Billy. Kot, który ocalił moje dziecko

- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- When Fraser Met Billy
- Data wydania:
- 2015-03-18
- Data 1. wyd. pol.:
- 2015-03-18
- Liczba stron:
- 320
- Czas czytania
- 5 godz. 20 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788310128232
- Tłumacz:
- Anna Nowak
Prawdziwa historia przyjaźni autystycznego dziecka i niezwykłego kota. Najpiękniejsza opowieść o więzi człowieka i zwierzęcia od czasów książki "Kot Bob i ja".
Fraser od urodzenia miał skłonność do nagłych wybuchów złości, często wywołanych pozornie błahymi przyczynami. Codzienność rodziny Boothów była więc męcząca, a mama chłopca, Louise, widziała przyszłość w ciemnych barwach. I wtedy właśnie Fraser poznał Billy’ego: wyjątkowego szaro-białego kocura. Billy sam wiele wycierpiał – został porzucony przez właścicieli – a jednak natychmiast pokochał nowego opiekuna, choć inne zwierzęta zwykle się bały drażliwego i nerwowego dziecka. Ta przyjaźń odmieniła wszystkich Boothów. Żywiołowy, lecz cierpliwy Billy wniósł radość do domu, w którym nikt się od dawna nie śmiał. Lecz co bardziej zaskakujące – wkrótce się okazało, że kot świadomie zachęca Frasera do pokonywania kolejnych przeszkód i podejmowania wyzwań. To dzięki Billy’emu doszło do wielkiego przełomu w rozwoju chłopca. Przełomu, który bliscy Frasera nazywają cudem.
Kup Billy. Kot, który ocalił moje dziecko w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Billy. Kot, który ocalił moje dziecko
Poznaj innych czytelników
436 użytkowników ma tytuł Billy. Kot, który ocalił moje dziecko na półkach głównych- Przeczytane 228
- Chcę przeczytać 201
- Teraz czytam 7
- Posiadam 45
- Ulubione 10
- 2018 6
- E-booki 5
- Chcę w prezencie 4
- E-book 4
- Koty 3
Tagi i tematy do książki Billy. Kot, który ocalił moje dziecko
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Billy. Kot, który ocalił moje dziecko
Owszem, wielu ludzi pomogło nam w ciągu tych pięciu burzliwych lat. Niejeden mądry człowiek prowadził nas po tej bardzo wyb...
RozwińPewnego razu dzieci przygotowywały prezenty z okazji zbliżającego się Dnia Matki. Z pomocą pań Fraser zrobił dla mnie śliczną...
Rozwiń



























OPINIE i DYSKUSJE o książce Billy. Kot, który ocalił moje dziecko
Dobra lekka ksiazka
Dobra lekka ksiazka
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Mówi się, że co nas nie zabije, to nas wzmocni, i tak właśnie jest. Naprawdę. Miesiące po narodzinach Frasera były traumą, ale przeżyłam coś w rodzaju katharsis. Zmieniłam swoją filozofię życiową. Nasza sytuacja nie jest niczyją winą. Ani Frasera, ani moją, ani żadnego innego człowieka. Los rozdał nam takie, a nie inne karty, więc trudno, muszę nimi grać. Chodzi o dobro Frasera - jestem odpowiedzialna za to, by podarować mu jak najlepsze życie. I to właśnie robię, każdego dnia" (str. 55).
"Billy. Kot, który ocalił moje dziecko" jest to autobiograficzna opowieść napisana z wielką miłością przez matkę autystycznego chłopca.
Louise Booth opowiada szczerze o swoim macierzyństwie, o trudnych jego początkach. O zmaganiu się z depresją poporodową, o dostrzeganiu nieprawidłowości w funkcjonowaniu synka już w pierwszych momentach jego życia, o bagatelizowaniu uwag matki na ten temat przez personel medyczny.
Louise opisuje codzienność swojej rodziny pod kątem autyzmu dziecka, uświadamiając czytelnikom, jak wiele kwestii zaburza spokój rodziców (opiekunów),a są to takie kwestie, które w przypadku dzieci nieautystycznych nawet nie przyszłyby nikomu do głowy jako potencjalne źródło wystąpienia "problemu". Proste, prozaiczne sytuacje, które w przypadku życia w spektrum nie zawsze okazują się być takimi prostymi. Bardzo otwiera to oczy postronnego obserwatora na codzienny trud rodzin w spektrum.
Autyzm dziecka najczęściej jest bardzo trudny do zaakceptowania przez rodziców w pierwszej fazie po diagnozie. Nie inaczej było w przypadku tej rodziny, Louise zmienia jednak swój sposób myślenia i postawę wobec odmiennego typu rozwoju swojego dziecka w momencie wystąpienia zagrożenia życia Frasera. Patrząc na sytuację z punktu widzenia wiary, aż chce się powiedzieć, że ze zła wyprowadzone zostało dobro.
Ale skąd w tytule książki Billy? O co chodzi z tym kotem ocalającym życie dziecka? (choć dla mnie osobiście lepiej współgrałoby tutaj słowo "odmienił").
Fraser jako mały chłopczyk wykazywał typowe dla ASD zachowania. Nie okazywał chociażby żadnego zainteresowania otoczeniem, skupiając się raczej jedynie na tym wszystkim, co posiadało kółka albo się kręciło. Pewnego dnia niespodziewanie jego zainteresowanie przykuł kot, co nie umknęło uwadze troskliwej, kochającej mamy. Louise od razu podchwyciła w tym drobnym zajściu szansę dla swojego synka i nie pomyliła się, obecność kota wpłynęła bowiem znacząco na wiele zachowań Frasera. Najlepszym przykładem może być tutaj fakt, że dziecko dotąd bojące się przebywania na zewnątrz, w ślad za kotem z chęcią zaczęło korzystać z dobrodziejstw ogrodu. Kot pomagał mu również w szybszym uspokojeniu w przypadku wystąpienia ataku histerii. Takich przykładów znajdziecie w książce o wiele więcej, ale o tym musicie przeczytać już sami. Jak również o tym, czym ten konkretny kotek wyróżniał się spośród swojego kociego rodu.
Dla mnie osobiście bardzo ważnym punktem całej opowieści był moment, w którym Louise opowiada o tym, jak trudna do przejścia i zaakceptowania dla dziecka autystycznego jest zmiana placówki edukacyjnej, jak wielkie stanowi to dla niego wyzwanie!
Podoba mi się opisane w książce podejście nauczycieli i terapeutów pracujących z Fraserem, ich branie pod uwagę realnych potrzeb dziecka i dopasowywanie do nich prowadzonych zajęć, nie bagatelizowanie uwag matki, odnoszenie się do niej jako najlepszego źródła wiedzy o dziecku, wzajemna chęć niesienia realnej pomocy w usprawnianiu funkcjonowania chłopca. Również motyw zapisywania wszelkich uwag na temat pracy Frasera - nie tylko tych negatywnych, ale przede wszystkim skupianie się na tych pozytywnych i przekazywanie ich na bieżąco rodzicom.
Wspominając o tej książce, nie sposób pominąć informacji, że pisana ona była z punktu widzenia lat wcześniejszych, kiedy wiedza o autyzmie była dużo mniej rozległa niż dzisiaj. W efekcie niektóre stwierdzenia w niej występujące są już dziś nieaktualne, np. fakt sugerowania przez pediatrę, że diagnozowanie w kierunku autyzmu jest zbyt wczesne, ponieważ spektrum autyzmu nie diagnozuje się zwykle przed czwartym rokiem życia pacjenta, że autyzm występuje częściej u chłopców niż u dziewczynek czy chociażby samo używanie określenia choroba w stosunku do autyzmu. Warto o tym wszystkim pamiętać, sięgając po tę książkę!
"Mówi się, że co nas nie zabije, to nas wzmocni, i tak właśnie jest. Naprawdę. Miesiące po narodzinach Frasera były traumą, ale przeżyłam coś w rodzaju katharsis. Zmieniłam swoją filozofię życiową. Nasza sytuacja nie jest niczyją winą. Ani Frasera, ani moją, ani żadnego innego człowieka. Los rozdał nam takie, a nie inne karty, więc trudno, muszę nimi grać. Chodzi o dobro...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka jest przepiękną choć trudną historią Louise, dla której świat diametralnie zmienił się po urodzeniu wyczekiwanego dziecka. Opisuje trudną i długą walkę psychiczną, z którą musiała zmierzyć się autorka. Odchodząc od zmysłów, próbuje zrozumieć swojego autystycznego synka. W związku z tym pojawia się też spora dawka wiedzy o autyzmie i poruszane są ważne jego aspekty.
Jednocześnie jest to cudowna opowieść o niesamowitej więzi łączącej zwierzaka z człowiekiem. Historia autystycznego chłopca i jego przyjaciela kota mocno wzrusza. Pokazuje, z jak mądrymi zwierzętami mamy do czynienia w codziennym życiu. Kot, który wprowadza do domu pozytywne zmiany, jest niczym lek. Intensywności tych zmian nikt się nie spodziewał.
Bardzo polecam przeczytanie tej książki - warto.
Książka jest przepiękną choć trudną historią Louise, dla której świat diametralnie zmienił się po urodzeniu wyczekiwanego dziecka. Opisuje trudną i długą walkę psychiczną, z którą musiała zmierzyć się autorka. Odchodząc od zmysłów, próbuje zrozumieć swojego autystycznego synka. W związku z tym pojawia się też spora dawka wiedzy o autyzmie i poruszane są ważne jego...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzepiękna książka o historii przyjaźni kota z dzieckiem autystycznym. Dzięki niej lepiej zrozumiałam chorobę, jej wpływ na dzieci, rodziców, jak i całe otoczenie.
Życie z dzieckiem, które choruje na autyzm nie jest usłane różami. Po przeczytaniu lektury powiedziałabym, że jest to ciężka i mozolna praca. Jednak historia Farstera jest dowodem na to, że upór rodziców, wsparcie otoczenia, baczne obserwowanie dziecka oraz wspaniali specjaliści są wstanie zdziałać cuda. W przypadku głównego bohatera przełom dokonał się w momencie pojawienia się kota Billego w domu. To właśnie dzięki niemu dziecko znacząco otworzyło się na świat i naukę, co zapoczątkowało wiele pozytywnych zmian.
Historia może dodać otuchy i nadziei rodzicom, którzy posiadają podobne problemy, może również podsunąć wskazówki jak drobnymi krokami polepszyć jakość życia dziecka oraz całej rodziny.
Przepiękna książka o historii przyjaźni kota z dzieckiem autystycznym. Dzięki niej lepiej zrozumiałam chorobę, jej wpływ na dzieci, rodziców, jak i całe otoczenie.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŻycie z dzieckiem, które choruje na autyzm nie jest usłane różami. Po przeczytaniu lektury powiedziałabym, że jest to ciężka i mozolna praca. Jednak historia Farstera jest dowodem na to, że upór rodziców,...
Świetna :) mnie bardzo pozytywnie nastroiła czytało mi się bardzo lekko - czytałam po niderlandzku w ramach połączenia przyjemnego z pożytecznym, czyli relaksu i nauki - i to jest pierwsza książka w tym języku, która przezytałam od początku do końca, nie mogąc się doczekać kolejnej 'sesji'. Oprócz tematu autyzmu czy przyjaźni dzicka z kotem, porusza też inny, dla mnie bardzo ciekawy wątek: rodzicielstwa, odpowiedzialności, tego że nie zawsze nasze dzieci są takie 'jakie sobie wyobrażamy (że będą) ' i że ważna jest elastyczność i dopasowanie do sytuacji, a nie dziecka do naszego wzorca (czy to z perspektywy naszych własnych życzeń, czy standardów społecznych i tego co mamy w głowie zakodowane jako schemat). Książkę w każdym razie gorąco polecam ;)
Świetna :) mnie bardzo pozytywnie nastroiła czytało mi się bardzo lekko - czytałam po niderlandzku w ramach połączenia przyjemnego z pożytecznym, czyli relaksu i nauki - i to jest pierwsza książka w tym języku, która przezytałam od początku do końca, nie mogąc się doczekać kolejnej 'sesji'. Oprócz tematu autyzmu czy przyjaźni dzicka z kotem, porusza też inny, dla mnie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka ciekawie pokazująca wpływ kota na życie i rozwój autystycznego dziecka. Możemy śledzić w niej problemy z którymi styka się rodzina w której pojawia się dziecko z autyzmem. Całość jest jednak mało wciągająca, choć na pewno ma walor edukacyjny.
Książka ciekawie pokazująca wpływ kota na życie i rozwój autystycznego dziecka. Możemy śledzić w niej problemy z którymi styka się rodzina w której pojawia się dziecko z autyzmem. Całość jest jednak mało wciągająca, choć na pewno ma walor edukacyjny.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOpowieść napisana przez matkę autystycznego dziecka, na które przyjaźń z kotem miało ogromny wpływ. Wydawało by się, że Billy i Fraser byli sobie przeznaczeni (kto wie, może tak jest? ;)). Książka napisana jest dość prosto i bezpośrednio, opowiada początkowo o depresji poporodowej, przeczuciu matki, że coś jest nie tak (a nikt nie chce jej wierzyć),potem o diagnozie, którą w końcu postawiono chłopcu, jak i zmaganiach rodziny z chorobą dziecka. Autorka częściowo też przybliża, na podstawie jej syna, co może czuć autystyczne dziecko. Oczywiście większość książki opisuje relację dziecka i kotem, który swoim zachowaniem motywował chłopca do rozwoju, który bardzo dobrze go rozumiał. Z jednej strony książkę czyta się szybko i mimo tematyki dość lekko, ale… niestety trochę przynudza, jest za bardzo… hmm… rzeczowa? Nie wiem, jak to opisać, nie porwało mnie jakoś szczególnie, to samo mogłoby być opisane znacznie ciekawiej.
Więcej moich opinii na www.innaodinnych.com
Opowieść napisana przez matkę autystycznego dziecka, na które przyjaźń z kotem miało ogromny wpływ. Wydawało by się, że Billy i Fraser byli sobie przeznaczeni (kto wie, może tak jest? ;)). Książka napisana jest dość prosto i bezpośrednio, opowiada początkowo o depresji poporodowej, przeczuciu matki, że coś jest nie tak (a nikt nie chce jej wierzyć),potem o diagnozie, którą...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCoś dla zwolenników wyższości kotów nad psami. Wzruszająca, autentyczna opowieść o niesamowitej przyjaźni autystycznego chłopca i kota Billego. Jest to historia opowiedziana przez matkę, która musiała być na tyle silna, aby stawić czoło niezwykle trudnej rzeczywistości: chorobie syna, kasandrycznym wieściom lekarzy, społecznemu ostracyzmowi, przeprowadzce do Szkocji i samotności w nowym, nieznanym otoczeniu. W tym wszystkim największym jej sojusznikiem i najlepszym pomocnikiem okazał się kot przygarnięty ze schroniska. Kot, który od razu wiedział jakie ma zadanie do wypełnienia w tej rodzinie. Aż łezka w oku się skręca.
Coś dla zwolenników wyższości kotów nad psami. Wzruszająca, autentyczna opowieść o niesamowitej przyjaźni autystycznego chłopca i kota Billego. Jest to historia opowiedziana przez matkę, która musiała być na tyle silna, aby stawić czoło niezwykle trudnej rzeczywistości: chorobie syna, kasandrycznym wieściom lekarzy, społecznemu ostracyzmowi, przeprowadzce do Szkocji i...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo osobisty dziennik doświadczeń matki, która urodziła dziecko nie tylko autystyczne, ale jeszcze z różnymi fizycznymi niedorozwojami. Wbrew pesymistycznym prognozom lekarzy ("nie będzie nigdy chodził", "nie będzie nigdy mówił", "nigdy nie pójdzie do normalnej szkoły") dziecko chodzi, mówi i poszło do normalnej szkoły. Pomógł w tym wszystkim kot przygarnięty ze schroniska, który wydobył dziecko z jego zamkniętego, własnego świata. Pogooglowałam, i okazało się, że nie jest to jedyny kot, który pomógł dziecku z autyzmem w rozwoju, takich przypadków jest więcej. Jeden z dorosłych autystów stwierdził w internecie: "bo koty są takimi zwierzęcymi autystami". Wiedziałam o psach, że wyczuwają podwyższony poziom cukru u człowieka, grzybicę, komórki rakowe, zbliżający się atak padaczki. O kotach nic do tej pory nie słyszałam, dlatego sięgnełam po tę książkę. Warto wiedzieć, jak się takie dzieci zachowują, jak reagują, jak my powinniśmy reagować, jeżeli je spotkamy. Oczywiście, nie jest to dzieło literackie, matka nie zapłaciła ghostwritera, żeby tekst wygładził, bo dosyć ma wydatków na terapie dziecka, ale bardzo szczegółowe - i przez to pomocne innym - świadectwo tego, co przeszli rodzice i dziecko.
Czytałam wydanie niemieckie, więc tłumaczenia nie oceniam.
Bardzo polecam.
Bardzo osobisty dziennik doświadczeń matki, która urodziła dziecko nie tylko autystyczne, ale jeszcze z różnymi fizycznymi niedorozwojami. Wbrew pesymistycznym prognozom lekarzy ("nie będzie nigdy chodził", "nie będzie nigdy mówił", "nigdy nie pójdzie do normalnej szkoły") dziecko chodzi, mówi i poszło do normalnej szkoły. Pomógł w tym wszystkim kot przygarnięty ze...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistoria prawdziwa - relacja matki autystycznego chłopca o przyjaźni jej syna z kotem. Rzetelny przekaz o rozwoju chorego dziecka i zmianach jakie nastąpiły, gdy w domu pojawił się kot Billy. Kot, który okazał się świetnym terapeutą i niezastąpionym przyjacielem małego chłopca.
Trzeba zetknąć się z autyzmem, na żywo, by zrozumieć jak trudno z nim żyć. Może dla niejednej rodziny ratunkiem byłoby przygarnięcie kota lub psa ...
Historia prawdziwa - relacja matki autystycznego chłopca o przyjaźni jej syna z kotem. Rzetelny przekaz o rozwoju chorego dziecka i zmianach jakie nastąpiły, gdy w domu pojawił się kot Billy. Kot, który okazał się świetnym terapeutą i niezastąpionym przyjacielem małego chłopca.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrzeba zetknąć się z autyzmem, na żywo, by zrozumieć jak trudno z nim żyć. Może dla niejednej...