Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Trzynastka

Tłumaczenie: Marek Pawelec
Wydawnictwo: ISA
7,31 (65 ocen i 10 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
7
8
17
7
20
6
12
5
4
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Black Man
data wydania
ISBN
9788374182058
liczba stron
592
język
polski

Za sto lat od dziś, wbrew wszelkim przewidywaniom, na Ziemi zapanowała stabilizacja – potęgi polityczne zdołały dojść do porozumienia, którego podstawą stała się globalna niezależność handlowa i koegzystencja przy współpracy, a na Marsie rozwija się wspomagana przez nanotechnologię kolonia. Jednak pełne napięcia lata dwudziestego pierwszego wieku zostawiły po sobie ciężkie dziedzictwo...

Za sto lat od dziś, wbrew wszelkim przewidywaniom, na Ziemi zapanowała stabilizacja – potęgi polityczne zdołały dojść do porozumienia, którego podstawą stała się globalna niezależność handlowa i koegzystencja przy współpracy, a na Marsie rozwija się wspomagana przez nanotechnologię kolonia. Jednak pełne napięcia lata dwudziestego pierwszego wieku zostawiły po sobie ciężkie dziedzictwo genetyczne. Skutki wczesnych prób modyfikowania ludzkiego genomu żyją między nami jako ledwie tolerowane wyrzutki – licencjonowani, monitorowani i serdecznie znienawidzeni.

Dla Sevgi Ertekin, byłej policjantki z wydziału zabójstw nowojorskiej policji, pracującej obecnie w ochronie korporacji kolonizacyjnych, problemy wariantów nie są czymś obcym. Jednak kiedy wariant 13, genetycznie stworzony supersamiec przygotowany do prowadzenia ostatnich wojen zeszłego stulecia, przeżywa tajemnicze rozbicie statku kosmicznego na środku oceanu, a na kontynencie amerykańskim dochodzi do serii brutalnych zabójstw, Sevgi odkrywa, że czasami ogień można zwalczać tylko ogniem.

Carl Marsalis, sam będący zmodyfikowanym genetycznie byłym żołnierzem, z ramienia ONZ poluje na uciekinierów. Nie jest to wygodny sposób na życie – byli koledzy, trzynastki, nienawidzą go i boją się jako zdrajcy i zabójcy, a reszta ludzkości widzi w nim genetycznego potwora i wspomnienie mrocznych zakamarków ludzkiej psychiki. Jest murzynem, w każdym sensie tego słowa. A teraz znajduje się poza władzą ONZ, pozbawiony wsparcia, wsadzony do więzienia na Florydzie za zamiar udzielenia pomocy w aborcji. Kiedy więc Sevgi zgłasza się z ofertą, Carl natychmiast zgadza się pomóc.

Tak zaczyna się szalone polowanie na mordercę i walka o przetrwanie oraz poszukiwanie prawdy o tym, co naprawdę uczyniono z ostatnimi żołnierzami ludzkości. „Trzynastka” to doskonały thriller SF, a także powieść o uprzedzeniach i skutkach grzebania w ludzkim kodzie genetycznym. O naszej zdolności do przemocy, ale co istotniejsze, o zdolności do oszukiwania i zepsucia.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1638
Krzysztof Baliński | 2012-10-06
Na półkach: Przeczytane, Kcnk
Przeczytana: 06 października 2012

"Mój świat powiadam jest chory
Władają nim potwory
Jest coraz bardziej normalne
Tylko to co jest bardziej nachalne
Najlepsze jest to co się sprzeda
Chujowe to co się sprzedać nie da
Każdy to widzi; w środku miasta
Statuła z gówna wyrasta" *

Tymi potworami bynajmniej wcale nie są tytułowe trzynastki z książki Richarda Morgana, ale polityczne i korporacyjne cwaniaczki, które stworzyli trzynastki. Oczywiście zrobili to dla władzy i pieniędzy, bo wszelkiej maści panom w garniturkach jednego i drugiego wiecznie mało.
W tej fantastycznej koncepcji Morgana za mniej więcej sto lat cywilizacja ludzka nadal będzie się dobrze rozwijać, potencjalnym zagrożeniom, chociażby brakom surowców zdołano jakoś zapobiec. Z lektury książki Morgana możemy się dowiedzieć, że nasze XXI stulecie nie będzie lepsze od poprzedniego, ponieważ ludzie są zawsze tacy sami, zawsze chcą pieniędzy i władzy, i dochodzą do nich wszelkimi możliwymi metodami wojen nie wykluczając. Mamy świat początku XXII stulecia w którym rządzą de facto korporacje. Korporacjom są podporządkowane organizacje międzynarodowe, typu nowa Unia Europejska, czy nowy ONZ. Nowa UE nazywana jest po prostu Unią. Do tej organizacji należy oprócz Europy, może też Rosji, bo na ten temat nic nie ma, co z tym krajem się dzieje, cześć USA. Teoretycznie na świecie jest lepiej, panuje jeżeli nie ogólnoświatowy, to chociaż względny dobrobyt. Przynajmniej nikt na świecie nie umiera z głodu, z tym zdołano zrobić jakiś porządek. Tyle, że poszanowanie praw człowieka jest reglamentowane jeszcze bardziej niż to ma miejsce w czasach nam współczesnych. Biedota jest, a raczej była, o tym będzie dalej, przydatna, żeby z niej rekrutować trzynastki.

Mamy rywalizację Zachodu, Unii z Chinami. Ale mamy też to co obserwujemy w dzisiejszych czasach, postępujący fundamentalizm religijny, nie tylko Islamski, ale do głosu dojdzie fundamentalizm Chrześcijański, nie tylko o charakterze terrorystycznym, ale również państwowym. Powstaje nowe Państwo Jezusowo, które, oprócz religii niewiele różni się, od współczesnego Iranu. W USA dochodzi do secesji, powstają 3 mniejsze państwa: Wybrzeże, Republika i Jezusowo, przy czym nie trudno się domyśleć, że Jezusowo to stany południowe. Jezusowo nie należy do Unii, w przeciwieństwie pozostałych państw dawnego USA. Ale jednak Jezusowo jest sprzymierzone, i potrzebne, bo w Jezusowie nie obowiązują zachodnie standardy praw człowieka, co skrzętnie wykorzystują korporacje, prowadząc tam genetyczne eksperymenty, mające na celu prowadzenie genetycznego wyścigu zbrojeń z Chinami.
Ta książka jest zadziwiająco realistyczna, mimo pewnych koncepcji fantastycznych w niej zawartych. Chociażby jest Mars, planeta, którą skolonizowano, tam wysłano większość trzynastek, żeby nie stanowili zagrożenia na naszej planecie.

Ale dobra zacznijmy zabawę od początku, kim są trzynastki? Trzynastka, człowiek pechowiec, no cóż zawsze tacy byli i będą, czy to w przypadku zbiorowości, "uwielbiani" są Żydzi, na przestrzeni dziejów były różne koncepcje rozwiązywania kwestii Żydowskiej i nadal są, chociażby doktryna mułłów z Iranu, że państwo Izrael trzeba zniszczyć. Ale też mamy pechowców indywidualnych, z różnych powodów. To się nie zmieni, ani za sto, ani za tysiąc lat. Jakby tego było mało stworzono nową kategorię pechowców, nazwano ich trzynastkami. Trzynastki, to sztucznie stworzona nowa odmiana człowieka, po prostu ktoś zabawił się w Boga, za pomocą genetycznej kombinatoryki, stworzono po prostu perfekcyjne maszyny do zabijania. Kim jest trzynastka? To po prostu mieszanka, supermena z wiedźminem, albo Rambo z terminatorem. A więc osoby niezwykle silne, o specyficznych zdolnościach.

Czemu zdecydowano się na takie eksperymenty? Wcześniej była koncepcja, że armie będą niewielkie, za to walczyć będzie maszyneria wszelkiej maści roboty. Jednak wojenna robotyka nie zdała egzaminu, ponieważ roboty są za drogie, a po za tym są nieprzydatne w ekstremalnych warunkach bojowych, niby roboty są ślepo posłuszne, i teoretycznie to powinna być zaleta, ale nie jest ,bo jak warunki są zbyt ekstremalne, to po pierwsze robot pada, bo coś mu się rozwali, przegrzeje, a przecież w warunkach wojennych nikt gratów nie będzie naprawiał, a po za tym mimo ślepego posłuszeństwa żołnierza, czasem jednak musi pomyśleć, a to przekracza możliwości zwykłego robota bojowego. W ekstremalnych warunkach bojowych egzamin zdaje tylko człowiek. A więc analitycy wojskowi doszli do wniosku, że żelastwo jest do niczego, wpadli wiec na szalony pomysł w stylu dr Mengele, że trzeba stworzyć żywe roboty.

Padła idea, zaczęto robić eksperymenty laboratoryjne na ludziach. W efekcie czego powstało coś takiego co nazwano wariantem 13, potocznie po prostu trzynastką, perfekcyjną maszynę do zabijania naładowaną testosteronem. Jednak okazało się, że trzynastki nie zdały egzaminu, bo są zbyt dobre, to po pierwsze, a po drugie, trzynastki, to indywidualiści, trudno je podporządkować komuś, z kogo mogą bardzo łatwo przerobić na kapcie. Po prostu rozrzut między supermęskimi trzynastkami, a normalnymi mężczyznami, którzy są coraz mniej męscy jest duży. Zaczęto zazdrościć trzynastkom dużego powodzenia u kobiet. Co spowodowało duże konflikty społeczne.
No nie może tak być, żeby jakieś sztuczne bydlaki do naszych kobiet się dobierały!
W związku z czym podjęto kolejną szaloną decyzje, w faszystowskim stylu, trzeba dokonać eksterminacji trzynastek. Kłopot polegał na tym, że bez współpracy trzynastek z którymi da się dogadać jest to niemożliwe. A więc do eliminacji trzynastek zaczęto zatrudniać trzynastki. Drugi kłopot jest trudniejszej natury, okazało się, że trzynastkami bywają również kobiety, bo Chińczycy produkowali, a może wciąż produkują trzynastki na potęgę, a tego nikt nie wziął pod uwagę. Ciekawe czy eksterminacja wariantu 13 jest możliwa?
Trzeba zwrócić uwagę, że nie ma znaczenia również rasa ludzka, trzynastki rekrutują się z wszystkich ras.

Swoją drogą to ciekawy problem, czy trzynastka jest człowiekiem czy już nie?
Czy o człowieczeństwie decyduje to, że został stworzony przez Boga?, czy przez jakiegoś szaleńca na skutek kombinatoryki genetycznej?, na skutek czego stworzono inną odmianę człowieka? To jest ciekawy motyw do rozwikłania.
Problem jest ciekawy, jak nauka jest w stanie daleko się posunąć w ingerencji w życie ludzkie? To są bardzo poważne problemy etyczne.

Jedną z nich, trzynastek kolaborantów jest główny bohater Carl Marsalis, pracujący dla ONZALG zajmujący się zabijaniem swoich kumpli trzynastek.
Po powrocie z Marsa, gdzie załatwił pewien interes, trafił do Jezusowa, gdzie został wrobiony w sprawę obyczajową, zapuszkowano go i raczej nikt nie miał zamiaru go wypuszczać i siedział tam ładnych parę miesięcy. Jednak okazało się, że po pierwsze jest dobry w swoim fachu, i okazał się potrzebny, bo okazało się, że z Marsa urwał się wybitnie niebezpieczny przedstawiciel wariantu 13, którego trzeba wyeliminować. W związku z czym w konkurencyjnej korporganizacji INKOL podjęto decyzję o uwolnieniu Marsalisa z więzienia. Po czym Marsalis zabiera się za robotę. Po drodze poznaje Sevgi Ertekin, byłą policjantkę, pracującą dla INKOL. Nie trudno się domyśleć, że coś między zaiskrzy.

Kawałek niezłej, choć niewątpliwie mocnej fantastyki, z wątkami kryminalnymi. Warto przeczytać i przemyśleć. Zastanawia was skąd można czerpać analityczne rozważania o przyszłości? Odpowiedź jest prosta, i ona pada w książce, z historii, bo historia jest nauką analityczną, poznając przeszłość, możemy poznać przyszłość, a więc historia nie jest aż tak bardzo odległa od futurologi czy filozofii historii.

Polecam.


Ad.
* Piosenka zespołu Kult tytuł " Ja wiem" , http://teksty.org/kult,ja-wiem-to,tekst-piosenki
( pisownia oryginalna )

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ostatni dzień lipca

Plastyka opisów Rychtera wywołuje ogromne emocje. A jak wspomniałam, powstanie warszawskie jest maksymalnie atrakcyjne wizualnie, można z niego wyc...

zgłoś błąd zgłoś błąd