Nie zgadzam się

Tłumaczenie: Iwona Zimnicka
Seria: Don Kichot i Sancho Pansa
Wydawnictwo: W.A.B.
6,97 (77 ocen i 15 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
6
8
19
7
24
6
17
5
3
4
2
3
2
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Jeg nekter
data wydania
ISBN
9788328021211
liczba stron
320
słowa kluczowe
Iwona Zimicka
język
polski
dodała
Ag2S

Jedna decyzja może zmienić wszystko. Nie zgadzam się to jedno z największych osiągnięć pisarskich Pera Pettersona. W Norwegii błyskawicznie stała się bestsellerem, a prawa do tłumaczenia zostały sprzedane do kilkunastu państw. Napisana oszczędnym, minimalistycznym stylem książka ukazuje losy dwóch mężczyzn, Jima i Tommy’ego, przyjaciół z czasów młodości, którzy pewnego ranka spotykają się...

Jedna decyzja może zmienić wszystko.
Nie zgadzam się to jedno z największych osiągnięć pisarskich Pera Pettersona. W Norwegii błyskawicznie stała się bestsellerem, a prawa do tłumaczenia zostały sprzedane do kilkunastu państw. Napisana oszczędnym, minimalistycznym stylem książka ukazuje losy dwóch mężczyzn, Jima i Tommy’ego, przyjaciół z czasów młodości, którzy pewnego ranka spotykają się przypadkiem po 35 latach. Powieść odsłania historię ich przyjaźni – począwszy od młodzieńczych wybryków w norweskim miasteczku, gdzie się wychowali, poprzez rozpad rodziny Tommy’ego po tym, jak zniknęła jego matka, później ojciec, a chłopiec i jego siostry zostali rozdzieleni, aż po pewną zimową noc na zamarzniętym jeziorze, która na zawsze odmieniła przyjaźń chłopców. Bohaterowie Pettersona wciąż nie mogą uwolnić się od przeszłości. Surowa i bolesna, powieść Nie zgadzam się sprawia, że odgłos pękającego lodu prześladuje nas jeszcze długo po zakończeniu lektury.

 

źródło opisu: Wydawnictwo W.A.B.

źródło okładki: Wydawnictwo W.A.B.

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
VenusInFur książek: 2625

Widma Mørk

Per Petterson jest doskonałym pisarzem, pisarzem, który wie o kondycji ludzkiej całkiem sporo. Rdzeniem jego najnowszej, bardzo przygnębiającej, powieści wydanej przez W.A.B. w serii „Don Kichot i Sancho Pansa” jest próba wniknięcia w ciemną część duszy, jakkolwiek banalnie to brzmi. Nic z trywialności nie ma jednak w „Nie zgadzam się”; to proza ciężkiego kalibru.

„Nie zgadzam się” to historia przyjaźni – lub lepiej – tego, co stało się z dwoma przyjaciółmi. Tommy i Jim byli najlepszymi kompanami, kiedy to wychowywali się w mrocznej, nieprzystępnej mieścinie Mørk (o mocno symbolicznym znaczeniu). Obaj mieli problemy. Jim nigdy nie miał ojca. Ojciec Tommy'ego, zbieracz śmieci i najsilniejszy człowiek w okolicy, bił jego oraz jego młodsze siostry. Matka Tommy'ego odeszła w pewną zimową noc, następnie zniknął sam ojciec po tym, jak skatował 14-letniego wówczas syna. Tommy i jego siostra Siri dbali o gospodarstwo domowe dopóki władze nie interweniowały, by rozdzielić rodzeństwo. W tych trudnych chwilach Tommy mógł liczyć na Jima i vice versa, aż do tajemniczego rozłamu w ich przyjaźni w 1971 roku, w momencie, kiedy Jim trafił do szpitala psychiatrycznego. Obu nie zobaczymy aż do przypadkowego spotkania we wrześniu 2006. W tym momencie, zewnętrzne okoliczności ich życia są diametralnie różne, ale wewnętrznie obaj żyją samotnie i rozpaczliwie nieszczęśliwie. Znaczna część powieści dotyczy tego samego dnia, kiedy na krótko spotykają się ponownie, a pod koniec tej brzemiennej w...

Per Petterson jest doskonałym pisarzem, pisarzem, który wie o kondycji ludzkiej całkiem sporo. Rdzeniem jego najnowszej, bardzo przygnębiającej, powieści wydanej przez W.A.B. w serii „Don Kichot i Sancho Pansa” jest próba wniknięcia w ciemną część duszy, jakkolwiek banalnie to brzmi. Nic z trywialności nie ma jednak w „Nie zgadzam się”; to proza ciężkiego kalibru.

„Nie zgadzam się” to historia przyjaźni – lub lepiej – tego, co stało się z dwoma przyjaciółmi. Tommy i Jim byli najlepszymi kompanami, kiedy to wychowywali się w mrocznej, nieprzystępnej mieścinie Mørk (o mocno symbolicznym znaczeniu). Obaj mieli problemy. Jim nigdy nie miał ojca. Ojciec Tommy'ego, zbieracz śmieci i najsilniejszy człowiek w okolicy, bił jego oraz jego młodsze siostry. Matka Tommy'ego odeszła w pewną zimową noc, następnie zniknął sam ojciec po tym, jak skatował 14-letniego wówczas syna. Tommy i jego siostra Siri dbali o gospodarstwo domowe dopóki władze nie interweniowały, by rozdzielić rodzeństwo. W tych trudnych chwilach Tommy mógł liczyć na Jima i vice versa, aż do tajemniczego rozłamu w ich przyjaźni w 1971 roku, w momencie, kiedy Jim trafił do szpitala psychiatrycznego. Obu nie zobaczymy aż do przypadkowego spotkania we wrześniu 2006. W tym momencie, zewnętrzne okoliczności ich życia są diametralnie różne, ale wewnętrznie obaj żyją samotnie i rozpaczliwie nieszczęśliwie. Znaczna część powieści dotyczy tego samego dnia, kiedy na krótko spotykają się ponownie, a pod koniec tej brzemiennej w skutkach doby pojawia się promyk nadziei i szczęścia dla jednego z nich.

Poprzez retrospekcje oraz kilka różnych punktów widzenia czytelnik czuje te dramatyczne kontrasty, z którymi bohaterowie i ich rodziny musieli się skonfrontować. Petterson chętnie eksploruje psychologicznie uwarunkowane zmagania bohaterów z potrzebą odnalezienia się w życiu i najbliższym otoczeniu. Jego proza to przecież zapis nieudanych prób zadzierzgnięcia bliskich rodzinnych relacji, niekiedy ocierających się o tabu lub wręcz przeciwnie – doprowadzających do rozpadu i samotności. W podobnej stylistyce utrzymana była przecież jego doskonała fabuła „Na Syberię”, z której Petterson skopiował ocierający się niemal o kazirodztwo stosunek Tommy’ego z siostrami oraz toksyczne relacje bohaterów z rodzicami, zwłaszcza Tommy’ego z ojcem. Czytając ostatnio najświeższą książkę Karen Joy Fowler „Nie posiadamy się ze szczęścia” doszłam do wniosku, że amerykańscy twórcy literatury lubują się w demontowaniu rodzinnych więzi. Jednak Norwegowie w niczym im nie ustępują – wspomnieć by chociaż Karla Ove Knåusgarda czy właśnie Pera Pettersona – ba, może nawet ich fascynująca bezpośredniość i prostota przekazu gwarantują intensywniejsze czytelnicze doznania.

Proza Pettersona jest prosta, ale niejednoznaczna, co jest jej cechą charakterystyczną. Ponadto, jak to u Pettersona bywa, przy formalnym minimalizmie dostaliśmy w „Nie zgadzam się” zaskakująco wiele doskonale zaobserwowanych szczegółów i symbolicznych scen, w których natura, szerzej – sama przestrzeń – wydają się korespondować z brzydotą ludzkich spraw. Stąd tytuł recenzji, bo to, co wydarzyło się w ciągu kilku lat w norweskim Mørk – na tle zimnego, ciemnego krajobrazu – niewyobrażalnie zaciążyło na późniejszym życiu bohaterów.

Dla Pettersona, nieuchronność podróży przez życie jest niemal równie ważna jak sama podróż, bez względu na to, jakie to trudne i ponure doświadczenie. Ostatecznie powieść tworzy świat, w którym zwykli ludzie wciąż od nowa próbują życia, nawet kiedy się nim zawodzą. Paradoksalnie, główni bohaterowie są często niełaskawie rzucani przez los, ale prą jakoś dalej, nawet jeśli nie zawsze godzą się z przeznaczeniem i jego „decyzjami”. W zachwycającym epilogu siostra Tommy'ego, Siri, odwiedza Singapur i odkrywa prawdę o członkach swojej rodziny, a to sprawia, że ​​jej własny wybór, aby zaakceptować lub odrzucić to, co znalazła, stanowi idealne zakończenie do tej głębokiej i niezapomnianej powieści.

Justyna Anna Zanik

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (321)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1456
Ewelina | 2018-06-04
Na półkach: Przeczytane

Rzecz o męskiej przyjaźni, napisana przez mężczyznę, dla mnie była bardzo ciekawą opowieścią o bliznach, które nie chcą się zagoić, czasie, który mija, pozostawiając pustkę i ludziach, którzy zostali w nas gdzieś na zawsze, nawet jeśli już od nas odeszli. Petterson przedstawia świat bez znieczulenia; lekki fabularny chaos łączy z pięknym stylem i głębokimi przemyśleniami. Książka bardzo warta przeczytania, prawdziwa.

książek: 1721
kodoga | 2016-12-26
Przeczytana: 26 grudnia 2016

Lektura powieści “Nie zgadzam się” utwierdziła mnie w przekonaniu, że Per Petterson to pisarz, po którego książki można bez obaw sięgać w ciemno. Klimat książki specyficzny dla skandynawskiej literatury - zimny, mroczny, ciężki, przejmujący do głębi. Traktuje o przyjaźni i samotności, o bliskości i o tym jak łatwo ją utracić często bez możliwości powrotu. O tym jak przypadek, chwila potrafi zadecydować o całym życiu, jak łatwo coś, co wydaje się nierozerwalne nagle pęka tak, że o posklejaniu nie można nawet pomarzyć.
Bohaterami są dwaj chłopcy, potem mężczyźni, połączeni więzami przyjaźni w trudnym dzieciństwie, kiedy to wydawało się, że nic nie może tą przyjaźnią wstrząsnąć, a jednak…..
Doskonale skonstruowana fabuła sprawia, że mimo ciężkiej, gęstej atmosfery i raczej nie napawającej optymizmem treści, nie sposób od książki ot, tak sobie odejść. Zachęcam do przeczytania i baaaardzo polecam autora.

książek: 1134
monweg | 2016-07-17

"„Tommy, Tommy! Pospiesz się, Tommy!”To wołała Tya, moja matka, dobrze ją słyszałem, pamiętam to, ale dziś nie przypominam sobie, co sprawiało, że jej głos był jej głosem, co odróżniało go od innych. To przepadło już dawno temu."

Per Petterson w Norwegii cieszy się opinią jednego z najlepszych prozaików. Został nawet uhonorowany nagrodą literacką Rady Nordyckiej, a jego powieść Kradnąc konie w roku 2007 trafiła na listę dziesięciu najlepszych książek według „The New York Times”. Choć kilka dzieł Pettersona zostało przetłumaczonych na język polski i trafiło na nasz rynek wydawniczy, to nie został jak dotąd doceniony w Polsce. Wszystko może zmienić się za sprawą powieści Nie zgadzam się, która została okrzyknięta najmocniejszą i najmroczniejszą książką w dorobku norweskiego pisarza oraz jednym z największych osiągnięć pisarskich Pettersona.

"Jim spał niespokojnie i obracał się często, jak pies się obraca w swoim koszyku, żeby znaleźć odpowiednią do snu pozycję, która zapewni ciału...

książek: 302

Książka zbudowana z manewrów cofania i jazdy do przodu. Również nawarstwienia cięć i zawieszeń. Wydaje się tak silnie zdystansowana wobec czytelnika, że może pozostawiać go obojętnym. To oczywiście pozór, ponieważ długo po ostatniej karcie docenia się zastosowanie nieprostych rozwiązań i aluzyjnych zakończeń. Standardowe metody działania powszechnie stosowane w literaturze pewnie zadzwoniłyby fałszem, ale także ładnie zawiązałyby powieść na koniec. Skoro jednak nie ma dla nich miejsca w prawdziwym życiu, to nie istnieje potrzeba, by dopychać je kolanem do książki tylko po to, by wszystko gładko się zamknęło.

Proza ta ma w sobie cząstkę czegoś dystyngowanego, dumnego. Przypuszczalnie wynika ona z niezłamanej siły do walki o samoocalenie, w jaką swoich bogaterów wyposażył Per Pettersen. Autor nie mierzy jednak tak wysoko, by nie obniżyć trochę lotu i nie puścić oka w stronę rozrastającego się obficie kanonu norweskiej literatury popularno-kryminalnej.

Po wszystkim zostaję z...

książek: 1785
joan_stark | 2016-09-04
Przeczytana: 03 września 2016

Skandynawskich pisarzy znałam do tej pory przede wszystkim z kryminałów, nie sięgałam w ogóle po prozę obyczajową (która stała się popularna chyba za sprawą Karla Ove i Jego walki - jeszcze przede mną), ale opis tej pozycji mnie zaciekawił.
Historia przyjaźni dwóch chłopców z rozbitych rodzin, mieszkających w osadzie niedaleko Mork - jak nazwa wskazuje, miasteczka mrocznego i niesprzyjającego prowadzeniu przyjemnej i lekkiej opowieści. Dostajemy tu od autora historię piękną, lecz gorzką, bez próby podrasowania rzeczywistości, wybielenia bohaterów czy ukrycia niewygodnych faktów. Styl pisarza współgra z treścią, rozbudowane zdania budują napięcie w odpowiednich momentach, przez co książkę raz się pochłania, by po krótkim sprincie na chwilę zwolnić i przemyśleć to, co właśnie się stało.
Bardzo dobra, bardzo prawdziwa i niesamowita w swojej zwykłości.

książek: 2116
olga | 2018-11-21
Przeczytana: 10 listopada 2018

Kojarzycie taki fragment z wiersza Norwida: "Źle, źle zawsze i wszędzie, ta nić czarna się przędzie..."? Otóż dobrze oddaje on to, jak się wiedzie bohaterom tej książki.
Tommy i Jim byli najlepszymi kumplami. Mieszkali na norweskiej prowincji, jeden parę domów od drugiego. Dorastając w latach 60-tych, zdawali się nierozłączni. To u Jima Tommy szukał schronienia, uciekając przed ojcem sadystą, który awanturował się po pijaku, katując także jego matkę i dwie młodsze siostry. A jednak mimo bezwarunkowej przyjaźni drogi chłopaków definitywnie się rozchodzą, a załamanie Jima i jego próba samobójcza jeszcze bardziej ich od siebie oddalają. Powieść zaczyna się ich przypadkowym spotkaniem po wielu latach, po którym obaj dają się ponieść fali bolesnych wspomnień i uświadamiają sobie, ile dla siebie znaczyli i jak wyjałowili swe życie, wzajemnie się z niego wykreślając.
NIE ZGADZAM SIĘ to opowieść o życiowych dysfunkcjach, pogubieniu i ogromnej samotności. Ta samotność jest w tej powieści...

książek: 899
Karolina Kułakowska | 2017-09-07
Przeczytana: 07 września 2017

Powieść, która porywa, którą się czyta jednym tchem,
mimo, że tematyka nie jest lekka i przyjemna. Dysfunkcje,

rozstania i ich następstwa stanowią treść tej książki,
choć tak na prawdę motywem przewodnim jest szukanie

sensu w życiu, nie zgadzanie się na to, co jest.
Gorąco polecam!

książek: 465
bibliotekarka | 2018-05-07
Na półkach: 2018, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 07 maja 2018

Historia męskiej przyjaźni. Pełnej młodzieńczych, szaleńczych przygód. Przyjaźni, która zna najskrytsze sekrety rodzinne. Przyjaźni, która broni się przed cierpieniem i niesprawiedliwością. Jedno wydarzenie, wypowiedziane słowa nadszarpnęły przyjaźń dwóch chłopców. Po kilkunastu latach, spotykają się na moście.

Tommy i Jim wychowali się wspólnie w miasteczku Mork. Ich dzieciństwo nie było jednak szczęśliwe. Jima wychowywała tylko matka. Tommy wraz z siostrami został porzucony przez swoją matkę, a ojciec znęcał się nad nimi. Tommy i Jim są różni - odmienne charaktery, różne upodobania. Mają siebie, zawsze mogą na siebie liczyć - to pozwala im przetrwać trudności życiowe. Wspólne przejażdżki rowerowe, wygłupy, wpadanie w tarapaty.

Wystarczy moment. Kilka wypowiedzianych słów. Słów, które ranią i już wypowiedziane, na zawsze zmieniają historię życia. Tak też zmieniło się życie Tommiego i Jima. Przyjaźń mężczyzn została zerwana. Każdy poszedł w swoją stronę. Stali się dorośli.

Po...

książek: 138
mir k | 2018-11-17
Na półkach: Przeczytane

No wielkie rozczarowanie, moralistycznie jest dość płytko, ale nie bardzo źle, fabularnie jest miałko, schematycznie i nieraz nudno, a stylistycznie... po prostu nie wiem co powiedzieć. Najgorzej napisana książka, z jaką miałem styczność. W brudnopisie się lepiej pisze, takiego surowego tekstu się nie wysyła. No, chyba że jest się Pettersonem i wydawnictwo bezrefleksyjnie wydrukuje wszystko. Połowa tu jest do wyrzucenia, a reszta do gruntownej redakcji. Fatalna męczarnia.

książek: 861
krolewna | 2018-05-08
Na półkach: 2018, E-book, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 05 maja 2018

Są takie szczęśliwe chwile w życiu nalogowego czytelnika kiedy odkrywa się zupełnie nowego autora, z którym jest nam po drodze. Per Petterson jest jednym z nim.

"Nie zgadzam sie" to historia dwóch przyjaciół z dzieciństwa, których wszystko dzieli a jednak tak wiele łączy. To historia trudnego dzieciństwa, prób odnalezienia się w nieprzyjaznym świecie, akceptacji bądź jej braku dla ich losu, wreszcie prób tworzenia czegoś na miarę ludzkich relacji. To historia ludzkich dramatów i próby radzenia sobie z nimi. To historia życiorysów, które się zmieniają i pustki, która pozostaje.

Język Pettersona jest minimalistyczny. Zdecydowanie skandynawski styl przekazuje jednak w oszczędny sposób bardzo dużo emocji. I choć sama fabuła jest przygnębiająca, autor nie gra na emocjach.

Będę czytać autora dalej!

zobacz kolejne z 311 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd