6,13 (163 ocen i 48 opinii) Zobacz oceny
10
12
9
13
8
20
7
28
6
38
5
18
4
6
3
15
2
6
1
7
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380690516
liczba stron
432
słowa kluczowe
literatura polska
język
polski
dodała
Ag2S

Kobiecość, fantazja i bogactwo postaci. Opowieść, która dowodzi, że wyobraźnia Joanny Miszczuk nie zna granic. Maxime Dupont, francuska ciastkarka, dzięki swoim innym ukrytym talentom, prowadzi podwójne życie. Jej przeszłość naznaczona została cierpieniem: osierocona jako dziecko, ofiara przemocy jako nastolatka, brutalnie pozbawiona ukochanego. Już jako dorosła ujawnia w swej drugiej...

Kobiecość, fantazja i bogactwo postaci. Opowieść, która dowodzi, że wyobraźnia Joanny Miszczuk nie zna granic.

Maxime Dupont, francuska ciastkarka, dzięki swoim innym ukrytym talentom, prowadzi podwójne życie. Jej przeszłość naznaczona została cierpieniem: osierocona jako dziecko, ofiara przemocy jako nastolatka, brutalnie pozbawiona ukochanego. Już jako dorosła ujawnia w swej drugiej osobowości wielką siłę drzemiącą w kobiecej duszy. Czy to, kim jesteśmy, implikuje nasza przeszłość czy nasze decyzje?
Maxime w wyniku dramatycznych wydarzeń trafia na tajemnicza wyspę Lumię. Wyspa jest praktycznie odcięta od świata, ukryta tak, że nawet bliska Europa nie ma pojęcia o jej istnieniu. Mieszkańcy Lumii rozwijają cywilizację równoległą do naszej, jednak opartą na zupełnie innych podstawach – zarówno technologicznych, jak i moralnych.
Podobnie jak we wcześniejszych powieściach Miszczuk, w „Wyspie” jest wiele wątków historycznych i – oczywiście – silne kobiety.

 

źródło opisu: http://www.proszynski.pl/

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Brylant książek: 905

Wyspa Lumia

Wyspa Joanny Miszczuk ma pozornie wiele znaczeń. To piękna historia. Mówi nam o nieprzewidywalnym losie, życiu, szczęściu i cierpieniu oraz moralności. Na pierwszy plan wysuwa się jednak ona, kobieta. Kobieta jako postać niezwykła. Krucha i delikatna na zewnątrz, wewnętrznie posiadająca wielką siłę. Taka jest właśnie główna bohaterka powieści. Takie też jesteśmy my kobiety, czasami potulne, czułe i opiekuńcze. W obliczu zbliżającego się zagrożenia wobec siebie i bliskich jesteśmy zdolne poświęcić wiele. Jak wiele jest w stanie znieść kobieta? A Ty czytelniczko, jak wiele jesteś w stanie zrobić dla bliskiej ci osoby?

Autorka w dość oryginalny sposób równolegle, w jednej powieści opowiada dwie pozornie odrębne historie. Przedstawiono tutaj historię życia Maxime Dupont oraz dzieje wyspy Lumii na przestrzeni setek lat. Te dwa opowiadania w ciekawy sposób splatając się ze sobą tworzą ciekawą, fascynującą opowieść.

Maxime Dupont to francuska ciastkarka, która prowadzi beztroskie, spokojne i bogate życie. Małą cukiernię przekształciła w modny paryski lokal. Na swój sukces pracowała latami. W książce poznajemy historię jej życia. Osierocona w dzieciństwie przeszła w swoim życiu prawdziwe piekło. Jako nastolatka stała się ofiarą brutalnej przemocy i cierpienia. Była nękana przez swoje rówieśniczki, niezauważana przez opiekunów i samotna. W dorosłym życiu w okrutny sposób los pozbawił ją ukochanego. Nierozumiana przez świat, całkiem sama, lecz silna wbrew wszystkiemu i wszystkim.

...

Wyspa Joanny Miszczuk ma pozornie wiele znaczeń. To piękna historia. Mówi nam o nieprzewidywalnym losie, życiu, szczęściu i cierpieniu oraz moralności. Na pierwszy plan wysuwa się jednak ona, kobieta. Kobieta jako postać niezwykła. Krucha i delikatna na zewnątrz, wewnętrznie posiadająca wielką siłę. Taka jest właśnie główna bohaterka powieści. Takie też jesteśmy my kobiety, czasami potulne, czułe i opiekuńcze. W obliczu zbliżającego się zagrożenia wobec siebie i bliskich jesteśmy zdolne poświęcić wiele. Jak wiele jest w stanie znieść kobieta? A Ty czytelniczko, jak wiele jesteś w stanie zrobić dla bliskiej ci osoby?

Autorka w dość oryginalny sposób równolegle, w jednej powieści opowiada dwie pozornie odrębne historie. Przedstawiono tutaj historię życia Maxime Dupont oraz dzieje wyspy Lumii na przestrzeni setek lat. Te dwa opowiadania w ciekawy sposób splatając się ze sobą tworzą ciekawą, fascynującą opowieść.

Maxime Dupont to francuska ciastkarka, która prowadzi beztroskie, spokojne i bogate życie. Małą cukiernię przekształciła w modny paryski lokal. Na swój sukces pracowała latami. W książce poznajemy historię jej życia. Osierocona w dzieciństwie przeszła w swoim życiu prawdziwe piekło. Jako nastolatka stała się ofiarą brutalnej przemocy i cierpienia. Była nękana przez swoje rówieśniczki, niezauważana przez opiekunów i samotna. W dorosłym życiu w okrutny sposób los pozbawił ją ukochanego. Nierozumiana przez świat, całkiem sama, lecz silna wbrew wszystkiemu i wszystkim.

Pewnego dnia Maxime odkrywa w skrytce swojego dawnego domu prawdę o życiu i przeszłości swojego ojca. Prawdę o tym, do czego jest zdolny ojciec pragnący zapewnić szczęśliwą przyszłość dla swojej jedynej, ukochanej córki, a także pieczołowicie ukryte setki tysięcy dolarów. Podejmuje trudną życiową decyzję. Kobieta zaczyna prowadzić podwójne życie, życie, które może zmienić losy świata…

Tytułowa wyspa jest krainą wiecznej dobroci, wolności i szczęścia. Na Lumii nie istnieje zło i cierpienie, a całe społeczeństwo pracuje i żyje dla wspólnego dobra. Społeczeństwo dla dobra wyspy separuje się od świata zewnętrznego. Panuje tutaj bezwzględny szacunek dla każdego istnienia. Lumia jest magiczną zieloną wyspą, która jest niewidoczna dla statków i samolotów z morza, ani z powietrza. Europa od setek lat nie wie o jej istnieniu. Wyspa posiada swój własny czas i kalendarz. Decyzje podejmowane są przez całe społeczeństwo. Słowo pisane nie istnieje, ponieważ wszystko przechowywane jest w ludzkiej pamięci. Wszystko, co jest potrzebne do życia zapewnia im wyspa oraz cudowna, zielona roślina Luminia. Na wyspie panuje wzajemny szacunek i wsparcie. Wyspa chroni i daje szczęście.

Wyspa Lumia przedstawiona jest tutaj jako kraina szczęśliwości. Symbol nieistniejącego świata i moralności. Krzywe lustrzane odbicie, z jednej strony świat przepełniony wolnością i dobrem, z drugiej Europa i świat przepełniony bólem, cierpieniem i strachem pojedynczej jednostki i społeczeństwa.

Zestawienie obrazu Lumii i współczesnego świata zastanawia i zasmuca czytelnika. Jednak powieść daje nadzieję, że zawsze znajdzie się ktoś kto w najtrudniejszej chwili wyciągnie do nas pomocną dłoń. Autorka w swojej książce pyta „A może wszyscy jesteśmy tylko wyspą” ? I być może ma rację, bo wyspa to my i nasze wybory. To my tworzymy nasz świat. I to my decydujemy czy będzie dla nas dobry.

Na okładce książki czytamy, że wyobraźnia Joanny Miszczuk nie zna granic. Faktycznie, bogactwo życiowych wątków i różnorodnych tematów jest tutaj ogromne. Wydawać by się mogło, że w natłoku coraz to większej ilości informacji, połączonych ze sobą historii czytelnik może się zagubić. Raczej nie może, ponieważ ilość dodatkowych faktów tylko bardziej podsyca i rozbudza ciekawość, przez co jeszcze mocniej udaje się wciągnąć czytelnika w akcję. Połączenie elementów powieści przygodowej, historycznej, obyczajowej i sensacyjnej daje ciekawy efekt końcowy. Opowieść o losach małej bezbronnej dziewczynki przeistacza się w mrożącą krew w żyłach książkę o złodziejach, handlarzach bronią, hakerach, tajnych badaniach naukowych, koncernach farmaceutycznych, władzy i wielkich pieniądzach.

Z dużym prawdopodobieństwem „Wyspa” was nie znudzi, a zafascynuje i skłoni do przemyśleń. Być może jest to jedna z lepszych książek ostatnich miesięcy. Polecam wypłynąć na głębokie morze razem z bohaterami, dać się ponieść fantazji i samemu ustalić czym jest tajemnicza Lumia.

Magdalena Wentrys

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (592)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 3035
wiejskifilozof | 2016-08-24
Na półkach: Przeczytane

Joanna Miszczuk to autorka znana z opisywania mocnych silnych kobiet,po przyjściach.
Tu stworzyła według mnie dość dziwną i lekko chaotyczną powieść.
Powieść,która łączy w sobie cechy:kryminały,romansu,powieści obyczajowej.
A nawet małej formy fantasty.
Wyspa to książką,która dwie historię,które się zazębiają.
Zarówno akcję z Paryża,jak najbardziej realnego.

Jak i Lumię fikcyjną wyspę,na której bym nie chciał.Wylądować,życie tam wygląda jak w jakiejś sekcie.
Czas tam płynie i jest tam jakby inna cywilizacja.
Co będzie miała wspólnego z Paryżem ? To,chyba najciekawsza cześć książki.
Wyspa,to książka która jest nawet ciekawa,nie jest wybitna ale jest dobra.

książek: 7539
miki24gr | 2015-08-18
Przeczytana: 18 sierpnia 2015

Rewelacja i absolutne zaskoczenie!!! Połączenie gatunków czy może raczej zupełnie coś nowego, sama nie wiem...Jednak książka wzbudziła we mnie wielkie emocje, wzruszyła, rozmarzyła...jak pięknie mogłoby być, gdyby...Wyobraźnia pracuje na najwyższych obrotach;)
Niesamowity pomysł plus świetna realizacja! Piękny i plastyczny język, w lekki sposób poruszający ponadczasowe problemy...
Mówiąc krótko- perełka wśród polskiej literatury. Polecam szczególnie gorąco!!

książek: 3779
BagatElka | 2015-09-30
Na półkach: ZZZ....oddane, Przeczytane
Przeczytana: 30 września 2015

Na początku było znośnie ale bardzo szybko się okazało,że robi się nie do zniesienia.Żenująco głupia pisanina,która przypomina zlepek odpowiedzi przedszkolaków na pytanie:co by było gdyby?
Popełniłam ten sam błąd co inna czytelniczka i pomyliłam autorki.
Już przy trylogii o czarownicach pani Miszczuk moja cierpliwość była na wykończeniu.
"Wyspa" jest kiepska,po prostu.Miałaby szansę być ciekawą historią ale pod warunkiem,że kto inny by ją napisał.
Nigdy więcej pani Joanny Miszczuk!

książek: 1383
joaśka | 2015-09-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 września 2015

To jest książka, której chyba nie miałam przeczytać. Gorliwie wcisnęłam ją na półkę pt. chcę przeczytać, bo pomyliłam imiona autorek. Joannę wzięłam za Katarzynę i "Wyspę" wkrótce jakże ochoczo wypożyczyłam i zasiadłam do lektury. Powieść dzieje się w dwóch przestrzeniach czasowych i na początku przeczytałam część poświęconą wyspie Lumia z zaciekawieniem. Potem było gorzej i koncentrowałam swoją uwagę na tzw. wątku współczesnym. Ostatecznie, ani jeden ani drugi motyw do mnie nie przemówił. A że książka składa się właśnie z nich dwóch to wniosek jest prosty :)
Doceniam wyobraźnię autorki i, jak widzę, jej twórczość znalazła uznanie Czytelników. Ja pozostanę czarną owcą.

książek: 4983
monika | 2016-02-03
Przeczytana: 03 lutego 2016

Rewelacyjne połączenie gatunków: przygodowy, kryminalny, fantasy. Czasy współczesne przeplatane z wątkami z przed wieków. Bogate i barwne postacie. Ponadczasowe przesłanie, że ludzkie życie jest najważniejsze i "A jeśli jesteśmy tylko wyspą...?"
Lektura naprawdę na bardzo wysokim poziomie i to poziomie światowym, aż trudno uwierzyć, że wyszła z pod pióra naszej rodaczki. Polecam!!!

książek: 2333
Biblioteczka Rudej | 2015-10-07
Przeczytana: 06 października 2015

Mnie się ta książka podobała,mimo wielu krytycznych opinii czytałam ją z przyjemnością.I dzięki niej mam nowe marzenie...chcę pojechać na taką wyspę,krainę utopii i szczęścia

książek: 857
Majka | 2016-04-30
Na półkach: Przeczytane, 2016
Przeczytana: 30 kwietnia 2016

"Wyspa" to przez większość książki dwie równoległe opowieści, zupełnie ze sobą nie związane, praktycznie z dwóch różnych światów - i to dosłownie.

Jedna to losy Maxine - współcześnie żyjącej francuskiej ciastkarki (?), która jednak nie do końca jest tym, za kogo się podaje. Nie ma sensu opisywać tu więcej, bo każda informacja byłaby niepotrzebnym spoilerem.

Druga opowieść natomiast to dzieje społeczeństwa zamieszkującego wymyśloną przez autorkę wyspę Lumia. Lud Lumii poznajemy około roku 1500 i później możemy obserwować jego rozwój na przestrzeni wieków. Choć nacodzień ukryci przed światem, członkowie tego ludu odbywają co jakiś czas eksploracyjne podróże do "naszego" świata.
Joanna Miszczuk w naprawdę fascynujący sposób opisała zderzenie obu kultur, obyczajowości i odmiennych spojrzeń na rzeczywistość. Udało jej się "wyjść" poza naszą kulturowo-obyczajową normę związaną z historią i tradycją, i oczami wykreowanej przez siebie społeczności opisać te wszystkie "dziwne"...

książek: 52
Ania | 2015-08-19
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 19 sierpnia 2015

Ta książka ma na tym portalu tyle gwiazdek co Dostojewski, Tołstoj i Wilde, co stanowi nie tylko obrazę dla wyżej wymienionych ale również literatury i zdrowego rozsądku. Fabuła tej pozycji jest bowiem tak pretensjonalna i niedorzeczna, że nadawałaby się na komiks lub powieść satyryczną. Niestety, autorka usiłuje nas przekonać że francuskie ciastkarki mogą trafić na nieodkryte dotąd wyspy, na których mieszkańcy stworzyli równoległą do europejskiej cywilizację. I robi to całkiem serio.

Nie wiem jak w Waszym przypadku, ale jeśli chodzi o mnie to czuję się urażona. Niedocenienie inteligencji czytelnika jest tu tak wyraźne, że książkę oddam na makulaturę. Bo nawet antykwariat nie zasługuje na taką pozycję.

książek: 2659
Monika | 2017-06-12
Przeczytana: 25 maja 2017

Super pomysł. Niestety, książka z lekka przegadana, przeciągnięta i wyciągnięta. Zupełnie niepotrzebnie. Zmniejszenie ilości stron o minimum 1/3 wyszłoby powieści na dobre.
Niemniej polecam!

książek: 8539
beataj | 2016-03-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 marca 2016

Wow! Niesamowite połączenie historii z zamierzchłych czasów i niedalekiej przeszłości. Sposób, w jaki autorka połączyła tak odległe zdarzenia, zdawać by się mogło zupełnie nieprzystające do siebie, budzi podziw. A całość jest tak smakowita i tak świetnie napisana, że warto zarwać noc :-)

zobacz kolejne z 582 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd