Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Białe jabłka

Tłumaczenie: Jacek Wietecki
Cykl: Vincent Ettrich (tom 1) | Seria: Salamandra
Wydawnictwo: Rebis
6,52 (1673 ocen i 88 opinii) Zobacz oceny
10
68
9
163
8
198
7
486
6
320
5
269
4
61
3
76
2
13
1
19
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
White Apples
data wydania
ISBN
8373012575
liczba stron
290
słowa kluczowe
chaos, Ettrich, Vincent
język
polski

Najnowsze dzieło Carrolla to jak zawsze porywająca i zaskakująca opowieść o życiu, śmierci i tym tajemniczym świecie, który gdzieś tam się między nimi kryje. Vincent Ettrich, lekkoduch i kobieciarz, odkrywa znienacka, że umarł i wrócił między żywych, nie zna jednak okoliczności własnej śmierci i nie potrafi sobie wytłumaczyć, dlaczego znowu żyje. Nękany dziwacznymi omenami i zjawami, wśród...

Najnowsze dzieło Carrolla to jak zawsze porywająca i zaskakująca opowieść o życiu, śmierci i tym tajemniczym świecie, który gdzieś tam się między nimi kryje. Vincent Ettrich, lekkoduch i kobieciarz, odkrywa znienacka, że umarł i wrócił między żywych, nie zna jednak okoliczności własnej śmierci i nie potrafi sobie wytłumaczyć, dlaczego znowu żyje. Nękany dziwacznymi omenami i zjawami, wśród których jest na przykład gadający szczur albo niezrozumiały tatuaż na szyi kochanki, stopniowo dociera do rozwiązania zagadki: do życia przywróciła go Isabelle, jedyna kobieta, którą naprawdę kochał, a to dlatego, że spodziewa się jego dziecka, które być może odegra kluczową rolę w uratowaniu tej kosmicznej mozaiki, jaką jest wszechświat, pod takim wszakże warunkiem, że zostanie właściwie wychowane. Wychować może je tylko własny ojciec, w ten sposób, że przekaże mu wiedzę, którą nabył po tamtej stronie. Jest tylko jeden szkopuł: Ettrich musi sobie tę wiedzę przypomnieć...

 

źródło opisu: https://www.rebis.com.pl/

źródło okładki: https://www.rebis.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (3229)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2312
Marago | 2015-04-04
Przeczytana: 04 kwietnia 2015

Książka "Białe jabłka" Jonathana Carrolla zdecydowanie nie należy do moich ulubionych powieści. Jest dobrze napisana, bardzo ładnym językiem, chociaż wypowiedzi w stylu "jestem bardzo rada", a odnoszące się do czasów nam współczesnych, trącą myszką. Rozważania autorów na temat życia, miłości i śmierci, twórców, którzy osiągnęli wiek średni, są naturalne. W "Białych jabłkach" Carroll miesza metafizykę z życiem realnym, duchy egzystują tu z żywymi a absurd przeplata się z rzeczywistością. Możliwe z niemożliwym. Zabieg, który prawdopodobnie miał uatrakcyjnić powieść, znudził mnie. Z trudem dobrnęłam do końca. Książka dla koneserów i wielbicieli twórczości Jonathana Carrolla.

książek: 543
Roland | 2015-03-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 marca 2015

Metafizyka, śmierć, życie, miłość. To najważniejsze pojęcia, którymi zajmuje się Jonathan Carroll w swej kolejnej powieści. Jak zawsze w przypadku tego autora to co nierealne ingeruje w wydawałoby się zwyczajną rzeczywistość. Zarówno czytelnik jak główny bohater szybko zostają skonfundowani z odwieczną tajemnicą, którą ciężko pojąć ludzkim umysłem. Autor powoli odkrywa karty całej historii, a realizm magiczny coraz bardziej zaczyna przenikać w świat bohaterów. Zakończenie w przypadku „Białych jabłek” jest bardzo symboliczne, nacechowane siłą, która potrafi pokonać nawet śmierć.

Vincent Ettrich, lekkoduch i kobieciarz, ku swemu zdumieniu niespodziewanie wraca po śmierci między żywych. Nękany przez tajemnicze zjawy dowiaduje się, że powrócił do życia za sprawą swej jedynej miłości Isabelle. Ma ona wkrótce urodzić jego dziecko, które uratuje naruszony porządek świata, pod warunkiem, że ojciec przekaże mu wszystko to , czego się nauczył i co widział po tamtej stronie. Kłopot w...

książek: 290
czytający | 2014-04-07
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 07 kwietnia 2014

Ta przygoda zapowiadała się ciekawie. Wkroczyłem do krainy gdzie rządziła metafizyka. Czuć ją było na każdym kroku. W niewyjaśnionych sytuacjach, paranormalnym zachowaniu żywych istot, w akcji która zaskakiwała odkryciami nie z tej ziemi. I były momenty, gdzie fabuła zaczynała się wręcz ocierać o dobrze zapowiadający się dreszczowiec. Było mi wszystko jedno jak się to zakończy, aby tylko móc oddać się pasji czytania powieści autora, który bardzo mnie ujął "Krainą chichów".

Tymczasem po każdym przeczytanym rozdziale ulatniał się nastrój grozy a wkraczała zwykła śmiertelna nuda. A śmiertelność w "Białych jabłkach" odgrywa niebagatelną rolę. Tylko ten, kto ją pojmie i połączy w całość z byciem nieśmiertelnym, może zrozumieć o co chodziło Jonathanowi Carollowi. Ja niestety nie sprostałem temu zadaniu. Nie uwierzyłem w niesamowite reinkarnacje i wizje niczym halucynacje. Ciągle zastanawiałem się gdzie tkwi klucz. Dlaczego autor tak kieruje atmosferą abym tylko pośpieszył się z...

książek: 614
Degamisz | 2015-05-03
Przeczytana: 03 maja 2015

Mam wrażenie, że pewnego rodzaju formuła wyczerpała się w moim przypadku, że to, co tak bardzo podobało mi się w twórczości Jonathana Carroll’a tym razem nie zrobiło na mnie żadnego wrażenia. Schemat jego książek jest ogólnie taki sam – forma snu na jawie, bardzo nieprzewidywalnego, chwilami złowieszczego, chwilami absurdalnego. Przez kilka jego książek, które dotąd przeczytałem podobało mi się to bardzo.

Tym razem fabuła mnie nie oczarowała. Pomysł w sumie też nie. Z jednej strony było to wszystko nieprzewidywalne i niewiadome, ale z drugiej jednak strony, można się było czegoś podobnego spodziewać. Może brzmi to paradoksalnie, ale takie mam odczucia. Tym razem dostałem motyw wielkiej miłości, poświęcenia, powrotu do życia z „zaświatów” oraz uczłowieczony chaos, który chce to wszystko zniszczyć. Brzmi to ogólnie ciekawie, ale całość określiłbym jako co najwyżej niezłą, a to za mało biorąc pod uwagę to jak oceniałem poprzednie książki Carroll’a.

„Białe jabłka” to pierwsza część...

książek: 2328
wiejskifilozof | 2014-07-12
Na półkach: Przeczytane

Moje pierwsze spotkanie z autorem.
Dziwna książka,taka jakby pomieszanie stylów.Bo troszkę z fantastyki,sensacji,komedii absurdów.
Kilka scen,było naprawdę fajnych.Choćby ta z ZOO,lub jak Coco zjadała zapalniczkę.
A pomysł z powrotem z zaświatów uważam,za dobry.Czyli jak na pierwsze spotkanie z autorem, to jest nawet dobrze.

książek: 768
Wilddancer | 2012-06-09
Na półkach: WTF?!, Przeczytane, 2012
Przeczytana: 09 czerwca 2012

Jonathan Carroll już od dawna figurował na mojej liście autorów "do przeczytania". Tytuły jego książek mają w sobie coś abstrakcyjnego. Przyciągają i interesują. "Szklana zupa", "Całując ul", "Drewniane morze" - cóż za pomysłowość! Jako pierwsze w moje ręce wpadły akurat "Białe jabłka". Facet umarł, wraca z zaświatów na ziemię, będą jakieś komplikacje - nie moje klimaty, ale nie zrażam się.

Lektura rozpoczęta. Siedzę na podłodze po turecku, książka w dłoniach, czytam. Czytam i coś mnie rozprasza. Dziwny zapach, a ściślej: smród. Smród przerażającego, drewnianego patosu. Okropne, niestrawne, grafomańskie i przede wszystkim niepotrzebne wiersze. Nudne opisy, które nie są ani użyteczne, ani piękne. Sam Ettrich (główna postać)jest niesamowicie wkurzającym facetem i wiem już na pewno, że się nie zakumplujemy. Wątek miłosny odstraszył mnie definitywnie - ukochana Ettricha okazuje się irytującą, rozpoetyzowaną kukłą.

Czytam dalej i nagle zdaję sobie sprawę, że zupełnie nie obchodzi...

książek: 1672
milla | 2013-06-18
Przeczytana: 17 czerwca 2013

„Białe jabłka” to rewelacyjna opowieść, która zawładnęła moją wyobraźnią.

Świat wykreowany przez autora na pierwszy rzut oka jest zupełnie zwyczajny, podobnie jak główny bohater. Czytelnik śledzi losy niepoprawnego kobieciarza Vincenta Ettricha, obserwuje, jak bohater wdaje się w kolejny w swym życiu romans. Partnerką Ettricha zostaje piękna Coco – na pierwszy rzut oka opowieść snuta przez Carrolla wydaje się być banalną historią o czterdziestoletnim playboyu. Nagle, na czytelnika (i na bohatera) spada prawdziwa bomba. Okazuje się, że Vincent jest martwy i zmartwychwstał, a jego piękna kochanka jest manifestacją tajemniczej siły pochodzącej z Czyśćca. Vincent nie pamięta swej śmierci, nie wie dlaczego wrócił do żywych. Akcja gwałtownie skręca w stronę realizmu magicznego i oniryzmu. W powieści pojawiają się sceny rodem ze snów – sceny i miejsca zmieniają się nagle, bohaterowie biorą udział w absurdalnych zdarzeniach (Vincent rozmawia na przykład z uszminkowanym szczurem, który...

książek: 1314
Ewa Kowalska | 2013-10-22
Przeczytana: 21 października 2013

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Jonathana Carrolla polubiłam od pierwszego wejrzenia, była to Kraina Chichów, która na zawsze pozostanie w mojej pamięci jako lekka zabawa z czytelnikiem w to, co nieuchwytne.
Ostatnio przeczytałam pięć kolejnych tytułów i stwierdzam, że autorowi chyba wyczerpują się pomysły na książki, bo ciągle ugniata te same tematy i schematy. Życie po śmierci, wielowymiarowość istnienia, tajemnicze istoty znikąd i brak sensownego wyjaśnienia. To wszystko przywodzi mi na myśl "literaturę dla kucharek i kominiarzy", jak mawiała moja babcia.
Nie znaczy to, że odbieram komukolwiek prawo do przyjemności zadawania się z Carrollem. Mnie po prostu znudziły pseudo tajemnicze zdarzenia, ponad naturalne siły i powtarzający się motyw kobiety w ciąży, poświęcającej swoją nadzieję dla innych ludzi. Być może jest to zabieg, który ma uwznioślić postępowanie bohaterki, a tym samym nadać jakąś wyższą rangę tej prozie. Kiedy ja czytam o tym w czwartej odsłonie - mówię kategorycznie - nie!
Aż się boję wrócić...

książek: 159
Alicja | 2015-03-25

Dziwność nad dziwnościami!
Kategoria: literatura absurdu.
To moje drugie spotkanie z Panem Carrollem. Nie trafia do mnie jego styl: uszminkowane gadające szczury, nienarodzone dzieci zjawiające się pod postacią wielkiego psa lub Abrahama Lincolna, dobro pod postacią człowieka posilające się gałką dźwigni skrzyni biegów, w końcu główny bohater podgryzający tętnice nicości... Pełno tego w książce. Jeśli macie ochotę zwichnąć sobie mózg - bardzo proszę ;)
Dwie gwiazdki daję Carrollowi za świetną formę. Cudowne, szczegółowe i zabawne opisy, prześmieszne i arcyciekawe porównania i wyszukane określenia. Kilka razy zdrowo się przy tym uśmiałam. Gdyby tak zechciał pisać to, co lubię czytać zostałabym jego fanką ;) Reasumując: treść zdecydowanie nie, forma absolutnie tak.
4/10

książek: 430
Tiita | 2011-01-04
Na półkach: 2010, Przeczytane
Przeczytana: 2010 rok

Uwielbiam Carrolla za jego absurdalne postrzeganie rzeczywistości, to że potrafi dostrzec rzeczy dla wielu ludzi niewidzialne. Otwiera nam oczy na wiele prawd, ale też wciąż podsuwa nowe pytania.
Białe jabłka są dobrą pozycją, jednak nie nadzwyczajną. Akcja prowadzona jest dość chaotycznie, jednak zakończenie za bardzo wszystko racjonalizuje i pozostawia z poczuciem, że brakuje paru stron wyjaśnienia.
Niezaprzeczalnie Coco należy do moich ulubionych postaci, jest to kobieta niezwykła, która wkracza w życie Vincenta by go poprowadzić. Wydaje mi się, że ta powieść traktuje o przekraczaniu granic w celu odnalezienia szczęścia, granic naszego umysłu i ciała. Co jesteśmy w stanie zrobić by być z ukochana osobą? Czy można kogoś wyrwać z sidła śmierci, z mozaiki życia...

zobacz kolejne z 3219 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd