Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Nie opuszczaj mnie

Tłumaczenie: Andrzej Szulc
Seria: Pi
Wydawnictwo: Albatros
6,71 (725 ocen i 72 opinie) Zobacz oceny
10
35
9
98
8
81
7
225
6
124
5
90
4
23
3
35
2
5
1
9
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Never Let Me Go
data wydania
ISBN
8373592733
liczba stron
320
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Inne wydania

Kathy, Ruth i Tommy uczą się w elitarnej szkole z internatem idyllicznym miejscu w sercu angielskiej prowincji. Nauczyciele kładą tu wielki nacisk na twórczość artystyczną i wszelkiego rodzaju kreatywność. Tym, co odróżnia tę szkołę od innych jest fakt, że żaden z uczniów nie wyjeżdża na ferie do rodziny. życie w Halisham toczy się pozornie normalnym trybem: nawiązują się młodzieńcze...

Kathy, Ruth i Tommy uczą się w elitarnej szkole z internatem idyllicznym miejscu w sercu angielskiej prowincji. Nauczyciele kładą tu wielki nacisk na twórczość artystyczną i wszelkiego rodzaju kreatywność. Tym, co odróżnia tę szkołę od innych jest fakt, że żaden z uczniów nie wyjeżdża na ferie do rodziny. życie w Halisham toczy się pozornie normalnym trybem: nawiązują się młodzieńcze przyjaźnie, pierwsze miłości, dochodzi do konfliktów między uczniami a nauczycielami. Stopniowo w wyniku przypadkowych napomknień i aluzji, wychodzi na jaw ponura, zarazem przerażająca tajemnica...

 

pokaż więcej

książek: 4834
orchisss | 2012-09-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 września 2012

Ishiguro chodził za mną od dawna. Czekał bardzo cierpliwie na swój moment. Jako, że nieoficjalnie realizuję wewnętrzny projekt pt. "Walczę z przeświadczeniem, że najdalej do książek z własnej półki" sukcesywnie sięgam po kolejne tytuły, który leżą, czekają, pokrywają się kurzem. Jeszcze gorsza sprawa dotyczy e-booków, jako, że zakurzenia tudzież zapleśnienia tych nie widać. Utkwiły biedaczki w folderze na dysku twardym i tyle je widać.

Bardzo rzadko pomijam opis na okładce przed rozpoczęciem lektury. Wprowadzam się tym samym w klimat, nastawiam się, oczekuję. Kompletnym i ślepym trafem przy "Nie opuszczaj mnie" nie przeczytałam blurba. I chwała mi za to, bo (powtórzę) to, co poczynił wydawca w opisie na skalp zasługuje. Na całe szczęście nie pokusił się o wyjaśnienie na czym owa antyutopia polega! Mówiąc krótko i bez zdradzania najważniejszych szczegółów fabuły - Kathy, wspomina swoje dzieciństwo, które spędziła w szkole z internatem, Heilsham. Jej najbliższymi przyjaciółmi byli Ruth i Tommy. Szkoła w której przebywali była dość nietypowa - ogromny nacisk kładło się w niej na tężyznę fizyczną oraz wszelkiej maści kreatywność. Mało mówiło się tutaj o rodzinach, na weekendy nikt nie wyjeżdżał do domu. Wszelkie rozmowy toczyły się wokół cielesności, jak również tajemniczych donacji, które czekały każdego wychowanka.

Najbardziej urzekła mnie atmosfera tajemniczości, swoistego zawieszenia - czytelnik mgliście podejrzewa o CO w tym wszystkim chodzi, jednak - podobnie jak wychowankowie Heilsham - nieco odsuwa od siebie tę wykreowana przez Ishiguro rzeczywistość. Narracja prowadzona jest spokojnie, w charakterze swobodnego gawędzenia. Jak zauważyli forumowicze Biblionetki - swoim stylem przypomina ona nieco zawiłości ludzkiej pamięci. Mnóstwo tu rozpoczętych, urwanych wątków, przerywanych kolejnymi dygresjami. Wprowadza to pewien chaos w narrację. Jest to jednak jeden z tych elementów, który tworzy atmosferę niedopowiedzeń i napięcia. Jednocześnie ze wspomnień Kathy wyziera nostalgia i melancholia.

Szkoła,w której wychowuje się trójka bohaterów jest tajemniczym przybytkiem. Jedyne czego wymaga się od uczniów to sprawność fizyczna i zamiłowanie do jakiejkolwiek formy kreatywności. Najlepsze prace wychowanków są wybierane przez Madame, a następnie przeznaczone do Galerii. Warunki tam panujące są na tyle przyzwoite, że żaden z wychowanków nie odczuwa, jakby znajdował się w więzieniu. Niedopowiedzenia wokół tajemnicza donacja, do której każdy z nich jest przeznaczony sprawiają, że każdy drobiazg i niuans jest roztrząsany i przegadywany. Błahe, niemal nic nieznaczące sytuacje urastają do rangi problemów. Tommy - nieco odstający od reszty uczniów, postanawia nie tworzyć dzieł, buntuje się przed byciem kreatywnym. Jednak kiedy dowiaduje się, że uprawianie sztuki może spowodować przychylniejsze spojrzenie na jego osobę, a docelowo odroczyć donację o kilka lat - zaczyna tworzyć.

Najbardziej uderzyło mnie to, że żaden z wychowanków Heilsham nie zdecydował się na jakąkolwiek formę buntu przed przeznaczonym losem. Szkoła była, jak napisał ktoś na forum Biblionetki, więzieniem bez krat - stworzono ułudę wygodnego, normalnego życia. Nie zmieniało to jednak przeznaczenia uczniów tego "elitarnego" miejsca. Ishiguro w bezpośredni sposób pyta czytelnika o granice człowieczeństwa i to, co je definiuje? Czy posiadanie duszy to już bycie człowiekiem? Refleksja nad sobą i zainteresowanie sztuką - czy to właśnie to czyni nas ludźmi? Czy, abstrahując od wszystkiego, to wszystko nie sprowadza się do podążania określoną, z góry narzuconą ścieżką na którą nie mamy większego wpływu?

Niezmiernie trudno pisać o powieści, której najciekawszym elementem, jest ten który najbardziej zaskakuje i jednocześnie tym, którego nie można zdradzić. Niemniej jednak polecam gorąco tę powieść. Doskonale poprowadzona narracja, interesujący problem, mnóstwo pytań w głowie w trakcie lektury i jeszcze więcej po jej zakończeniu. Takie powieści są wręcz stworzone na potrzeby klubów dyskusyjnych. Polecam każdemu. Ku przestrodze i do przemyśleń w którą stronę zmierza cywilizacja i jak daleko posuniemy się aby przeżyć...

Opinia ukazała się uprzednio na moim blogu: http://bazgradelko.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Sześć kobiet w śniegu (nie licząc suki)

"Tę historię mogłaby napisać sama Agatha Christie" - takie wydawnicze przynęty częściej mnie odpychają niż przyciągają (i zwykle zwiastują g...

zgłoś błąd zgłoś błąd