Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

W ciemnym, mrocznym lesie

Tłumaczenie: Ewa Kleszcz
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
6,84 (76 ocen i 32 opinie) Zobacz oceny
10
4
9
2
8
14
7
24
6
23
5
8
4
1
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
In A Dark, Dark Wood
data wydania
ISBN
9788380970359
liczba stron
376
język
polski
dodała
Ag2S

Nora jest autorką kryminałów, która niechętnie opuszcza swoje londyńskie mieszkanko. Gdy nieoczekiwanie otrzymuje zaproszenie na wieczór panieński przyjaciółki, z którą nie miała kontaktu od dziesięciu lat, z oporami godzi się na spędzenie weekendu na wsi. Tam jednak wpada w szpony przeszłości, przed którą próbowała uciec przez ostatnią dekadę. Uwięziona na odludziu, w złowieszczym szklanym...

Nora jest autorką kryminałów, która niechętnie opuszcza swoje londyńskie mieszkanko. Gdy nieoczekiwanie otrzymuje zaproszenie na wieczór panieński przyjaciółki, z którą nie miała kontaktu od dziesięciu lat, z oporami godzi się na spędzenie weekendu na wsi. Tam jednak wpada w szpony przeszłości, przed którą próbowała uciec przez ostatnią dekadę. Uwięziona na odludziu, w złowieszczym szklanym domu, osaczonym przez upiorną widownię mrocznego lasu, trafia w sam środek śmiertelnie niebezpiecznej intrygi. Wstrząsające wydarzenia sprawią, że będzie musiała stawić czoło nie tylko mordercy, ale i własnej przeszłości.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Natalia-Lena książek: 2392

O romansie ze strzelbą Czechowa

Stało się coś strasznego, ale nic nie pamiętam…

Takimi słowami mogłaby rozpocząć się opowieść Rachel z „Dziewczyny z pociągu” Pauli Hawkins. Historia alkoholiczki próbującej na własną rękę rozwiązać zagadkę pewnej tragicznej nocy odbiła się echem zarówno wśród czytelników, jak i widzów. Kilka miesięcy później, licząc od daty pierwszego wydania, Rachel postanowiła zawtórować Nora, bohaterka debiutanckiej powieści Ruth Ware „W ciemnym, mrocznym lesie”. Nieprzeniknione ciemności, desperackie próby odgrzebania ostatnich tragicznych chwil i cofanie się po własnych krokach w głąb przeszłości stanowią szkielet ich historii, który otula niepokój przenikający aż do szpiku kości i dotykający każdego nerwu. Nie pamiętają dokładnie, co się stało – nie muszą, bo ich zadaniem jest to odkryć razem z czytelnikiem. Resztki adrenaliny nadal krążą w ich żyłach, a być może na dłoniach, wśród otarć, pozostała zakrzepnięta krew. Na ustach czują ślady urwanego krzyku, gdy osunęły się w niepamięć. Niewiedza jest tak nieznośna i tak mocno doskwiera, że są gotowe zrobić wszystko, by odzyskać wspomnienia. Na szali kładą ciężar świadomości tego, co im się przydarzyło, a sprawiedliwość dokłada ciężar konsekwencji.

…a większości trupów lepiej nie odkopywać.

Nora o tym wie, bo zakopuje i odkopuje trupy zawodowo. Jako autorka poczytnych kryminałów ma na sumieniu niejedną zbrodnię, którą skonstruowała w zaciszu swojego domu. Preferując życie w pojedynkę i niechętnie opuszczając mieszkanie, pisarka skupia...

Stało się coś strasznego, ale nic nie pamiętam…

Takimi słowami mogłaby rozpocząć się opowieść Rachel z „Dziewczyny z pociągu” Pauli Hawkins. Historia alkoholiczki próbującej na własną rękę rozwiązać zagadkę pewnej tragicznej nocy odbiła się echem zarówno wśród czytelników, jak i widzów. Kilka miesięcy później, licząc od daty pierwszego wydania, Rachel postanowiła zawtórować Nora, bohaterka debiutanckiej powieści Ruth Ware „W ciemnym, mrocznym lesie”. Nieprzeniknione ciemności, desperackie próby odgrzebania ostatnich tragicznych chwil i cofanie się po własnych krokach w głąb przeszłości stanowią szkielet ich historii, który otula niepokój przenikający aż do szpiku kości i dotykający każdego nerwu. Nie pamiętają dokładnie, co się stało – nie muszą, bo ich zadaniem jest to odkryć razem z czytelnikiem. Resztki adrenaliny nadal krążą w ich żyłach, a być może na dłoniach, wśród otarć, pozostała zakrzepnięta krew. Na ustach czują ślady urwanego krzyku, gdy osunęły się w niepamięć. Niewiedza jest tak nieznośna i tak mocno doskwiera, że są gotowe zrobić wszystko, by odzyskać wspomnienia. Na szali kładą ciężar świadomości tego, co im się przydarzyło, a sprawiedliwość dokłada ciężar konsekwencji.

…a większości trupów lepiej nie odkopywać.

Nora o tym wie, bo zakopuje i odkopuje trupy zawodowo. Jako autorka poczytnych kryminałów ma na sumieniu niejedną zbrodnię, którą skonstruowała w zaciszu swojego domu. Preferując życie w pojedynkę i niechętnie opuszczając mieszkanie, pisarka skupia się na tworzeniu kolejnych kryminalnych intryg. Gdy niespodziewanie trafia do niej mail z zaproszeniem na wieczór panieński dawnej przyjaciółki, Nora początkowo zamierza odmówić. Nie dość, że ostatni raz widziały się dziesięć lat temu, to na dodatek w przeszłości Nora pogrzebała pewne tajemnice, do których wolałaby nie wracać. Jednak stare sympatie w końcu wygrywają i pisarka trafia do wiejskiej posiadłości, gdzie ma świętować przez cały weekend. Przyszła panna młoda i jej goście zamierzają się dobrze bawić, a wieczór panieński dostarcza im naprawdę silnych emocji, można by rzec… w zabójczej dawce. Gdy Nora budzi się później w szpitalu, wspomnienie weekendu na wsi jest zasnute gęstą mgłą zapomnienia. Wie tylko jedno - stało się coś strasznego i ona może zapłacić za to wysoką cenę. Do tej pory pisarka tworzyła zbrodnicze intrygi we własnej głowie. Teraz musi zmierzyć się z zagadką, która przeniosła się do prawdziwego życia.

„W ciemnym, mrocznym lesie” wzięło swój tytuł od otwierającej powieść upiornej wyliczanki, w której wszystko jest ciemne i mroczne, aż docieramy do wielkiego finału – czyli do trupa. Martwe ciało przemycono nawet na okładkę, która grozi, że „kogoś czeka śmierć”. Jeśli zaczynamy z takim przytupem, to co będzie dalej?

Ciemny, mroczny debiut Ruth Ware wpisuje się w nurt, który poznaliśmy dzięki Gillian Flynn, Pauli Hawkins, Fionie Barton, S.J. Watsonowi czy nawet Jessice Knoll. To tylko nieliczne z nazwisk, które znalazły swoje miejsce w nowej fali między kryminałem a thrillerem. Chociaż domestic noir i marriage thriller nie są niczym nowym, to zmasowany atak przypuszczony na księgarskie półki i domowe biblioteczki stworzył nowy trend. W 2014 roku Rosamund Urwin użyła w stosunku do niego określenia „chick noir”* (tak, to chick z chick-litu), a zawtórowała jej pisząca dla „Guardiana” Charlotte Jones**, upatrując w tym rozwoju nowej gałęzi literatury kobiecej, która wykonała gwałtowny skręt, nasiąkając thrillerami i teraz przygląda się tej mroczniejszej stronie związków międzyludzkich. Bo czy tak naprawdę znamy bliskie nam osoby? Co można zrobić ze zdobytym zaufaniem, jeśli jest się wystarczająco cierpliwym? Johanna Thomas-Corr w swoim artykule dla „Evening Standard” trafnie określiła kategorię słowami „zamiast obawiać się anonimowego seryjnego mordercy, teraz [twórcy] sprawiają, że najbardziej niepokoi nas osoba siedząca obok na kanapie”***. I coś w tym jest. Przyjaciółki już nie popijają razem kolorowych drinków, plotkując o łóżkowych podbojach. Teraz w drinku może tkwić trucizna, a flirt z przystojnym nieznajomym może być elementem zemsty rzekomej przyjaciółki. Przyjaciele, małżonkowie, ukochani, całe rodziny tworzą ciasny krąg powiązań, który może kogoś w końcu udusić. Dosłownie – albo i nie. Sęk w tym, że poprzeczka popularności podnosi się coraz wyżej z każdym tytułem i kolejna powieść chcąca popłynąć na tej fali, musi mieć w sobie to coś, co pozwoli jej wyróżnić się i zawojować świat. Sporo tytułów odniosło sukces, ale jeszcze więcej utknęło na półkach. Powrót do typowego „jeśli coś stało się żonie, to najczęściej winny jest mąż” i „trzymaj swoich przyjaciół blisko, a wrogów jeszcze bliżej”, inspiruje autorów, popychając ich w stronę skomplikowanych relacji i zwrotów akcji.

Ware zdecydowała się na klasyczny zabieg, przeplatając rozdziały z przeszłości i teraźniejszości. Obserwujemy główną bohaterkę, która rozpaczliwie próbuje przypomnieć sobie wydarzenia prowadzące do tragedii, a jej próby przenoszą nas do kolejnych dni – a później godzin i minut przed punktem zero. Śledztwo przeplata się z wieczorem panieńskim i właściwie niełatwo wskazać, które z nich jest bardziej osobliwe. Zbieranina dawnych i obecnych przyjaciół zamienia świętowanie w drętwe „zabierzcie-mnie-stąd-jak-najszybciej” próby przetrwania weekendu. Nic nie rozluźnia atmosfery – nawet pijackie gry, które z założenia mają zintegrować gości panny młodej, prowadzą do kolejnych nieporozumień. Na jaw wychodzą sekrety, spirala złośliwości i uszczypliwości zatacza coraz szersze kręgi. Wiemy, że coś złowrogiego wisi w powietrzu i to właśnie ta atmosfera jest najmocniejszą stroną „W ciemnym, mrocznym lesie”. Przeczucie potęguje budynek, w którym autorka „uwięziła” bohaterów. Zasypane śniegiem odludzie otoczone lasem, a pośrodku dom z wielkimi oknami, które zamieniają każde pomieszczenie w scenę. Gdzie jest widownia? Ukryta pośród śniegu i drzew, ukryta za stronicami powieści. Z jednej strony tkwimy razem z bohaterami w klaustrofobicznej klatce, bez możliwości kontaktu ze światem zewnętrznym, a z drugiej nie ma takiego kąta, w którym czulibyśmy się bezpiecznie, ze względu na wrażenie otwartej przestrzeni. Obserwujemy i jesteśmy obserwowani. Wystawieni na ostrzał spojrzeń, zmuszani do konfrontacji pod płaszczykiem uprzejmych uśmiechów, bohaterowie przechodzą z dyskomfortu i niepokoju przez zdenerwowanie do paraliżującej paranoi i paniki. Trawią ich złość i strach, które wpływają na ich relacje z innymi i na samego czytelnika. Chcielibyśmy jak najszybciej wyjść z tego przedślubnego przyjęcia, bo mamy świadomość, że nieznośne napięcie doprowadzi do czegoś złego, a my niekoniecznie chcemy być tego świadkiem. Rozsądek podpowiada jedno, ale ciekawość… Jak to ciekawość, stanowi pierwszy stopień do piekła, do którego droga jest wybrukowana kolejnymi rozdziałami.

Żałuję, że autorka nie zdecydowała się na wykorzystanie zawodu i wyobraźni Nory w większym stopniu. Pisarka żyjąca z tworzenia kryminalnych intryg nagle trafia w sam środek zbrodniczej zagadki? To powinno dać pole do popisu, jeśli mówimy o igraniu z czytelnikiem, o zacieraniu granicy pomiędzy fantazją a rzeczywistością. Czy to, o czym opowiada nam Nora, jest prawdziwe, czy może to produkt jej wyobraźni? Zainspirowana zaproszeniem od dawno niewidzianej przyjaciółki tworzy nową historię, czy faktycznie została w coś wplątana? Snuje swoją opowieść równolegle do rozwoju akcji? Niestety, nie odczułam tego igrania w trakcie lektury. Bohaterka desperacko dąży do przypomnienia, do prawdy i nie ma tutaj miejsca na nic innego. Jej spostrzeżenia przyjmujemy bez zwątpienia, bo są to jedynie obserwacje, w które ona nie ingeruje. Nie ma tego poczucia, że jest narratorką niegodną zaufania, że trzeba się jej strzec, bo być może nas oszukuje. Dodanie „W ciemnym, mrocznym lesie” kolejnej płaszczyzny na pewno przysłużyłoby się powieści, bo sama utrata pamięci to zaledwie punkt wyjścia.

Ware sporo brakuje do Gillian Flynn i przez porównanie wypada nieco gorzej niż Paula Hawkins, głównie dlatego, że trzyma w rękawie najmniej asów. Zdecydowanie jej największym błędem jest zbyt nachalne przekonywanie czytelnika, że to osoba X czy Y odpowiada za zbrodnię, zamiast pozwolić mu wysnuć wniosku samemu. Właśnie przez takie zachowanie typowałam własnych podejrzanych i nawet nie brałam pod uwagę tych bohaterów, do których tak usilnie próbowała przekonać mnie autorka. Czytelnika trzeba wodzić na nos z finezją, tak samo, jak robią to magicy z publicznością. Ale, jak już przy magikach jesteśmy, to trzeba przyznać, że Ware udało się odwrócić uwagę czytelnika od innej kwestii, również związanej z intrygą – bo przyglądanie się podejrzanym to jedno, ale pozostaje jeszcze znalezienie motywu… A tutaj, można by rzec, dopiero zaczyna się zabawa. Każdy trup ma swoją historię i nie inaczej jest w powieści Ware. Można by się spierać, czy w intrydze ułożonej przez autorkę nie ma za dużo przypadkowości, ale z pewnością należy pochwalić opowieść, którą ukryła za tym konkretnym trupem. Upiorna kwintesencja gatunku w świetnym wydaniu! Muszę przyznać, że ona zafascynowała mnie bardziej niż samo śledztwo Nory, stanowiąc niezły materiał na osobną powieść. Autorka wie, gdzie szukać ciemności i demonów, ale musi jeszcze przemyśleć, jak konstruować historię i na które wątki kłaść nacisk, by wydobyć z nich to, co najlepsze. Chociaż wykorzystuje schematy i opowiada historię, która brzmi dość znajomo, to jednak absorbuje czytelnika – a to też sztuka. Z pewnością nie wprowadza rewolucji, ale czerpiąc zarówno z małżeńskiego dreszczowca, jak i z domestic noir, stworzyła powieść, z którą nie chciałam się rozstać przed końcem lektury. Powiem więcej, zaciekawiła mnie na tyle, że mam ochotę rozejrzeć się za jej kolejnymi książkami.

Wieczór panieński symbolizuje pożegnanie z pewnym etapem życia i radosne przywitanie nowej drogi, na którą niedługo wkroczy się z ukochaną osobą. Według Ruth Ware wieczór panieński stanowi pożegnanie ze starym życiem… tyle że dla niektórych jest ono śmiertelnie poważne i ostateczne. Po wydarzeniach w domu na wsi, niektórzy rzeczywiście wkroczą na nową drogę życia, a innym pozostanie tylko śmierć. Czyja droga urwie się w ciemnym, mrocznym lesie?

Natalia Lena Karolak

----------

Źródła:

* Rosamund Urwin “Move over Fifty Shades, there’s a brand new genre whipping the publishing world into a murderous frenzy” [dostęp 04.02.2017]: http://www.standard.co.uk/lifestyle/london-life/move-over-fifty-shades-there-s-a-brand-new-genre-whipping-the-publishing-world-into-a-murderous-9034128.html

**Charlotte Jones „Chick noir: a thoroughly modern Victorian marriage thriller” [dostęp 04.02.2017]: https://www.theguardian.com/books/booksblog/2014/jan/24/chick-noir-modern-victorian-marriage-thriller

*** Johanna Thomas-Corr „The rise of the paranoid marriage thriller” [dostęp 04.02.2017]: http://www.standard.co.uk/lifestyle/london-life/darker-side-of-domestic-bliss-why-were-all-hooked-on-paranoid-marriage-thrillers-like-the-affair

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (573)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 442
Aneta Wiola | 2017-03-16
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 16 marca 2017

INTRYGA W SZKLANYM DOMU
Nora próbuje uciec od przeszłości. Wydarzenia sprzed dziesięciu lat odcisnęły widoczne piętno na samotnej pisarce. Pewnego dnia otrzymuje e-maila od dziewczyny, która podaje się za znajomą Clare - najlepszej przyjaciółki Nory z dzieciństwa. W wiadomości jest zaproszenie na wieczór panieński Clare. Nora początkowo nie chce zgodzić się na wyjazd, jednak w końcu przystaje na ten pomysł. Cała zabawa organizowana jest w Szklanym Domu w lesie. Wkrótce dochodzi do wyrafinowanego zabójstwa, a wraz z nimi uczestnicy imprezy stają się ofiarami spisku mordercy.

Nie rozumiem szału na punkcie tej książki. Historia przewidywalna, momentami nużąca. Dopiero mniej więcej w połowie dochodzi do zbrodni. Przez całą akcję czytelnicy są zmuszeni przebrnąć przez popisówy rzekomo dorosłych ludzi, którzy zachowują się gorzej niż naćpane studenciaki. Od samego początku przejrzałam grę autorki, więc zakończenie było dla mnie rozczarowujące. Tylko tyle? Nie wysiliła się Ware i...

książek: 366
Arlet | 2017-03-22
Przeczytana: 22 marca 2017

Ciemny, mroczny las, w samym jego środku wielki, szklany dom, a w nim wieczór panieński.
Główna bohaterka - 26-letnia Nora, autorka kryminałów zostaje zaproszona na wieczór panieński. Niby nic wielkiego...ale z przyszłą panną młodą nie utrzymywała kontaktów całą dekadę. Dlaczego więc teraz ma uczestniczyć w imprezie, którą najczęściej chce się spędzać z najbliższymi osobami? I kto jest narzeczonym jej dawnej przyjaciółki?
Nora ma powody, by wahać się z odpowiedzią na zaproszenie.

Atmosfera powieści jest bardzo napięta już od pierwszych stron. Osadzenie głównych wydarzeń w domu ze szkła, w którym sceny rozgrywają się jak na scenie, aktorami jest szóstka uczestników zabawy, a widownią - tajemnicza głębia lasu, to był strzał w dziesiątkę. Do tego ta mroczna przepowiednia, wybuchy szału Flo i sarkastyczna Nina, dzięki której można było się pośmiać stworzyły fajną i ciekawą mieszankę. Muszę przyznać, że czytało mi się świetnie i wszystko byłoby cacy, gdyby nie to, że spodziewałam się...

książek: 646
Izabela Pycio | 2017-01-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 stycznia 2017

"Biegnę przez las zalany księżycową poświatą. Gałęzie czepiają się mojego ubrania, stopy grzęzną w paprociach uginających się pod ciężarem śniegu... Wszystko mnie boli. Ale nie mogę się zatrzymać."

Ciekawy pomysł na fabułę, mroczna zagęszczająca się atmosfera, mieszanka sprzecznych uczuć towarzysząca relacjom osób przebywających w domu położonym na odludziu, nawiązanie do strachu wynikającego z pozostawania w zamkniętym pomieszczeniu. W ciągu trzech dni dochodzi do wielu niepokojących incydentów, niefortunnych czynów, złowieszczych rozmów, a ich uczestnicy intuicyjnie odbierają czyhające trudno definiowalne niebezpieczeństwo. Mieszanka ludzi ściśle uwikłanych w tajemnicze przeszłe zdarzenia, nierozliczone sprawy, nękające wyrzuty sumienia, zacienione wzajemne powiązania. Thriller dobrze skonstruowany, potrafiący podsycić nastrój niepokoju i niedopowiedzenia. Czyta się szybko i z zaangażowaniem, choć scenariusz zdarzeń mógłby być mniej przewidywalny. Podobały mi się kolejne odsłony...

książek: 569
Kruczoczarnyblond | 2017-04-06
Na półkach: 2017, Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 05 kwietnia 2017

W ocenie pięć gwiazdek - przeciętna. Ale jak sama nazwa wskazuje, nie bardzo dobra, nie wspaniała, nie zachwycająca. Przez pierwszą połowę, to miałam wrażenie, że ktoś w tej książce umrze z nudów, tak samo jak ja. Ale znowu druga połowa, gdy coś w końcu zaczęło się dziać - no nie ma co ukrywać, że ktoś w końcu umarł, to było już ciekawiej. I wtedy już musiałam dokończyć książkę, by dowiedzieć się w gruncie rzeczy, czy mam rację. Udało mi się wytypować mordercę i tyle.
Nie jest to zła lektura, ale nie porywa. I myślę, że trochę żałuję, że w księgarni po nią sięgnęłam, mogłam wybrać coś innego, co załugiwałoby na więcej gwiazdek.
Ale znowu nauczka - jak coś jest reklamowane,to znaczy, że nie broni się samo.

książek: 254
Rybana | 2017-04-19
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 19 kwietnia 2017

Kto powiedział, że przyjaźń to jedna z najpiękniejszych rzeczy, która może się człowiekowi przydarzyć? a kto powiedział, że wieczór panieński to piórka, kwiatki, wyskokie obcasy, radosny pisk i huk korka od szampana?
Czasem to może wyglądać zupełnie inaczej.
Może i wielkiego szału nie ma, ale mnie ta książka wciągnęła.
Was też wciągnie.

książek: 201
Jolka | 2017-02-02
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 01 lutego 2017

"W ciemnym mrocznym lesie" to thriller trzymający w napięciu od pierwszej do ostatniej strony. Klimat zaśnieżonego, ciemnego lasu, tajemnica z przeszłości, zadawnione konflikty – to doskonały pomysł na fabułę, to znakomita recepta na elektryzującą powieść.Ruth Ware przedstawia czytelnikowi dobrze nakreśloną sensację. Rozpoczyna się ona klasycznie, powoli, od przedstawienia głównej postaci i poznania jej relacji z głównym antagonistą. Dzięki narracji pierwszoosobowej czytelnik ma możliwość utożsamić się z główną bohaterką, co pozwala mu sięgnąć głębiej do postawionych przed nią rozterek i problemów.Fabuła jest tak skonstruowana, że nawet jeśli wydaje nam się że zbliżamy się do rozwiązania, ostatecznie okazuje się, że jesteśmy od niego jeszcze dalej. Wydawało mi się, że wiem kto jest odpowiedzialny za wszystkie nieszczęścia i już miałam ganić autorkę, że książka jest dość przewidywalna, ale myliłam się do samego końca. A powód, przez który doszło do tego wszystkiego okazuje się...

książek: 208
Nowalijki | 2017-01-08
Przeczytana: 31 grudnia 2016

Tomasz Radochoński www.nowalijki.blogspot.com
..............................................

Powieść W ciemnym, mrocznym lesie to debiut literacki brytyjskiej pisarki Ruth Ware. Mieszkająca w Londynie autorka, wcześniej pracowała między innymi jako nauczycielka języka angielskiego oraz rzeczniczka prasowa. Jej debiut spotkał się z uznaniem krytyków i zainteresowaniem czytelników. Powieść znalazła się na listach bestsellerów w Anglii i Stanach Zjednoczonych.

Główną bohaterką W ciemnym, mrocznym lesie jest Nora, dwudziestosześcioletnia autorka powieści kryminalnych. Mieszka sama w niewielkim mieszkaniu w Londynie i prowadzi bardzo uporządkowane, ale i monotonne życie. Kiedy pewnego dnia otrzymuje drogą mailową zaproszenie na wieczór panieński dawno niewidzianej przyjaciółki, postanawia odmówić. Nie utrzymuje bowiem kontaktu ze znajomymi ze szkoły, ale po namowach serdecznej koleżanki decyduje się na weekendowy wypad za miasto. W wielkim, szklanym domu, zewsząd otoczonym lasem,...

książek: 218
booksofmeworld | 2017-01-10

Okazuje się, że niektóre debiuty są naprawdę dobre i potrafią wciągnąć. Dokładnie tak było z debiutancką powieścią Ruth Ware, od której nie było mi tak łatwo się oderwać. Wszystko w tej książce tak do siebie pasuje, jest ułożone w taki sposób, że nie pozostaje mi nic innego, jak chylić czoła przed autorką, że udało się jej mnie zwieść.
Główna bohaterka, Nora, jest autorką powieści kryminalnych, mieszka sama w Londynie w malutkim mieszkanku i raczej nie jest duszą towarzystwa. Pewnego dnia dostaje maila z zaproszeniem na weekend panieński dawno nie widzianej przyjaciółki. Początkowo postanawia odmówić, myśląc, że to jakaś pomyłka, nie widziały się bardzo długo, nie utrzymywały kontaktu, więc nie mogło być możliwe żeby to nie była pomyłka. Dopiero po namowach serdecznej koleżanki postanawia wziąć udział w weekendowej zabawie. Nie wie tylko, jak ten wypad się dla niej skończy.

Może nie jest to jakiś odkrywczy thriller, bo pojawia się w nim dom na odludziu, w którym nie ma kompletnie...

książek: 407
Justyna | 2017-01-02

Nora nie jest osobą wyjątkowo towarzyską, a jej codzienność zamyka się w kręgach najbliższej rodziny, niewielkiego mieszkania oraz komputera, na którym na bieżąco tworzy swoje powieści. W momencie, w którym otrzymuje tajemniczego maila od dawnej znajomej, jej życie nieodwracalnie się zmienia - pomimo, że jeszcze o tym nie wie. Postanawia wziąć udział w wieczorze panieńskim dawnej koleżanki, nie wiedząc nawet, kto jest przyszłym panem młodym. Gdy Nora dowiaduje się, z kim Clare bierze ślub, przygnębiająca i tajemnicza przeszłość wraca do niej, a bohaterka za wszelką cenę nie chce dopuścić do tego, aby prawda wyszła na jaw. Kiedyś między nią a panem młodym istniała więź, która nagle się przerwała. Tylko oni znają prawdę, nikt więcej nie może znać dokładnych faktów. Weekend na wsi toczy się dość wolno, bohaterki miewają gorsze i lepsze chwile, a niektóre gry planszowe mogą okazać się prorocze i niebezpieczne. Ostatnia noc spędzona w szklanym domku zostanie zapamiętana na zawsze. Nie...

książek: 476
Anetka | 2017-01-09
Na półkach: Przeczytane

Nora rzadko udziela się towarzysko. Jako pisarka nie musi codziennie wychodzić do pracy, więc przyzwyczaiła się do spokojnego życie w swoim londyńskim mieszkaniu. Ma tam wszystko czego potrzebuje – ekspres do kawy, dostęp do internetu, żeby zamówić jedzenie i święty spokój. Nie ma potrzeby utrzymywania bliższych relacji z ludźmi, dlatego też ostatni email jaki znajduje w swojej skrzynce mocno ją zastanawia…

Zaproszenie na wieczór panieński. Nie na ślub, ale na wieczór. Jakby to już samo w sobie nie było dziwaczne. W dodatku wysłane przez jakąś Flo, której Nora nie przypomina sobie znać.

Wieczór panieński organizowany jest dla ich wspólnej znajomej, Clare. Dziewczyny nie miały ze sobą kontaktu, po tym jak Nora, po zakończeniu szkoły, odcięła się od starego życia. Zaskoczeniem jest dla niej nie tylko sam pomysł zaproszenia jej na ten wieczór, ale też miejsce, które okazuje się oddalonym od drogi starym domem. Fakt, wiosną czy latem byłaby to niewątpliwa atrakcja, ale zimą? Wydaje...

zobacz kolejne z 563 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Patronaty tygodnia

Przedstawiamy pierwsze nowości wydawnicze tego roku, które ukazały się pod naszym patronatem. Na jakie tytuły warto zwrócić uwagę? Sprawdźcie, co polecamy!


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd