6,64 (111 ocen i 16 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
10
8
20
7
36
6
25
5
8
4
7
3
1
2
1
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380491175
liczba stron
272
język
polski
dodała
jusola

Książka wydana wspólnie z Akademią Sztuk Pięknych w Krakowie i Muzeum Historii Fotografii w Krakowie Autorzy tekstów: Dariusz Czaja, Hubert Francuz, Monika Kozień, Marta Miskowiec, Marcin Smerda, Jan Sowa, Filip Springer, Ziemowit Szczerek, Józef Tischner, Marta Urbańska Autorzy fotografii: Agata Pankiewicz, Marcin Przybyłko Kraj egzotyczny jest z definicji ciekawy, niezwykły i osobliwy....

Książka wydana wspólnie z Akademią Sztuk Pięknych w Krakowie i Muzeum Historii Fotografii w Krakowie

Autorzy tekstów: Dariusz Czaja, Hubert Francuz, Monika Kozień, Marta Miskowiec, Marcin Smerda, Jan Sowa, Filip Springer, Ziemowit Szczerek, Józef Tischner, Marta Urbańska

Autorzy fotografii: Agata Pankiewicz, Marcin Przybyłko

Kraj egzotyczny jest z definicji ciekawy, niezwykły i osobliwy. Cechuje się odmiennym klimatem i kulturą. Możemy go podziwiać, śmiać się z niego, ale nigdy nie zrozumiemy go w pełni, choćbyśmy nawet bardzo chcieli. Jest nam obcy i taki już pozostanie. Autorzy tekstów i fotografii składających się na niniejszą publikację nie szukali egzotyki daleko, dla nich jest nią Polska. Obserwują i pokazują krzykliwe i kłujące w oczy otoczenie. Dla jednych będzie to kicz, dla innych tandeta. Autorzy książki nazywają to „hawaikum”.

 

źródło opisu: https://czarne.com.pl/katalog/ksiazki/hawaikum

źródło okładki: https://czarne.com.pl/katalog/ksiazki/hawaikum

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (609)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 9945
tsantsara | 2016-08-08
Przeczytana: 30 lipca 2016

Dość nierówna antologia tekstów: esejów, reportaży i... felietonów publicystycznych różnych autorów - ogólnie na temat poczucia smaku Polaków, głównie w architekturze, ale też o ich przemożnym pociągu do egzotyki w różnych dziedzinach życia. O dziwo wszystkie artykuły zostały opatrzone takim samym "aparatem" przypisów, co przy felietonach niekiedy śmieszy, ponieważ taki przypis wygląda przy nich jak nie przymierzając filodendron w M2 na blokowisku albo marmurowy lew przy "kostce" z lat 7o-tych. Autorzy tego nie widzą. Próbują za to z mniejszym lub większym wdziękiem odpowiedzieć sobie (i innym), skąd się bierze w Polsce ta potrzeba egzotyczności - dlaczego fikus i palma są dla większości (?) z nas "lepsze" niż rodzima roślinność, z jakiego powodu motywy architektoniczne widziane w tygodniowej podróży po basenie Morza Śródziemnego wydają się Polakom bardziej atrakcyjne, niż tradycyjne budownictwo, a wreszcie skąd się bierze to, że dla nadwiślańskiego tubylca Hawaj z Hawaju jest o...

książek: 549
encaminne | 2016-05-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 maja 2016

kotnakrecacz.pl

"Nieprzyjmowanie do wiadomości realiów można uznać za naszą cechę narodową. Ciągle, jak dzieci, niezadowoleni z rzeczywistości, uciekający od domniemanych porażek, chętnie wkładamy czyjeś kostiumy oraz fantazjujemy o piękniejszych i lepszych światach."

Podobno żyjemy w kraju „błotnistym, żytnio-polnym, dąbrownym, kniejowym, rozjeżdżonym, ciemnym, śniegochlupnym”. Podobno „polskie demony, to demony mgieł, nocy, błotnej chlupoty”. A jednak marzą nam się tropiki, popękane greckie kolumny, tygrysy, papugi i palmy. Miewamy fazy na Tercety Egzotyczne, hawajskie chochoły, zamorskie kolonie i kuchnie świata. O wszystkich naszych polskich cudacznościach i pięknie w wersji „made in Poland” (czytaj tak, jak piszesz) przeczytamy w „Hawaikum. W poszukiwaniu istoty piękna”, zbiorze pięknie wydanych i opatrzonych rewelacyjnie dobranymi fotografiami polskiej przestrzeni publicznej i prywatnej.

Niemal do łez rozbawiła mnie „Krytyka wydziaranego rozumu” Smerdy (doprawdy, Krystyna...

książek: 854
Choro | 2016-06-21
Przeczytana: 21 czerwca 2016

Dawno nie czytałam czegoś tak przepełnionego szyderstwem i pogardą dla drugiego człowieka. Autorzy usadzili się na jakimś piedestale i stamtąd spoglądają na nas, maluczkich, żeby oceniać i trochę się ponaśmiewać. Ale nie ironicznie, jako jako jedni z nas - nie, cytaty z Nietzschego i św. Augustyna, wciśnięte do wywodu trochę na siłę, mają wyraźnie oddzielić elitę od plebsu. Korzystanie z trudnych pojęć filozoficznych bez ich tłumaczenia przy jednoczesnym objaśnianiu, kim jest Doda, też mają służyć do postawienia tej granicy. Teksty może i ciekawe, ale dla mnie diablo trudne w odbiorze ze względu na wylewający się zewsząd sarkazm.

książek: 469
LukasMacer | 2015-10-15
Przeczytana: 05 października 2015

Rewelacyjny fotoreportaż! Wiele razy już przyglądałem się tym wszystkim swojskim krasnalom, łabędziom z opon, żyrafom, lwom, pelikanom itd. wszystko to z reguły w wiejskim klasycznym plenerze a nie rzadko w pobliżu krzyż czy kapliczka... Jaki piękny kontrast przy tej naszej szarzyźnie, jaka swojska pstrokacizna. Ale czegoś temu wszystkiemu brakowało. Słowa które ujęło by to wszystko w jeden zbiór, wyróżniło. Autorom się udało - hawaikum na stałe weszło do mojego słownika. Ale w tym wszystkim nie chodzi tylko o to by śmiać się z wysiłków innych ale spróbować trochę zrozumieć tę naszą słowiańską melancholijną duszę. "Bo miało być ładnie. A może jest?" Gorąco polecam

książek: 128
jestemsobiekasia | 2016-08-29
Przeczytana: 26 sierpnia 2016

Zbiór felietonów różnych autorów opisujących polską.... rzeczywistość(?) (szczerze powiedziawszy, ciężko opisać o czym jest ta książka, promuje się, że jest o architekturze, aczkolwiek jest to tylko jej dość skromna część).

Założenie jest takie, że w Polsce rządzą kicz i tandeta, i jest brzydko. Niestety, takie założenie zgadza się z moim osobistym poczuciem estetyki: sądzę, że brak planowania rozbudowy miast, WSZĘDZIE widoczne banery reklamowe, ograniczona ilość zadbanej zieleni itd. są bardzo krzywdzące dla naszego otoczenia. Dlatego też, byłam niesamowicie pozytywnie nastawiona na książkę, która wreszcie rozumie mój światopogląd i potrafi go ubrać w słowa, ba, nawet ma może diagnozę na to wszystko! Niestety się przeliczyłam....

Zauwazyłam, że autorzy używają bardzo mądrych i wysublimowanych słów, lecz treść i forma wypowiedzi nie mają nic wspólnego z jej merytoryką. Tak jakby użycie słów, których nie używa "plebs" powodowała automatyczną rację wypowiedzi i wyższość...

książek: 57
daniel | 2015-10-02
Przeczytana: październik 2015

OK. Całkiem intrygująca pozycja. Kiedy sięgam po tego typu książki, zawsze się lekko obawiam dużej rozbieżności w rozumieniu tematu przewodniego, co czasem prowadzi do rozmycia jego definicji, a w konsekwencji do chaosu. Na szczęście nie jest to ten przypadek.

Filip Springer w pierwszym eseju wskazuje palcem, co rozumie pod pojęciem "hawaikum". Tischner daje filozoficzną podbudowę, a Sowa domyka ramę analizą antropologiczną. W zasadzie te trzy eseje, w mojej opinii, konstytuują temat przewodni tej książki. Grodzą pole semantyczne pojęcia "hawaikum".

Kolejne teksty są przykładami tego jak dani autorzy rozumieją powyższy termin i jak objawia się ten okładkowy zgrzyt, o którym Pisze Springer, w dziedzinie, która ich interesuje. Nie wgłębiając się w zbędne dla krótkiej recenzji oraz psujące lekturę szczegóły powiem tylko, że poruszamy się w obrębie architektury, fotografii i przeróżnych aspektów kultury, które czasem są przedmiotem refleksji same w sobie, a czasem są przyczynkiem...

książek: 1
gruby892 | 2015-10-13
Na półkach: Przeczytane

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Niestety, nie zamierzam czytac tej ksiazki, poniewaz bylem na prezentacji tej ksiazki w Krakowie, i musze stwierdzic, ze autorzy tej pozycji sa "masakryczni", ocenianie kogoś po wygladzie, że jest "dresem" jest dla mnie smieszne, a tym bardziej ze autor urodzil sie w takiej dzielnicy, i "uciekl" z niej, co to ma znaczyc?? Czy osoba ktora nosi dresy jest gorsza??? Dla autora chyba tak, lecz niestety myli sie, swiadczy to o jego wyraznych pogladach na temat grupy ludzi, wywodzacych sie z takich miejsc, teraz "swiruje" co on to nie pokonczyl, jaki on to nie wspanialy bo co nosi spodnie od marynarki??? To jest porownywanie sie?? Dla mnie jest to smieszne, jak ten autor i niech powie mi to w oczy, ze jestem dresem prosze bardzo!, ale znajac zycie nie bedzie mial odwagi :/, smieszny czlowiek i smieszna ksiazka, jak autorzy beda znani jak John Ronald Reuel Tolkien lub Stephen King to pogadam z nimi, lecz do mnie jest teraz zwyklym pisarzykiem ktory chce zaistniec i czlowiekiem z...

książek: 367
Jagoda | 2016-11-24
Na półkach: Przeczytane

"Hawaikum" jest pozycją, która każe nam spojrzeć na rzeczywistość w odmienny sposób. Elementy nas otaczające takie jak budynki mieszkalne, obiekty gastronomiczne, rośliny doniczkowe, muzyka, a nawet subkultury, funkcjonują w naszym otoczeniu jako coś co po prostu jest, czemu na co dzień zdajemy się w żadnym stopniu nie dziwić. Jednak autorzy sugerują by zadać sobie pytania o to dlaczego tak jest, dlaczego akurat te a nie inne elementy tworzą krajobraz polskiej rzeczywistości. Próby dorównania do wzorów, w które jesteśmy bezrefleksyjnie zapatrzeni, powoduje że to, co tworzymy funkcjonować będzie zawsze w odniesieniu do tego, co obce.
Bardzo serdecznie polecam tę dość gorzką lekturę, dzięki której później niejednokrotnie rzeczy takie jak kaktus na parapecie na klatce schodowej, wywoła w nas uśmiech i wspomnienie słów autorów "Hawaikum".

książek: 170
Magdalena | 2017-02-28
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2017
Przeczytana: 28 lutego 2017

Przepiękne wydanie. Ciekawe obrazki. Świetna kampania promocyjna na facebooku. To elementy zawyżające ocenę książki (+2). One też sprawiły, że doczytałam do końca.
Teksty? Wyjątki, które czytało z przyjemnością i poczuciem, że ta lektura wzbogaca są tu niestety bardzo nieliczne... ze dwa może (+1). Przeważnie są przeintelektualizowane. Do granic absurdu. Albo ja mam jakieś braki, choć w szkole nieźle mi szło, a w testach inteligencji uzyskiwałam wysokie wyniki... W każdym razie ja jakiejś połowy nie zrozumiałam zupełnie. Większość pozostałych to biadolenie nad najgorzej kojarzoną polskością. Jak? Jako synonimem bezguścia, zacofania, małomiasteczkowości, bezmyślnej pogoni za zachodnimi, zwykle stosowanymi nieadekwatnie do miejscowej rzeczywistości, wzorcami. Ewentualnie biadolenie, że nad tymi sprawami biadolimy. Pewnym pocieszeniem było podsumowanie, gdzie zacytowano wypowiedź Władysława Hasiora, który w słowie "kicz" widzi wyraz arogancji i zadufania salonów. Odniosłam podobne...

książek: 553
smotex | 2017-07-15
Przeczytana: 15 lipca 2017

Ekscytujące jest szukanie śladów egzotyki w nas samych. I nauczyłam się od Hasiora, żeby nie używać słowa kicz, i dobrze.

Genialny początek - otwarcie Filipa Springera, sarmacka melancholia wg Tischnera, próba objęcia Europy Środkowo-Wschodniej ramami zwięzłej definicji (Jan Sowa), klasyfikacja zabudowań charakterystycznych dla współczesnego przydrożnego krajobrazu Polski (Marta A. Urbańska), aż po polskie zapędy kolonialne wg Ziemowita Szczerka.

Potem niezły esej o elementach orientalnych w polskiej piosence (Dariusz Czaja).

A dalej już tylko nudniej, a co gorsza przaśnie, impertynencko, a miejscami nawet chamsko (ordynarny kabareton na temat istoty dresiarstwa autorstwa Marcina Smerdy).

Na szczęście wieńcząca zbiór galeria pozostawia dobry smak w ustach. Dobry, choć przerażający. Lubię.

zobacz kolejne z 599 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd