Dziewczyna w ciemności

Wydawnictwo: Agora SA
6,3 (117 ocen i 17 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
6
8
11
7
25
6
40
5
16
4
10
3
2
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788326822612
liczba stron
240
słowa kluczowe
dziewczyna w ciemności
język
polski
dodała
asmi25

Błyskotliwy, emocjonujący, dowcipny i poruszający pamiętnik dziewczyny, której przeznaczaniem stała się ciemność. Anna Lyndsey była młodą, ambitną, ciężko pracującą dziewczyną. Miała pracę, którą lubiła, kupiła mieszkanie, właśnie się zakochała. I wtedy przyszło TO: niezwykła choroba, która sprawiła, że jej ciało przestało tolerować światło. Nie miała wyjścia: musiała zaciemnić swoje...

Błyskotliwy, emocjonujący, dowcipny i poruszający pamiętnik dziewczyny, której przeznaczaniem stała się ciemność.

Anna Lyndsey była młodą, ambitną, ciężko pracującą dziewczyną. Miała pracę, którą lubiła, kupiła mieszkanie, właśnie się zakochała. I wtedy przyszło TO: niezwykła choroba, która sprawiła, że jej ciało przestało tolerować światło. Nie miała wyjścia: musiała zaciemnić swoje mieszkanie i zanurzyć się na całe miesiące w ciemności.

Jak nie pozwolić, by ciemność z jej świata ogarnęła również jej umysł, emocje, duszę?

Anna nie jest w ciemności sama. Pogrąża się w niej również jej chłopak.

Czy ich miłość przetrwa próbę? Czy we dwoje uda się pokonać mrok?

 

źródło opisu: http://kulturalnysklep.pl/

źródło okładki: http://kulturalnysklep.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Malwina książek: 1080

Znaleźć światełko w ciemności

Nie od dziś wiadomo, że najlepsze scenariusze pisze samo życie. Nie inaczej bywa z książkami – często proza oparta o fakty jest ciekawsza niż literacka fikcja. Prawdziwe historie mają bowiem to do siebie, że łatwiej jest nam sobie wyobrazić siebie na miejscu ich bohaterów. Choć są też takie sytuacje, które są dla nas niewyobrażalne. Tak jak konieczność życia w ciemności z powodu nieuleczalnej choroby skóry. Taka przypadłość dopadła Annę Lyndsey, a właściwie osobę podpisującą się tym pseudonimem. Na bazie jej pamiętnika powstała poruszająca książka, która wstrząsa czytelnikiem, ale też napawa optymizmem.

Choroba dopadła Annę późno i znienacka. Dziewczyna była już dorosła, miała dobrą pracę i kochającego narzeczonego. Uwielbiała podróże, dobrą zabawę, cieszyła się życiem, które – wydawałoby się – stało przed nią otworem. Nic nie zapowiadało, że pewnego dnia, gdy będzie siedzieć przed komputerem, jej skóra zacznie ją palić. To początek końca jej dotychczasowego życia. Od tej pory wskutek ekspozycji na światło – zarówno naturalne, jak i sztuczne – Anna będzie odczuwać ból. Oznacza to jedno – Anna musi rzucić pracę i zaszyć się w całkowicie zaciemnionym pokoju. Musi nauczyć się życia w ciemności. Jej choroba ograniczą ją być może bardziej niż ślepota – bo niewidomi przynajmniej mogą wychodzić z domu. W przypadku Anny takie wyjście, szczególnie za dnia, wiąże się z wielkim, fizycznym cierpieniem. W swojej książce Anna pisze o wszystkich aspektach choroby – towarzyszących...

Nie od dziś wiadomo, że najlepsze scenariusze pisze samo życie. Nie inaczej bywa z książkami – często proza oparta o fakty jest ciekawsza niż literacka fikcja. Prawdziwe historie mają bowiem to do siebie, że łatwiej jest nam sobie wyobrazić siebie na miejscu ich bohaterów. Choć są też takie sytuacje, które są dla nas niewyobrażalne. Tak jak konieczność życia w ciemności z powodu nieuleczalnej choroby skóry. Taka przypadłość dopadła Annę Lyndsey, a właściwie osobę podpisującą się tym pseudonimem. Na bazie jej pamiętnika powstała poruszająca książka, która wstrząsa czytelnikiem, ale też napawa optymizmem.

Choroba dopadła Annę późno i znienacka. Dziewczyna była już dorosła, miała dobrą pracę i kochającego narzeczonego. Uwielbiała podróże, dobrą zabawę, cieszyła się życiem, które – wydawałoby się – stało przed nią otworem. Nic nie zapowiadało, że pewnego dnia, gdy będzie siedzieć przed komputerem, jej skóra zacznie ją palić. To początek końca jej dotychczasowego życia. Od tej pory wskutek ekspozycji na światło – zarówno naturalne, jak i sztuczne – Anna będzie odczuwać ból. Oznacza to jedno – Anna musi rzucić pracę i zaszyć się w całkowicie zaciemnionym pokoju. Musi nauczyć się życia w ciemności. Jej choroba ograniczą ją być może bardziej niż ślepota – bo niewidomi przynajmniej mogą wychodzić z domu. W przypadku Anny takie wyjście, szczególnie za dnia, wiąże się z wielkim, fizycznym cierpieniem. W swojej książce Anna pisze o wszystkich aspektach choroby – towarzyszących jej negatywnych myślach, sposobach na zabicie wielogodzinnej nudy, która towarzyszy jej gdy siedzi sama w ciemnym pokoju, przebiegu leczenia. O wzlotach i upadkach, chwilach gorszych i lepszych, o wpływie choroby na jej związek z partnerem Petem i ich małżeńskie plany. Co charakterystyczne dla Anny to to, że stara się ona mimo wszystko żyć normalnie. Choć pojawiają się w jej głowie nawet myśli samobójcze, w jej postawie dominuje raczej akceptacja choroby. W ostatnich słowach książki pisze tak: Najszlachetniejsza prawda brzmi: istnieje cierpienie. Przez wieki dziwacznie ją deformowano, pytając na przykład „Dlaczego ja?”. To pytanie idioty. Rozsądny człowiek pyta co najwyżej: „A dlaczego nie?”. W Annie trudno więc dopatrzyć się buntu i zrezygnowania. Dziewczyna nie wycofuje się całkowicie z życia. Gdy choroba jeszcze jej na to pozwala, wychodzi na zewnątrz w własnoręcznie uszytej masce na twarzy. Kiedy następuje remisja choroby, wykorzystuje noc na spacery i pracę w ogródku. W ciemności ćwiczy, bo nie chce by zwiotczały jej mięśnie. Zapisuje się na kurs nauczycielski i daje lekcje gry na fortepianie. Oswojenie z chorobą nie jest jednak takie łatwe. Przed bólem nie chronią bowiem wyłącznie tkaniny. Nie wystarczy opatulenie się ubraniami od czubka głowy po stopy. Dla Anny ubraniem są odtąd ściany, ściany, dla których nie ma alternatywy. Akceptacja choroby oznacza jedno – absolutne podporządkowanie się jej. Nic nie jest ważniejsze niż fizyczne ocalenie, któremu można podporządkować wszystko: godność, szacunek do siebie, zajęcia, gości (…), pisze Anna. Jednocześnie jest świadoma tego, jak wiele wciąż może robić. Zaczyna doceniać tak prozaiczne czynności jak jedzenie, poruszanie się, rozmawianie. W ciemności słucha niedocenianych wcześniej audiobooków i audycji radiowych, a z rodziną i przyjaciółmi gra w gry opierające się na słowach, pamięci i wyobraźni.

„Dziewczyna w ciemności” jest książką bogatą w uniwersalne przemyślenia. Historia Anny siłą rzeczy skłania do zastanowienia się nad własnym życiem. W obliczu choroby zmienia się nasze postrzeganie świata, to oczywiste. Ale historia bohaterki otwiera oczy na to, że może warto zmienić swoje nastawienie już teraz, zanim spotka nas podobna tragedia. Wiele z refleksji pojawiających się u Anny warto bowiem wcielić w życie. Anna pisze na przykład: To, że żyjemy na krawędzi czasu i nie wiemy, co się przed nami kryje, jest wielkim szczęściem. Ze swoją chorobą, która funduje jej lepsze i gorsze okresy, Anna niewiele może zresztą zaplanować. Musi na przykład przełożyć swój ślub. Nie wie, co przyniesie przyszłość, ale wie jedno: że ta niewiedza jest dla niej najlepszym co mogło ją spotkać. Sytuacja Anny jest o tyle ciekawa, że dziewczyna ma – jak je sama nazywa – ciemne okresy, podczas których jej skóra nie toleruje najmniejszego promienia światła i okresy remisji, gdy może żyć nieco bardziej normalnie. Podczas tych pierwszych jej dni się zapętlają i „nigdy nie kończą”. Z kolei gdy choroba się wycofuje, Anna odżywa i nabiera dystansu do choroby. Ten jest zresztą wyczuwalny w całej opowieści, snutej z humorem (niejednokrotnie czarnym) i ironią, a pozbawionej użalania się nad sobą.

Wydana w serii „Prawdziwe miłości” książka Anny Lyndsey to historia choroby, ale i historia związku. Przepełniona nadzieją, a jednocześnie smutkiem, wywołuje w czytelniku całą paletę emocji. Książka dla każdego, kto lubi się wzruszyć i ceni sobie historie oparte na faktach.

Malwina Sławińska

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (17)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 67
czytam-polecam | 2019-08-31
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 31 sierpnia 2019

Światło mamy z nim do czynienia od samego początku. Towarzyszy nam o każdej porze dnia i nocy występując pod różnymi postaciami np. światła słonecznego, albo sztucznego pochodzącego z lamp lub ekranów. Latem szukamy jego ciepłych promieni, by nasza skóra mogła otrzymać odpowiednią dawkę witaminy D i zmienić kolor na ciemniejszy. Gdy słońce jest zbyt mocne używamy kremów z filtrem i okularów, by chronić skórę przed oparzeniem słonecznym. Rzadko kto zastanawia się co, by było gdyby choćby najmniejszy promień szkodził jego skórze, a ciało reagowało bolesnym pieczeniem choćby na zwykły kontakt z monitorem komputera. Wtedy jedyną rozsądną rzeczą byłoby coraz mocniejsze chowanie się w mrok.
Anna Lyndsey przez wiele lat pracuje w służbie publicznej, mieszka w Londynie i wiedzie poukładane samowystarczalne życie. Często spędza czas poza domem spotykając się z przyjaciółmi i jeżdżąc na wycieczki. Na jednej z nich poznaje Pete'a z którym zaczyna nawiązywać bliższą znajomość. Pewnego dnia w...

książek: 203
Kat | 2018-11-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

"Dziewczyna w ciemności" to ciekawa książka o życiu z niewyobrażalnie przerażającą chorobą. Nie wiem co bym zrobiła na miejscu naszej bohaterki. Bardzo podziwiałam ją za siłę, odwagę oraz pogodę ducha. Ja pewnie miałabym ciężką depresję przez ciemność, która ją otaczała mimo tego, że paradoksalnie ją chroniła. Co zabawne - myślałam, że zakończenie będzie jakieś WOW. Bohaterka umrze lub obudzi się, a cała opowieść okaże się jedynie snem. Nic takiego się nie stało. Jestem ciut rozczarowana. Jednak! Słowa na zakończenie: "Nie sposób powiedzieć, jak otaczający cię ludzię postąpią gdy zapadniesz na przewleklą chorobę dopóki to się nie stanie. Przyjaciele, o których sądziłeś, że są niezawodni, będą się od ciebie odwracać, zakłopotani, zniesmaczeni. Inni natomiast niekiedy zupełnie nieoczekiwane osoby, bedą uparcie podtrzymywać cien a duchu i towarzyszyć Ci wspaniale przez wiele lat." są tak bardzo prawdziwe, że aż czuje je pod skórą. Mimo braku efektu wow na zakończenie, te dwa zdania...

książek: 151
tillandsia | 2018-09-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 września 2018

Ta książka to mieszanina naprawdę interesujących rozdziałów o rozwoju choroby autorki, jej życiu codziennym i przemyśleniach z nudnymi i nic nie wnoszącymi retrospekcjami. Być może Anna Lindsay chciała pokazać, jak zwyczajne było jej życie przed ujawnieniem się nadwrażliwości na światło, ale po pewnym czasie staje się to tak nudne, że pobieżnie przebiegałam wzrokiem po niektórych fragmentach.

książek: 101
Katja | 2018-08-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: luty 2018

Piękna sprawa. Dziwna choroba autorki to coś niewyobrażalnego - alergia na światło. Przypadłość ta odcina ją od zwykłego życia i jak w tytule każe żyć w ciemności.
Bez upiększeń, ale i bez dramatyzmu. Autroka to narratorka w jednym, wierzę jej, trzymam za nią kciuki, siedzę z nią w ciemnym pokoju, w którym nawet nie da się czytać, lubię ją i jej benedyktyńską cierpliwość, ona staje się moją przyjaciółką.

książek: 71
Mary | 2017-11-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 listopada 2017

Wzruszająca książka oparta na życiu silnej, dojrzałej kobiety cierpiącej na chorobę uniemożliwiająca jej funkcjonowaniem poza (jak to nazywa) swoim legowiskiem.

Jest wiele drobnostek jakie można by zarzucić. Jednak ja ubóstwiam sposób w jaki autorka opisała swoje życiowe bolączki. Posiada cudny dar do przedstawiania chwili. Ponadto udowadnia swoją kreatywność pokazując (w niecodziennej formie) sposoby na zabicie nudy.
Lecz tytułową dziewczyną autorka nie jest-po studiach, stała praca, mężczyzna. I nagle tak ustabilizowane życie zamiera.

Umieszczenie tej historii w cyklu Prawdziwa miłość było sporym błędem. Nie zaliczam opisu rzadkiego schorzenia do typu love story. Owszem pogoń za zwieńczeniem związku z Petem może być uznawana za element romantyczny, ale podejrzewam że gdyby autorka wzięła ślub bez komplikacji jakie nastąpiły, o tym że zostali pełnoprawnie małżeństwem czytelnik dowiedziałby się w jednym krótkim zdaniu.

Cały czas w książce brakowało mi precyzyjnych etapów,...

książek: 2084
Julka | 2016-11-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 listopada 2016

Jest to opowieść kobiety - Anny, która ma uporządkowane życie: kochającego partnera, dobrą pracę w Londynie, kredyt na mieszkanie... To spokojne życie zostaje zaburzone, gdy pewnego dnia, siedząc w pracy przed komputerem, zaczyna odczuwać silne pieczenie twarzy, później stopniowo objawy obejmują całe ciało. Okazuje się, że jest to początek rzadkiej choroby - zupełnej nietolerancji na wszelkie źródła światła.
Czy z taką chorobą można w miarę normalnie żyć?
Polecam.

książek: 42902
Muminka | 2016-09-14
Na półkach: Przeczytane, 2016
Przeczytana: 13 września 2016

Nietuzinkowa opowieść o kobiecie, która miała normalne życie, pracę, oddanego narzeczonego Pete'a, przyjaciół, a w pewnym momencie zaczęła cierpieć na nadwrażliwość na światło, które wręcz spalało jej skórę. Niczym wampirzyca musi odseparować się od świata w ciemnym pokoju. Całe życie musi przedefiniować.

Jej historia uderza w malkontentów, którzy nie potrafią odnaleźć radości życia. Na przekór swojej chorobie, złym rokowaniom Anna postanawia czerpać ż życia garściami. Słucha audiobooków, muzyki, surfuje po internecie, ale czuje się klaustrofobicznie. Prowadzi dziennik choroby, a w niem zawiera wnikliwe obserwacje o naturze człowieka, ograniczeń, zaczyna eksperymentować z dostępnym terapiami czy to medycyny naturalnej, czy to konwencjonalnej.
Myśli oryginalne, humorystyczne akcenty, widać, że jest osobą inteligentną, którą stymulują różne gry towarzyskie. Na szczęście ma wsparcie rodziny.
Przedstawia różne sposoby, jak radzić sobie z nudą i ograniczeniami.
Stopniowo następuje...

książek: 922
Karolina | 2016-08-21
Przeczytana: 15 sierpnia 2016

Młoda, piękna, wykształcona, szczęśliwie zakochana kobieta, posiadająca dobrze płatną pracę i przyjaciół pewnego dnia odkrywa, że źle reaguje na światło. Z czasem okazuje się, że nawet najmniejszy kontakt z jakimkolwiek źródłem światła sprawia jej ogromny dyskomfort i ból, dlatego zamyka się w pokoju, w którym okna i drzwi są szczelnie zamknięte i zasłonięte, aby żaden, nawet najmniejszy promyczek słońca i światła księżyca nie wpadł do środka. Anna uczy się życia na nowo, bez wizji...wszystkie przedmioty codziennego użytku, można by tutaj wymieniać w nieskończoność, schodzą na dalszy plan. Kobieta żyje z dnia na dzień, a przynajmniej stara się. Wypełnia kolejne godziny spędzone w ciemności na słuchaniu audiobooków, audycji radiowych, grach bądź rozmowach z bliskimi, na których może liczyć. Narzeczony, matka i brat pomagają jej jak tylko mogą.
Bardzo fajnie napisany pamiętnik, który pozwala nam zrozumieć, że można żyć bez codziennych dóbr w postaci telewizora, komputera, smartfona...

książek: 1043
Diana | 2016-08-08
Na półkach: Przeczytane

bardziejlubieksiazki.pl

Anna Lyndsey to pseudonim kobiety, która napisała ten pamiętnik. Bo Dziewczyna w ciemności to pamiętnik kobiety, która cierpi na nietypowe, tajemnicze schorzenie – jej ciało nie toleruje absolutnie żadnego światła. Nie na słońce. Nie na sztuczne światło. Na światło w ogóle. Jakiekolwiek światło, nawet najmniejsze! Jesteście w stanie sobie to wyobrazić? Nietypowe, bo choroba zaczęła się nagle, od delikatnych objawów (pieczenie twarzy od światła monitora), przechodziła do stanów w których jedynym ratunkiem było przebywanie w całkowicie zaciemnionym pokoju, cofała się na tyle, że Anna mogła wyjść wieczorem z domu. Tajemnicza, bo nikt tak naprawdę nie powiedział jej, na co choruje. Nikt nie zaproponował leczenia, nikt nie umiał pomóc, nawet dla lekarzy Anna jawiła się albo jak hipochondryczka, która przesadza, albo jak dziwny medyczny przypadek, który jest tak dziwny, że nie ma prawa istnieć.

Po pierwsze – Dziewczyna w ciemności jest dobrze napisana....

książek: 3384
Anna | 2016-06-29
Przeczytana: 29 czerwca 2016

Żyjemy w świecie światła, różnorakich barw, różne emocje wywołują w nas postrzegane obrazy, jak rozkwitające kwiaty, barwna tęcza po deszczu, zieleń łąk czy lasów, twarz ukochanej osoby, uśmiech przyjaciela, kochające spojrzenie dziecka. Trudno zatem wyobrazić sobie, że w wyniku choroby nie będziemy już mogli tego wszystkiego zobaczyć, bo kolejne lata życia spędzimy w niemal całkowitej ciemności; nie dlatego, że straciliśmy wzrok, ale z powodu bardzo rzadkiej choroby, jaką jest nadwrażliwość na światło w szczególnie drastycznej formie. Taki przypadek dotknął osobiście autorkę niniejszej autobiografii, czy może raczej pamiętnika.

Anna Lyndsey od 10 lat walczy z tą nieuleczalną chorobą, której przyczyn i podłoża nie rozszyfrowała dotychczas medycyna. Jej skrajny w objawach przypadek uniemożliwia praktycznie jakiekolwiek funkcjonowanie w obszarze wszelkich źródeł światła, co oznacza, że większość swego życia Anna spędza w całkowicie zaciemnionym pokoju. Nie sposób sobie wyobrazić...

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
zgłoś błąd zgłoś błąd