Książka Roku 2018

Zimne ognie

Tłumaczenie: Piotr Kaliński
Seria: Thriller psychologiczny
Wydawnictwo: Czarna Owca
6,27 (853 ocen i 151 opinii) Zobacz oceny
10
29
9
34
8
105
7
204
6
235
5
154
4
50
3
27
2
7
1
8
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Where there's smoke
data wydania
ISBN
9788380153882
liczba stron
352
język
polski

Kate to spełniona zawodowo londyńska singielka. Jest jednak bardzo samotna – niedawno rozstała się z partnerem, a jej jedynymi przyjaciółmi są Lucy i jej mąż. Marzy też o dziecku. Wkrótce poznaje przystojnego mężczyznę, z którym jest jej coraz lepiej. Gdy zachodzi w ciążę i pragnie wyznać mu tę nowinę, on nagle znika bez śladu…

 

źródło opisu: www.czarnaowca.pl

źródło okładki: http://www.czarnaowca.pl/kryminaly/zimne_ognie,p1204581448

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1919)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1660
denudatio_pulpae | 2017-06-10
Przeczytana: 10 czerwca 2017

Thriller psychologiczny napisany lata temu przez Becketta - nie liczyłam na wielkie szaleństwo, szczególnie po przeczytaniu kilku opinii znajomych. Nie podejrzewałam jednak, że autor zabierze się za taką tematykę. Pomysł może sam w sobie nie jest zły, ale do mnie to zupełnie nie trafia. Nie posiadam genu odpowiedzialnego za instynkt macierzyński, więc pomysł Kate Powell uważam za bardzo głupi. A do postaci głupich ciężko mi jest wykrzesać jakiekolwiek pozytywne uczucia, więc jakoś specjalnie nie współczułam głównej bohaterce, która z własnej winy ściągnęła na siebie cały bałagan, o którym będziecie mogli przeczytać w tej książce.

Biorąc pod uwagę sytuację i opis z okładki świadczący o tym, że jednak to nie romansidło z happy endem, mniej więcej spodziewałam się takiej właśnie historii. Żadnych specjalnych momentów zaskoczenia nie odnotowano, a szkoda. Mimo to da się spokojnie przez tę historię przebrnąć, nie jest przesadnie męcząca, dlatego ostatecznie oceniam ją na 5/10.

książek: 3169
Marago | 2016-09-16
Przeczytana: 15 września 2016

Powieść "Zimne ognie" Simona Becketta po raz pierwszy została wydana w 1997 roku. Poprawione wydanie książki, którym dysponuję pochodzi z roku 2015/2016. Czyli powstała grubo przed cyklem z Davidem Hunterem, którego jestem wielbicielką. Wielbicielką "Zimnych ogni" nie jestem. To nie ten warsztat, to nie ten styl.

Jest to rzecz dobrze napisana, chociaż końcówka powieści mnie nie satysfakcjonuje. Jest zbyt naciągana.

Akcja powieści toczy się w Londynie. Do połowy książki wlecze się w sposób niemiłosierny. Później nabiera tempa, chwyta emocjonalnie czytelnika za gardło, doprowadzając serce do tachykardii.

Dojrzała, ale młoda kobieta, singielka, staje się właścicielką agencji PR. I nieźle sobie radzi. Właściwie nie prowadzi życia towarzyskiego, ale ma wsparcie w swojej przyjaciółce i jej rodzinie, której jest częstym gościem. Praca nie daje jej pełnej satysfakcji. Pustkę, którą odczuwa mieszkając samotnie (nie licząc kota), postanawia wypełnić. Decyduje się na posiadanie...

książek: 716
Aneta Wiola | 2017-01-26
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 25 stycznia 2017

"SPŁONIESZ W PIEKLE"
Kate Powell jest młodą, ambitną kobietą biznesu. Jej życie uczuciowe nie jest satysfakcjonujące. Złe wcześniejsze doświadczenia we wcześniejszych związkach wypływają na decyzje o sztucznym zapłodnieniu. Kate podchodzi do tego pomysłu bardzo ostrożnie. Żadna klinika nie jest w stanie zachęcić Kate do tego czynu, sama postanawia wybrać dawcę dla swojego dziecka. Za namową przyjaciela umieszcza ogłoszenia w specjalistycznych gazetach. Wśród kandydatów wyłania się tylko jeden - Alex Turner.

UWAŻAJ NA NIEZNAJOMYCH
Alex jest przystojnym, trochę nieśmiałym psychologiem klinicznym. Kate podchodzi do kandydata początkowo z rezerwą, jednak później przekonuje się do jedynego kandydata. Wkrótce w życiu kobiety następują komplikacje nie tylko z powodu wyczekiwania dziecka, ale także wybuchowego byłego chłopaka. Kto tak naprawdę stanowi zagrożenie? Komu Kate powinna zaufać? I czy spełni się jej największe pragnienie?

"Zimne ognie" jest rozczarowującą lekturą pod...

książek: 3150
gwiazdka | 2017-11-10
Na półkach: Przeczytane, Rok 2017
Przeczytana: 10 listopada 2017

„Zimne ognie” to niejako inne oblicze Simona Becketta. Książka na pewno zaskoczyła mnie pod względem treści. Nie czytałam opisu z tyłu okładki ani żadnych opinii przed lekturą książki więc wszystko było dla mnie świeże i nowe. I zapisuję to po stronie plusów. Bohaterowie też są na poziomie, dość wyraziści, jedna z postaci być może od początku za bardzo odchyla się w konkretnym kierunku zbyt ostentacyjnie, także czytelnik zastanawia się, czemu ta kobieta nie przejrzy na oczy, ale to chyba jeden z nielicznych zarzutów powieści. Poza tym napięcie jest, akcja jest (może nie do końca idealna), bohaterowie w miarę realni, treściowo powieść też spełnia moje oczekiwania, zakończenie z woli autora takie, a nie inne. Czyli warto przeczyta, oceniam nawet powyżej dobrej.

książek: 3344
filozof | 2018-02-06
Na półkach: Przeczytane

To początki pisarskiej kariery autora.
Który potem napisał,świetną Chemię Śmierci.
Więc Zimne Ognie,to taka sobie średnia powieść.Czytając ją,nie czułem właściwie rzadnych dreszczy,a ni emocji.O
Los tej kobiety,był mi obojętny.
Właściwie,to nie zapamiętałem nic ciekawgo z tej powieści.
Cóż odfajkowana i zaraz oddam do biblioteki.
Komuś innemu może będzie lepsza.

książek: 682
SeVIIen | 2016-09-01
Przeczytana: 01 września 2016

Ciepły ogień i zimny prysznic

Beckett swojego czasu oczarował mnie serią o doktorze Hunterze. Mimo, iż przeczytałem ją blisko trzy lata temu, do tej pory tkwi głęboko w mojej pamięci przyjazd doktora Huntera do miasteczka Manham, czy finałowe starcie w „Szeptach Zmarłych”. „Rany Kamieni” ostudziły nieco mój zapał do twórczości Anglika, ale na pewno nie zabiły mojego sentymentu.

Kate Powell jest szefową firmy PR-owskiej. Odnosi sukcesy w życiu zawodowym. Niestety, w prywatnym już nie. Dręczona nieugaszonym, matczynym instynktem, decyduje się na zapłodnienie in vitro. Poznaje Alexa Turnera, inteligentnego, tajemniczego i nieco nieśmiałego psychologa. Turner wydaje się być idealnym kandydatem na dawcę – ale czy na pewno?
Beckett zrezygnował z narracji pierwszoosobowej znanej z poprzednich dzieł (a właściwie późniejszych, bowiem pierwsza publikacja „Zimnych Ogni” przypada na rok 1997). Oddał głos narratorowi, nie odbierając jednocześnie wszelkich walorów swojego pióra. Opisy są...

książek: 645
Roland | 2017-01-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 stycznia 2017

Zimne początki

Przed napisaniem słynnego cyklu z Davidem Hunterem, Simon Beckett stworzył wcześniej inne powieści, które w obecnej dobie są wznawiane. „Zimne ognie” należą do pierwszych książek autora, które ewidentnie ukazują czytelnikom, że twórczość pana Becketta dopiero raczkowała. Cóż, drodzy współczytelnicy, jeśli oczekujecie makabrycznego stylu ze świetnie rozpisaną fabułą, stopniowanym napięciem i zaskakującym zakończeniem to wówczas możecie śmiało odłożyć niniejszą powieść na półkę. „Zimne ognie” nie dorównują stylowi cyklowi z udziałem Davida Huntera. Określenie tejże powieści jako thriller psychologiczny jest dużym nieporozumieniem. Owszem przymiotnik psychologiczny jest jak najbardziej adekwatny, lecz thriller, cóż nijak ma się do struktury powieści, bo jak wówczas możemy porównać tę powieść do np.”Chemii śmierci”, która też jest thrillerem. Określenie „Zimnych ogni” jako dramatu psychologicznego byłoby odpowiedniejsze. Cóż, pozycja dla wiernych czytelników...

książek: 729
Meggie | 2016-08-21
Na półkach: Przeczytane

Satysfakcjonująca praca, samodzielność, przyjaciele. Czy tyle wystarczy by być szczęśliwym i spełnionym? Kate Powell czuje, że coś jej w życiu umyka, za czymś tęskni mimo osiągnięć w życiu zawodowym. Dochodzi do wniosku, że bardzo chciałaby mieć dziecko. Nie chce jednak się z nikim wiązać na stałe, gdyż nie uleczyła jeszcze ran po poprzednich związkach. Kobieta znajduje klinikę, która jej pomoże, ale woli sama wskazać dawcę, by móc decydować, kto będzie ojcem. Kate daje anons w czasopismach branżowych i z niecierpliwością i niepokojem oczekuje na odpowiedzi. Po pewnym czasie zgłasza się Alex Turner. Inteligentny mężczyzna, trochę zamknięty w sobie, jakby niepewny, ale wzbudzający zaufanie. Staje się to początkiem mrocznej gry, w której główną rolę odgrywa Kate.

Simon Beckett – autor serii, w której głównym bohaterem jest David Hunter, antropolog sądowy: „Chemia śmierci”, „Zapisane w kościach”, „Szepty zmarłych” i „Wołanie grobu”. Wspomniane kryminały gościły na listach...

książek: 665
Ewa-Książkówka | 2016-08-07
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 07 sierpnia 2016

Choć książki są obecne w moim życiu od dawna, to ulubionych autorów mogę policzyć na palcach jednej ręki. Dlaczego jest ich tak niewielu? Cóż… bo tak trudno zaskarbić sobie moje uznanie. Jednak gdy to już się stanie… biorę książki ulubionego pisarza w ciemno – czytam je bez wcześniejszego zaznajomienia się z blurbem. Bo po co psuć sobie element zaskoczenia przy lekturze, która najpewniej będzie bardzo udana?

Tak też założyłam przed rozpoczęciem czytania najnowszej książki Simona Becketta pt. „Zimne ognie”. Na wypadek gdyby ktoś zdążył już zapomnieć, o kim mowa (bo dość długo jego nazwisko nie pojawiało się na naszym rynku wydawniczym okraszone słowem „nowość” na okładce książki), to śpieszę z informacją, że jest to autor bardzo udanego moim zdaniem mrocznego cyklu opowiadającego o perypetiach doktora Davida Huntera („Chemia śmierci”, „Zapisane w kościach”, „Szepty zmarłych”, „Wołanie grobu”). Mimo że cykl ten z tytułu na tytuł tracił na sile rażenia, to w żaden sposób nie...

książek: 1882
korcia | 2016-11-06
Przeczytana: 23 października 2016

Cóż, „Zimne ognie” z pewnością nie są złą książką. Być może gdybym to właśnie od tej powieści zaczęła spoją przygodę z Beckettem, to byłabym tą lekturą w pełni usatysfakcjonowana. Niestety znam lepszą stronę tego autora, wiem, że potrafi trafić do mojej wyobraźni, sprawić, że włosy jeżą mi się na głowie. Dlatego i tym razem oczekiwałam czegoś spektakularnego i niestety trochę się zawiodłam. Niedosyt po tej lekturze wynika głównie z faktu, że spodziewałam się czegoś innego, liczyłam, że będzie to prawdziwy thriller, trzymający od początku do końca w napięciu, a przez ponad połowę książki miałam wrażenie, że czytam powieść psychologiczno-obyczajową. Bynajmniej nie zamierzam Was zniechęcać do tej lektury, myślę, że wartą ją poznać, ma ona sporo dobrych stron. Najważniejsze, żeby się nie spodziewać nie wiadomo czego, nie wyczekiwać cały czas tego tąpnięcia, tych emocji, a skupić się na tym, co jest. „Zimne ognie” to nie „Chemia śmierci”. Wiele różni te powieści i żeby czerpać...

zobacz kolejne z 1909 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd