
ArtykułyWiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać11
Artykuły"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać9
ArtykułyUmrę, jeśli tego nie polubisz - weź udział w konkursie i wygraj wspomnienia influencerki
LubimyCzytać32
ArtykułyDlaczego poziom czytelnictwa w Polsce nie rośnie? Raport Biblioteki Narodowej
Iza Sadowska160
Po zbutwiałych schodach

- Kategoria:
- horror
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2024-04-08
- Data 1. wyd. pol.:
- 2024-04-08
- Liczba stron:
- 240
- Czas czytania
- 4 godz. 0 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788367889186
Była stara i brzydka. Mijało się ją bez słowa, bo wtopiła się w okoliczny krajobraz pełen chaszczy, pyłu i kamieni, tak jakby zrodziła ją ziemia, a nie stworzyły ręce budowniczych. Skrywała w sobie sekrety, o których szeptano tylko pośród czterech ścian. Kamienica.
Po jej zbutwiałych schodach Anna Musiałowicz wprowadza nas w światy równoległe, gdzie czas przestaje mieć znaczenie, a losy lokatorów splatają się w przedziwnych okolicznościach. Co łączy wszystkich bohaterów? Co ich rozdzieli? I kim jest stary Ciesiółka - gospodarzem czy może tajemniczym strażnikiem tego miejsca?
Kup Po zbutwiałych schodach w ulubionej księgarnii
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Oceny książki Po zbutwiałych schodach
Poznaj innych czytelników
637 użytkowników ma tytuł Po zbutwiałych schodach na półkach głównych- Chcę przeczytać 327
- Przeczytane 300
- Teraz czytam 10
- Posiadam 33
- 2025 21
- Audiobook 20
- 2024 16
- Legimi 11
- Horror 8
- Audiobooki 8
Tagi i tematy do książki Po zbutwiałych schodach
Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również
Inne materiały dotyczące książki Po zbutwiałych schodach


Klasyka, Remigiusz Mróz i romantasy, czyli najpopularniejsze książki lutego
Cytaty z książki Po zbutwiałych schodach
Podobno ściany mają uszy, lecz nic nie mówi się o ich ustach. Jeśli jednak dobrze się wsłuchałeś, te tutaj szeptały między sobą.
Podobno ściany mają uszy, lecz nic nie mówi się o ich ustach. Jeśli jednak dobrze się wsłuchałeś, te tutaj szeptały między sobą.













































OPINIE i DYSKUSJE o książce Po zbutwiałych schodach
Bardzo mi się podobała, ale – tak jak po lekturze poprzedniej książki autorki – czułam duży niedosyt.
Bardzo mi się podobała, ale – tak jak po lekturze poprzedniej książki autorki – czułam duży niedosyt.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tojak dla mnie rewelka!
jak dla mnie rewelka!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMówi się, że ściany mają uszy. Ta kamienica ma coś więcej. Chce opowiadać historie o swoich mieszkańcach.
Fabuła skupia się na relacji dozorcy Ciesiółki i byłego listonosza, który go regularnie odwiedza. “Po zbutwiałych schodach” to powieść obyczajowa o lekkim zabarwieniu horrorowym. Mało tu elementów strasznych za to więcej smutnych historii mieszkańców kamienicy. Ci co spodziewali się czegoś odwrotnego odłożą ją po kilku rozdziałach. Jej długość sprzyja jednak zapoznaniu się z fabułą do samego końca.
Ciesiółka jest starym, zrzędliwym dozorcą podupadłej kamienicy. Istnym wrzodem dla miejskich urzędników, którzy już dawno w jej miejsce zbudowali by coś nowoczesnego. Jedyną osobą, którą toleruje jest emerytowany listonosz dotrzymujący mu towarzystwa i przynoszący zakupy. Robi to w zamian za opowieści o dawnych lokatorach budynku.
Pomysł na książkę nawet ciekawy, ale trochę zmarnowany. Ostateczny zwrot akcji i zakończenie strasznie psują jej odbiór.
Dla ludzi lubiących tragiczno-obyczajowe historie z tajemnicą.
W starej kamienicy mieszka tylko jeden lokator. Dozorca Ciesiółka pilnujący porządku i nie dający się z niej wyrzucić. Zna byłych mieszkańców i ich historię jak własną kieszeń. Przyjdźcie i wejdźcie do środka, a zostanie wam wszystko opowiedziane. Oczywiście o ile się jej sekretów nie boicie.
Mówi się, że ściany mają uszy. Ta kamienica ma coś więcej. Chce opowiadać historie o swoich mieszkańcach.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFabuła skupia się na relacji dozorcy Ciesiółki i byłego listonosza, który go regularnie odwiedza. “Po zbutwiałych schodach” to powieść obyczajowa o lekkim zabarwieniu horrorowym. Mało tu elementów strasznych za to więcej smutnych historii mieszkańców kamienicy. Ci co...
Niestety, nie wciągnęła mnie…. To jest horror? No nie wiem, nie dla mnie… nie umiałam się przez nią przebić, mimo ze jest dość krótka… Strasznie nudna… ogólnie pomysł na książkę jest ciekawy, dlatego tez po nią sięgnęłam, ale nie , tylko pomysł był ciekawy, nic więcej dla mnie ciekawe nie było. Może jej nie zrozumiałam, może gdzieś bardzo głęboko ma ukryte drugie dno, ale ja go nie zauważyłam. Mój prawie DNF, a tych miewam bardzo bardzo mało. Nie polecam, nie mogę. Niestety.
Niestety, nie wciągnęła mnie…. To jest horror? No nie wiem, nie dla mnie… nie umiałam się przez nią przebić, mimo ze jest dość krótka… Strasznie nudna… ogólnie pomysł na książkę jest ciekawy, dlatego tez po nią sięgnęłam, ale nie , tylko pomysł był ciekawy, nic więcej dla mnie ciekawe nie było. Może jej nie zrozumiałam, może gdzieś bardzo głęboko ma ukryte drugie dno, ale...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toksiążka nijaka
książka nijaka
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzez prawie całą książkę czytelnik ma wrażenie, że w rękach trzyma zwyczajną (taką nawet w leniwym tempie) obyczajowkę. No może troszkę odmieną od tych tradycyjnych, bo o losach mieszkańców kamienicy "opowiadają" jej... ściany. Dopiero zakończenie zmienia perspektywę. Ale żeby katalogować opowieść jak horror, to się raczej nie zgadzam.
Przez prawie całą książkę czytelnik ma wrażenie, że w rękach trzyma zwyczajną (taką nawet w leniwym tempie) obyczajowkę. No może troszkę odmieną od tych tradycyjnych, bo o losach mieszkańców kamienicy "opowiadają" jej... ściany. Dopiero zakończenie zmienia perspektywę. Ale żeby katalogować opowieść jak horror, to się raczej nie zgadzam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTym razem ściany nie tylko słuchają, lecz opowiadają także historie. Opowieści o tym, co działo się wcześniej, gdy w tej starej kamiennicy mieszkało jeszcze dużo lokatorów.
Nie jest to straszne. Większość czasu czyta się to jak obyczajówkę. Ma trochę klimatu straszniejszego. Parę złych rzeczy się wydarzyło. Zakończenie nie jest oczywiste, lecz mogłoby być dłużej opisane.
Tym razem ściany nie tylko słuchają, lecz opowiadają także historie. Opowieści o tym, co działo się wcześniej, gdy w tej starej kamiennicy mieszkało jeszcze dużo lokatorów.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie jest to straszne. Większość czasu czyta się to jak obyczajówkę. Ma trochę klimatu straszniejszego. Parę złych rzeczy się wydarzyło. Zakończenie nie jest oczywiste, lecz mogłoby być dłużej opisane.
Uśmiecham się. Jeszcze tydzień temu nazwisko autorki „Po zbutwiałych schodach” nic mi nie mówiło. Po „Śnieg jeszcze czysty” sięgnęłam przypadkowo i odnotowałam pozytywne zaskoczenie lekturą. Idąc za ciosem przeczytałam kolejną powieść autorki – i to był dobry krok.
Książką „Po zbutwiałych schodach” Anna Musiałowicz zabiera czytelnika w podróż.
Myśl pierwsza: to podróż do świata, którego już nie ma. Rozsypująca się kamienica. Butwiejące schody, odpadający tynk, spadające cegły, zapadająca się podłoga. Zachował się układ mieszkań i większość pomieszczeń. Każde pomieszczenie nosi pamięć po tych, którzy tu mieszkali. Tę pamięć ożywia ostatni lokator, który wśród niszczejących murów wspomina byłych mieszkańców i to, co było. Spędził tu całe życie, kamienica była jego mikrokosmosem, a zamieszkujący ją ludzie tworzyli niezwykłą i trudną do wyobrażenia dla młodych czytelników – wspólnotę. Stary człowiek chce towarzyszyć kamienicy do końca i odejść razem z nią. Odwiedza go emerytowany listonosz, który w obsłudze swojego rejonu miał też tę kamienicę. Wspominają razem. Refleksyjnie. Sentymentalnie.
Myśl druga: to podróż starego mieszkańca w głąb siebie. Stary człowiek. Jest sam. Bo nie ma listonosza. Bo listonosz to wspomnienie, a może wyobrażenie kogoś, kto wysłucha? osądzi? rozgrzeszy? Bo starzec wspominając pochyla się w stronę rachunku sumienia, rozliczenia z życiem. Stary, zgrzybiały, nikomu niepotrzebny. Jeszcze żyje. Ze swoją prawdą. Ruina człowieka. I kamienicy.
Myśl trzecia: a może pójść dalej? Niedoskonałość. Współistnienie przeciwieństw. Co jest ważniejsze: czy to, jakimi siebie znamy, czy to co świat wie o nas? Czy liczą się nasze czyny? Kto o nich pamięta? Czy musimy otrzymać wybaczenie? Czy sami sobie wybaczyć? Dla kogo ważny jest człowiek? Stary człowiek? Czy jest ktoś, dla kogo ważne jest jego istnienie? Starość. Samotność.
Lektura „Po zbutwiałych schodach” sprawiła mi sporo czytelniczej frajdy. Dla mnie największym plusem było otarcie się o nastrój, emocje i refleksje znane z utworów W. Szostaka. No, zapachniało mi i zakręciło w głowie Szostakiem. Ponadto do niewątpliwych zalet powieści zaliczam niesamowity klimat sprawiający wrażenie bujania między jawą a snem, narrację skłaniającą do rozmyślań, nie dającą gotowych rozwiązań, wyprowadzającą myśli na nieznane pola, przyjemność czytania na kilku poziomach. I zakończenie, dla mnie całkowicie zaskakujące.
7/10 w kategorii: Literatura
Uśmiecham się. Jeszcze tydzień temu nazwisko autorki „Po zbutwiałych schodach” nic mi nie mówiło. Po „Śnieg jeszcze czysty” sięgnęłam przypadkowo i odnotowałam pozytywne zaskoczenie lekturą. Idąc za ciosem przeczytałam kolejną powieść autorki – i to był dobry krok.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążką „Po zbutwiałych schodach” Anna Musiałowicz zabiera czytelnika w podróż.
Myśl pierwsza: to podróż...
Oczekiwałam czegoś innego. Właściwie jest to zwykła, obyczajowa książka.
Oczekiwałam czegoś innego. Właściwie jest to zwykła, obyczajowa książka.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZabrakło jakiejś "iskry", ale naprawdę ciekawa narracja i sprawne pióro. Audio super.
Zabrakło jakiejś "iskry", ale naprawdę ciekawa narracja i sprawne pióro. Audio super.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to