Dziennik roku chrystusowego

Wydawnictwo: W.A.B.
5,79 (161 ocen i 38 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
10
8
21
7
37
6
35
5
15
4
5
3
13
2
10
1
11
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788328015203
liczba stron
512
język
polski
dodała
Ag2S

Ta książka wywoła zamieszanie. W trzydziestym trzecim roku życia Jarosław Iwaszkiewicz wdaje się w romans, pisze wiersze i dużą część Kochanków z Werony. Gogol wydaje świeżo ukończone Martwe dusze. Jacek Dehnel zaś swój rok chrystusowy tuż po północy rozpoczyna obejrzeniem Kubrickowskiego Lśnienia. Obrosły religijną symboliką, trzydziesty trzeci rok życia upływa Dehnelowi z jednej strony...

Ta książka wywoła zamieszanie.
W trzydziestym trzecim roku życia Jarosław Iwaszkiewicz wdaje się w romans, pisze wiersze i dużą część Kochanków z Werony. Gogol wydaje świeżo ukończone Martwe dusze. Jacek Dehnel zaś swój rok chrystusowy tuż po północy rozpoczyna obejrzeniem Kubrickowskiego Lśnienia.
Obrosły religijną symboliką, trzydziesty trzeci rok życia upływa Dehnelowi z jednej strony prozaicznie – remontuje kuchnię, gotuje, chodzi na zakupy, na pocztę, spotyka się ze znajomymi, z przyjaciółmi, chadza na koncerty, czyta książki – ale i w sposób charakterystyczny dla pisarza: opisuje swą pracę nad felietonami, opowiadaniami i nad nową powieścią, Matką Makryną. Poza tym spotkania autorskie, odczyty, wywiady, rozdania nagród, ploteczki z literackiego świata, barwne podróże. Autor nie stroni też od komentowania otaczającej go rzeczywistości, dając upust swojemu publicystycznemu temperamentowi. Niektórzy mogą się obrazić…

 

źródło opisu: http://sklep.gwfoksal.pl/

źródło okładki: http://sklep.gwfoksal.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (38)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 455
joola | 2018-06-12
Na półkach: Przeczytane

Lubię prozę Dehnela, ale te dzienniki nudna, przegadane. Dobrnęłam do połwy.

książek: 1416
Gusiołki | 2017-08-20
Na półkach: Przeczytane

,,W 33 roku życia Iwaszkiewicz wdaje się w romans,Gogol...a Jacek Dehnel? Umęczony własnym GENIUSZEM,znudzony czytelnikami,rozrywany po świecie i zmuszany do uczestnictwa w sympozjach i konferencjach...o matko( górnik na przodku ma łatwiejszą pracę) i tak dzień po dniu...i te oczy bolesne na okładce...To może warto pomyśleć o zmianach,w telemarketingu poszukują nowych twarzy...

książek: 163
EwaB | 2017-08-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2016 rok

Przeczytałam tę książkę w swoim roku chrystusowym. Dehnel zaczął ten rok od "Lśnienia", a ja od jego książki.
Pozycja dla ludzi lubiących twórczość pana Jacka, którzy chcą dowiedzieć się więcej o pracy pisarza, jego poglądach, a także zwykłej codzienności.

książek: 19
Sylwia | 2017-07-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: maj 2017

Książka opisuje rok z życia Autora.
A ile w tym czasie się dowiadujemy! Np. o toczącym się remoncie kamienicy w stolicy,śmierć babci Partnera Autora w Krakowie, o różnych kwestach na cmentarzach oraz o chodzeniu na koncerty do filharmonii, ekslibrisowaniu nabywanych książek, deadlinie dla Autorów t=różnych powieści,felietonów itd. Jest tam sporo o uczuciach Autora do Pietii,jego zdrowotnych problemach. Są opisy podróży do: Anglii, Rosji, Indii, na Islandię.
Jest sporo o pisaniu powieści MAKRYNA.
Dobrze się czyta ten dziennik. Aż dziwne,że przez zwykły rok życia tyle się u Autora wydarzyło!
I bardzo ładnie opisuje swoje uczucia,wspólne opiekowanie się sobą,oglądanie filmów,chodzenie na różne imprezy.
Wciągająca lektura.

książek: 430
paulinas | 2017-01-23
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 23 stycznia 2017

Minęło parędziesiąt stron zanim się wgryzłam w ten dziennik. A potem?! Potem to był żal, że tak mało poświęcam czasu tej książce. Szczególnie ulubione są te fragmenty z wyjazdów do Włoch i Anglii. Lubię!

książek: 1196
Goliardus | 2017-01-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Przeczytałam "Dziennik" Dehnela. Dręcząca lektura. Mówimy: to dosyć kiepskie, i czytamy dalej. A dlaczego czytamy? Bo Dehnel to napisał. Ale już inny Dehnel przebija przez karty książki, niż Dehnel, którego wyobraźnia nam zwykła podsuwać. I niesmak pozostaje, gorzki, cierpki smaczek na języku po ludziach, którzy poezję piszą, literaturę w ogóle - które świątyniami ducha być winny, sacrum dla ludu i świątynią dla wiernych - poeci tacy, owacy. Nie mnie oceniać sław, postawy, które w "Dzienniku" zaprezentowane, roli, jaką na stronicach Dehnel odegrał. A czy Dehnel na pewno? - a nie dehnelowska wizja siebie, nie-siebie? Któż ocenić może kreację - ja ocenić mogę lekturę. Nudne życie, Panie, nudne.

książek: 376
losoz | 2017-01-08
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 08 stycznia 2017

Świetny styl, błyskotliwy humor, ciekawe obserwacje i przemyślenia, ale nawet to nie uczyni dziennika z życia codziennego czymś więcej niż po prostu przyzwoitą książką. Sam autor wielokrotnie pisał o swoich wątpliwościach, czy jego zapiski nie będą czytelników nużyć i faktycznie, miejscami zdarzało mi się ominąć kilka stron. Tym bardziej doceniam Dehnela za to, że nawet taki prosty dziennik, na przestrzeni którego nie dzieje się nic specjalnie ważnego, napisał w taki sposób, że czyta się go całkiem przyjemnie.

książek: 108
Milla | 2016-10-25
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 05 sierpnia 2016

Szczere i bezpretensjonalne. Literacko takie sobie.

książek: 3208
sil | 2016-10-14
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Czy jestem bardzo złym człowiekiem, jeśli przyznaję się do tego, że podsłuchuję ludzi? Niesamowicie interesują mnie ich historie, szczególnie te opowiadane pełnym głosem w środkach komunikacji miejskiej lub restauracji. Zainteresowanie czyjąś prywatnością (oczywiście w ramach zdrowego rozsądku i niewtrącania się) przekłada się na moją miłość do czytania dzienników, listów i wywiadów. Choć doskonale wiem, że większość z nich to teksty skrzętnie przygotowywane do publikacji i niewiele mają wspólnego z intymnymi wyznaniami, nie przeszkadza mi to w skrytości ducha cieszyć się, że dowiem się czegoś o ukochanych autorach i postaciach. Taka guilty pleasure, jedna z wielu.

Przykładem takiego materiału przygotowanego specjalnie dla czytelników jest "Dziennik roku chrystusowego" Jacka Dehnela. Książka kupiona od razu po premierze, przeczekała jakiś czas na półce, jak to mają u mnie nawet najlepsze pozycje w zwyczaju, doczekała się swojego momentu na kwietniowym wyjeździe w góry. Oprócz...

książek: 493
darka | 2016-08-28
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

zmęczyłam się okropnie tą książką i życiem Jacka Dehnela. chyba tylko wspomnienie "lali" tak mnie motywowało, żeby dobrnąć do końca.

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Co pisarze skrywają pod literacką bielizną?

Ostatnio pisaliśmy wiele o szkolnym kanonie i pisarzach, których obowiązkowo muszą poznać uczniowie. Autorzy kojarzeni są często z męczącymi lekturami – rzadko kiedy patrzy się na nich jak na ludzi pełnych namiętności i emocji. Takie spojrzenie gwarantuje jednak przeczytanie ich dzienników, do którego namawia Grzegorz Przepiórka.


więcej
Znalezione w Ninatece: „Lala” Jacka Dehnela

W dzisiejszym odcinku zachęcamy do posłuchania radiowej adaptacji powieści Jacka Dehnela „Lala”, w której babcia narratora z dużą dozą dowcipu opowiada mu o swoim życiu, przekonując chociażby, że jeszcze tak nie było, żeby jakoś nie było, i nigdy tak nie będzie, żeby jakoś nie było.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd