Ulica mnie woła. Życiorysy z Limy

Seria: Reportaż
Wydawnictwo: Czarne
6,84 (109 ocen i 14 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
3
8
21
7
45
6
27
5
7
4
2
3
0
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380492592
liczba stron
176
słowa kluczowe
literatura polska
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Ag2S

Współczesna Lima to miasto kontrastów. Biel sąsiaduje z szarością, smutek z uśmiechem, niedostatek z nadmiarem. Z jednej strony – bogate, położone nad oceanem dzielnice, drogie samochody i szklane wieżowce. Z drugiej – biedne, niebezpieczne, brudne, w którym rozwalające się domy „kleją się do siebie jak ciasto drożdżowe do rąk”, dzieci pracują na ulicach u odurzają się terokalem, a zdobycie...

Współczesna Lima to miasto kontrastów. Biel sąsiaduje z szarością, smutek z uśmiechem, niedostatek z nadmiarem. Z jednej strony – bogate, położone nad oceanem dzielnice, drogie samochody i szklane wieżowce. Z drugiej – biedne, niebezpieczne, brudne, w którym rozwalające się domy „kleją się do siebie jak ciasto drożdżowe do rąk”, dzieci pracują na ulicach u odurzają się terokalem, a zdobycie dowodu osobistego graniczy z cudem. Beata Szady przedstawia poruszające historie osób, które od najmłodszych lat zmagają się z „wołaniem ulicy”. To wstrząsający reportaż o tym, jak ciężko jest rozpocząć życie na nowo, zwłaszcza kiedy jest się niewidzialnym dla państwa.

 

źródło opisu: http://czarne.com.pl/

źródło okładki: http://czarne.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (14)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 444
czytam_podrozuje | 2019-05-21
Na półkach: Przeczytane, Z biblioteki
Przeczytana: 21 maja 2019

Reportaż, który wciska w fotel. Nie przestaje zapomnieć, że wciąż na świecie są miejsca w których ludzie głodują. W przypadku dzieci jest to jeszcze większa trauma. Dzieci, które są niczyje, porzucone...Obraz naszego świata jest straszny, czy tak chcemy żyć? Odpowiedzi w książce nie dostaniemy, ale możemy wyciągnąć własne wnioski.

książek: 303
Ola | 2018-07-02
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 02 lipca 2018

Dobrze napisany reportaż i jakkolwiek to nie zabrzmi w odniesieniu do tematu, to pod względem czysto literackim czyta się go "przyjemnie". Autorka do kolejnych osób oraz ich, jakże trudnych historii, podchodzi z wielką wrażliwością i cierpliwością. Poruszony został temat ważny i pod pewnymi względami uniwersalny, ponieważ z wykluczeniem, zepchnięciem na margines i próbami zamiecenia pod dywan problemów biedy i nierówności społecznych, zetkniemy się na wszystkich kontynentach. Najpoważniejszy zarzut, jaki miałabym do tej książki to absolutnie bezkrytyczne podejście do jej bohaterów, graniczące z przesadnym protekcjonizmem. Przekreśla to jakiekolwiek szanse na obiektywną ocenę problemu przez autorkę. Niemniej jednak, książka warta przeczytania, bez względu na to, czy o Peru i Ameryce Łacińskiej wiemy już wiele, czy też będzie to nasze pierwsze zetknięcie z tym regionem świata.

książek: 142
amiann | 2017-08-31
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Bo Peru to nie tylko Machu Picchu.

książek: 1171
K-czyta | 2016-10-19
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: październik 2016

Mało wiem o świecie. Czytałam reportaż „Ulica mnie woła. Życiorysy z Limy” Beaty Szady i właśnie taka refleksja mnie nachodziła. To, czego się uczyłam w szkole wydaje mi się w takich chwilach tylko cieniutką otoczką, która powinna dawać mi poczucie znajomości tematu, a tak naprawdę mówi bardzo niewiele o rzeczywistości. O ludziach wiem może odrobinę więcej, ale i tak często się potykam o swoje pewniki i po raz kolejny się dziwię.

Wiem gdzie leży Peru, jak wygląda na mapie, z kim graniczy, a fakt, że stolicą państwa jest Lima nie ma w sobie nic odkrywczego. Zastanawiam się czy gdybym tam pojechała trzymałabym się tylko tych bezpiecznych i reprezentacyjnych ulic, a może celowo (lub zupełnie przypadkiem) poszłabym dwa kroki dalej, by zobaczyć zupełnie inny świat. Określenie Limy miastem kontrastów wydaje się tu szalenie adekwatne, a Beata Szady wielokrotnie to udowadnia. Miejsca, które tworzy się z myślą o turystach można z powodzeniem obejrzeć w przewodnikach, ale tam, gdzie...

książek: 244
konitka | 2016-09-06
Na półkach: Przeczytane, Reportaże
Przeczytana: 06 września 2016

Książka wciąga przez pierwszych kilkadziesiąt stron potem właściwie staje się bardzo wtórna, miałam wrażenie że wciąż czytam o tym samym ale jakby inaczej. Zawiedziona.

książek: 554
Lukullus | 2016-09-03
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 04 sierpnia 2016

Dzięki dobrym reportażom mamy okazję przenieść się do miejsc, do których sami z najróżniejszych względów nigdy byśmy się nie wybrali. "Ulica mnie woła" umożliwia nam podróż do peruwiańskich dzielnic biedy zamieszkanych przez ludzi wyrzuconych poza nawias normalnego społeczeństwa (chociaż pamiętać trzeba, że struktura społeczeństwa peruwiańskiego nijak się ma do bliskich nam kulturowo europejskich przykładów). Autorce należy się uznanie za przybliżenie nam tego odległego mentalnie i materialnie kawałka świata.

książek: 850
Jarek1983 | 2016-09-02
Przeczytana: 12 sierpnia 2016

Dobra robota

Nie jest to najgrubszy reportaż z jakim przyszło mi się mierzyć. Nie jest też najlepszy, ale w ramach autorskiego programu „wspieraj polskich autorów” czym prędzej sięgnąłem po autorkę polską, która o zagranicy pisze. Nie częsty to przypadek przyznać trzeba. Tytuł i okładka zdradza wszystko co do treści reportażu. Z mojej strony pragnę jedynie dodać, iż całość czyta się dobrze i z poczuciem niesprawiedliwości jaka spotyka młodych bohaterów reportażu. Trudno nie odczuć współczucia, złości oraz bezradności wobec zdarzeń jakich świadkami czy uczestnikami są dzieci z ulic Limy. To głupie co napiszę, ale obraz Peru miałem w głowie wykrystalizowany na bazie twórczości Vargas Llosy. Nic z tej magii tu nie znajdziemy. Jest ta brutalna rzeczywistość, która przypomina nam, że świat do pięknych miejsc się nie zalicza. Mogę jedynie utyskiwać lekko na objętość reportażu właśnie, bo chętnie bym przeczytał nieco pogłębioną analizę tego problemu. Aczkolwiek autorka przedstawia też...

książek: 768
Radosław Gabinek | 2016-09-02
Przeczytana: 28 sierpnia 2016

Reportaże jeszcze bodaj bardziej niż literatura bazująca na fikcji literackiej mają to do siebie, iż odbiór ich jest mocno uzależniony od specyficznej wrażliwości czytelnika, a ta prezentuje się u każdego z nas całkiem inaczej. Dlatego myślę sobie, że nie ma autorów dobrych i złych, a są tacy którzy trafiają do nas bardziej a do innych mniej i odwrotnie. Tak właśnie jest ze mną w przypadku reportażu Beaty Szady z którą mam okazję spotkać się poraz pierwszy przy okazji tej książki. Tak jak Wojciech Tochman, który poruszał się również w tematyce slamsów czy też wspominany przeze mnie często mistrz Martin Caparros potrafili mnie poruszyć do głębi swoimi tekstami, tak Beata Szady w "Życiorysach z Limy" aż takiego wrażenia na mnie nie zrobiła, co nie zmienia faktu, że książka jest dobra i potrzebna.

Wciąż nie jestem w stanie tego zrozumieć i nie pozwolę sobie wciskać tekstów o naiwności, czy wręcz infantylności takiego podejścia, jak to się do cholery dzieje że cywilizowane...

książek: 16
GREGON | 2016-08-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 sierpnia 2016

Szokujący obraz Peru

książek: 1107
rudarecenzuje | 2016-07-13
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 13 lipca 2016

Kradną, wąchają klej i prostytuują się. Nie odróżniają dobra od zła. Myślą o dniu dzisiejszym, zapominając o jutrze. Nie dbają o wykształcenie, nie liczą na dobrą pracę. Żyją na i dla ulicy. Biedne dzieci Limy.

W swoim reportażu Szady zwraca uwagę na główne problemy, z którymi zmaga się współczesna Lima, biorąc pod uwagę przed wszystkim sytuację żyjących tam dzieci. Przedstawiając kolejno szereg historii, zwraca uwagę czytelnika na sprawy paskudne oraz niewygodne, skupiając się na problematyce wciąż żywej i aktualnej. Z jej książki wyłania się obraz brutalnej rzeczywistości i miasta, które nie oszczędza swoich mieszkańców.

„Ministerstwo szacuje, że żyjących i pracujących na ulicy dzieci poniżej czternastego roku życia jest w Peru milion sześćset tysięcy”.

Wiele razy podczas czytania musiałam robić sobie przerwy. Niezwykle ciężko było mi zebrać myśli i pogodzić się z przedstawianymi przez autorkę faktami. Bo jak uwierzyć, że tak wielu ludzi może żyć w tak ciężkich warunkach i w...

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd