Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kochając Pabla, nienawidząc Escobara

Wydawnictwo: Agora SA
5,72 (39 ocen i 13 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
1
8
4
7
4
6
8
5
10
4
3
3
4
2
0
1
2
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Amando a Pablo, odiando a Escobar
data wydania
ISBN
9788326825286
liczba stron
472
język
polski
dodała
Orzoża

Płomienny, nieprawdopodobny i jeden z najbardziej skandalizujących romansów XX wieku oraz wydawnicze wydarzenie tego roku! Historia, która wydarzyła się naprawdę brzmi jak fikcja literacka. Nic dziwnego, że zainteresowało się nią Hollywood. Na podstawie książki powstaje film z Penelope Cruz i Javierem Bardemem. W 1983 roku Virginia Vallejo - była modelka, wschodząca gwiazda kolumbijskiej...

Płomienny, nieprawdopodobny i jeden z najbardziej skandalizujących romansów XX wieku oraz wydawnicze wydarzenie tego roku! Historia, która wydarzyła się naprawdę brzmi jak fikcja literacka. Nic dziwnego, że zainteresowało się nią Hollywood. Na podstawie książki powstaje film z Penelope Cruz i Javierem Bardemem.

W 1983 roku Virginia Vallejo - była modelka, wschodząca gwiazda kolumbijskiej telewizji i bywalczyni salonów, poznała i zakochała się w Pablu Escobarze, nazywanym często "kolumbijskim Robin Hoodem". Mało kto miał okazję poznać go tak dobrze jak ona - kochanka najbardziej poszukiwanego i najbogatszego przestępcy świata.

Pełen fascynacji i przepychu kilkuletni związek tych dwojga, rozgrywał się w otoczeniu luksusowych apartamentów w najbardziej eleganckich hotelach całego świata, na sławnym ranchu Hacienda Nápoles oraz maleńkiej wyspie na Karaibach, będącej własnością Escobara.

Książka odsłania nie tylko intymne szczegóły płomiennego romansu. Virginia jak nikt inny miała prawo i możliwość zadawania Pablo najtrudniejszych i najintymniejszych pytań. A on jej odpowiadał - miała przecież napisać jego biografię.
Dlaczego biografia nie powstała?
Jak wielka miłość zmieniła się w wielką zazdrość i nienawiść?
Co się stało, że kochanka stała się wrogiem numer 1 narkotykowego barona i zwierzyną łowną?
Jak amerykańskim służbom udało się w sensacyjnych okolicznościach uratować Virginię i wywieźć do Stanów?
Jak Virginia Vallejo zmieniła się w pomocnicę tych, którzy chcieli dopaść jej ukochanego?

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Agnieszka książek: 341

Zło

Dawno nie przeżyłam tak bliskiego spotkania z tak złym człowiekiem. I nie mam tu na myśli Pablo Escobara - kolumbijskiego Króla Koki, mordercy i sadysty, postaci w tej pozycji drugoplanowej - tylko autorkę - Virginię Vallejo, jego kochankę.

Oto skrócona notka o życiu Pablo Escobara - urodzony w Medellin w Kolumbii, pochodzący z nizin społecznych, handlarz narkotykami, stojący na czele kartelu z Medellin, w szczytowym okresie kontrolujący 80% światowego handlu kokainą. W 1984 roku znalazł się liście najbogatszych ludzi świata magazynu „Forbes”, zajmując siódme miejsce. Jego majątek wyliczono na 3 miliardy dolarów. Trudno oszacować za ile śmierci jest odpowiedzialny, ale są to dziesiątki tysięcy, na pewno kilkaset osób zabił własnoręcznie. Miał ambicje polityczne (był posłem do parlamentu), kontrolował kandydatów na prezydentów i prezydentów, przeciwników zabijał. Według Virginii Vallejo stał za zaplanowaniem ataku na kolumbijski Sad Najwyższy w 1985, kiedy to zginęło około 200 osób, w tym wielu sędziów (znowu, zdaniem Virginii Vallejo, akcja odbijania zakładników została tak fatalnie poprowadzona przez policję z premedytacją, gdyż policji, nie mniej niż terrorystom, zależało na śmierci wielu osób i spaleniu archiwów sądu). Był to rezultat bezpardonowej walki Escobara z Traktatem o Ekstradycji (czyli wydawaniu oskarżonych w procesach narkotykowych Kolumbijczyków w ręce amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości). W sierpniu 1989 zabił (rękoma swoich sicarios - żołnierzy z nizin...

Dawno nie przeżyłam tak bliskiego spotkania z tak złym człowiekiem. I nie mam tu na myśli Pablo Escobara - kolumbijskiego Króla Koki, mordercy i sadysty, postaci w tej pozycji drugoplanowej - tylko autorkę - Virginię Vallejo, jego kochankę.

Oto skrócona notka o życiu Pablo Escobara - urodzony w Medellin w Kolumbii, pochodzący z nizin społecznych, handlarz narkotykami, stojący na czele kartelu z Medellin, w szczytowym okresie kontrolujący 80% światowego handlu kokainą. W 1984 roku znalazł się liście najbogatszych ludzi świata magazynu „Forbes”, zajmując siódme miejsce. Jego majątek wyliczono na 3 miliardy dolarów. Trudno oszacować za ile śmierci jest odpowiedzialny, ale są to dziesiątki tysięcy, na pewno kilkaset osób zabił własnoręcznie. Miał ambicje polityczne (był posłem do parlamentu), kontrolował kandydatów na prezydentów i prezydentów, przeciwników zabijał. Według Virginii Vallejo stał za zaplanowaniem ataku na kolumbijski Sad Najwyższy w 1985, kiedy to zginęło około 200 osób, w tym wielu sędziów (znowu, zdaniem Virginii Vallejo, akcja odbijania zakładników została tak fatalnie poprowadzona przez policję z premedytacją, gdyż policji, nie mniej niż terrorystom, zależało na śmierci wielu osób i spaleniu archiwów sądu). Był to rezultat bezpardonowej walki Escobara z Traktatem o Ekstradycji (czyli wydawaniu oskarżonych w procesach narkotykowych Kolumbijczyków w ręce amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości). W sierpniu 1989 zabił (rękoma swoich sicarios - żołnierzy z nizin społecznych, zazwyczaj małoletnich) najpoważniejszego kandydata na prezydenta, polityka o rzadkiej w Kolumbii uczciwości - Louisa Carlosa Galana. W tym samym roku wysadził samolot ze 107 osobami na pokładzie -polował na współpracownika Galana, którego jednak w samolocie nie było. W 1991 roku pozwolił się pojmać policji - na własnej ziemi wybudował więzienie z basenem, kortem tenisowym, boiskiem do gry w piłkę, barem, dyskoteką, zakazem wstępu dla wszystkich, których nie upoważnił, a wkrótce także cmentarzem, który skrupulatnie wypełniał. Z tego przedziwnego miejsca, zwanego Katedrą, w końcu uciekł. Zginął 2 grudnia 1993 roku.

Historia opowiadana przez Virginię Vallejo, choć rozciąga się od początków romansu w 1982 do śmierci Escobara, nie wiele mówi o tych kilku ostatnich, najbardziej dramatycznych latach jego życia. Escobar odsunął od siebie kochankę koło roku 1987.

Mniej więcej na co drugiej stronie, Virginia Vallejo przypomina nam jakim jest człowiekiem, choć raczej powinnam napisać kobietą, pomysł, że obie płcie można oceniać według tych samych kryteriów raczej by się pani Vallejo nie spodobał. Otóż jest: ponadprzeciętnie inteligentna, piękna i zgrabna (przynajmniej w opisywanym okresie, od czasu do czasu nazywa się, bez fałszywej skromności, najpiękniejszą kobietą Kolumbii), szalenie elegancka, niezwykle empatyczna i ma złote serce. Od siebie dodam, że znakomicie też dedukuje przyszłość, przeczuwała wszystko co się wydarzy, a nawet, i to jest dopiero talent!, gdy była w Berlinie w 1988 roku od razu zorientowała się, że w ciągu roku Mur Berliński upadnie. Nie wspomina, żeby przyczyniła się do jego upadku, może przez skromność, bo w Kolumbii stała się katalizatorem całej serii procesów historycznych.

Ta wspaniała kobieta historię swego związku z Escobarem opisuje na 470 stronach. Co prawda, gdyby blurby nie przypominały mi, że jest to książka o namiętności, mogłabym pomyśleć, że jest o pieniądzach, o tych które Virginia dostała, wydała, i tych, które dostał i wydał kto inny. Jakże wzruszająca jest jej troska o Escobara, gdy mówi (bo, przypominam, dzięki niezwykłej inteligencji świetnie dedukuje przyszłość) - Umrzesz w tej wojnie i cały twój majątek przypadnie twojej żonie, która nawet nie będzie wiedziała co z nim zrobić - proszę mi wybaczyć, że cytat nie jest dosłowny. Trzeba uczciwie przyznać, że temu proroctwu Virginia próbowała zapobiec, donosząc europejskim służbom, kiedy żona i dwójka małoletnich dzieci (córka nie miała ośmiu lat) Escobara będą próbowały uciekać z Kolumbii i wylądować w Berlinie. Próbę udaremniono. Mimo wszystko pani Vallejo nie udało się zażegnąć niebezpieczeństwa, bo, jakimś cudem, kolumbijska policja ochroniła w kraju tę trójkę, nie dając jej zabić i przez całych jedenaście dni nie dając się przekupić Los Pepes - a to naprawdę trudno było przewidzieć. Virginia Vallejo jest usprawiedliwiona. (Los Pepes była terrorystyczną organizacją o ostrzu antyescobarowskim skupiającą głównie konkurentów z innych karteli, mordującą równie okrutnie, co kartel z Medellin). Jedenaście dni, bo potem Escobar wreszcie zginął w strzelaninie. I okoliczności się zmieniły.

Trzeba też przyznać, że donosząc, Virginia była już naprawdę zdesperowana, inaczej nigdy by tego nie zrobiła, jak nie robiła przez lata, gdy dowiadywała się o planowanych morderstwach i porwaniach. Jak nie zrobiła wtedy, gdy dostała plik zdjęć z pogróżkami, na zdjęciach ciała kilkunastu zmasakrowanych kobiet (najprawdopodobniej przez policję i zmasakrowanych nie znaczy tu pobitych, lecz gwałconych, długotrwale torturowanych, zamordowanych i polanych kwasem, żeby utrudnić identyfikację), zaginionych kilka miesięcy wcześniej w czasie ataku M19 (komunistyczna organizacja partyzancka) na budynek Sądu Najwyższego. Były cywilami: sprzątaczkami, pracownicami stołówek, których rodziny nie miały pojęcia co się z nimi stało. Cóż zresztą mogła zrobić z tymi informacjami Virginia Vallejo, klientka najdroższych butików Rzymu i Mediolanu, co najwyżej wypłakać się w chusteczkę o wiele droższą niż życie tych ludzi.

Ta wrażliwa kobieta na temat sicarios (przypominam - wywodzący się z nizin społecznych chłopcy, często sieroty, bez dachu nad głową i przymierający głodem, wcielani do wojsk karteli w wieku lat nastu i szkoleni na zabójców) dzieli się z nami w sumie całą jedną myślą: że kochają Pabla, ale zwykle po cichu mają nadzieję, że skapnie im coś z jego majątku.

Z tych strasznych czasów, w których przyszło jej żyć, przekazuje nam też Virginia Vallejo wiele ważnych refleksji, na przykład, i teraz będzie dosłownie: Dochodzę do wniosku, że wyrobienie w sobie dobrego gustu, nabycie swego rodzaju elegancji, tak żeby ludzie nie wyśmiewali nuworyszostwa, musi zająć kilka pokoleń, a biorąc pod uwagę coraz większą długowieczność, plebejscy bogacze będą potrzebowali przynajmniej pięciuset lat, żeby to osiągnąć. Ta kobieta o złotym sercu -rzecz jasna pochodząca z arystokracji - wie co w życiu jest ważne.

Bardzo silnie zakorzenia się w nas romantyczny obraz zła. Gangsterów grają w filmach przystojni hollywoodzcy aktorzy, złe uczynki, okrucieństwo, krew i trupy są tylko kawałkami taśmy (zapisem cyfrowym). Nie musimy się nimi przejmować tak naprawdę. Serial „Narcos” - o Pablu Escobarze - zbiera znakomite recenzje, i mi również - choć widziałam tylko kilka odcinków - wydaje się bardzo dobry. W przypadku książki będącej autobiografią, nie zadziałało błogosławieństwo oddalenia opowieści od rzeczywistości. Dostałam relację, która mną wstrząsnęła, właśnie przez tę banalność zła: pospolitość myśli, kompletny brak autorefleksji, niezdolność do współczucia, chciwość, okrucieństwo i zwykłą głupotę Virginii Vallejo.

Na koniec, a propos blurbów i wcześniejszych słów o celebrytach - proszę nie myśleć, że ja mam tak mało empatii, by wymagać od osób wypowiadających się na okładkach, żeby przeczytały strony między nimi. Do głowy by mi to nie przyszło!

Agnieszka Ardanowska

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (325)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 721
Kotkad | 2017-07-13
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2017
Przeczytana: 13 lipca 2017

W kolano sobie autorka strzeliła pisząc tę książkę. Naprawdę Escobar zszedł tu na dalszy plan. Sama autorka starała się napisać jaka jest dobra, cnotliwa, miła i szczodra, bezinteresowna i niezależna. Escobar z kolei miał być psychopatą jakich mało. Tylko że wyszło jej inaczej.
To co robił Escobar znamy, z jednej strony też podziwiamy ten umysł ktory ogarniał swoje interesy, orzemyty, działalność czy potrafił tak bardzo sobie podporządkować ludzi.
Natomiast nasza autorka taka szczodra co rusz się chwali ilu to bogatych mężczyzn miała przy boku.
Nie przeszkadza jej zastraszanie jej męża aby dał jej rozwód aby zgodnie ze swoim sumieniem mogła zostać kochanką Escobara. Nie przeszkadza planowanie morderstw i opowiadanie jak wyeliminować ten czy inny problem. Na chwilę sumienie jej się odzywa gdy Pablo opowiada o tym co zrobił jednej z kochanek lub gdy widzi zbrodnię transmitowaną w tekewizji.
Virginia mam wrażenie wyznaje zasadę co z oczu to z serca. Kocha Pabla gdy może iść na...

książek: 534
Marek Rygiel | 2017-04-23
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 23 kwietnia 2017

Rozczarowała mnie ta książka. Po przeczytaniu kilku recenzji sięgnąłem po nią, spodziewając się płomiennego romansu, przygód, wybuchów, plastycznych opisów luksusu i zapachu prochu. I niby to wszystko w niej jest, ale opisane tak suchym językiem, że znika gdzieś zupełnie przyjemność czytania.

Może wynika to z tego, że autorka jest dziennikarką, a nie pisarką. Stąd reporterski, pozbawiony emocji styl a zamiast wciągającej historii natłok informacji, nazwisk i faktów? W każdym razie z tekstu prędzej można się nauczyć rozmaitych zależności pomiędzy kolumbijskimi rodzinami ze świata polityki i przestępczości niż zrozumieć cokolwiek ze związku głównych bohaterów, ich motywacji czy przeżyć; ta sfera wydaje się zupełnie płaska i papierowa.

książek: 183
Karolina29 | 2017-05-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 maja 2017

Podobno miłość jest ślepa i nie bierze jeńców. Jest zachłanna, intensywna i burzliwa. Wszystkie te tezy znajdują potwierdzenie w książce „Kochając Pabla, nienawidząc Escobara”.
Virginia Vallejo kolumbijska dziennikarka i gwiazda telewizji, przez kilka lat była kochanką jednego z kolumbijskich baronów narkotykowych – Pablo Emilio Escobara. W szczycie „kariery” przestępczej znalazł się on na siódmym miejscu listy najbogatszych ludzi na świecie magazynu Forbes a jego gang kontrolował aż 80% światowego rynku kokainy. Czy takiego człowieka, który bez mrugnięcia okiem decyduje o życiu i śmierci setek ludzi można pokochać?
Przez kilka lat kobieta była ślepo zakochana w mężczyźnie, który głównie pożądał władzy. To ona go napędzała do zbrodniczych czynów. Czy taki związek może się zakończyć słowami „i żyli długo i szczęśliwie”?
Virginia Vallejo poświęciła dla Pabla bardzo wiele. Na szali tego uczucia postawiła swoją karierę, ale także życie. Nie zważając na konsekwencje brnęła coraz...

książek: 47
Iza | 2017-05-03
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 30 kwietnia 2017

Zapowiedź na okładce wskazuje na przejmujący obraz zakochanej ślepo kobiety i mężczyźnie, który za wszelką cenę wspina się po szczeblach władzy. Kartki książki wskazują na coś zupełnie innego. Kochanka Escobara przedstawia historię miłości od poznania, aż po spektakularny upadek króla koki i jej arystokratycznej osoby. Zapoznaje czytelnika z miłosnymi uniesieniami i przytłaczającymi chwilami u boku zbrodniarza. Zaskakujące? Prawdę mówiąc, nie sądzę… Czy trzeźwo myśląca, bystra kobieta, obracająca się wśród elity nie była wstanie przewidzieć konsekwencji związku z człowiekiem, który wzbogacił się na ludzkiej biedzie? W drugiej połowie XXw. Pablo Escobar był jednym z najbardziej rozpoznawalnych ludzi w kraju. Mało tego. Jego nazwisko widniało w rankingu najbogatszych ludzi Forbsa.

Czytaj więcej -> http://www.czytanierozwija.pl/kochanka-escobara-o-romansie/

książek: 507
Eliza | 2017-05-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 maja 2017

Ponieważ nie znałam historii, przeczytałam książkę do końca. Historia wielkiej miłości i wielkiego cierpienia, opisana w mało osobisty / emocjonalny sposób. Czułam się, jakbym czytała połączenie pudelka z Silmarilion'em - dużo nazwisk, nazw własnych, miejsc, dat, wydarzeń, a wszystko umieszczone na ponad 400 stronach. Niestety te strony zadrukowane taką czcionką, że można byłoby wydać o 1/3 mniej kartek.
Rozczarowałam się. Moim zdaniem na miano bestselera nie zasługuje. Przereklamowane.

książek: 6755
Bożena | 2017-06-21
Na półkach: Przeczytane, Biblioteka, 2017
Przeczytana: 21 czerwca 2017

"Anioł Stróż próbował mnie ostrzec, że za maską dobrej zabawy i niewinnych przygód niemal zawsze kryje się twarz przyszłego żalu... Unosząc się wśród chmur, zastanawiam się, czy mnie skrzywdzi, tak jak skrzywdziło mnie kilku innych okrutnych mężczyzn, może nawet od niego bogatszych, których kochałam wieki temu... W mgnieniu oka staje się kimś innym. Jego twarz zastyga, Pablo chwyta mnie oburącz za głowę. Potrząsa nią... dla anioła, który niespodziewanie odkrył, że znalazł się w zakrwawionych objęciach mordercy i czuje na swoich ustach pocałunek demona, to doświadczenie jest przerażające... zmusił mnie do żebrania o jałmużnę u swojego wroga, a potem go pogonił, zanim ten zdążył mi ją dać. Za to, że traktował mnie jak worek treningowy, żeby wyładować nienawiść w stosunku do karteli z Cali, i próbował wzbudzić we mnie poczucie winy za wojnę, która mogła się skończyć setkami ofiar śmiertelnych"

książek: 153
aggie | 2017-05-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: maj 2017

Zdecydowanie przedawkowałam Escobara i to w najmniej spektakularny sposób - przeczytałam książkę Virginii Vallejo „Kochając Pabla, nienawidząc Escobara”. Już tytuł sugeruje, że dostaniemy historię, która ma pomóc nam ujrzeć w bandziorze i handlarzu narkotyków, Dr Jekyll i Mr Hyde'a. Robin Hooda i Ojca Chrzestnego. Jurka Owsiaka i Ala Capone.
Autorka, była kochanka narkobarona, kolumbijska dziennikarka, bywalczyni salonów, zamiast biografii, którą miała napisać na prośbę Pabla, pokusiła się o zapis ich płomiennego romansu. I od razu pierwszy zawód, jak na latynoskie pióro straszna posucha rubaszności. Nie liczyłam wprawdzie na ciężkie porno, ale umówmy się romans to romans, nie tylko wspólne przeżywanie poezji i patrzenie w oczy. Zaczyna mdlić kiedy czytam odmieniane przez wszystkie przypadki: pieszczotliwe spojrzenia, czułe słówka, usilne zapewnienia. Trochę jakby ktoś relacjonował pewien układ oparty o barter i walnął na to warstwę kleistego rozrzewnienia. Fuj!

CAŁOŚĆ:...

książek: 201
Mecha_Kulturacja | 2017-07-11
Na półkach: Przeczytane

Postać Pablo Escobara w dzisiejszych czasach kojarzy na pewno wiele osób. Urodzony w Medelin w Kolumbii, handlarz narkotyków, był największym baronem narkotykowym swojego czasu. Jego gang kontrolował osiemdziesiąt procent światowego handlu kokainą. Jego majątek szacowano na około trzy miliardy dolarów. Odpowiedzialny był za śmierć dziesiątek tysięcy osób. Zginął podczas obławy w grudniu 1993 roku. W ostatnim czasie o Escobarze zrobiło się głośno za sprawą serialu Narcos, który opowiadał o jego losach. Niedawno na naszym rynku wydawniczym pojawiła się również książka napisana przez jego syna, który próbował spojrzeć na słynnego handlarza oczami dziecka.

No cóż. Okazuje się, że nawet po śmierci, Pablo Escobar przyczynia się do zarabiania pieniędzy. Teraz przyszła kolej na jego kochankę, która również postanowiła przybliżyć czytelnikom i osobom zainteresowanym postacią narkotykowego króla, swój punkt widzenia i swoje spostrzeżenia związane z ich wspólnym życiem. Mowa oczywiście o...

książek: 113
male22 | 2017-06-21
Przeczytana: 21 czerwca 2017

Szczerze przyznam, że na początku sama osoba Virginii po prostu mnie lekko irytowała, a hasło "mężczyzna, którego kocham", czy tam "a ja go kocham" rzucane co druga strona po prostu mnie denerwowały. Virginia chciała tam pokazać się jako osoba wrażliwa, a jak dla mnie wyszła jako materialistka, naiwna, przyzwyczajona do luksusu, ciągle mówiąca o tysiącach czy milionach dolarów kobieta. O dziwno, po jakimś czasie w pełni to zaakceptowałam (bo przecież ludzie są różni), książka mnie wciągnęła i czytałam z wypiekami na twarzy. Świetna sprawa, że to nie jest jakiś romansik, ale naszpikowana faktami pozycja, pokazująca realia Kolumbii. Polecam jej przeczytanie, bo naprawdę warto, chociaż początek jest dosyć trudny.

książek: 407
karola807 | 2017-05-19
Na półkach: Przeczytane, 2017

To nie jest kolejna historia miłosna, to rzeczowa i konkretna opowieść inteligentnej kobiety.
Panie które szukają uniesień i romantycznych porywów serca będą zawiedzione.
Ja doceniam tą książkę za wszystko to, co jest w niej krytykowane: mianowicie nieco reporterski styl, ów rzeczowy ton i brak typowo kobiecego bajdurzenia o emocjach i miłości. Niemniej jednak kilka fragmentów chwyta za serce. Plus niesamowity wycinek nie tak znowu odległej historii Kolumbii. Z przyjemnością zagłębiałam się w poszukiwanie zdjęć, faktów i nazwisk wymienionych w książce.
Jedna z niewielu pozycji, która zagwarantowała mi nieprzespane noce gdyż ciekawa byłam co wydarzy się dalej. Polecam z całego serca! Ale nie romantyczkom.

zobacz kolejne z 315 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Powiązane treści
Patronaty tygodnia

Nowe powieści Iana McEwana i Stefana Hertmansa, reportaż Kamila Bułaka „Wszystkie dzieci Louisa”, kolejne książki Niny Majewskiej-Brown i Liliany Fabisińskiej oraz płomienny, nieprawdopodobny i jeden z najbardziej skandalizujących romansów XX wieku – to tylko niektóre z nowości wydawniczych, które w najbliższych dniach trafią na księgarskie półki. Sprawdźcie, co warto przeczytać!


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd