Oby cię matka urodziła

Wydawnictwo: Drzewo Babel
7,35 (69 ocen i 13 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
7
8
24
7
20
6
10
5
3
4
1
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788364488290
liczba stron
264
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
maggalus

W "Oby cię matka urodziła" Vedrana Rudan, zawsze prowokująca i zawsze gotowa swoje intelektualne i pisarskie żądło wbić w najboleśniejsze i zazwyczaj nietykalne miejsca naszej społecznej rzeczywistości, bezlitośnie rozprawia się z mitem o świętości Matki. W powieści o relacjach matki i córki, bezustannie wibrujących na granicy między miłością a nienawiścią, przewijają się też wątki starzenia...

W "Oby cię matka urodziła" Vedrana Rudan, zawsze prowokująca i zawsze gotowa swoje intelektualne i pisarskie żądło wbić w najboleśniejsze i zazwyczaj nietykalne miejsca naszej społecznej rzeczywistości, bezlitośnie rozprawia się z mitem o świętości Matki.

W powieści o relacjach matki i córki, bezustannie wibrujących na granicy między miłością a nienawiścią, przewijają się też wątki starzenia się, śmierci, konfliktu pokoleń, mentalności, która każe ukrywać wszystko w czterech ścianach własnego domu.

"Podziwiam szczerość i odwagę Vedrany Rudan. Wyprawia się do źródeł zła, nadaje mu nazwę. Gdy oprawcami są mama i tata, wyzwolenie z zaznanego od nich cierpienia może zabrać całe życie. Ale Rudan znalazła się po jasnej stronie. W tej pięknej i dotkliwej powieści każdy ma prawo do ratunku, oczyszczenia i swojego anioła."

Paulina Wilk

 

źródło opisu: Wydawnictwo Drzewo Babel, 2016

źródło okładki: http://www.bigbookfestival.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (291)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 822

To autobiograficzna powieść autorki poświęcona matce i wydana po jej śmierci.
Opowiada o słabości kobiet, ale również o ich sile. Pokazane skomplikowane relacje między córka a matką udowadniają, że dobre stosunki między nimi są prawie niemożliwe.
To "relacja" z powolnego umierania matki, która przebywa w najdroższym z chorwackich domów opieki. Trafiła tam po udarze. Nie tyle choruje, co jest tymczasowo niesamodzielna. Uzależniona od silnych środków przeciwbólowych, alkoholu skupia się na sobie. Domaga się od córki nieustannej obecności. Córka nie chcąc przyjąć jej do swojego domu, zapewnia poprzez wybrany dom opieki najlepszą możliwą obsługę, ale miłości jej nie jest w stanie dać. Dlaczego?
Autorka opowiada o smutnych relacjach między nimi, o braku więzi. Czy wolno nie chcieć być opiekunką matki? Co może wpłynąć na odrzucenie tej roli?
"Moja matka nigdy mnie nie uderzyła. Nigdy. Kiedy z nią rozmawiałam, nie słyszałam świstu bata z przeszłości. A jednak rzadko ją odwiedzałam. Żal...

książek: 654

,,Oby cię matka urodziła” to poruszająca, mistrzowsko napisana powieść o trudnej relacji między matką a dojrzałą córką. Wycinki z życia głównej bohaterki układają się w intymną historię, która staje się pretekstem do szczerej, wnikliwej analizy więzi i uczuć łączących obie kobiety. Vedrana Rudan prowadzi nas przez mroczne uliczki naszej psychiki, dostarczając przy tym silnych przeżyć – w tej książce nikt i nic nie jest jednoznaczne, a splatają się emocje często balansują na granicy skrajności. A jednak proza ta, tak tętniąca życiem, momentami szokująca, wciąga głęboko w swoje wiry i prądy.

Akcja rozgrywa się w Chorwacji, gdzie główna bohaterka, kobieta zbliżająca się sześćdziesiątki, posyła swoją schorowaną matkę do domu opieki, by zapewnić jej profesjonalną pomoc medyczną. Mimo że robi to dla jej wygody, płacąc za inicjatywę duże pieniądze, myśl o pozostawionym w samotności rodzicu zatruwa większość jej myśli. Denerwujące odwiedziny, pretensje, poczucie żalu zmuszają bohaterkę...

książek: 2249
Tania | 2017-02-01
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 31 stycznia 2017

ZAPACH TRAUMY. ZAPACH CZOSNKU I BIAŁEGO WINA

Boleśnie szczere rozliczenie z przebywającą w domu starców matką i nieżyjącym ojcem. Słowa torpedy budujące narrację z dziecięcych wspomnień i dorosłych lęków. Padają obciążając, szukając zrozumienia i wybaczenia. Starcza cielesność, ból i pamięć o tym, czego się nie chce pamiętać. Wszystko to brzmi ciężko, jednak czysty, jasny przekaz i błyskotliwe spostrzeżenia rekompensują depresyjną treść. I swoisty prezent na koniec-katharsis niezależne od bytu. Polecam.

książek: 1071
Ania | 2017-08-28
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 28 sierpnia 2017

Mogłoby się wydawać, że to książka dla mnie. Przecież lubię i dobrze odnajduję się w tym typie literatury. W gęstych i bezpośrednich opowieściach pełnych brzydoty i najgorszych cech ludzkich. Wypowiadających to, co istnieje, ale nie mówi się o tym głośno. Nazywających rzeczy po imieniu.
Tym razem muszę przyznać, że to nie była książka dla mnie. Z trudem przebrnęłam. Walczyłam, ze sobą, żeby skończyć, doczytać. Towarzyszyło mi uczucie obrzydzenia i chęć zamknięcia się na treść książki. Może właśnie o to chodziło, nie wiem, nie chcę wiedzieć.

książek: 691
Radosław Gabinek | 2018-02-20
Na półkach: 2018 rok, Przeczytane
Przeczytana: 14 lutego 2018

osinskipoludzku.blogspot.com

Vedrana Rudan zabiera nas w swojej książce w autobiograficzną podróż dla której punktem wyjścia staje się umieranie matki. Towarzysząc jej w trakcie choroby i zmian wynikających z demencji starczej autorka dokonuje rozliczenia z własnym życiem mierząc się przy okazji z rozmaitymi mitami na temat rodzicielstwa, przebaczenia czy też bycia kobietą. Świetna jest ta książka gdyż Rudan decyduje się na szczerość o bezpośrednio kiedy mówi o nieprzepracowanych traumach z dzieciństwa jak również towarzyszących jej emocjach dotyczących z nieżyjącego ojca i matki, której towarzyszy w powolnym umieraniu i do tego przychodzi jej to robić wbrew sobie.

Pomimo faktu, że tematyka tej książki już od samego początku wydawać się może trudna i męcząca, to paradoksalnie kiedy dochodzimy do ostatniej strony ogarnia nas uczucie katharsis ( a przynajmniej tak się stało w moim przypadku). Vedrana Rudan odkłamuje rzeczywistość i podczas gdy sama pozwala sobie na odejście od...

książek: 408
Przy_kawie_z_ksiazka | 2016-07-13
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 13 lipca 2016

Autorka książki staje oko w oko z tematem matki. Dla jednych matka jest najpiękniejszym słowem na świecie. Jest najważniejszą osobą w rodzinie, to ona urodziła, wychowała i kocha. To właśnie dzięki niej jesteśmy na świecie. To w końcu ona stara się wychować nas ta, abyśmy w przyszłości założyli szczęśliwą rodzinę. Stara się, abyśmy nie byli głodni i zawsze ubrani. Chce, żebyśmy byli porządnymi ludźmi. Na matkę nie można powiedzieć złego słowa, nie należy jej nienawidzić?

W tej książce matka z córką nie są związane ze sobą szczególną miłością. To właśnie ze względu na tą tematykę postanowiłem przeczytać tę książkę, bardzo mnie zaintrygowała. Chciałem się przekonać, czy wywrze na mnie takie same emocje jak książka Davida Sievekinga "Nie zapomnij mnie" także Wydawnictwa Drzewo Babel, która opowiadała o chorobie matki autora i relacji między nimi. Czy tutaj także zdołałem współczuć bohaterce i zrozumieć to, co jej się przydarzyło w życiu? Od pierwszych stron książki można wczuć się w...

książek: 345
Morgana | 2016-11-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: listopad 2016

Historia jakich wiele, cóż o relacjach matki z córką powstało całkiem sporo książek. Jednak p. Rudan przedstawiła to tak prosto i tak prawdziwie, że chwała jej za to. Bez zbędnych dopowiadań, udziwnionych historii, przedstawionych literackimi składniami. Lecz sama historia nie jest prosta, bo jak opisać relację z matką, jak opisać molestowanie, jak przedstawić problem osoby w dorosłym życiu. Książka, którą warto przeczytać, ale może wywołać przygnębienie.

książek: 193
bagietto | 2018-03-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 marca 2018

Są pewne tematy tabu. Do niedawna takim tematem było macierzyństwo. Matka musiała być zawsze szczęśliwa, ciągle z radością poświęcać się wychowywaniu dzieci. Zawsze tryskać energią. Nie, matka nie mogła mieć dość, nie mogła chcieć rzucić wszystkiego w cholerę i pójść w siną dal. Na szczęście teraz pozwala się już matkom odczuwać zmęczenie, a nawet złość. A ta książka to głos (dla mnie pierwszy w literaturze) o prawa do złości dorosłych dzieci starych rodziców. To książka o "córeczyństwie" (dlaczego do jasnej cholery nie istnieje takie słowo!). O opiece córki nad starą matką. O zmaganiu się z bezsilnością, z przeszłością, z chęcią wybaczenia, o ambiwalentnych uczuciach do matki i o poczuciu winy, o kłamstwach dla świętego spokoju i wyrzutach sumienia. Myślę, że to bardzo ważny głos, bo chyba prawdziwy i przełamujący tabu. Bardzo polecam.

książek: 378
GZal | 2017-04-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 kwietnia 2017

Sześćdziesięcioletnia córka oddaje matkę po udarze do domu opieki. Z jednej strony z poczuciem winy, bo matka nigdy nie chciała “tak skończyć”, z drugiej z ulgą i swego rodzaju satysfakcją, za upokorzenia, jakich doznała w życiu.

Takich historii słyszeliśmy dziesiątki. Niemal za każdym razem mamy do czynienia z tym samym schematem. Złego życia. Rodziny, w której nie ma więzi rodzinnych. Matki, która oczekuje od córek podporządkowania. Powielającej schemat ze swojego dzieciństwa. Ojca “zbyt kochającego córkę”, który choć nie posunął się tak daleko jak Josef Fritzl, to zdecydowanie nadużywał swojej pozycji. A matka zdaje się tego nie zauważać. Lub nie chce o tym wiedzieć.
[...]
całość:
http://www.speculatio.pl/oby-cie-matka-urodzila/

książek: 100
Łucja | 2017-05-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 lutego 2017

Nie jest to oczywiście lektura z gatunku łatwych i przyjemnych. Porusza trudne tematy. Skłania do refleksji. Polecam!!!

zobacz kolejne z 281 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Czytamy w weekend

Przed nami długi weekend. Pogodę trudno przewidzieć, ale nam czytelnikom nie jest straszna żadna jej wariacja. Bo jedną prognozę możemy postawić i obstawiać, że sprawdzi się w 100%: będziemy czytać. Zdradzamy Wam, z jakimi książkami spędzi ten czas część redakcji. A Wy, jakie macie plany czytelnicze?


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd