha wywraca się do góry nogami za sprawą podrzucenia mu przez sąsiada ciężarnej suczki Lucy. Bohater...

książek: 1439
eduko7 | 2018-02-16
Przeczytana: 14 lutego 2018

Piękna opowieść nie tylko na czas Bożego Narodzenia. Różne oblicza miłości. Terapeutyczna moc psów, które pozwalają zapomnieć o traumatycznych przeżyciach. Pozwalają na nowo uwierzyć w siebie, uwierzyć w siłę uczuć.
Odpowiedzialność za… i wobec…
Ci, którzy otworzyli kiedyś swe serca i domy – docenią. Ci, którzy przygotowują się na przyjęcie nowego domownika, być może przygotują się lepiej. Zaś ci, którzy się obawiają, może inaczej spojrzą na swoje lęki, zahamowania. Być może lektura tej powieści pomoże również przygotować się na rozstania – oddawanie szczeniaków do nowych domów, znalezionych zwierząt prawowitym właścicielom.
Dodatkowy plus za klimatyczną okładkę.

książek: 421

Książka "Psiego Najlepszego" koncentruje się na osobie Josha, który przechodzi trudny etap swojego życia. Dziewczyna go porzuciła i jest zwyczajnie samotny. Kiedy ni stąd ni zowąd zostaje zmuszony do zaopiekowania się ciężarną suczką, cały jego świat staje na głowie w pozytywnym tego słowa znaczeniu.
Opisy cudownych zwierząt jakimi są psy, ich miłości i zrozumienia, są wspaniałe. Niestety główna postać kobieca w książce - czyli dziewczyna pracująca w schronisku, była dla mnie maksymalnie antypatyczna. Najlepszą reakcją w jej repertuarze jest natychmiastowy negatywny osąd i 'sfochowanie'. Stąd więź między bohaterami nawiązuje się w bardzo dziwny sposób, z przekonania, że dziewczyna jest "ładna", więc piejmy z zachwytu? Niestety ta postać do szczętu mnie irytowała i jest największym minusem tej powieści.
Poza wszystkim książka pod względem porządkowania życia osobistego, wspomnień, miłości do zwierząt i wartości przemijania, jest chyba warta...

książek: 388
Aleksandra | 2017-11-16
Przeczytana: 07 listopada 2017

Pewnego dnia do Josha wpada sąsiad z prośbą, by ten zaopiekował się jego ciężarną suczką Lucy. Mężczyzna nigdy nie miał psa, więc niechętnie zgadza się wyświadczyć przysługę. Szybko jednak ulega urokowi Lucy, a także piątce szczeniaków, którego później pojawiają się w jego domu. Pomimo początkowych trudności w opiece nad zwierzakami Josh coraz lepiej sobie radzi. Pomaga mu Kerri, pracownica schroniska, która zawsze służy dobrą radą. Po czasie Josh uświadamia sobie, że teraz nie wyobraża sobie życia bez swoich czworonożnych przyjaciół i bez Kerri, która staje się mu coraz bliższa.

W „Był sobie pies” zachwyciła mnie pierwszoosobowa narracja, która pozwoliła nam poznać świat oczami psa. Tym razem autor postawił na narrację trzecioosobową, jednak mimo to czytelnik nie powinien mieć problemu z wczuciem się w sytuację Josha. W ten sposób widzimy nie tylko przemianę bohatera, ale również emocje, które towarzyszą mu od początku pojawienia się w jego domu Lucy.

Tym, co jest istotą tej...

książek: 510
Aga_love_books | 2018-06-19
Przeczytana: 18 czerwca 2018

Josh Michaels wiedzie na pozór normalne życie. W pewnym momencie w jego domu pojawia się suczka Lucy i 5 małych szczeniaczków. Życie Josha wywraca się do góry nogami, zwłaszcza że nigdy nie miał psa i nie jest pewien jak sobie poradzi. Mimo to postanawia zaopiekować się całą gromadką. Na "szczęście" na pomoc przychodzi mi Kerri - pracownica schroniska. Czy oboje poradzą sobie z tak trudnym zadaniem? Jaka przyszłość czeka Lycy i szczeniaki? Czy Josh będzie szczęśliwy? Odpowiedzi na pytania znajdziecie w tej pięknej książce. :)
Mnie oczarowała od samego początku. Jak wcześniej napisałam jest PIĘKNA. Zwierzęta odgrywają tu ogromną rolę, jak sama nazwa mówi. Z racji tego, iż kocham zwierzaki, zwłaszcza pieski, czytało mi się bardzo przyjemnie. Wiem, że będąc na miejscu Josha zrobiłabym to samo, choć trochę inaczej bym sobie koniec wymarzyła. Mimo to, cieszę się bardzo z możliwości przeczytania tej książki. Wlała w me serce wiele miłości, ciepła i dobroci. Znalazły się również chwile...

zobacz kolejne z 1843 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Książka dobra dla każdego

W Wigilię zwierzęta mówią ponoć ludzkim głosem. Te kochane z pewnością dziękuję swoim właścicielom, a te podrzucane do schronisk? Przywiązywane w lesie na pewną śmierć? Co one by powiedziały o ludziach, którzy im to zrobili? Z Agnieszką Kańską, ambasadorką powieści „Psiego najlepszego” rozmawiamy o odpowiedzialnej adopcji zwierząt i najlepszych prezentach na Gwiazdkę.


więcej
Czytamy w weekend

Do ostatniej chwili osoby z serwisu czekały z deklaracją dotyczącą tego, co będą czytać w weekend. Wszystko przez Black Friday i przeceny w księgarniach. Co z tego, że półkach, tych rzeczywistych i wirtualnych, książek do przeczytania jest całe mnóstwo - obok takich ofert nie można przejść obojętnie! Sprawdźcie jakie tytuły ostatecznie wybrali na ten weekend.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd