Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Nadia. Więzień Putina

Tłumaczenie: Anna Żurawska
Wydawnictwo: Od deski do deski
7,13 (47 ocen i 9 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
3
8
12
7
15
6
10
5
1
4
3
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Silne imię Nadia
data wydania
ISBN
9788365157065
liczba stron
357
kategoria
literatura faktu
język
polski

„Nadia. Więzień Putina” - to wstrząsająca autobiografia Ukrainki Nadii Sawczenko, uprowadzonej przez Rosjan i skazanej w pokazowym procesie na 22 lata pobytu w kolonii karnej. Historia tej żołnierki i deputowanej stała się jednym z symboli bezprawnych działań Kremla, który zbrojnie wspiera separatystów na wschodzie Ukrainy.

 

źródło opisu: http://www.oddeskidodeski.com.pl/ksiazki.html?kategoria=2

źródło okładki: http://www.oddeskidodeski.com.pl/

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
VenusInFur książek: 2564

O tej, która znajdując się w ciemnej dupie, będzie się z tego cieszyć*

Nadija Wiktoriwna Sawczenko. Urodzona w 1981 roku ukraińska pilotka, żołnierz, kobieta, w której więcej męskiej pychy i zatwardziałości niż wdzięku. Bohaterka i świadek najnowszej historii Ukrainy, która rozegrała się na jej oczach. Kobieta-legenda, niepokorna demaskatorka opresyjnego reżimu Władimira Putina, patriotka stawiająca dobro ukraińskiego narodu ponad wszystko, nawet własne życie. Do bólu szczera, autentyczna, bezkompromisowa. Taka jest Nadija Sawczenko, taka jest i jej autobiograficzno-wspomnieniowa książka podbijająca w ostatnich dniach rynek wydawniczy.

Jak napisał w swojej recenzji Rafał Hetman na łamach czytamrecenzuje.pl „Nadia. Więzień Putina” to książka nieokrzesana, łupana siekierą, a nie wystrugana precyzyjnym dłutem. Trudno o bardziej trafną konstatację odnośnie istoty tej kontrowersyjnej – bo punktującej bolące problemy współczesnej polityki europejskiej oraz obnażającej zderzenie jednostki z Historią – spowiedzi kobiety niezwykle silnej, wręcz nadludzko odpornej psychicznie i fizycznie na piekło wojny, śmierci, niebezpieczeństw, przy tym łamiącej tak wiele stereotypów, że aż jest to niewiarygodne. Sawczenko z rozbrajającą szczerością opisuje nie tylko pobyt w więzieniu oraz starcia prorosyjskich rebeliantów z ludnością cywilną. Wbrew pozorom jest o tym okresie z życia Sawczenko niezwykle mało w recenzowanej książce, co trochę przemawia na jej niekorzyść, bo przecież tego w znacznej mierze powinniśmy oczekiwać. Oczywiście, relacja z ogarniętego...

Nadija Wiktoriwna Sawczenko. Urodzona w 1981 roku ukraińska pilotka, żołnierz, kobieta, w której więcej męskiej pychy i zatwardziałości niż wdzięku. Bohaterka i świadek najnowszej historii Ukrainy, która rozegrała się na jej oczach. Kobieta-legenda, niepokorna demaskatorka opresyjnego reżimu Władimira Putina, patriotka stawiająca dobro ukraińskiego narodu ponad wszystko, nawet własne życie. Do bólu szczera, autentyczna, bezkompromisowa. Taka jest Nadija Sawczenko, taka jest i jej autobiograficzno-wspomnieniowa książka podbijająca w ostatnich dniach rynek wydawniczy.

Jak napisał w swojej recenzji Rafał Hetman na łamach czytamrecenzuje.pl „Nadia. Więzień Putina” to książka nieokrzesana, łupana siekierą, a nie wystrugana precyzyjnym dłutem. Trudno o bardziej trafną konstatację odnośnie istoty tej kontrowersyjnej – bo punktującej bolące problemy współczesnej polityki europejskiej oraz obnażającej zderzenie jednostki z Historią – spowiedzi kobiety niezwykle silnej, wręcz nadludzko odpornej psychicznie i fizycznie na piekło wojny, śmierci, niebezpieczeństw, przy tym łamiącej tak wiele stereotypów, że aż jest to niewiarygodne. Sawczenko z rozbrajającą szczerością opisuje nie tylko pobyt w więzieniu oraz starcia prorosyjskich rebeliantów z ludnością cywilną. Wbrew pozorom jest o tym okresie z życia Sawczenko niezwykle mało w recenzowanej książce, co trochę przemawia na jej niekorzyść, bo przecież tego w znacznej mierze powinniśmy oczekiwać. Oczywiście, relacja z ogarniętego chaosem Majdanu czy z ponad trzymiesięcznej głodówki, którą Sawczenko podjęła na znak protestu podczas odsiadywania wyroku w rosyjskim więzieniu, pozwalają spojrzeć na tę głośną sprawę ostatnich lat oczami osoby będącej w samym centrum tych przerażających wydarzeń.

Najwięcej miejsca Sawczenko poświęciła jednak w swojej wspomnieniowej książce niezwykle trudnej walce o siebie samą, o dochowanie wierności sobie, swoim priorytetom, marzeniom w rzeczywistości – wydawać by się mogło – zarezerwowanej wyłącznie mężczyznom. Sawczenko wspomina nie tylko lata studiów, gdzie kształciła się na pilota stawiając czoło nietolerancji i uprzedzeniom, ale bardzo szczegółowo sprawozdaje ze swojej właściwej służby wojskowej, gdzie piła, zabijała, zawiązywała wieloletnie przyjaźnie i przede wszystkim spełniała się jako żołnierz oddany Ukrainie. „Nadia. Więzień Putina” doskonale odzwierciedla osobowość Sawczenko, charakteryzuje się niemal „żołnierską”, surową frazą pełną wulgaryzmów, emocjonalnych wykrzykników i gorzkich sądów. Oprócz interesujących anegdot, obrazków z dnia powszedniego w bazie wojskowej, autorka równie otwarcie mówi o misji w Afganistanie, o makabrycznej śmierci jej współtowarzyszy, nie szczędząc przy tym wstrząsających szczegółów.

„Nadia. Więzień Putina” to portret kobiety wykreowany przez współczesną historię. Bezpośredniość jej relacji wstrząsa, ale i zapewnia niesamowite wrażenia płynące z lektury. Dodajmy, to bardzo potrzebna książka w czasach, gdy zagrożenie demokracji jest tak namacalne. Nadia Sawczenko jest symbolem siły, odwagi, jakiejś niewyobrażalnej dla zwykłego zjadacza chleba determinacji w spełnianiu siebie w tak ekstremalnych warunkach, jakimi były nie tylko trudna kariera wojskowa, ale przede wszystkim krwawa walka na pierwszym froncie w obronie ojczyzny. Brawa dla Tomasza Sekielskiego i jego wydawnictwa za podarowanie polskim czytelnikom tej do bólu prawdziwej opowieści.

Justyna Anna Zanik

* Tytuł recenzji to parafraza sloganu z plakatu przyjaciela Nadii Sawczenko pikietującego w sprawie jej uwolnienia z rosyjskiego aresztu.

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (136)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2732
ZaaQazany | 2017-06-21
Na półkach: Przeczytane, ZaaQ'17
Przeczytana: 20 czerwca 2017

Weryfikacja czasem

W oryginale książkę zaprezentowano 10 września 2015 podczas Lwowskiego forum książki. W tłumaczeniu polskim wydana w lipcu 2016 roku wysiłkiem wydawnictwa Od deski do deski. Po przeczytaniu innych książek, które Sekielski zbiera w koszyku wydawnictwa, wyrobiłem o „deskach” pozytywną opinię. Na tyle, że zauważyłem za sobą dokonywanie wyboru na poziomie wydawnictwo, a nie autor czy tytuł.
Na początku 2016 roku Nadija Sawczenko identyfikowana była w Polsce jako ukraińska patriotka, wyzwolona z rosyjskiej niewoli. Honorowy gość w Polsce - gościła w Sejmie, zapraszana była do telewizji, otrzymywała nagrody. Na Ukrainie Sawczenko nagrodzona orderem „Bohater Ukrainy” (najwyższe odznaczenie państwowe), parlamentarzystka, delegat do Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy. Stan idealny, kapitał polityczny taki że hohoho!
Nie chcę szczegółowo opisywać jej życiorysu ani w wersji „oficjalnej” ani „książkowej”. Zainteresowanych zapraszam do samodzielnej lektury. Powiem...

książek: 370
migotynka | 2017-01-14
Na półkach: Przeczytane, Polecam, Biografie, 2017
Przeczytana: 14 stycznia 2017

Nadia Sawczenko przez wielu nie jest nazywana inaczej jak ,,najdzielniejsza żołnierka świata”, ,,bohaterka” i ,,narodowy symbol Ukrainy”. Przetrzymywano ją przez wiele miesięcy w rosyjskim więzieniu, zorganizowano pokazowy proces, w którym zarzucano jej, że zabiła z zimną krwią dwóch rosyjskich dziennikarzy. Na nic zdały się wyjaśnienia, że nie mogła ich zabić, ponieważ nawet nie wiedziała gdzie ich szukać, ani kim oni byli. Przy pomocy adwokatów udowodniła, że była zupełnie gdzie indziej, gdy nakierowano ogień na rosyjskich dziennikarzy – już wtedy porwali ją Rosjanie.

Przez cały czas przebywania w rosyjskim więzieniu Nadia nie załamała się ani razu. Nie złamała jej niewola, poniżające warunki, w których musiała przebywać oraz złe traktowanie rosyjskich oficerów,lekarzy, współwięźniów i urzędników. Na znak protestu postanowiła przeprowadzić głodówkę protestacyjną, której o mało nie przypłaciła życiem. Głodowała ponad 80 dni. Rosyjscy strażnicy, którzy ją pilnowali mówili, że...

książek: 7434
Anna-mojeksiążki | 2016-07-07
Na półkach: Przeczytane

Nadia Sawczenko to chodząca legenda., więzień Putina, o której słyszał cały świat i domagał się jej uwolnienia. Dla mnie to niezwykła kobieta, która zawsze i wszędzie jest sobą - dumną patriotką, postrzeloną kobietą i fascynującym człowiekiem. Ona sama podkreśla, że zawsze trzeba być sobą i nie dać się złamać - dała temu przykład w swojej postawie podczas uwięzienia. Dumna, pyskata i zawsze oddana Ukrainie i swej rodzinie. To wzór patriotki, wzór żołnierza i wzór prawego człowieka - chylę czoło i podziwiam.
Nadia Sawczenko to ukraińska lotniczka, która została schwytana, wywieziona do Rosji i przykładowo ukarana pod zarzutem morderstwa (którego nie zrobiła). Jej proces oglądał cały świat i cały świat rządał jej uwolnienia. Kobieta nie poddała się, sięgnęła po środek ostateczny - głodówkę, która omal nie doprowadziła jej do śmierci. Nie oszukiwała i nie dała się przekupić - dążyła do wolności za wszelką cenę. Zdobyła sobie podziw całego świata, również służ rosyjskich, które jej...

książek: 312
Katarzyna | 2017-01-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 stycznia 2017

„…Pokaż szczerze swą naturę i zaczną z tobą rozmawiać twoim językiem…”

Jej polityczne zaangażowanie śledził cały świat i zagraniczne media. Walka o prawdę, ale i więzienne zapiski, pozwalają zrozumieć siłę władzy i sprawić, że w oczach społeczeństwa, stała się jedną, z narodowych bohaterek.

Tak samo wszyscy, zdają sobie sprawę z potęgi Rosji, wewnętrznej siły i sprytu Władimira Putina, który należy do jednych z aktywniejszych głów państwowych. Nie tylko pod uwagę brana jest aktywność fizyczna, czy analityczny umysł, ale rządy twardej ręki i wiara wielu mieszkańców, w jego nieśmiertelność.

Czytając książkę, tylko utwierdziłam się w przekonaniu, że ukraińska porucznik, ma charakter i zawsze pragnęła bronić swoich racji, pomimo, że cena była bardzo wysoka… Urodzona 11 maja 1981 roku w Kijowie. Po ukończeniu szkoły, kształciła się na dekoratorkę wnętrz i dziennikarkę.

Rzuciła cywilne studia, by na ochotnika, zaciągnąć się do wojska. Służyła kolejno, jako łącznościowiec w...

książek: 250
vexlubo | 2017-08-10
Na półkach: Przeczytane, Przesłuchane
Przeczytana: 09 sierpnia 2017

pobudza myślenie.
do mnie trafia.
ja ją może nawet podziwiam?
to o czym Ona mówi jest ważne.

ale jak rozmawiam z chłopakami z UKR w pracy to mówią że ona dziwna itp.
inna perspektywa,
dla nich dużo gorsza

sam nie wiem czy potrafie to oceniac

książek: 184

Słowa są zbędne!
Pani Nadio, dziękuję, że pozwoliła mi Pani przeżyć coś wspaniałego, pomimo, że nie tworzy Pani literatury pięknej. Dziękuję za jeden z najpiękniejszych dni w moich życiu i dziękuję za chwile spędzone "razem", kiedy czytałam Pani autobiografię. Życzę Pani i Pani krajowi wszystkiego najlepszego!

książek: 559
Justyna | 2017-09-28
Na półkach: Przeczytane, Audiobook
Przeczytana: 28 września 2017

Początkowo z dystansem podchodziłam do tej książki i nie mogłam się zdecydować czy się za nią zabrać. Ale muszę powiedzieć, że w trakcie słuchania audiobooka bardzo mnie zaciekawiła. Punk widzenia całej swojej sprawy przez samą Nadię Sawczenko jest bardzo ciekawy. To w jaki sposób opisuje traktowanie w rosyjskim więzieniu jest bardzo szczegółowe i wciągające. Polityczne i adwokackie zagrywki są niemal niedouwierzenia.

książek: 282
pietrych | 2017-06-12
Na półkach: Przeczytane, Audiobooki
Przeczytana: 12 czerwca 2017

Podwójne pozytywne zaskoczenie. Spod pióra kobiety, która sama o sobie napisała, że nigdy nie lubiła czytać wyszła całkiem zgrabna książka. Lektorkę Agnieszkę Dygant kojarzyłem jako aktorkę ze słabych komedii romantycznych, tymczasem poradziła sobie z poważną tematyką książki doskonale.

książek: 41
Krzysztof | 2016-11-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 listopada 2016

Książka ma lepsze momenty i gorsze. W pierwszych rozdziałach styl wydaje się bardzo chaotyczny. Jednak wraz z kolejnymi stronami jest coraz lepiej.
Dzięki tej książce można się dowiedzieć jak wyglądały wydarzenia ostatnich lat na Ukrainie oczami jednostki. Na plus także rozdział o Iraku.
Historia uprowadzenia, więzienia rosyjskiego i głodówki jakoś do końca do mnie nie przemówiły

książek: 194
Kasia | 2018-04-22
zobacz kolejne z 126 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
zgłoś błąd zgłoś błąd