Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Immunitet

Cykl: Joanna Chyłka (tom 4)
Wydawnictwo: Czwarta Strona
7,7 (2506 ocen i 397 opinii) Zobacz oceny
10
255
9
378
8
824
7
643
6
296
5
69
4
21
3
10
2
6
1
4
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379765102
liczba stron
648
język
polski

Najmłodszy w historii sędzia Trybunału Konstytucyjnego zostaje publicznie oskarżony o zabójstwo człowieka, z którym nic go nie łączy. Ofiara pochodzi z innego miasta i nigdy nie spotkała swojego rzekomego oprawcy, mimo to prokuratura zaczyna zabiegać o uchylenie immunitetu. Spisek na szczytach władzy? Polityczna zemsta? A może sędzia jest winny? Oskarżony zwraca się o pomoc do znajomej ze...

Najmłodszy w historii sędzia Trybunału Konstytucyjnego zostaje publicznie oskarżony o zabójstwo człowieka, z którym nic go nie łączy. Ofiara pochodzi z innego miasta i nigdy nie spotkała swojego rzekomego oprawcy, mimo to prokuratura zaczyna zabiegać o uchylenie immunitetu.

Spisek na szczytach władzy? Polityczna zemsta? A może sędzia jest winny?

Oskarżony zwraca się o pomoc do znajomej ze studiów, Joanny Chyłki. Nie wie, że prawniczka, która niegdyś brylowała w salach sądowych, teraz zmaga się z chorobą alkoholową i upiorami z czasów młodości.

Razem zaczynają odkrywać tropy prowadzące do miejsc, gdzie zasady prawa nie sięgają…

 

źródło opisu: http://czwartastrona.pl/

źródło okładki: http://czwartastrona.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Ewelina książek: 60

Człowiek, który zabił

„Immunitet” to kolejny, czwarty już tom przygód bezkompromisowej prawniczki, Joanny Chyłki oraz nieprzypadkowo nieodstępującego jej niemal na krok, aplikanta Kordiana Oryńskiego. Tym razem świetny adwokacki duet mierzy się ze sprawą najmłodszego w historii sędziego Trybunału Konstytucyjnego, który zostaje publicznie oskarżony o zabójstwo nieznanego sobie człowieka. Oskarżony utrzymuje, że nigdy nie spotkał ofiary, że w dniu zbrodni przebywał zupełnie gdzie indziej, a mimo to prokuratura zabiega o uchylenie immunitetu. Jak łatwo się domyślić w grę wchodzą rozmaite spekulacje: Czy sędzia rzeczywiście zabił? Czy znaczenie mają polityczne rozgrywki? A może w grę wchodzi jeszcze coś zupełnie innego?

Już samo zerknięcie na ponad sześćsetstronicowy tom „Immunitetu” może rodzić uzasadnione obawy, że tym razem autor jednak trochę przesadził. Ile bowiem można zagłębiać się w skomplikowanych prawniczych kwestiach dotyczących dodatkowo funkcjonowania Trybunału Konstytucyjnego? Ile cierpliwości musi wykazać czytelnik, by wgłębić się w kazuistyczne triki głównych bohaterów? Ile wreszcie fałszywych tropów musi zostać obalonych, by czytelnik mógł ze spokojem zacząć zmierzać do finału powieści? Tym pytaniom nie należy jednak dać się zwieść.

„Immunitet” to kolejny dowód na to, że Remigiusz Mróz, w sobie wiadomy sposób, pozostaje w znakomitej pisarskiej formie. Tym razem autor nie tylko stworzył wciągającą intrygę pełną aktualnych odniesień do współczesnej polskiej rzeczywistości...

„Immunitet” to kolejny, czwarty już tom przygód bezkompromisowej prawniczki, Joanny Chyłki oraz nieprzypadkowo nieodstępującego jej niemal na krok, aplikanta Kordiana Oryńskiego. Tym razem świetny adwokacki duet mierzy się ze sprawą najmłodszego w historii sędziego Trybunału Konstytucyjnego, który zostaje publicznie oskarżony o zabójstwo nieznanego sobie człowieka. Oskarżony utrzymuje, że nigdy nie spotkał ofiary, że w dniu zbrodni przebywał zupełnie gdzie indziej, a mimo to prokuratura zabiega o uchylenie immunitetu. Jak łatwo się domyślić w grę wchodzą rozmaite spekulacje: Czy sędzia rzeczywiście zabił? Czy znaczenie mają polityczne rozgrywki? A może w grę wchodzi jeszcze coś zupełnie innego?

Już samo zerknięcie na ponad sześćsetstronicowy tom „Immunitetu” może rodzić uzasadnione obawy, że tym razem autor jednak trochę przesadził. Ile bowiem można zagłębiać się w skomplikowanych prawniczych kwestiach dotyczących dodatkowo funkcjonowania Trybunału Konstytucyjnego? Ile cierpliwości musi wykazać czytelnik, by wgłębić się w kazuistyczne triki głównych bohaterów? Ile wreszcie fałszywych tropów musi zostać obalonych, by czytelnik mógł ze spokojem zacząć zmierzać do finału powieści? Tym pytaniom nie należy jednak dać się zwieść.

„Immunitet” to kolejny dowód na to, że Remigiusz Mróz, w sobie wiadomy sposób, pozostaje w znakomitej pisarskiej formie. Tym razem autor nie tylko stworzył wciągającą intrygę pełną aktualnych odniesień do współczesnej polskiej rzeczywistości społeczno-politycznej. Rzucił też zupełnie nowe światło na pozornie znanych już czytelnikowi bohaterów: pomógł zrozumieć pewne motywy postępowania Chyłki, niejednokrotnie odsłonił wrażliwą „duszę” Oryńskiego i przekonująco zarysował kolejny etap osobliwej relacji miedzy tych dwojgiem.

Czwarty tom serii Mroza z Joanną Chyłką to jednak coś znacznie więcej niż opowieść o prawniczce po przejściach, ciągnącej za sobą niewidzialny dla postronnych ciężki balast przeszłości, o żywo zaintrygowanym nią aplikancie poszukującym swojego miejsca w środowisku prawniczym oraz o skompromitowanym sędzi Trybunału Konstytucyjnego, którego błyskotliwa kariera i zewnętrzna ogłada zdają się sugerować wszystko inne niż kandydata na mordercę. Wydaje się, że „Immunitet” to umiejętnie skonstruowana i wewnętrznie spójna historia o tym, że nawet najpiękniejsza twarz pokazywana całemu światu niekoniecznie musi być tą prawdziwą. Że czasem fasada, na której latami ktoś misternie budował swój sukces, może runąć w jednej chwili. To wreszcie fabuła, która przekonuje, że niezależnie od indywidualnych sądów i opinii, każdego z nas kształtuje przeszłość. Ona nas definiuje, odciska na nas piętno, rzutuje na teraźniejszość. Nawet, a może szczególnie ta przeszłość, na którą nie mieliśmy wpływu.

Ewelina Tondys

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (5006)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 195
Pinkiman | 2016-09-09
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam, 2016
Przeczytana: 08 września 2016

Powrót do formy w świetnym stylu.

Ostatnie powieści Remigiusza niestety napawały mnie przekonaniem, że idzie on na ilość, a nie koniecznie na jakość. Poczynając od Rewizji, każda kolejna książka nie była najlepsza, a ostatnia tragiczna - patrząc oczywiście z perspektywy całego dorobku. Tą powieścią wraca na szczyt, a jest się czym pozachwycać.

W pierwszej kolejności trzeba wskazać, że wreszcie zagadka napędzająca powieść jest idealna. Wzbudza ciekawość, autor nic nie podaje na tacy, a do samego końca można się tylko domyślać co jest lub nie jest pewne. Mimo tego, że parę razy dostajemy już wszystko, to zaraz jest to wywrócone do góry nogami. Koniec końców jestem bardzo zadowolony z efektu :)

Po raz pierwszy od czasów Kasacji można było poczuć taką gonitwę z czasem, ale również wydarzeniami. Dzieje się dużo, intensywnie, a drobne przerwy mają za zadanie rozbudowanie postaci lub wskazanie ich pobudek do działania.

Książka zawiera multum odwołań do popkultury, chyba pierwszy raz w...

książek: 1430
Piotr | 2016-10-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 października 2016

Książkę zakupiłem w formie dodatku do tygodnia Newsweek. Skusiła mnie promocyjna cena i nazwisko autora, którego utwory czytałem i oceniam bardzo wysoko. Kolejna opowieść o Chyłce i jej opiekunie- prawniku. Zawsze razem rozwiązują zagadki, które wydają się być przegrane.

W "Immunitecie" mamy do czynienia z oskarżeniami wysuniętymi w kierunku sędziego, podejrzanego o morderstwo. Wszystkie dowody wskazują na jego winę. Sędzia nie przyznaje się do winy, mimo miażdżących dowodów. Obrony podejmuje się Joanna Chyłka, dawna znajoma z czasów studenckich. Niestety, nieokrzesana pani mecenas nadal zmaga się z własnymi demonami, a na dodatek wydarzy się coś, co odkryje mroczne tajemnice z jej przeszłości. Ale to nie wszystko. Ktoś niespodziewanie znika.

Remigiusz jak zwykle wie, jak zbudować napięcie i emocje, potrafi lawirować między scenami, ale mnie osobiście zaczyna ogarniać już znużenie. Jak dla mnie zbyt wiele terminów prawnych, kolejny tom z prawnikami i dialogi wydają mi się...

książek: 491
Kiwi_Agnik | 2016-10-07
Przeczytana: 07 października 2016

Czwarta część serii o sądowych zmaganiach adwokatki Chyłki i aplikanta Oryńskiego nie odbiega poziomem od poprzednich tomów, jest zaskakująca, posiada świetne zjadliwe dialogi i ciekawą fabułę, choć za dużo jest wtrętów obcojęzycznych, to w prawniczym świecie można spokojnie się "odnaleźć".

Książka jest ... obszerna, ale czyta się ją z przyjemnością, może już nie podchodzę do twórczości pana Mroza z takim entuzjazmem jak na początku, to i tak z pewnością i z chęcią sięgnę po następną część.

Polecam.

książek: 924
Alicja | 2017-03-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 marca 2017

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

"Skompromitowany sędzia i prawniczka po przejściach, ciągnąca za sobą ciężki bagaż przeszłości" (str 165)
Młody , obiecujący przedstawiciel nowego pokolenia jurystów zostaje oskarżony o popełnienie przestępstwa sprzed kilku lat. O obronę zwraca się do swojej koleżanki ze studiów.Na scenę wkracza znany nam wcześniej duet pani mecenas i jej aplikant, duet, który pomimo wcześniejszych nieporozumień, dociera się i rozumie bez słów, oparty na silnych pokładach emocjonalnych. Z czasem przekonują się jak trudno być obrońcą, człowieka, który kłamie, zataja fakty i pogrąża swoich przedstawicieli sprawiedliwości. Co dziwniejsze oskarżony nagle znika, a na jaw wychodzą prawdziwe fakty z jego życia.Chyłka wychodzi po części z bagna, w które sama się wpędziła. Poznajemy koszmary jej dzieciństwa i rozumiemy jak wpłynęły i ukształtowały jej późniejsze życie. Z kolei Oryński wychyla się z cienia partnerki i wypływa na szerokie wody.Akcja toczy się w szybkim tempie, często zmieniając kierunek i...

książek: 2561
gwiazdka | 2016-10-25
Na półkach: Przeczytane, Rok 2016
Przeczytana: 25 października 2016

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

„Immunitet” to dla mnie najsłabsza część cyklu Mroza, gdzie główną bohaterką jest Chyłka. Książka ma przede wszystkim jakieś 200 stron za dużo, chwilami jest to gadanie o niczym, przez prawie cały środek po prostu wieje nudą. Poza tym nie rozumiem zachwytu nad wspomnianą bohaterką: do drabinie awansu wspina się za pomocą szantażu, jeśli sprawa jest przegrana zostawia wszystkich i po prostu sobie ucieka, pojawia się, gdy wszystko wraca na dobrą drogę i przypisuje sobie autorstwo sukcesu. Do tego jest alkoholiczką, chamem i nie liczy się z niczyimi uczuciami. Część powieści jest oczywiście dość ciekawa, jednak chwilami, z wyżej wspomnianych powodów „Immunitet" tylko irytuje. I czasem przychodziła mi do głowy myśl, że Mróz zaczyna się powtarzać, wszyscy klienci kancelarii (poza „Kasacją") są niewinni, to po co sądy? Książkę można przeczytać, tylko trzeba się nastawić na puste gadanie i mieć cierpliwość dla głównej postaci.

książek: 341
ardnaskela | 2016-09-03
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Naprawdę świetna.

Niemożliwością jest powiedzieć która książka z tej serii jest moją ulubioną.

Pisarz ociera się o bieżącą politykę ale w sposób mądry, zdystansowany, bez piany na ustach i niepotrzebnego zadęcia.

Nie jest to pozycja polityczna. Książka skupia się przede wszystkim na ludziach, na tym jak życie potrafi nas zaskakiwać i jak wciąż niezrozumiale mogą być instynkty które nami rządzą.

Pytanie zasadnicze? Co dalej? Kiedy następną część? Jak tu wytrzymać do części piątej. Głęboko wierzę, że będzie przynajmniej jeszcze jedna część ponieważ po bombie jaką zostawił nam drogi autor na ostatnich stronach trudno nie mieć na to nadziei.

Myślę, że Kordian w roli prokuratora to bardzo interesujący pomysł.

Polecam gorąco. Wielki talent.

książek: 3307
Beata | 2016-10-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 października 2016

Rewelacyjna, naprawdę świetna. Chyłka i Oryński prowadzą frapującą sprawę, nieoczywistą, pełną zwrotów. Końcówka intrygująca. Czułam się jakbym dostała pięścią w żołądek... Spodziewałam się nieoczekiwanego, ale nie tego! Kiedy dalszy ciąg? Powieść napisana doskonale, akcja spójna i wciągająca. Pan Mróz powrócił do znakomitej formy.

książek: 2440
Marago | 2017-04-03
Przeczytana: 03 kwietnia 2017

"Immunitet" Remigiusza Mroza był moim czwartym spotkaniem z prawniczką Joanną Chyłką i aplikantem Kordianem Oryńskim, nazywanym przez wyżej wymienioną - Zordonem.

Tym razem to Kordian zmaga się w sądzie w obronie klienta mając u boku swojego nowego patrona - człowieka mało energicznego i posuniętego w latach. Początkowo Chyłka napędza akcję, potem znika,by ponownie pojawić się pod koniec powieści i zrobić entree.

W powieści Mroza spotykamy się z problemem Trybunału Konstytucyjnego, uchyleniem immunitetu najmłodszemu sędziemu Trybunału, który jest uwikłany w morderstwo, nieczyste zagrania polityczne podczas pięcia się po stopniach kariery prawniczej,znęcanie się nad rodziną oraz clou programu - walki psów i powiązania z mafią.

Wreszcie dowiadujemy się wielu szczegółów z życia prawniczki Joanny Chyłki, która do tej pory była dla nas postacią zagadkową. W pewnym momencie Chyłka - według Zordona, zostaje porwana, ale zostawia pewien list...

Książkę "Immunitet" czyta...

książek: 581
Nina | 2016-09-06
Na półkach: Przeczytane, Ebook
Przeczytana: 04 września 2016

Chyłka, i co Ty narobiłaś?! Aż się boję co będzie w następnej części :) A już liczyłam na jakiś happy end, było tak blisko ...
Powiem krótko - bardzo dobra książka, czyta się znakomicie, szybko, właściwie nie bardzo mam się do czego przyczepić, więc czepiać się nie będę. Jedno pytanie - kiedy następna część? :)

książek: 2368
wiejskifilozof | 2016-12-12
Na półkach: Przeczytane

Wpadłem w Chyłkomanię :-) Joanna Chyłka moim zdaniem najbardziej fajna mecenas z Polski.Przynajmniej z książek,staje przed nie lichym wyzwaniem.
Otóż trzeba bronić sędziego Trybunału Konstytucyjnego,bo jest oskarżony o zabójstwo.

I znowu wchodzę w świat warszawskiej palestry,znowu w świat Chyłki,Zordona i innych.

Remigiusz Mróz stworzył moim zdaniem wspaniały thriller prawniczy.Taki nasz polski krajowy,ja się nie znam na prawie.
Ale autor wyjaśnia mi to w prosty sposób.
Podobno książka ma być filmowana.W rolę Chyłki chętnie bym zobaczył Joannę Moro.

A prywatnie jestem po stronie Trybunału.

zobacz kolejne z 4996 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
16 kryminalnych premier tej jesieni

Nadchodzą wyśmienite czasy dla miłośników kryminałów i thrillerów! Szczególnie tych polskich autorów – w najbliższych miesiącach nie będzie wiadomo, po którą książkę sięgnąć w pierwszej kolejności – bo że warto będzie sięgnąć po nie wszystkie, to oczywista oczywistość! 


więcej
Czytamy w weekend

Na rynku książki (i w powietrzu) czuć zbliżającą się jesień. Wydawcy zasypują nas zapowiedziami, pisarze co i rusz informują o ukończeniu kolejnej książki, a my? A my nie wiemy co mamy najpierw czytać! Czy sięgać po nowości, po zapowiedzi czy może wyciągać z półek starocie i nadrabiać zaległości? Sprawdźcie, co wybraliśmy na ten weekend.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd