Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Egipt: haram halal

Seria: Seria Reporterska
Wydawnictwo: Dowody na Istnienie
7,8 (288 ocen i 41 opinii) Zobacz oceny
10
22
9
44
8
116
7
76
6
24
5
4
4
1
3
0
2
0
1
1
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788394146177
liczba stron
224
słowa kluczowe
Egipt
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Milena

Polak-muzułmanin, mieszkaniec Aleksandrii Piotr Ibrahim Kalwas opisuje swój Egipt. Współpracujący z "Dużym Formatem" - dodatkiem do "Gazety Wyborczej", reporter odkrywa przed nami to wszystko, co frapuje w Egipcie przyjezdnych, ale nie mają do tego dostępu. Otwiera przed nami świat "haram" i "halal". "Haram" - to zakaz, "halal" - przyzwolenie. Niektóre lakiery do paznokci są dla muzułmanek...

Polak-muzułmanin, mieszkaniec Aleksandrii Piotr Ibrahim Kalwas opisuje swój Egipt. Współpracujący z "Dużym Formatem" - dodatkiem do "Gazety Wyborczej", reporter odkrywa przed nami to wszystko, co frapuje w Egipcie przyjezdnych, ale nie mają do tego dostępu. Otwiera przed nami świat "haram" i "halal". "Haram" - to zakaz, "halal" - przyzwolenie. Niektóre lakiery do paznokci są dla muzułmanek halal, niektóre haram, ale ciężko się w tym zorientować nawet Egipcjanom. Kalwas pisze zajmująco i ze znawstwem. Często patrzy na Egipt ze swojego ulubionego balkonu, ale to nie znaczy, że ma perspektywę człowieka, który nie jest swój i się wysferzył. Balkon jest bowiem w Egipcie ważnym miejscem rodzinnych i społecznych relacji. To świetna książka dla tych, którzy wyjeżdżają do Egiptu na wakacje, a ci którzy tam nie byli, po tej lekturze zapragną tam zaraz pojechać.

 

źródło opisu: Dowody na Istnienie, 2015

źródło okładki: www.facebook.com/DowodyNaIstnienie

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 35357
Muminka | 2017-07-18
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 14 lipca 2017

Piotr Kalwas jest jednostką wyjątkowowa bo odrzucił katolicyzm i przeszdł na islam. Jest jednak osobą oswieconą, która nie wzdraga się przed wizytą w Egipcie i szczerą, bezkompromisową relacją z zastałych tam sytuacji. Pokazuje, w jaki sposób codziennie wypacza się naukę Koranu, w jaki sposób Egipcjanie ( i inni Arabowie) genialnie manipulują ideologią, by skroić ją do swoich celów. Prowokuje swoich rozmówców, zadając sokratejskie pytania, zbijając z tropu, obnaża miałkość i fałszywość wygłaszanych przez nich kategorycznych osądów.
Na początku Ahmad chce żony bez łechtaczki, bo inaczej kobieta przemienia się w rozwiązłą bestię. Częstuje rozmówcę komunałami i niczym nie popartymi tezami. Na marginesie każdej takiej dyskusji Kalwas interpretuje te "prawdy objawione".
Np. " Ultrakonserwatywna interpretacja Koranu i Tradycji przez salafitów jest konsekwentna w swoim radykalizmie tylko wtedy, kiedy służy salafickim interesom". (p.19) Zbyt wiele pytan jest też zakaznych.
Dowiedzieć się z tej ksiazeczki wiele ciekawych rzeczy, np. największe prześładaowania obejmują nie tylko chrześcijan, ale głownie egipskich ateistów. Ze swoimi przekonaniami muszą się wręcz ukrywać.
Kalwas pisze też o tzw. maktub, fatalizmie. Kwestionnuje śłepą wiernośc tej zasadzie, bo dlaczego niby ma być zapisane, że dziecko urodzi się ci chore, lub że nie przejdziesz przez ulicę, bo cię potrącą. "boję się tej kultury śmeirci- wyznaje. Martwi ważniejsi niż żywi, prawa ogłoszone przez jakichś brodatych mędrców żyjących na pustyni tysiąc lat temu. Kalwas punkt po punkcie zbiera argumenty potwierdzające totalny brak dopasowania reguł ortodoksyjnego islamu do naszych czasów. Jego anachronicznośc, stałość i niezmienność jest jednocześnie jego atutem, podstępnie wykorzystywanym do werbunku nowych wyznawców.
Kastowe, feudalne pojmowanie rzeczywistości sprzyja więc "gospodarce bazarowej", gdzie przeciętny Egipcjanin nie ufa żadnym instytucjom czy rządom. Pisarz bada też przyczyny fiaska rewolucji, zrzucono Mubaraka, a teraz dla odmiany tyranem kontrolującym lud egipski jest wojsko, bo Egipcjanie po prostu boją się wolności, i wiele pokoleń przeminie zanim (jeśli w ogóle) wprowadzą demokrację na wzór zachodni. Chyba to nieszczęsny spadek po kolonializmie.
Zresztą demonstracje przez obaleniem Mubaraka miały swojego kozła ofiarnego- Koptów.
Najtrafniej swój rozrachunek z współczesnym Egiptem podsumowuje słowami:
"Potrzeba tu rewolucji obyczajowej. Potrezeba kompletnej rewolty w myśleniu, w pojmowaniu nowoczesnego świata, potrzeba modernizacji prawie każdego aspektu życia. pOtrzeba exodusu z tej archaicznej skorupy tradycji i konserwatyzmu religijnego, z milionów mechanicznie powtarzanych martwych idei, poglądów, mantr". ( p.61)
Wierzę w ten przekaz i polecam lekturę ze względu na przenikliwość, wnikliwe potraktowanie tematu i racjonalną próbę ogarnięcia tego islamskiego irracjonalizmu..

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Młody bóg z pętlą na szyi. Terapia u Doktorka

"Jenny, mam na imię Jenny. Co w jej głowie siedzi - wiem tylko ja"... Nie wiem czy pamiętacie ten refren pewnej piosenki sprzed lat. Za...

zgłoś błąd zgłoś błąd