Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Enklawa

Cykl: Vestmanna (tom 1) | Seria: Ślady zbrodni
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
6,73 (669 ocen i 128 opinii) Zobacz oceny
10
22
9
45
8
101
7
225
6
171
5
69
4
22
3
10
2
2
1
2
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788327154590
liczba stron
400
język
polski
dodała
giovanna

Wyspy Owcze. Jedno z najbezpieczniejszych miejsc na świecie. Od 1988 roku zdarzyło się tutaj tylko jedno morderstwo, a mieszkańcom pojęcie przestępstwa jest właściwie nieznane. Farerzy żyją spokojnie, zajmując się swoimi sprawami i przejmując jedynie tym, by liczba turystów w sezonie nie spadła. Pewnej nocy wszystko się zmienia. W niewyjaśnionych okolicznościach znika w porcie nastolatka....

Wyspy Owcze. Jedno z najbezpieczniejszych miejsc na świecie. Od 1988 roku zdarzyło się tutaj tylko jedno morderstwo, a mieszkańcom pojęcie przestępstwa jest właściwie nieznane. Farerzy żyją spokojnie, zajmując się swoimi sprawami i przejmując jedynie tym, by liczba turystów w sezonie nie spadła.

Pewnej nocy wszystko się zmienia.

W niewyjaśnionych okolicznościach znika w porcie nastolatka. Społeczność Vestmanny szybko organizuje poszukiwania, ale okazują się one bezskuteczne. Po dziewczynie nie ma śladu, a sprawa zaczyna przyciągać zainteresowanie zarówno mediów, jak i duńskiej policji.

Życie w Vestmannie zmieni się na zawsze, gdy na jaw zaczną wychodzić mroczne sekrety zamkniętej społeczności.

 

źródło opisu: https://publicat.pl/wydawnictwo-dolnoslaskie

źródło okładki: https://publicat.pl/wydawnictwo-dolnoslaskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Ewelina książek: 60

Mój kraju najpiękniejszy*

„Enklawa” Ove Løgmansbø to debiutancka powieść kryminalna, której intrygująca fabuła osadzona została na Wyspach Owczych, niewielkim archipelagu położonym na Morzu Norweskim uchodzącym za jedno z najbezpieczniejszych miejsc na świecie. Autor, którego matka jest Polką, a ojciec rodowitym Farerem, zdecydował się opublikować książkę w języku polskim. Dzięki tej decyzji na nasz rodzimy rynek wydawniczy trafia świetna powieść, która spełnia oczekiwania wielbicieli gatunku, a jej klimat wykazuje wiele podobieństw do bestsellerowych tytułów Jo Nesbø.

Od lat osiemdziesiątych doszło na Wyspach Owczych do zaledwie jednego morderstwa. Mieszkańcy żyją więc spokojnie, a ich niepokój sprowadza się głównie do niepewności, czy w sezonie pojawi się odpowiednia liczba turystów. W tej na pozór idyllicznej scenerii zamieszkiwanej przez ponad 70 tysięcy owiec i zaledwie 50 tysięcy ludzi dochodzi do tajemniczego zaginięcia nastolatki. Niemal w jednej chwili cała lokalna społeczność niewielkiej Vestmanny podejmuje się akcji poszukiwawczej. Ta jednak okazuje się bezskuteczna. W konsekwencji sprawę przejmuje duńska policja, która szybko zdaje sobie sprawę z powagi sytuacji. Historia zaczyna wzbudzać zainteresowanie mediów, a z dnia na dzień wychodzą na jaw mroczne sekrety nieprzystępnej społeczności.

Jednym z niewątpliwych walorów powieści Ove Løgmansbø są wyraziści i przekonująco nakreśleni bohaterowie. Nie ma wprawdzie Harry’ego Hole’a znanego czytelnikom Jo Nesbø, ale jest za to równie...

„Enklawa” Ove Løgmansbø to debiutancka powieść kryminalna, której intrygująca fabuła osadzona została na Wyspach Owczych, niewielkim archipelagu położonym na Morzu Norweskim uchodzącym za jedno z najbezpieczniejszych miejsc na świecie. Autor, którego matka jest Polką, a ojciec rodowitym Farerem, zdecydował się opublikować książkę w języku polskim. Dzięki tej decyzji na nasz rodzimy rynek wydawniczy trafia świetna powieść, która spełnia oczekiwania wielbicieli gatunku, a jej klimat wykazuje wiele podobieństw do bestsellerowych tytułów Jo Nesbø.

Od lat osiemdziesiątych doszło na Wyspach Owczych do zaledwie jednego morderstwa. Mieszkańcy żyją więc spokojnie, a ich niepokój sprowadza się głównie do niepewności, czy w sezonie pojawi się odpowiednia liczba turystów. W tej na pozór idyllicznej scenerii zamieszkiwanej przez ponad 70 tysięcy owiec i zaledwie 50 tysięcy ludzi dochodzi do tajemniczego zaginięcia nastolatki. Niemal w jednej chwili cała lokalna społeczność niewielkiej Vestmanny podejmuje się akcji poszukiwawczej. Ta jednak okazuje się bezskuteczna. W konsekwencji sprawę przejmuje duńska policja, która szybko zdaje sobie sprawę z powagi sytuacji. Historia zaczyna wzbudzać zainteresowanie mediów, a z dnia na dzień wychodzą na jaw mroczne sekrety nieprzystępnej społeczności.

Jednym z niewątpliwych walorów powieści Ove Løgmansbø są wyraziści i przekonująco nakreśleni bohaterowie. Nie ma wprawdzie Harry’ego Hole’a znanego czytelnikom Jo Nesbø, ale jest za to równie niepokorny, bezkompromisowy, uzależniony od alkoholu oraz wzbudzający skrajne emocje Hallbjørn Olsen. Były wojskowy, którego żona zmarła w niewyjaśnionych okolicznościach, a także ojciec nastolatki pełniący w życiu zbuntowanej córki co najwyżej rolę ozdobnika czy paprotki. Mężczyzna w średnim wieku zmaga się z demonami przeszłości: traumą udziału w misji wojskowej na Bałkanach, osobistymi nieszczęściami i nieprzychylnością części lokalnej społeczności. Niespodziewanie (nawet dla samego siebie) Hallbjørn wzbudza zaufanie duńskiej śledczej Katrine Ellegaard, która przypływa na Wyspy Owcze, by poprowadzić śledztwo. Młodą kobietę o nietuzinkowej intuicji i przenikliwym umyśle oraz Hallbjørna, który staje się jej lokalną „wtyką”, zaczyna z czasem łączyć niezwykła więź. Za tę skomplikowaną relację trzeba będzie jednak w odpowiednim momencie słono zapłacić…

Akcja powieści „Enklawa” rozgrywa się niespiesznie niczym życie na Wyspach Owczych. Na próżno czytelnik będzie w niej szukał piekielnego tempa, strzelanin, przelewu krwi czy nic niewnoszących dialogów znanych z hollywoodzkich produkcji. Tutaj dochodzenie opiera się na wnikliwej analizie lokalnych zależności i związków międzyludzkich. Żaden szczegół nie jest przypadkowy, a krótkie i niepozorne komunikaty skrywają w sobie wielki potencjał. Na nic też w przypadku tej lektury zda się snucie domysłów, czego najlepszym dowodem jest wprawiające czytelnika w kompletną konsternację zakończenie. Nieprzypadkowo też powieść osadzona została w surowym klimacie: wśród niskich temperatur, w otoczeniu najwyższych klifów w Europie, chat rybackich z czasów wikingów, pastwisk, wszędobylskiej wody czy charakterystycznych dachów porośniętych trawą. Niewątpliwie, można sobie wyobrazić bardziej sprzyjające okoliczności do prowadzenia śledztwa niż Faroje.

„Enklawa” stanowi także, oprócz imponująco skonstruowanej kryminalnej intrygi, przewrotny komentarz do współczesnej rzeczywistości społeczno-politycznej. Po pierwsze, autor rozprawia się z mitem bezpiecznej małej społeczności, w której wszyscy się znają, nie ma outsiderów i nikt nie żyje poza nawiasem niewielkiej miejscowości. Jedyne, czego w takich okolicznościach można być pewnym, to fakt, że przestępstwa nie popełnił nikt z zewnątrz, że mordercą jest jeden z nas. A ta perspektywa nie dodaje otuchy. Po drugie, Ove Løgmansbø w umiejętny sposób przemyca w swojej debiutanckiej powieści nawiązania do aktualnych realiów politycznych. W dialogach wyczuwa się napięcie między mieszkańcami archipelagu a Danią, od której terytorium jest zależne. Pojawiają się bohaterowie opowiadający się za zwiększeniem autonomii Wysp Owczych oraz politycy próbujący zbić kapitał na wszystkim, czym żyje lokalna społeczność. Odnaleźć można także aluzje do nordyckiego eurosceptycyzmu i powolnego tłamszenia lokalnych zwyczajów.

Wszystko to sprawia, iż „Enklawa” jest zaskakująco dobrym, jak na debiut, kryminałem. Nie ulega wątpliwości, że autorowi udało się zawrzeć w tej powieści intrygujące story, bazujące na konkretnym przypadku zbrodni. Nie bez znaczenia jest także niezwykle zajmującą opowieść o funkcjonowaniu mało znanych, odległych wysp, prowincjonalnej codzienności i skrzętnie ukrywanych lękach mieszkańców. Jeśli dodać do tego uczciwie pokazane relacje damsko-męskie oraz odwieczny konflikt pokoleniowy, to otrzymujemy intrygę kryminalną opatrzoną bogatą warstwą społeczno-obyczajową.

Jest jeszcze jedna, trudna do precyzyjnego uchwycenia wartość „Enklawy”. Lektura tej powieści zostawia czytelnika z nieprzyjemną, lecz jakże prawdziwą konstatacją, że zło tkwi w każdym z nas, że przyczajone czeka na odpowiednią sposobność, a lekceważone doprowadza do tragedii. I – co równie istotne – że ciężar popełnionej zbrodni, niczym wszechobecna na Farojach woda, rozlewa się po lokalnej społeczności i na zawsze zaburza jej ład moralny.

* Tytuł recenzji jest jednocześnie tytułem i pierwszym wersem hymnu państwowego Wysp Owczych

Ewelina Tondys

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1900)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 234
Paco | 2016-09-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 września 2016

Gdy po raz pierwszy spojrzałem na okładkę, pomyślałem, że Nesbo rozmnaża się poprzez pączkowanie. Ki diabeł ? Brat cioteczny ? Kuzyn taty z drugiego małżeństwa ? No i czemu go, skoro wyrósł w trawie, owce nie zeżarły ? A on nie dość,że się uchował, skandynawsko się zowie, to jeszcze wujka Reja szanuje. Tylko na cioci Camilli się oparł, na końcu świata ognisko zła lokując. Od naszej patrząc strony :) Na całych Wyspach Owczych niewiele więcej dusz pomieszkuje, niż w ciocinej Fjällbace. Dlatego wyhodowanie zła prawdziwego trwa dłużej. Ale jak się już zagnieździ to ho,ho. Duński wymiar Temidy , w postaci (a jakże) upojnych oczu, na dłuugich nogach umieszczonych, spróbuje zagwozdkę rozsupłać. Z autochtonem sztamę trzymając. A co z krewnym mamy z trzeciego ożenku ? Musi pisać, uczyć, pisać, edukować, pisać, wdrażać...a będą ludzie :)
I najlepiej na ,, rodzinę,, nie patrzeć. Samemu wziąć owcę za rogi.
No dobra, jej męża, barana.

ps. a jednak lis farbowany

książek: 195
Pinkiman | 2017-05-01
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2017
Przeczytana: 01 maja 2017

Ciekawie zapowiadająca się trylogia.

Choć sama powieść ma bardzo nierówny poziom, to całościowo oceniam ją dość dobrze. Ciekawie wykreowana społeczność, dobrze napisane postacie a i śledztwo poprowadzone w interesującym kierunku.

Jeśli można coś zarzucić tej książce, to nie potrzebne mącenie:
1. Szok, że coś się wydarzyło.
2. To jednak nie prawda.
3. O widzisz, a jednak tak.

Może będzie miało to jakiś sens na przestrzeni całej trylogii, ale obecnie wypada to dość komicznie :)

Enklawa poziomem przypominam debiut Mroza w postaci "Wieży Milczenia". Można przeczytać, będzie to miło spędzony czas, ale nie można nastawiać się na wybitną książkę. Ot dobra powieść, nic poza tym :)

książek: 576
Nina | 2017-03-07
Na półkach: Przeczytane, Ebook, 2017
Przeczytana: 07 marca 2017

Cóż mogę powiedzieć... Nie było najlepiej Panie Mróz. Jeśli mogę coś zasugerować - jedna dobra, dopracowana książka rocznie wystarczyłaby w zupełności i pozwoliłaby czytelnikom cieszyć się Pana twórczością i niecierpliwie czekać na kolejne pozycje. Bo niewątpliwie talent Pan ma, tylko jakoś się on rozdrobnił w tej produkcji książek. Bo, jak ktoś gdzieś wcześniej zauważył, to już nie jest twórczość, to już nie jest sztuka, to jest produkcja. A z masową produkcją już tak jest, że szybko się nudzi, że nikt nie chce już na to patrzeć i nikt nie chce już tego kupować. Ja przeczytam to, co już wcześniej zakupiłam i kupię kolejną książkę z serii Chyłka i Zordon, bo to było najlepsze w Pana wydaniu, i to będzie na tyle. Niczego więcej już nie strawię.
Zastanawiam się tylko nad jednym -dlaczego autor właśnie teraz zdecydował się ujawnić, że Ove to on? Czyżby książki nie cieszyły się popularnością i tym chwytem chciał zapewnić wzrost sprzedaży?

książek: 1446
deana | 2016-05-23
Na półkach: Przeczytane, 2016
Przeczytana: 21 maja 2016

Zamkniętą społecznością zamieszkującą Wyspy Owcze wstrząsa pewnej grudniowej nocy informacja o zaginięciu nastolatki. Szybko zostaje zebrana grupo poszukiwawcza a z Danii ściągnięto policjantkę do prowadzenia śledztwa. To jednak dopiero początek. Zwłoki dziewczyny wkrótce są odnalezione a w trakcie dochodzenia zaczynają wychodzić mroczne sekrety ukryte pod powierzchnią spokojnej egzystencji.

,,Enklawa" to kolejny skandynawski thriller idealnie wpisujący się w znane schematy. Mroczne tło, zamknięta społeczność nie ufająca obcym, a szczególnie duńskiej policjantce, wstrząsająca zbrodnia i mnóstwo tajemnic i ukrytych brudów - czy taki zestaw może zawieść? Raczej sam pomysł się broni i sprawia, że można z zainteresowaniem obserwować rozwój wydarzeń. Autor zaserwował mnóstwo mylnych tropów, podejrzanych ale równocześnie dosyć wyraźnie już na wstępie wskazał głównego podejrzanego. Ma to za zadanie dosyć mocno zamieszać czytelnikowi w głowie i zapewnia nie jedno...

książek: 291
Saudyjskie-Wielbłądy | 2017-03-27
Przeczytana: 27 marca 2017

Wyspy Owcze to miejsce nad wyraz spokojne, gdzie wszyscy wszystkich znają, a jedynym problemem, jakiemu muszą stawić czoła lokalni policjanci to wypadki drogowe z udziałem owiec lub kóz.
Rybacy, żyjący od pokoleń zgodnie z rytmem natury, od lat osiemdziesiątych ubiegłego stulecia nie mieli nic wspólnego z poważnymi przestępstwami, a i tak ostatniego zabójstwa na Wyspach dokonał obcokrajowiec na wakacjach.

Kiedy więc zaginęła 16 – letnia Poula Lokin na pomoc ruszyła zgodnie ze swoimi „imperialnymi” (przynajmniej w ocenie sporej części Farerów,) zapędami, duńska policja. Osobą, która ostatnia widziała Poulę jest Hallbjorn Olsen, ojciec Ann-Mari - jej koleżanki z klasy i z drużyny piłki ręcznej. Kłopot w tym, że Hal Olsen nie pamięta jak spędził resztę wieczoru. Obudził się nazajutrz, rankiem- świtkiem o dwunastej z potwornym kacem i dziurą w pamięci.
Na pomoc lokalnej policji przybywa młoda, lecz doświadczona policjantka z Kopenhagi – Katrine Ellegaard. Po krótkich, acz...

książek: 469
Krzysztof | 2016-04-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 04 kwietnia 2016

Miało być coś na miarę Jo Nesbo, nie jest, ale i tak jest bardzo dobrze. Wyspy Owcze wręcz idealnie nadają się do dobrego kryminału. Ponura wyspa, deszcz, mgła i świetny klimat, to jest to. Historia śmierci młodej nastolatki wciąga od samego początku, a akcja z każdym rozdziałem się rozkręca, nie pozwalając na nudę. Duet Hallbjorn Olsen i Kathrine Ellengard jest całkiem niezły. Pomysł na bohatera cierpiącego na stres związany z wojną i zanik pamięci tylko dodaje smaczku i budzi masę pytań. Autor wyciska z Wysp Owczych ile zdoła. Intryga zaczyna się zazębiać, by zaskoczyć w finale. Rzecz jasna historia nie jest zbytnio oryginalna i z pewnością nie jest to książka na miarę Jo Nesbo, ale autor jest tylko debiutantem, nie królem kryminału. Enklawa wciąga, fascynuje opisami życia i mentalnością Farerów, czym wzbogaca treść i pobudza naszą wyobraźnie. Zaskakujący finał, który daje do myślenia i zachęca do lektury kolejnych tomów, po które warto będzie sięgnąć.

książek: 309
Andy | 2016-05-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 maja 2016

"Enklawa" jest debiutanckim kryminałem Ove Løgmansbø. Sama postać autora książki może budzić ciekawość czytelnika. Urodzony na Wyspach Owczych, jest synem rdzennego mieszkańca owych wysp - Farera oraz mieszkającej tam już od wielu lat Polki. Ove wychował się na Wyspach Owczych - mieszkając w stolicy Tórshavn, a obecnie często przebywa również w Polsce. Ove posługuje się językiem polskim i właśnie w Polsce zdecydował się wydać swoją pierwszą książkę.
Akcja "Enklawy" dzieje się na wspomnianych już Wyspach Owczych, głównie w Vestmannie - malowniczo położonej miejscowości, gdzie dochodzi do morderstwa młodej dziewczyny. Śledztwo w sprawie owego zabójstwa prowadzi młoda, ale już doświadczona policjantka z Danii - Katrine Ellegaard. Ze względu na niezbyt przychylne nastawienie mieszkańców Wysp Owczych - Farerów - do Danii, prowadzenie śledztwa nie jest dla niej łatwym zadaniem. Dania postrzegana jest przez Farerów jako "zło konieczne", gdyż Wyspy Owcze nie mają możliwości finansowych i...

książek: 264
Jeżynka | 2017-04-21
Na półkach: Przeczytane, Z biblioteki, 2017
Przeczytana: 21 kwietnia 2017

Po lekturze trzech książek Remigiusza Mroza złożyłam publiczną deklarację że nie będę już śledzić jego rozwijającej się w szalonym tempie kariery pisarskiej. I miałam szczery zamiar trzymać się tego postanowienia jednak dałam się nabrać na świetnie przygotowaną przygotowaną akcję Wydawnictwa Dolnośląskiego i samego autora który to postanowił ukryć się na chwilę pod pseudonimem.

Zapisując się w długiej kolejce w mojej bibliotece na "Enklawę" byłam przekonana że czekam na powieść debiutanta z Wysp Owczych. Kiedy już przyszła moja kolej wiedziałam już że mam przed sobą kolejną (nie zliczę którą to w dorobku) książkę Remigiusza Mroza i mina zrzedła mi strasznie.
Ale jak już się tyle wyczekałam to postanowiłam przeczytać "Enklawę" i muszę przyznać że to najlepsza powieść autora jaką miałam okazję czytać.

Tłem akcji są Wyspy Owcze - zakątek dziki, odludny, zimny i deszczowy. Według statystyk jedno z najspokojniejszych miejsc jeśli chodzi o poziom przestępczości nie posiadające nawet...

książek: 1525
Blasphemer | 2016-03-24

Nie jest to najlepszy kryminał jaki czytałem, ale nie jest też najgorszy. Jak na debiutancką powieść, nie jest źle, więc czekam na więcej od pana Logmansbo. Przy okazji lektury "Enklawy" można dowiedzieć się wiele o Wyspach Owczych, a więc kraju - terytorium zależnym Danii - raczej egzotycznym, nawet jak na europejskie realia.

książek: 156

Podróbka. Nieźle wykonana, ale jednak podróbka. Rozumiem, że polscy autorzy marzą o sukcesach na miarę swoich skandynawskich kolegów po fachu, ale ta cała literacka maskarada pana Mroza na niewiele się zdała. I chyba musiała być mało opłacalna, bo ostatnie egzemplarze jego powieści zostały już przyozdobione odblaskową nalepką z prawdziwym nazwiskiem autora.
"Enklawa" nie jest książką złą. Sam pomysł umieszczenia akcji na Wyspach Owczych to strzał w 10, ale jak dla mnie zabrakło tej specyficznej atmosfery, którą urzekają kryminały z dalekiej północy. Największym rozczarowaniem było dla mnie ostatnie 30 stron. Czyżby zabrakło pomysłu, jak zakończyć całą historię? Może jednak autor powinien się trzymać własnego podwórka. Mierzmy siły na zamiary...

zobacz kolejne z 1890 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Nagroda Wielkiego Kalibru 2017 - długa lista

Zazwyczaj na początku maja podawaliśmy informację o siedmiu tytułach nominowanych do Nagrody Wielkiego Kalibru, przyznawanej podczas Międzynarodowego Festiwalu Kryminału we Wrocławiu. W tym roku jednak jury postanowiło uchylić rąbka tajemnicy trochę wcześniej i ogłosiło dzisiaj tzw. długą listę nominowanych kryminałów! Jakie powieści się na niej znalazły?


więcej
Wiemy kim jest Ove Løgmansbø!

Prawdziwa tożsamość tego rzekomo farerskiego pisarza nie była znana prawie nikomu. Ba! niewiele osób podejrzewało, że to w ogóle jest pseudonim literacki! Jak się okazuje Ove Løgmansbø nie istnieje. Pod tymi personaliami ukrywa się pewien bardzo popularny, bestsellerowy autor kryminałów młodego pokolenia! Jego prawdziwe nazwisko zmrozi Wam krew w żyłach! Kim jest Ove Løgmansbø?!


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd