Rocznik 1980, urodzony w Katowicach, gdzie ukończył studia na wydziale Mat-Fiz-Chem Uniwersytetu Śląskiego na kierunku matematyka. Fantastyką interesuje się, odkąd pamięta, zdradziecko zarażony nałogiem przez ojca. Od 1995 członek Śląskiego Klubu Fantastyki, zresztą właśnie pod skrzydłami Sekcji Literackiej tegoż (a dokładnie, pod twardymi rządami Ani Kańtoch, która jest szefem sekcji) zaczynał pisać. Właściwie nadal zaczyna, bo jeden tekst w zbiorze i jedno opowiadanie w sieciowym periodyku Esensja trudno nazwać oszałamiającą karierą. Fan Calvina i Hobbesa (osobliwie Hobbesa). Miłośnik twórczości Stanisława Lema, George`a R.R. Martina i Rogera Zelaznego. A także słodyczy. Nie można absolutnie zapominać o słodyczach. Tak właśnie.
W 2015 roku otrzymał nagrodę im. Janusza A. Zajdla za powieść "Forta".
6,7/10średnia ocena książek autora
6 070 przeczytało książki autora
4 965 chce przeczytać książki autora
143fanów autora
Zostań fanem autora
Sprawdź, czy Twoi znajomi też czytają książki autora - dołącz do nas
Marcin Wierzbowski, obecnie już sierżant, kontynuuje swoją wojskową karierę w szeregach Dowództwa Operacji Specjalnych pod dowództwem znanego już pułkownika Brisbane'a. Ten ostatni, jak i jego podkomendni, nie są specjalnie lubianymi żołnierzami (nawet przez swoich),lecz są za to niezwykle skuteczni.
Dlatego pułkownik Brisbane wraz z Wierzbowskim i innymi zostają wysłani na planetę Liberty. Na tej planecie ludziom udało się powstrzymać SI, a w jej pobliżu znajdują się bardzo ważne kopalnie, na które chrapkę mają także Stany Zjednoczone. W powietrzu wisi konflikt zbrojny pomiędzy Unią a Stanami. Po raz kolejny Brisbane i jego OESy muszą wykonać niemal misję niemożliwą. Autor po raz kolejny przez szereg różnych zasłon ukrył prawdziwy sens działań pułkownika. Dopiero w epilogu dowiadujemy się, o co w tym wszystkim chodziło.
Takie zabiegi czynią z książki niezwykle trudną w odbiorze i w samym czytaniu. Ja sam na przeczytanie 508 stron potrzebowałem dziesięciu dni oraz dwunastu posiedzeń. Wynik taki plasuje "Inwit" na 283 miejscu wśród 373 książek Przeczytanych na tronie. Mimo swej trudności książkę tę, jak i całą serię, warto poznać, gdyż pan Cholewa nie podaje odpowiedzi na tacy, lecz trzeba się przekopać przez te wszystkie zasłony, które autor zastosował. Jednak poznanie prawdy wynagradza to całe wcześniejsze cierpienie. Polecam.
https://www.facebook.com/czytamnatronie/
https://www.instagram.com/czytamnatronie/
Książka zamykająca cały cykl i, co ważne, z całego cyklu najlepsza. :)
W połowie miałem wrażenie, że autor zastosował chwyt polegający na oddaleniu perspektywy, pokazaniu, że działania pojedynczych jednostek (w tym przypadku bohaterów znanych nam z poprzednich części) nie mają wpływu na przebieg całego konfliktu. Że cały dramatyzm żołnierskiej tułaczki jest nic niewart, skoro jest się tylko pionkiem na szachownicy, na której jest przecież wiele figur. Że niektóre ruchy wymagają straty własnych pionów, a że akurat trafiło na nas? Cóż, mieliśmy pecha.
W połowie lektury zacząłem się też zastanawiać, o co właściwie toczy się ten cały konflikt. W opisywanym świecie nie ma jakichś surowców czy innych elementów, które mogłyby skłonić strony do wyniszczającej walki o dominację. Przy okazji ostatniej części cyklu tajemnica ta zostaje rozwiązana. I jest to rozwiązanie całkiem satysfakcjonujące.
Generalnie, im dłużej obcowałem z tą książką, tym więcej zacząłem się zastanawiać nad jej tłem ekonomiczno-społecznym. Informacje w tym zakresie udzielane są dosyć szczątkowo. Populacja ludzka w wyniku wydarzeń z Dnia jest relatywnie nieliczna. Z drugiej strony nie wydaje się, by wpływało to na zdolności produkcyjne istniejących organizmów państwowych. Bądź co bądź, wszystkie strony konfliktu są zdolne produkować bardzo duże floty bardzo dużych okrętów kosmicznych, stacji itp. Jednocześnie skąpe opisy stosunków pracy nie dają podstaw do tego, aby sądzić, że efektywność wykonywanej pracy jest zasadniczo większa od tej znanej nam dziś. A nasza cywilizacja przecież flot kosmicznych nie buduje. Należy założyć, że te uproszczenia to licentia poetica autora.
Reasumując, warto przejść przez cały ten cykl, aby dobrnąć do zamykającej go części.