Wszystkie lektury nadobowiązkowe

Wydawnictwo: Znak
8,08 (87 ocen i 23 opinie) Zobacz oceny
10
20
9
19
8
22
7
14
6
7
5
1
4
2
3
0
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324040476
liczba stron
848
słowa kluczowe
literatura polska, felietony
język
polski
dodała
Ag2S

Pierwsze wydanie prezentujące wszystkie felietony autorki. Po staroświecku uważam, że czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła. Niepoprawna czytelniczka. Uzależniona od książek. Zachłanna pożeraczka słowa drukowanego, najbardziej nieoczekiwanych dzieł, prac popularnonaukowych, antologii, poradników i literackich kuriozów. Filuterna krytyczka pisarskich...

Pierwsze wydanie prezentujące wszystkie felietony autorki.

Po staroświecku uważam, że czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła.

Niepoprawna czytelniczka. Uzależniona od książek. Zachłanna pożeraczka słowa drukowanego, najbardziej nieoczekiwanych dzieł, prac popularnonaukowych, antologii, poradników i literackich kuriozów. Filuterna krytyczka pisarskich talentów i grafomańskich pasji, obdarzona niebywałym nosem do geniuszu i wspaniałym poczuciem humoru. Najmądrzejsze prawdy mówiąca mimochodem, zarażająca ciekawością świata i olśniewająca rozległością zainteresowań.

Wisława Szymborska zachwyca się książkami, a czasem i naśmiewa z tych, które przeczytała, i tych, których wolałaby nigdy nie czytać.

Błyskotliwe, zabawne i niekiedy uszczypliwe teksty o literackich perłach i pomyłkach układają się w erudycyjną opowieść o świecie, historii i sztuce.

Felietony Wisławy Szymborskiej ukazują się po raz pierwszy w limitowanej edycji prezentującej wszystkie Lektury nadobowiązkowe.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
jusola książek: 3551

Zabawa nadobowiązkowa

Najpiękniejszą zabawą, jaką sobie wymyśliła ludzkość jest - według Wisławy Szymborskiej - czytanie. To także wyraz wolności człowieka - czyta on, co chce, czyta, jak chce, czyta, kiedy chce i czyta, ile chce. Ona sama czytała chyba nieustannie. Co ja się dziwię, zresztą?

Krakowski Znak zebrał wszystkie (taką przynajmniej wydawca ma nadzieję) i wydał w jednym tomie „lektury nadobowiązkowe” Wisławy Szymborskiej. Wśród nich monografie, leksykony, antologie, poradniki, rozprawki popularnonaukowe, książki zazwyczaj poza obszarem zainteresowania poważnych recenzentów prasowych. Ona zaś od 1967r. pisała o takich ignorowanych przez krytyków, a znikających z półek książkach najpierw dla „Życia literackiego”, potem krakowskiego „Pisma”, wrocławskiej „Odry” i z czasem wreszcie dla „Gazety Wyborczej”. Jej niby recenzje, a raczej felietony to sążnista lektura. Ponad 800 stron i 558 (jeśli się nie pomyliłam przy liczeniu) omówień tekstów oraz jeden nieśmiały felieton o Miłoszu.

Nie da się tomu przeczytać od deski do deski, więc podeprę się zdaniem poetki z omówienia „Dróg i bezdroży ewolucji mięczaków” (A.Falniowski): Nie będę udawać, że przeczytałam wszystko z należytą powagą. Warto dla tomu przyjąć jakąś metodę. Ja najpierw sięgnęłam na koniec - po najnowsze lektury. Przy okazji „Alfabetu teatru - dla analfabetów i zaawansowanych” T. Nyczka Szymborska zdradziła, co ją drażniło, irytowało i nudziło w teatrze współczesnym. Do encyklopedii o Mickiewiczu dorzuciła hasło „kominek”....

Najpiękniejszą zabawą, jaką sobie wymyśliła ludzkość jest - według Wisławy Szymborskiej - czytanie. To także wyraz wolności człowieka - czyta on, co chce, czyta, jak chce, czyta, kiedy chce i czyta, ile chce. Ona sama czytała chyba nieustannie. Co ja się dziwię, zresztą?

Krakowski Znak zebrał wszystkie (taką przynajmniej wydawca ma nadzieję) i wydał w jednym tomie „lektury nadobowiązkowe” Wisławy Szymborskiej. Wśród nich monografie, leksykony, antologie, poradniki, rozprawki popularnonaukowe, książki zazwyczaj poza obszarem zainteresowania poważnych recenzentów prasowych. Ona zaś od 1967r. pisała o takich ignorowanych przez krytyków, a znikających z półek książkach najpierw dla „Życia literackiego”, potem krakowskiego „Pisma”, wrocławskiej „Odry” i z czasem wreszcie dla „Gazety Wyborczej”. Jej niby recenzje, a raczej felietony to sążnista lektura. Ponad 800 stron i 558 (jeśli się nie pomyliłam przy liczeniu) omówień tekstów oraz jeden nieśmiały felieton o Miłoszu.

Nie da się tomu przeczytać od deski do deski, więc podeprę się zdaniem poetki z omówienia „Dróg i bezdroży ewolucji mięczaków” (A.Falniowski): Nie będę udawać, że przeczytałam wszystko z należytą powagą. Warto dla tomu przyjąć jakąś metodę. Ja najpierw sięgnęłam na koniec - po najnowsze lektury. Przy okazji „Alfabetu teatru - dla analfabetów i zaawansowanych” T. Nyczka Szymborska zdradziła, co ją drażniło, irytowało i nudziło w teatrze współczesnym. Do encyklopedii o Mickiewiczu dorzuciła hasło „kominek”. Pochwaliła tom piosenek Przybory, choć co nieco zarzuciła krytykom i wydawcy. W 2001 przeczytała także książkę o wyprawach kobiet z kanibalami w tytule, choć bez kanibali w treści. A także - uwaga!- „ABC męskiej elegancji” J. Turbasa. Prawda, że to ciekawe? Laureatka Literackiej Nagrody Nobla czytająca poradnik fachowy, a ponadto dowcipny dla mężczyzn i przeprowadzająca klasyfikację tychże względem stosunku do mody. Mało tego, w 1974r. przeczytała „Jak mieszkać wygodniej” D. Will. Czy usprawiedliwia ją, że ilustracje w książce zrobił Szymon Kobyliński? Komentując zawartość pisała: Autorka celuje przede wszystkim w parodystycznym opisie rozmaitych mieszkań. Ujawnia się tu czy nie ujawnia słynna ironia poetki?

Po najnowszych lekturach i tych w okolicy moich narodzin czas przyszedł na chwytliwe tytuły. Oj, czy to coś znaczy, że wybrałam „Jak stać się silnym i sprawnym” St. Zakrzewskiego? Że alternatywną historię miłosną przy okazji opowieści o mięśniach odnajdę, tego się nie spodziewałam zupełnie. A „Geografia osadnictwa” z 1972r.? Zaskakujące te lektury. Ale przecież i pojawiają się omówienia dzieł innego autoramentu. „O sztuce miłości” Fromma słów kilka. O „Mariach jego życia” Barbary Wachowicz, o „Encyklopedii staropolskiej” Glogera. Tomy poetyckie, biografie, aforystyka. Dużo lektur o świecie natury, wiele o sztuce. Świat literatury z różnych stron oglądany - oczywiście.

Mówi o sobie we wstępie Szymborska, że pisząc o tychże lekturach, chciała pozostać czytelniczką amatorką. W świetle tych felietonów rozumieć to należy jako wolność w ocenie książki, nieskrępowanie wagą nazwiska, tematu, problemu. Poetka wyciąga z książki to, co ją autentycznie zaciekawiło, choćby tylko jakiś szczegół i czyni go przedmiotem refleksji, punktem odniesienia do świata, w którym funkcjonuje. Lektury stwarzają okazję do namysłu nad zdumiewającą wariantywnością i różnorodnością świata.

Czytanie to zabawa - mówiła Szymborska. Z Homerem zwiedzać Grecję, gościć w salonach czasów romantyzmu, podpatrywać motyle, stać obok Matejki, Dickensa, Haendla. Być podróżnikiem, naukowcem, artystą, tancerką, kim się chce. Można wreszcie, trzymając w ręku „Mały słownik pisarzy świata”, swawolnie oglądać fizjonomie Conrada, Dickensa, Joyce'a i innych, szukając wśród nich takiej jak u księgowego w przedsiębiorstwie pogrzebowym lub aptekarza truciciela. Można. Czytelnikowi wolno.

Cóż, Wam wolno podążyć ścieżką własną. Wasza droga po tym tomie będzie zapewne zupełnie inna.

Zapraszam do świata lektur nadobowiązkowych.

Justyna Radomińska

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (838)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1015
zuszka | 2016-02-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 lutego 2016

Piękny język i wyjątkowe widzenie świata przebijają przez karty tej książki. Chce się czytać!!!!!!

książek: 4190
eR_ | 2015-11-06
Przeczytana: 06 listopada 2015

Jak sama Szymborska napisała, szybko połapała się, że recenzji pisać nie potrafi, a nawet nie ma chęci.
Coś jak ja, więc jak najbardziej rozumiem Panią Wisławę.
Jako czytelniczka amatorka, postanowiła się podzielić swoimi przemyśleniami na temat przeczytanych książek, jednak, jak zaznacza, są to raczej felietony, niż wspominane wcześniej recenzje.

Olbrzymi zbiór, powstający na przestrzeni prawie 50 lat.
Lekko i z dowcipem przekazane uwagi, co do przeczytanych książek.
Od "Wędrówek z Homerem", do "ABC elegancji".
Każdy z tych felietonów, sprawił, że postanowiłem uzupełnić biblioteczkę, o pozycje, których nie czytałem, lub nie posiadam.
Bazując, na tym, co sądziła poetka, o każdej z tych książek, większość uważam za warte poznania i promowania, dodatkowo.
Świetny zbiór, tylko szkoda, że tak szybko dotarłem do indeksu.
Polecam gorąco.

książek: 2171
Elenaj | 2015-11-08
Przeczytana: 08 listopada 2015

Byli poeci, którzy nawet na posiłki nie schodzili z piedestału.
Byli tacy ,którym sprawy narodu odbierały spokój i rozum.
Byli poeci tragiczni ,z rozpaczą w duszy i oczach.
Twórcy ,którym codzienność doskwierała jak nagniotek ,a obcowanie z nią było udręką.
I była sobie poetka ,której kolorowa osobowość odstawała od nobliwego parnasu.
Przez kilkanaście lat zapoznawała czytelników kilku gazet ze swymi lekturami w ramach pracy na etacie .Nadobowiązkowymi je nazwała , traktowały o rzeczach błahych i były wysoce niestosowne dla przyszłej noblistki. Recenzje te { choć recenzjami nazywać tej twórczości nie pozwoliła } musiały jej sprawiać tyle samo zabawy co ich odbiorcom , bo były pełne humoru i typowego dla autorki uroku.
Ich lista jest jak wiejski sklepik gdzie mydło i powidło.
Nie znajdziemy tu rozpraw egzystencjalnych i wyprawek z teorii literatury.
Mamy za to tematyczną różnorodność , każdy felieton to inna dziedzina.
Wybór przypadkowych książek , to dowód na jej nieposkromioną...

książek: 2729
joly_fh | 2015-12-12
Na półkach: Przeczytane, Chcę mieć
Przeczytana: 12 grudnia 2015

Bardzo się cieszę, że te felietony, rozrzucone do tej pory w kilku publikacjach, zostały wreszcie ujęte w jeden tom. Obejmuje on omówienia książek wydanych w latach 1967-2002. "Lektury nadobowiązkowe" powinny być lekturą obowiązkową każdego blogera pisującego o książkach, jako że Szymborska sama siebie określa jako czytelniczkę-amatorkę i dystansuje się od wartościowania swoich lektur. O ogromnej ciekawości świata świadczy ich wybór: od biografii, listów, pamiętników osób znanych i mniej znanych, książek historycznych, popularnonaukowych, przez staroislandzkie sagi po poradniki i słowniki wszelakie. Od klasyków po lektury dziś zapomniane. Są tu kurioza takie jak PRL-owski podręcznik dotyczący strojów, dzielący modę podług ustroju, na kapitalistyczną i socjalistyczną. Poradnik majsterkowania. Książka o terrariach. O czarach. O starożytnych drogach i mostach... Nader często Szymborska odstępuje od tematu, dana pozycja służy jej raczej jako kanwa do snucia własnych rozważań,...

książek: 730
mag | 2016-01-29
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Wydawnictwa wysyłają do redakcji gazet oraz periodyków literackich całe tony książek. Są wśród nich tomiszcza rokujące na bestsellery i te, chętnie przez krytyków recenzowane, trafiają na łamy gazet, ale są też książki z „dolnej półki", po które ciężko się schylić. Ten pomijany przez recenzentów gatunek lektur od niepamiętnych czasów zalega archiwa redakcyjne. A co do tego ma Szymborska?

Poetka była znana z tego, że zawsze stawała po stronie skrzywdzonych, słabszych, pochylała się nad pomijanymi rzeczami, a jej nieograniczona ciekawość świata prowokowała ją do eksploracji niezbadanych zagadnień. Dlaczego więc nie zająć się odrzuconymi książkami?

„Nigdy nie przypominam sobie, żebym odrzucała jakieś książki gorsze na rzecz lepszych, co zresztą widać do tej pory. Piszę „Lektury nadobowiązkowe", bo uważam, że nawet najgorsza książka może coś dać do myślenia w taki czy inny sposób: może dlatego, że jest zła, ale może dlatego, że coś tam w niej jest, tylko się nie udało - mówiła...

książek: 9
Ana | 2015-10-12
Na półkach: Przeczytane

Czytam i zachwycam się, bo to tak dowcipna lektura, a przy tym tak mądra i wychodząca poza schemat. Przeczytać tyle książek, i przy tym ciągle w nich coś znajdować, podążyć za myślą jakąś uchwycić jakąś prawdę. Majstersztyk!

książek: 39
Lukas | 2015-10-12
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 12 października 2015

Nie można tego przeczytać na raz, takimi książkami trzeba się delektować. Wybierać losowo i zanurzać się w słowie, tak pięknie napisanym z taką dozą humoru. Dziś tak się nie pisze już felietonów o książkach.

książek: 1132
monweg | 2016-02-07

Subiektywna rubryka recenzencko-felietonowa Szymborskiej ukazywała się od lat sześćdziesiątych w Życiu Literackim, od 1981 roku Lektury nadobowiązkowe były publikowane w krakowskim Piśmie, a następnie we wrocławskiej Odrze. Lektury nadobowiązkowe dzięki Wydawnictwu Literackiemu były wydawane kilkakrotnie, aż do niniejszego zbioru, wydanego przez Znak, który zawiera 562 teksty, z czego 192 ukazują się po raz pierwszy od publikacji w prasie literackiej.

W tych niezwykłych i często bardzo zabawnych felietonach ukryte jest trzydzieści pięć lat życia i czytelnictwa Wisławy Szymborskiej. Dobór książek jest zagadkowy dla zwykłego czytelnika. Na pewno niejeden powie, że jest to zbiór „od czapy”, czyli publikacje kompletnie do siebie nie pasujące, a nawet mocno odstające.

Zaletą Wszystkich lektur nadobowiązkowych jest to, że nie trzeba, ba, nawet nie powinno się czytać ich chronologicznie. Zbiór felietonów przypomina trochę literacką sylwę, księgę nad księgami; to tak naprawdę wielki...

książek: 19
Erka | 2015-10-12
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Kupiłam i rozpływam się z Szymborską nad światem. Nad jego różnorodnością, paradoksami i drobiazgami. Chciałabym tak szeroko i wnikliwie widzieć świat jak ona. Niesamowite jak szczegół potrafił ją zainspirować do pisania.

książek: 636
meg | 2015-12-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 grudnia 2015

majstersztyk. Komentarze do przeczytanych książek od poezji po poradniki . Notatki jak w " Lubimy czytać.pl " cudownym językiem żartu i konkretu.
Szymborska nawet w notatkach zachwyca.

zobacz kolejne z 828 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Ekstremalne wyzwanie czytelnicze

Najbardziej frapującą, inspirującą, ambitną, kontrowersyjną i interesującą publikacją tego rodzaju stało się dla mnie opasłe tomisko „1001 książek, które musisz przeczytać” pod red. P. Boxalla, która stała się podstawą najważniejszej listy czytelniczej i zainspirowała mnie do wymyślenia Projektu „1001 książek, które w życiu przeczytam” , który stanowi realizację czytelniczego planu najbliższą mojemu założeniu przeczytania najważniejszych książek na świecie.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd