Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
7,29 (126 ocen i 40 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
13
8
30
7
47
6
22
5
4
4
2
3
0
2
1
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788308055915
liczba stron
324
język
polski
dodała
Ag2S

Trzy kobiety i jedno mieszkanie. Trzy pokolenia i jedna historia. Wciągająca saga z Polską ostatnich dekad w tle. Czy decyzje, które podejmujemy, są naszymi własnymi decyzjami, czy też nieświadomie powielamy wzorzec przekazany nam w genach? Na ile rzeczywiście kontrolujemy swoje życie, a na ile ulegamy mechanizmom silniejszym od nas? W najnowszej powieści Małgorzaty Sobieszczańskiej trzy...

Trzy kobiety i jedno mieszkanie. Trzy pokolenia i jedna historia. Wciągająca saga z Polską ostatnich dekad w tle.
Czy decyzje, które podejmujemy, są naszymi własnymi decyzjami, czy też nieświadomie powielamy wzorzec przekazany nam w genach? Na ile rzeczywiście kontrolujemy swoje życie, a na ile ulegamy mechanizmom silniejszym od nas? W najnowszej powieści Małgorzaty Sobieszczańskiej trzy kobiety: babcię, matkę i córkę łączy nie tylko więź krwi, ale coś jeszcze – doświadczenie jednej nocy, które zadecyduje o całym życiu. Tak jakby los potrafił uprzeć się przy swoim i zdecydował, że nasza historia okaże się powieloną historią naszych matek, babek i prababek.
Amelię od śmierci dzieli kilka chwil. Ma ostatnią szansę, by opowiedzieć o swojej przeszłości. Na powiernika wybiera prawnuka, który niewiele z jej historii rozumie. Prawda odejdzie razem z nią, bez szansy, by kiedykolwiek została odkryta.
W odchodzeniu towarzyszą jej córka i wnuczka. Janina zrezygnowała z pracy w biurze i całe dnie spędza w warszawskim mieszkaniu, opiekując się matką. Maja z kolei nie potrafi pozbierać się po rozwodzie. Niegasnąca miłość do byłego męża pcha ją do szalonych czynów, po których wszystkim robi się jeszcze bardziej niezręcznie.
Amelia, Janina i Maja żyją w jednym mieszkaniu, ale niewiele o sobie wiedzą. Razem z nimi mieszka mąż Janiny, Kostek, którego historia splata się z losami kobiet. Zmianę przyniesie wspólny wyjazd matki i córki do rodzinnego Gdańska, gdzie letni poranek okaże się kluczem do skomplikowanej i przemilczanej przeszłości.
„Kilka dni lata”, nowa książka scenarzystki i dziennikarki Małgorzaty Sobieszczańskiej, to skomponowana z wdziękiem opowieść o skryptach rodzinnych i próbach ich przełamania.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/

źródło okładki: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Monika książek: 931

Trzy pokolenia, kilka wspomnień…

Amelia. Trudne wojenne czasy, utraty bliskich, ucieczki, ratowania życia. Janina. Strajki w Gdańsku, wspólnota młodzieży i konsekwencje represji. Maja. Współczesna rzeczywistość, bez niebezpieczeństw, bez wzniosłych momentów historii. Trzy kobiety. Babcia, matka, córka. Odległe od siebie i z pozoru tak bardzo różne. W rzeczywistości, w różnych momentach historii, przeżywają to samo.

Książka Małgorzaty Sobieszczańskiej to z pozoru zwykła książka na lato. Sam tytuł sugeruje powieść łatwą, szybką w czytaniu; przyjemny romans, w sam raz na leniwe letnie dni. Jednak im dalej zagłębiamy się w opowieści, otwiera się przed nami ciekawa, bardzo wciągająca i poruszająca historia. Każda z trzech kobiet (a także jeden mężczyzna), kryją w sobie niezwykłą opowieść o trudnym losie i miłosnych zawirowaniach, które pchają ją w różne podjęte decyzje, w konsekwencji układające się w obecne życie. Choć każdy może mieć swoje chwile smutku i żalu, doskonale zdaje sobie sprawę, że bez tych miłosnych potknięć i niefortunnych zwrotów, ich życie wyglądałoby zupełnie inaczej. To niebagatelna historia o tym, jak wiele żalu można mieć do losu i jak bardzo ten los może obrócić się w coś lepszego. Nie zawsze to, co nam się wydaje jest nam w życiu pisane i nie zawsze ta droga, którą chcielibyśmy podążyć będzie tą najlepszą. Czasem punktem zwrotnym jest zupełny przypadek. Spotkanie Janiny z Kostkiem na dworcu, dla obydwu jest odwróceniem się od dotychczasowej rzeczywistości, którą oboje uważali za...

Amelia. Trudne wojenne czasy, utraty bliskich, ucieczki, ratowania życia. Janina. Strajki w Gdańsku, wspólnota młodzieży i konsekwencje represji. Maja. Współczesna rzeczywistość, bez niebezpieczeństw, bez wzniosłych momentów historii. Trzy kobiety. Babcia, matka, córka. Odległe od siebie i z pozoru tak bardzo różne. W rzeczywistości, w różnych momentach historii, przeżywają to samo.

Książka Małgorzaty Sobieszczańskiej to z pozoru zwykła książka na lato. Sam tytuł sugeruje powieść łatwą, szybką w czytaniu; przyjemny romans, w sam raz na leniwe letnie dni. Jednak im dalej zagłębiamy się w opowieści, otwiera się przed nami ciekawa, bardzo wciągająca i poruszająca historia. Każda z trzech kobiet (a także jeden mężczyzna), kryją w sobie niezwykłą opowieść o trudnym losie i miłosnych zawirowaniach, które pchają ją w różne podjęte decyzje, w konsekwencji układające się w obecne życie. Choć każdy może mieć swoje chwile smutku i żalu, doskonale zdaje sobie sprawę, że bez tych miłosnych potknięć i niefortunnych zwrotów, ich życie wyglądałoby zupełnie inaczej. To niebagatelna historia o tym, jak wiele żalu można mieć do losu i jak bardzo ten los może obrócić się w coś lepszego. Nie zawsze to, co nam się wydaje jest nam w życiu pisane i nie zawsze ta droga, którą chcielibyśmy podążyć będzie tą najlepszą. Czasem punktem zwrotnym jest zupełny przypadek. Spotkanie Janiny z Kostkiem na dworcu, dla obydwu jest odwróceniem się od dotychczasowej rzeczywistości, którą oboje uważali za największą gwarancję szczęścia – na bycie Janiny z Krzysztofem, na wspólne życie Kostka z Heleną.

Autorka w „Kilku dniach lata” przywołuje postaci, które powinny być dla siebie bardzo bliskie – matka, córka, wnuczka, babcia, żona, mąż… Niestety każda z tych osób ma swoją własną historię, swoje własne marzenia, wspomnienia i cząstkę żalu za tym, czego życie im nie ofiarowało. Każda ma jakiś zawód miłosny, każda ma życie budowane na jakieś krzywdzie. Czy to krzywda zdrady wobec koleżanki, jak w przypadku Mai, czy nakazu matki i zapewnienia małżeństwa brzemiennej Amelii, kosztem marzeń starszej córki, Józefy. Sobieszczańska subtelnie pisze analogie między losami bohaterek. Ta analogia widoczna jest dla czytelnika, a jednak zanika w relacjach między kobietami. Bliskie sobie osoby nie znają swoich najskrytszych tajemnic, nie wiedzą nic o żalu i marzeniach, które kierują i kierowały losem matek i córek. Każda indywidualnie uważa, że spotkałaby się z ogromnym niezrozumieniem, choć w rzeczywistości przy tak wielu podobieństwach, mogłyby liczyć na wielkie wsparcie.

Po śmierci Amelii Janina, jej córka, rozpoczyna desperacki wyścig z czasem, by odkryć tajemnicę swojej matki, dowiedzieć się, kim był tajemniczy Żora. Za życia nikt nie przykładał wagi do bajania starej kobiety i babcinych wspomnień. Po odejściu Amelii, nagle zaczynać boleć obawa, że szansa na poznanie bliskiej osoby zupełnie przepadła. To bolesna prawda, jak mało wiemy o drugim człowieku, jak mało jesteśmy w stanie się dowiedzieć i zrozumieć, i przede wszystkim jak mało jesteśmy otwarci by chcieć słuchać. Każdy potrzebuje pomocy i każdy ze swymi problemami pozostaje sam.

„Kilka dni lata” bardzo mnie zaskoczyła. Spodziewałam się odprężającej i niezobowiązującej lektury na plażę. Otrzymałam pełną głębi, niezwykle wciągającą opowieść o marzeniach, wspomnieniach, bliskości. To bardzo mądra lektura, sięgająca prawdy o człowieku, bez względu na czas (druga wojna światowa, strajki Solidarności, czasy obecne), miejsce (Warszawa, Gdańsk, Nowogrodek czy Bidziny, wieś obok Opatowa), czy nawet płeć (historia Kostka jest równie wciągająca i przejmująca jak opowieści Amelii, Janiny czy Mai). Trzy pokolenia składające się na tę samą prawdę. Głęboko polecam tę bardzo dobrze napisaną powieść o wspomnieniach splatających się z oczekiwaniami, marzeniami i rzeczywistością.

Monika Samitowska-Adamczyk

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (385)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 6162
allison | 2015-09-19
Przeczytana: 19 września 2015

Sięgnęłam po "Kilka dni lata", gdyż zachęciła mnie do tego recenzja napisana przez renax. Zaczęłam z ciekawości przeglądać książkę i... utonęłam w niej na dobre.

Bardzo przypadły mi do gustu klimat, naturalny styl i barwne portrety bohaterów, zwłaszcza trzech kobiet.
Przeszłość wciąż przeplata się tu z teraźniejszością, co buduje napięcie - czeka się na kolejne wydarzenia, na odkrycie rodzinnych sekretów, na nowe elementy wątków miłosnych.

Tego typu powieści jest wiele, jednak autorce udało się wyróżnić na ich tle. Nie ma tu miejsca na banały, pretensjonalność czy powielanie pomysłów.
"Kilka dni lata" ujmuje świeżością, prostotą w pozytywnym znaczeniu tego słowa, umiejętnością połączenia świata wielkiej historii z codziennością, która tylko pozornie jest zwyczajna.
Nieszablonowe są wątki miłosne oraz motyw dziedziczności, który w rodzinie trzech kobiet odgrywa ważną rolę.

Czytało mi się tę powieść świetnie - ani przez chwilę się nie nudziłam, śledząc barwne i ciekawe losy...

książek: 1131
Kasiek | 2015-08-04
Przeczytana: 04 sierpnia 2015

Całkiem dobra książka o trzech pokoleniach kobiet, których błędne decyzje zaważyły nie tylko na ich losach, ale także na życiu innych osób. Czy nie dopisało im szczęście w miłości, czy też same sobie są winne, że ich życie potoczyło się nie tak, jakby tego chciały? Każda sama musi dojść do odpowiedzi, gdzie popełniły błędy, które często miały nieodwracalne skutki. Książka pełna refleksji nad własnym życiem, nad znaczeniem czasami jednego dnia, jednej godziny, jednego niewłaściwego wyboru. Kłamstwa, zdrady i manipulacje mogą zniszczyć niejedno życie. Tłem dla tego, co dzieje się w tej rodzinie, są wydarzenia polityczne ostatnich dekad poprzedniego wieku, które miały miejsce na Wybrzeżu. Książka zawiera wiele ciekawych wątków. Historie zarówno Amelii, Janiny, jak i Mai są interesujące, a ich przebieg potrafi zaskoczyć.

książek: 1320

Trzy pokolenia kobiet....babcia, córka i dorosła wnuczka. O ich losie zadecydowała jedna szalona noc. Konsekwencje ponoszą przez dalsze życie.
Babcia i jej córka pokochały całym sercem, ale muszą poślubić kogoś innego. Wnuczka kocha , ale zgadza się na rozwód.
Są kobietami zamkniętymi w sobie, nie potrafią okazać czułości. Swoim postępowaniem ranią siebie i najbliższych. Tęsknią za kimś kto odszedł.
Są niezadowolone ze swojego obecnego życia. Żyją wspomnieniami.
II wojna, zakazana miłość, strajk w Stoczni w 1980 roku, aresztowanie....wszystko to przewija się na kartkach książki, łączy ze sobą, tworząc ciekawą historię i niepowtarzalny klimat.
Piękna jest ta powieść, która stopniowo odkrywa przed czytelnikiem ludzkie dramaty, skrywane tajemnice i sekrety rodzinne. Tu przeszłość łączy się ze współczesnością i trudno nie zauważyć, jak podobne są losy bohaterek.
Przeszłości nie można zmienić, ale teraźniejszość jest jej konsekwencją.
I znowu zakończenie jest domyślne.Każdy może sobie...

książek: 1852
andzia12 | 2015-08-11
Przeczytana: 11 sierpnia 2015

Świetna polska saga o losach trzech kobiet!A w tle historia Polski. Od wybuchu II wojny światowej, ataku ZSRR, po czasy PRL i strajki, aż do czasów współczesnych.
Amelia, Janina i Maja- każda z nich podejmuje różne decyzje. Towarzyszy temu ból, kłamstwo, cierpienie. A przyczyna jest miłość i tego do czego są zdolne kobiety.
Historia każdej z trzech bohaterek jest niezwykle wciągająca.
Polecam!

książek: 2866
Anna | 2015-11-06
Przeczytana: 03 listopada 2015

Historia trzech pokoleń kobiet; skrywane tajemnice, niedomówienia, dawna miłość, która wciąż w nich tkwi, próba rozliczenia się z przeszłością, a wszystko to na tle ostatnich dziesięcioleci Polski. Wszystkie kobiety - babcię, matkę i córkę - łączy jedno, a mianowicie młodzieńcza miłość, uniesienie i szaleństwo jednej nocy, których konsekwencje mocno pozostały w ich psychice i miały wpływ na dalsze życie. Czy to jakieś fatum, genetyczne uwarunkowanie, czy może brak bliskości, omijanie pewnych spraw, unikanie trudnych tematów i prawd. Ale jedno jest niezaprzeczalne; to uczucie, które choć nie okazywane, niewątpliwie łączy te kobiety, a które ujawnia się z całą świadomością po śmierci babci Amelii. Wtedy też do Janiny i Mai dociera, co jest tak naprawdę w życiu ważne.

Książka bardzo życiowa, wciągająca swoją tajemniczością, którą czyta się szybko, z rosnącym zainteresowaniem.

książek: 5641
miki24gr | 2015-06-22
Na półkach: Przeczytane, Roziskrzone, 2015
Przeczytana: 22 czerwca 2015

Bardzo ładna powieść o trzech kobietach z kolejnych pokoleń, o ich zwyczajnym życiu, w którym pewne kluczowe zdarzenie i istotna decyzja wpłynęły na dalsze losy. Książka jest refleksyjna, dość smutna, płynąca jak rzeka na tle historii Polski. Każdy z bohaterów żyje w na pozór zwykłej szarzyźnie codziennych obowiązków, ale wielkim atutem powieści jest pokazanie bogactwa ich wewnętrznego życia. Z przyjemnością ją przeczytałam i odnalazłam się w jej klimacie. Polecam!

książek: 1812
Katula | 2016-03-19
Przeczytana: 19 marca 2016

Kawał dobrej literatury obyczajowej.
Kawał dobrej literatury o tym co w życiu najważniejsze.
Kawał dobrej literatury o tym jak wiele w naszym życiu może znaczyć przypadek, albo decyzje podejmowane na podstawie emocji, kiedy nie dajemy sobie czasu na to aby ochłonąć.
Po prostu kawał dobrej literatury.
Dawno, pomimo tego, że zdarzało mi się ostatnio czytać dobre książki, nie przeczytałam czegoś niemalże na raz od deski do deski, pomimo tego, że zaczynało się tak.... odrzucająca?
Bo zaczynało się od opisu upalnego lata i tego, że któraś z bohaterek jest mokra pod pachami, na plecach i między udami.................
Wtedy trzasnęłam na kupkę do oddania do biblioteki, ale wróciłam do opinii, zwłaszcza tych osób, którym w duszy bardzo podobnie do mnie gra i przełamałam się.
Jedyne czego żałuję to tego, że nie było kilku dodatkowych rozdziało, no choćby jednego z zakończeniem jak w bajce dla dzieci.
Że się nie stosuje? :)
NO to co? :)
Ja lubię.....

Zdecydowanie polecam

książek: 3336

Tytuł sugerujący, że spędzimy z bohaterami zaledwie kilka dni, a przemierzamy z nimi przez dekady polskiej historii. Wojenna zawierucha, zsyłka na Sybir czy nawet trudna polska rzeczywistość lat 60-80tych nie jest tu jakoś mocno narzucona czytelnikowi, a jedynie zarysowana. Autorka te obrazy prezentuje poprzez emocje bohaterek. Każda z kobiet cierpi nie tyle z powodu wydarzeń, które toczą się w ich czasach, ale z uwagi na stratę mężczyzn, którzy byli w ich życiu najważniejsi, choć pojawiali sie zaledwie na chwilę. Kochały. Tak mówiły im ich serca i umysły, choć czytając o tym, można wpaśc w sieć własnych przemyśleń i wypomnieć, że to np tylko niedojrzałość nastoletniej Amelii albo nieznajomość mężczyzn i zasad rządzących relacjami międzyludzkimi, w wypadku dwudziestoparoletniej Mai. Jakkolwiek na to będziemy patrzeć, kobiety tracą swoje "obiekty" jednocześnie tracąc część siebie, bo trudno pogodzić się z odejściem tego, którego się kocha, choćby nie był ideałem.
Życie składa się z...

książek: 2109

Książkę czyta się jednym tchem! Siadłam do niej ot tak, a nie mogłam skończyć. Nie za dużo opisów, nie za mało dialogów, umiejętne operowanie osobami i czasem. Mnie ta książka skojarzyła się z pisarstwem Ewy Ostrowskiej. Mamy tutaj analizę kilku osób z jednej rodziny, analizę domową, że tak ujmę. Amelia i jej siostra, których życie widzimy od sierpnia 1939 roku w Nowogródku, potem wybuch wojny, zsyłka i powrót to kraju. W międzyczasie widzimy Janinę i Adę już teraz, we współczesności w Warszawie. To jest córka Amelii i jej wnuczka. Każda z nich ma problemy domowe i osobiste oraz jakieś niewypowiedziane pretensje do matki, do męża, jakieś niespełnienie życiowe i klęskę marzeń. Narracja się przeplata od jednej postaci do drugiej, a ich życie wciągnęło mnie bez reszty w ten piątkowy dzień. Stopniowo dowiadujemy się, jak różnie oceniamy życie my i inni, jak inaczej widzimy swoje klęski i sukcesy, jak bardzo rodzice się starają, a my to widzimy inaczej.

Poz koniec książki oko narracji...

książek: 1035
Anna | 2015-08-11
Przeczytana: 11 sierpnia 2015

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

„Kilka dni lata” Małgorzaty Sobieszczańskiej to świetna powieść obyczajowo-psychologiczna. W sam raz na jeden dzień urlopu z książką. Trzy pokolenia …babcia, matka i dorosła córka. Zmuszone przez życie zamieszkują w jednym domu. Łączy je nie tylko pokrewieństwo, ale i błąd z przeszłości. Historia każdej z kobiet jest inna. Przypada bowiem na inne lata. Jednak każda ciekawa i poruszająca.
„Kilka dni lata” to może i „czytadło”, ale ambitne. Dużo w nim ludzkich dramatów, sekretów i tajemnic, które bohaterki stopniowo odkrywają przed czytelnikiem. A wszystko dzieje się teraz
i w przeszłości. Bo ona niestety nie daje o sobie zapomnieć. Chociaż nie możemy już jej zmienić to teraźniejszość jest konsekwencją naszych wyborów, decyzji, zagubienia, zapomnienia się.
Czy warto wracać do przeszłości ? Rozdrapywać rany ? Ta książka jest odpowiedzią. Mądra i głęboka. Nie do zapomnienia po przeczytaniu.GORĄCO POLECAM!

zobacz kolejne z 375 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd