Rzeka zbrodni

Okładka książki Rzeka zbrodni autora Jarosław Jakubowski, 9788377857564
Okładka książki Rzeka zbrodni
Jarosław Jakubowski Wydawnictwo: Zysk i S-ka kryminał, sensacja, thriller
396 str. 6 godz. 36 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Data wydania:
2015-10-26
Data 1. wyd. pol.:
2015-10-26
Liczba stron:
396
Czas czytania
6 godz. 36 min.
Język:
polski
ISBN:
9788377857564
Średnia ocen

6,8 6,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Rzeka zbrodni w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Rzeka zbrodni



książek na półce przeczytane 2016 napisanych opinii 1131

Oceny książki Rzeka zbrodni

Średnia ocen
6,8 / 10
99 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Rzeka zbrodni

avatar
474
431

Na półkach:

Przyzwoity kryminał, choć gdybym był historykiem okresu międzywojennego, to rwałbym włosy z głowy.

WIĘCEJ:
https://seczytam.blogspot.com/2025/11/jarosaw-jakubowski-rzeka-zbrodni.html

Przyzwoity kryminał, choć gdybym był historykiem okresu międzywojennego, to rwałbym włosy z głowy.

WIĘCEJ:
https://seczytam.blogspot.com/2025/11/jarosaw-jakubowski-rzeka-zbrodni.html

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
25
24

Na półkach:

Oto kolejny geniusz, który wziął się za książki "historyczne" i jakoby z sensem.
Garść przykładów:
- Kapral Leon Gajewski z Brombergu podczas I WŚ walczy w okolicach
Pińska. Jego dowódcą jest "ponury Saksończyk". Otrzymuje EK za
spalenie kościoła, z którego strzelał do jego oddziału...niemiecki
snajper. Brawo!
- 20 stycznia 1920 roku Leon Gajewski je na obiad golonkę z młodą
kapustą. Pewno importowaną z Chin. A może w Lidlu rzucili?
( U Mroza w lutym zbierano grzyby, zatem może i to jest OK?)
- Leon Gajewski w dniu podjęcia służby w policji kryminalnej jest już
komisarzem. Zapewne przystojny był wielce.
- Siostry "szarytki" noszą swą nazwę od koloru habitów, które jak
wiadomo są granatowe, a sama nazwa ma zupełnie inne korzenie.
- W 1920 roku nikt nie posługiwał się określeniami godzin w układzie
dobowym. Nie znano właściwie pojęcia "godzina szesnasta",
"godzina dwudziesta".
- Żona nadkomisarza Eckerta pochodzi z pogranicza Śląska i
Małopolski, ale kilka kartek dalej jest przedstawicielką zasłużonego
rodu szlacheckiego z Kresów. Najwidoczniej rodzina sporo
podróżowała.
- Żona policjanta Krawczyka w styczniu 1920 roku martwi się, co
będzie, kiedy na Polskę uderzą bolszewicy...Boi się tego, bo stale
słucha radia. To, że pierwsza, próbna transmisja PR miała miejsce 5
lat później to już drobiazg. Jezus Maria? Maria Jezus?
- Niejaki Banaś, przyjęty jako chłopiec na posyłki w bydgoskiej policji,
okazuje się być doskonałym kierowcą. Wrodzony talent?

To tyle z pamięci - notatek nie robiłem.
Takie zatem bzdury pisze przed siebie autor, potem czytają to jego bliscy, wydawca, redaktor, korektor. I co? I nic właśnie! Kreuje się kolejnego "pisarza". Później czytają to dzieci i się uczą :).
Porównywanie tego "twórca" do Marka Krajewskiego ociera się o bluźnierstwo. Nie samym "cytowaniem" planu miasta stoi powieść kryminalna.
Co do fabuły, postaci, akcji - patrz mój awatar. Tu więcej nie trzeba pisać.

Oto kolejny geniusz, który wziął się za książki "historyczne" i jakoby z sensem.
Garść przykładów:
- Kapral Leon Gajewski z Brombergu podczas I WŚ walczy w okolicach
Pińska. Jego dowódcą jest "ponury Saksończyk". Otrzymuje EK za
spalenie kościoła, z którego strzelał do jego oddziału...niemiecki
snajper. Brawo!
- 20 stycznia 1920 roku Leon Gajewski je na obiad...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
319
5

Na półkach:

Bardzo ciekawa pozycja. Kryminał, którego akcja dzieje się w Bydgoszczy w roku 1920, kiedy miasto wraca "do macierzy". Autor świadomie używa niemieckich nazw ulic, przedstawia wiele ciekawostek o Bydgoszczy z tamtych czasów, w tym o fontannie "Potop". Pojawiają się też wspomnienia o Wilnie i Lwowie. Sama fabuła też wciąga, niemal od początku. Wartka akcja, do końca ciężko odgadnąć co się wydarzy. Ja osobiście polecam. Jak napisano na okładce "Jakubowski zrobił dla Bydgoszczy to co Krajewski dla Wrocławia..."

Bardzo ciekawa pozycja. Kryminał, którego akcja dzieje się w Bydgoszczy w roku 1920, kiedy miasto wraca "do macierzy". Autor świadomie używa niemieckich nazw ulic, przedstawia wiele ciekawostek o Bydgoszczy z tamtych czasów, w tym o fontannie "Potop". Pojawiają się też wspomnienia o Wilnie i Lwowie. Sama fabuła też wciąga, niemal od początku. Wartka akcja, do końca ciężko...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

203 użytkowników ma tytuł Rzeka zbrodni na półkach głównych
  • 115
  • 85
  • 3
47 użytkowników ma tytuł Rzeka zbrodni na półkach dodatkowych
  • 30
  • 5
  • 3
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2

Tagi i tematy do książki Rzeka zbrodni

Inne książki autora

Okładka książki Miłość ratująca myślenie Maciej Bała, Maria Boużyk, Ernest Bryll, Stefan Chwin, Janusz Drzewucki, Agnieszka Gralewicz, Jacek Grzybowski, John T. Hamilton, Jarosław Jakubowski, Piotr Jaroszyński, Bartosz Jastrzębski, Monika Jurkowska, Wojciech Kaliszewski, Henryk Kiereś, Janusz Kotański, Beata Łukarska, Piotr Mazurkiewicz, Anna Mikołejko, Zbigniew Mikołejko, Stefan Morawski, Piotr Moskal, Piotr Nowak, Stefan Radziszewski, Ewa Rogalewska, Piotr Roszak, Izabela Rutkowska, Witold Sadowski, Jacek Soliński, Marek Szulakiewicz, Jerzy Szymik, Danuta Ulicka, Andrzej Wierciński, Marek Wittbrot, Holger Zaborowski, Marek Zagańczyk
Ocena 8,8
Miłość ratująca myślenie Maciej Bała, Maria Boużyk, Ernest Bryll, Stefan Chwin, Janusz Drzewucki, Agnieszka Gralewicz, Jacek Grzybowski, John T. Hamilton, Jarosław Jakubowski, Piotr Jaroszyński, Bartosz Jastrzębski, Monika Jurkowska, Wojciech Kaliszewski, Henryk Kiereś, Janusz Kotański, Beata Łukarska, Piotr Mazurkiewicz, Anna Mikołejko, Zbigniew Mikołejko, Stefan Morawski, Piotr Moskal, Piotr Nowak, Stefan Radziszewski, Ewa Rogalewska, Piotr Roszak, Izabela Rutkowska, Witold Sadowski, Jacek Soliński, Marek Szulakiewicz, Jerzy Szymik, Danuta Ulicka, Andrzej Wierciński, Marek Wittbrot, Holger Zaborowski, Marek Zagańczyk
Jarosław Jakubowski
Jarosław Jakubowski
Jarosław Jakubowski - urodził się 6 marca 1974 roku w Bydgoszczy. Poeta, prozaik, dramatopisarz, krytyk literacki, dziennikarz. Autor tomów wierszy, powieści i zbiorów opowiadań oraz sztuk teatralnych. Laureat Grand Prix 6. Festiwalu Polskich Sztuk Współczesnych „Raport” 2011 w Gdyni za sztukę Generał. Laureat nagrody głównej Festiwalu Dwa Teatry 2019 w Sopocie za scenariusze spektakli telewizyjnych Generał i Znaki. W 2023 roku otrzymał Nagrodę Mediów Publicznych w kategorii „Idea”, a także Brązowy Medal „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”. Trzykrotny finalista Gdyńskiej Nagrody Dramaturgicznej. Pięciokrotny zdobywca „Strzały Łuczniczki” – nagrody za „Bydgoską Książkę Roku”. Współpracownik Dwumiesięcznika Literackiego „Topos” i miesięcznika „Nowe Książki”. Należy do Stowarzyszenia Pisarzy Polskich i Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. Mieszka w Koronowie.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Bazyliszek Tomasz Konatkowski
Bazyliszek
Tomasz Konatkowski
to całkiem przyjemny kryminał z nieco zawiłą i rozczarowująca końcówką. akcja rozgrywa się w Warszawie, nadkomisarz Nowak usiłuje rozwiązać sprawę ukamienowania pewnego biznesmena. jak nietrudno się domyśleć, w powieści przewija się wątek religijny, a trop prowadzi do kontrowersyjnego stowarzyszenia związanego z Duchem Świętym. sięgnąłem, bo lubię styl autora. to już druga jego książka jaką przeczytałem i nie zawiodłem się, no prawie. czyta się szybko. postać Nowaka jest całkowitym zaprzeczeniem stereotypowego detektywa. nadkomisarz ma rodzinę, stroni od nałogów i twardo stąpa po ziemi. lokacje zaprezentowane w powieści są mi szczególnie bliskie, bo codziennie je odwiedzam i być może to również zadecydowało o zakupie tej pozycji w składzie książek za dychę. chciałem także sprawdzić jak konatkowski poradził sobie z opisami tych miejscówek, czy zrobił odpowiedni research, i czy pojawił się na nich by wiernie je odzwierciedlić. udało mu się. zawiłym aspektem Bazyliszka jest dla mnie zbyt duża ilość pojawiających się postaci, których nie sposób spamiętać. rozczarowaniem zaś końcówka, która po mega petardzie na początku okazuje się finalnie mokrym kapiszonem. polecam jako czytadło do pociągu, poczekalni i na kibel jeśli ktoś lubi czytać w ubikacji. fani kryminałów z wątkiem kryminalnym oraz stołecznym również się nie zawiodą.
Polubic_czytanie - awatar Polubic_czytanie
ocenił na628 dni temu
Zapisane na skórze Dominik Dán
Zapisane na skórze
Dominik Dán
Dominik Dan, detektyw słowackiej policji, od piętnastu lat pisze kryminały. Za naszą południową granicą cieszą się wielkim zainteresowaniem. U nas przebiły się, kiedy do kin trafił Czerwony kapitan – adaptacja jednej z jego książek z Maciejem Stuhrem w roli głównej. Zapisane na skórze kontynuuje losy jego bohaterów, policjantów z komendy miejskiej. Sprawy są tu dwie. Oto w mieszkaniu prywatnym zostaje znaleziony wysoki urzędnik państwowy. Wszystko wskazuje na to, że zmarł na zawał serca, ale pewne szczegóły się nie zgadzają. Zawiązany pod szyję krawat. Sperma między zębami. Przydeptany but. Bohaterowie wbrew woli rodziny zmarłego rozpoczynają śledztwo. Jednocześnie w mieście pojawia się syn jednego z policjantów. Chłopak, którego bohaterowie znają od dziecka. Sęk w tym, że dziwnie się zachowuje. Twierdzi, że ostatnie lata spędził w Australii, co nie do końca zgadza się z faktami, w dodatku w walizce ma broń… Zapisane na skórze nie przypomina skandynawskich kryminałów. Jest dużo pogodniejsze, chwilami wręcz rubaszne, pełne pogody życia. Bohaterowie chętnie chadzają na piwo, dyskutują o drzewku cytrynowym ściągniętemu do biura przez jednego z kolegów, dokuczają sobie niczym dzieciaki. No i porozumiewają się niemal całkowicie pozbawionym wulgaryzmów językiem, niekiedy po staroświecku uprzejmym i eleganckim, przez co bardziej zabawnym. Jednocześnie żyją w kraju podobnym do naszego, wciąż zmagającym się ze skutkami wojny oraz późniejszego okresu władzy komunistów. Cała sztuka polega na tym, by podejść do książki z odpowiednim dystansem. Nie należy traktować Zapisane na skórze jako kolejnego realistycznego kryminału, raczej jak opowieść z przymrużeniem oka, lekką, przyjemną, niekiedy może brutalną, ale kiedy indziej przewidywalną i schematyczną. Bo wielkich zaskoczeń tu nie ma. Nie ma zwrotów akcji, które zwalają z nóg. Jest grupka nieźle zarysowanych postaci, klimacik słowackiej prowincji i życie. Takie zwykłe życie psów z południa. Więcej recenzji: https://zdalaodpolityki.pl/category/ksiazka/
Michał Zacharzewski - awatar Michał Zacharzewski
ocenił na76 lat temu
Czerwony kapitan Dominik Dán
Czerwony kapitan
Dominik Dán
Pierwsze wrażenie? Nooo! - Narracja genialna! I te postacie! Jakby żywcem wyrwane z tamtych czasów (czasów przemian ustrojowych)! Soczysty kryminał z wartką akcją. Szkoda, że potem wchodzi wątek à la Dan Brown, która to maniera dawno już mi się przejadła. Na szczęście u Dominika Dána, jak na ten kanon, wyjątkowo dużo realizmu i mało czarów marów. Najsłabszym chyba elementem intrygi w części brownowskiej jest założenie, że da się dziedziczyć tajemnicę (nie jest to zresztą pierwszy autor, który wykorzytał tak idiotyczny pomysł). Nie da się długo dziedziczyć ani tajemnicy, ani inteligencji, ani niczego innego. Zresztą, jak powiedział pewien mądry pisarz - tajemnica jest bezpieczna, gdy z dwóch, którzy ją znają, przynajmniej jeden nie żyje. Bardzo raził leitmotiv z bronią krótką - sorry, ale rewolwer nie wyrzuca łusek przy strzale. Karygodny babol, tym bardziej, że z kontekstu wynika, iż przez całą powieść konsekwentnie zamiast „pistolet” powtarzany jest błędny „rewolwer”. To tak, jakby zamiast słowa „łyżka” używać słowa „widelec” przy opisie wrażeń z degustacji przepysznej zupy. Autora nie podejrzewam, gdyż z zawodu sam jest policjantem kryminalnym. Styl też mógłby być jeszcze lepszy - na przykład „pod rząd” się zdarzyło; w literaturze powinno się takich rzeczy jednak unikać (tu już bez wątpienia zawinił tłumacz). Mimo tych wad, powieści słuchało się (wybrałem bowiem audiobooka) znakomicie. Duża zasługa w tym lektora. Po co robić superprodukcję (słuchowisko) i zatrudniać gromadę lektorów, jeśli wystarczy jeden Stuhr? Mam wrażenie, że to najlepszy polski „czytacz”, choć jest i kilku innych godnych polecenia. Literatura i humor czeski mają u nas wielu wielbicieli, ale okazuje się, że przynajmniej w powieści kryminalnej i Słowacy mają w osobie Diminika Dána godnego przedstawiciela, na którego warto zwrócić czytelniczą uwagę. Polecam gorąco, tym bardziej, iż choć konwencja jest typowa dla kryminału z dodatkiem akcji i sensacji, to obraz służb w trakcie i po przemianach ustrojowych przerażająco da do myślenia tym, którzy jeszcze się nie zastanawiali, czym się zajęli ci wszyscy cwaniacy z tajnych służb komunistycznych, którzy nie zostali wcieleni do nowych formacji. I czym się zajmują nowe służby, od kiedy pod pretekstem walki z terroryzmem postawiono je ponad prawem i wszelką realną kontrolą. Szkoda tylko, że jak to w kraju Zulu-Gula, nic nie może być normalnie, więc nie można poznawać przygód komisarza Krauza jak Bóg i rozsądek przykazał, od pierwszej powieści, gdyż wydawane są w kolejności od czapy. Klucz, którym przy ustalaniu kolejności ukazywania się poszczególnych książek kierował się wydawca, jest tajemnicą, przy której tajemnice Atlantydy, Templariuszy i UFO to pikuś. No, ale to taka nasza krajowa tradycja, która co rusz się gdzieś na rynku wydawniczym objawia. Aha - no i jeszcze jest ekranizacja, też ze Stuhrem, ale jak dotąd nie oglądałem.
Andrew Vysotsky - awatar Andrew Vysotsky
ocenił na81 rok temu

Cytaty z książki Rzeka zbrodni

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Rzeka zbrodni