Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Książka roku 2015
w kategorii:
Kryminał, Sensacja, Thriller
2 739 głosów
Powiększ

Dziewczyna z pociągu

Tłumaczenie: Jan Kraśko
Wydawnictwo: Świat Książki
6,68 (13675 ocen i 2207 opinii) Zobacz oceny
10
604
9
994
8
2 391
7
3 741
6
3 203
5
1 609
4
587
3
370
2
112
1
64
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Girl on the Train
data wydania
ISBN
9788380310650
liczba stron
328
język
polski
dodała
joly_fh

Inne wydania

Książka nagrodzona tytułem Książki Roku 2015 lubimyczytać.pl w kat. Kryminał sensacja Thriller. Rachel każdego ranka dojeżdża do pracy tym samym pociągiem. Wie, że pociąg zawsze zatrzymuje się przed tym samym semaforem, dokładnie naprzeciwko szeregu domów. Zaczyna się jej nawet wydawać, że zna ludzi, którzy mieszkają w jednym z nich. Uważa, że prowadzą doskonałe życie. Gdyby tylko mogła być...

Książka nagrodzona tytułem Książki Roku 2015 lubimyczytać.pl w kat. Kryminał sensacja Thriller.

Rachel każdego ranka dojeżdża do pracy tym samym pociągiem. Wie, że pociąg zawsze zatrzymuje się przed tym samym semaforem, dokładnie naprzeciwko szeregu domów.
Zaczyna się jej nawet wydawać, że zna ludzi, którzy mieszkają w jednym z nich. Uważa, że prowadzą doskonałe życie. Gdyby tylko mogła być tak szczęśliwa jak oni.
I nagle widzi coś wstrząsającego. Widzi tylko przez chwilę, bo pociąg rusza, ale to wystarcza.
Wszystko się zmienia. Rachel ma teraz okazję stać się częścią życia ludzi, których widywała jedynie z daleka. Teraz się przekonają, że jest kimś więcej niż tylko dziewczyną z pociągu.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Świat Książki, 2015

źródło okładki: http://wydawnictwoswiatksiazki.pl/

pokaż więcej

Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Sylwia książek: 860

Na właściwych torach

Obcy ludzie bywają nad wyraz interesujący. Ich życia są dla nas niezapisaną kartką, którą możemy wypełnić na milion sposobów, wyobraźnią uzupełniając to, co nieznane. Obserwacja przechodniów, pasażerów, tych, którzy mijają nas w tłumie i codziennym chaosie, może być niezwykle absorbująca, może zdarzyć się nawet, że w skrajnych przypadkach stanie się dla obserwatora (podglądacza?) ważniejsza niż jego własne życie. Niebezpieczeństwo pojawia się wtedy, kiedy nie potrafimy określić granicy oddzielającej życia, które komuś przypisaliśmy, prawdziwego. Coś podobnego spotyka właśnie Rachel, główną bohaterkę jednej z najgłośniejszych powieści tego roku, „Dziewczyny z pociągu”.

Kiedy czytelnik poznaje Rachel Watson, nie wie o niej zbyt wiele nie tylko dlatego, że dopiero rozpoczyna przygodę z tą bohaterką, ale także z powodu tajemnic kobiety i głęboko skrywanego przez nią wstydu. Dzień w dzień - pomijając weekendy - tytułowa dziewczyna podróżuje pociągiem do pracy, by wieczorem tym samym środkiem transportu pokonać tę samą drogę w odwrotnym kierunku. Podróżując, nie czyta żadnej powieści, jak zrobiłoby to pewnie wielu z nas, by umilić sobie podróż i uczynić ją relatywnie krótszą; nie rozwiązuje krzyżówek, nie słucha muzyki, nie gawędzi ze współpasażerami. Rachel znalazła inną formę zabijania czasu, która wkrótce staje się dla niej tak niebezpieczna, jak nosząca znamiona wybawienia. Pociąg codziennie zatrzymuje w tym samym miejscu, z którego widać pewien dom. Kobieta ma swoje powody...

Obcy ludzie bywają nad wyraz interesujący. Ich życia są dla nas niezapisaną kartką, którą możemy wypełnić na milion sposobów, wyobraźnią uzupełniając to, co nieznane. Obserwacja przechodniów, pasażerów, tych, którzy mijają nas w tłumie i codziennym chaosie, może być niezwykle absorbująca, może zdarzyć się nawet, że w skrajnych przypadkach stanie się dla obserwatora (podglądacza?) ważniejsza niż jego własne życie. Niebezpieczeństwo pojawia się wtedy, kiedy nie potrafimy określić granicy oddzielającej życia, które komuś przypisaliśmy, prawdziwego. Coś podobnego spotyka właśnie Rachel, główną bohaterkę jednej z najgłośniejszych powieści tego roku, „Dziewczyny z pociągu”.

Kiedy czytelnik poznaje Rachel Watson, nie wie o niej zbyt wiele nie tylko dlatego, że dopiero rozpoczyna przygodę z tą bohaterką, ale także z powodu tajemnic kobiety i głęboko skrywanego przez nią wstydu. Dzień w dzień - pomijając weekendy - tytułowa dziewczyna podróżuje pociągiem do pracy, by wieczorem tym samym środkiem transportu pokonać tę samą drogę w odwrotnym kierunku. Podróżując, nie czyta żadnej powieści, jak zrobiłoby to pewnie wielu z nas, by umilić sobie podróż i uczynić ją relatywnie krótszą; nie rozwiązuje krzyżówek, nie słucha muzyki, nie gawędzi ze współpasażerami. Rachel znalazła inną formę zabijania czasu, która wkrótce staje się dla niej tak niebezpieczna, jak nosząca znamiona wybawienia. Pociąg codziennie zatrzymuje w tym samym miejscu, z którego widać pewien dom. Kobieta ma swoje powody - których nie ma sensu przedwcześnie zdradzać - aby z całej siły skupić się właśnie na tym domu i na mieszkającej w nim parze. Bohaterka Pauli Hawkins poświęca sporą część swojego dnia na kreowanie życia i charakterów kobiety i mężczyzny, których codziennie widuje w drodze do pracy; nadaje im zmyślone imiona, tworzy nawet coś na kształt ich CV. A ponieważ Rachel Watson sama jest kobietą zranioną, błądzącą w oparach nieustannej depresji i niechęci do życia, wyobraża sobie, że życie Jasona i Jess - bo tak nazwała małżeństwo z mijanego domu - jest perfekcyjne; idealizuje ich osobowości, wygładza relacje, a życie pod jednym, idealnym dachem definiuje jako sielankę. Bohaterka „Dziewczyny z pociągu” jest zbyt przytłoczona i zdesperowana, by sama przed sobą przyznać się, że nikt nie posiada tak pozbawionego wad życia. Rachel potrzebuje ich doskonałej codzienności, by choć na chwilę zapomnieć o swojej podłej przeszłości i teraźniejszości.

I któregoś dnia Rachel widzi coś, co burzy sielankowy obraz pary z domu przy torach, coś, co - jeśli lubimy bawić się w metafory - przypomina poruszenie ostatniej kostki domina w labiryncie, który tworzyliśmy bardzo długo i bardzo misternie. Czy Rachel widziała prawdę, czy może zmęczony wzrok spłatał jej figla? Czy to możliwe, żeby u Jess i Jasona doszło do czegoś takiego? A jednak kobieta wie, że widziała to, co podpowiada jej rozum, mimo że serce pragnie wierzyć w coś innego. Obraz widziany przez moment za szybą pociągu sprawia, że nasza bohaterka musi podjąć decyzję, czy pozostać ma jedynie dziewczyną z pociągu, czy stać się kimś więcej, kimś, kto może w pewnym stopniu zdecydować o dalszych losach ludzi z domu przy semaforze, przy którym codziennie zatrzymuje się pociąg Rachel. O dalszej fabule niełatwo napisać więcej tak, aby nie zepsuć lektury tym, którzy jeszcze jej nie zaczęli. I tak, pisząc powyższe słowa, raz po raz musiałam gryźć się w przysłowiowy język, aby nie zdradzić paru szczegółów, co do których niejednokrotnie recenzenci nie wahali się, aby je odsłonić przed przyszłym czytelnikiem. I być może mieli rację, ponieważ nie były one głównym fabularnym zwrotem, ale z drugiej strony - nie po to autorka do pewnego momentu je ukrywała, żebyśmy teraz my zaczynali lekturę z wiedzą o nich.

Debiut Pauli Hawkins jest głośny niczym pociąg dudniący po torach w momencie, kiedy stoimy o krok od nich - na jakiś czas zagłusza wszystko inne. Cieszy mnie więc, że powieść, która - dzięki ogromnemu zainteresowaniu, jakie wzbudziła - trafi do wielu rąk i wielu domów, porusza ważne i niełatwe tematy, a nie jest jedynie sprawnie skonstruowanym thrillerem psychologicznym. „Psychologiczny” to zresztą kluczowe słowo w dyskusji nad tą książką, ponieważ postaci, które wykreowała autorka, i ich charaktery, przywary i problemy są tutaj osią, wokół której krąży tak główna fabuła powieści, jak i kolejne dna, które Hawkins przed nami otwiera. Do najważniejszych tematów zaliczyć należy alkoholizm, toksyczne związki, niemożność dostosowania się do - poniekąd narzuconej przez społeczeństwo, ogólnie przyjęte zasady czy religie - monogamii, depresja, samotność i uzależnienie - zwłaszcza to, od drugiego człowieka.

Patrząc na fabułę powieści, prowadzoną akcję i twisty, które powinny być zaskoczeniem dla czytelnika - można uwierzyć, że „Dziewczyna z pociągu” jest debiutem Pauli Hawkins. Powieść jest skonstruowana poprawnie a - tak jak to bywa z tego typu literaturą - to że ja domyśliłam się najważniejszej zagadki dość wcześnie, nie znaczy, że inni również będą mieli popsutą na tym polu zabawę. Być może zdecydował jakiś szczegół, być może po prostu chciałam, aby tak było. Pisarce nie można na pewno odmówić tego, że z szeregu możliwych rozwiązań wybrała to, które było nie tylko najbardziej prawdopodobne, ale także - z perspektywy czasu, jaki minął od ukończenia lektury - najbardziej przerażające. Hawkins świetnie zarysowała swoich bohaterów i dzięki nim powieść ożywa, stając się autentycznym zbiorem ludzkich dramatów, wycinków z życia, które dzieją się obok nas, tylko my nie zawsze mamy czas, aby wyjrzeć przez okno pędzącego pociągu.

Natomiast patrząc na kreację głównej bohaterki, Rachel Watson, nie sposób byłoby domyślić się, że jest to pierwsza powieść tej autorki. Kobieta, którą codzienne podróże pociągiem wciągają w końcu w wir cudzego życia, które tak bardzo ją interesowało, została rozpisana na stosunkowo niewielkiej ilości stron w sposób rewelacyjny. Rachel drażni, denerwuje i sprawia, że czytelnik pragnie wylać jej na głowę kubeł zimnej wody. Na jednej stronie wzbudza niemal wstręt swoim zachowaniem, by już na kolejnej wydobyć z nas pokłady empatii i litości, które sprawiają, że jednak kibicujemy jej i pragniemy, aby jej życie w końcu zeszło na właściwe tory. Rachel Watson jest ludzka do szpiku kości; na jej przykładzie świetnie widać jak jednocześnie silną i kruchą jednostką potrafi być człowiek, jak w jednej chwili potrafi zdobyć się na wielki czyn, a w innej skulić się tak, by świat zewnętrzny nie miał do niego dostępu, by nic nie mogło go skrzywdzić. Główna bohaterka “Dziewczyny z pociągu” to targana depresją kobieta, u której sprawdza się powiedzenie, jakoby trzeba było dotknąć najpodlejszego dna, aby w końcu móc się od niego odbić, aby zacząć żyć. To właśnie postać Watson sprawia, że powieść angażuje czytelnika, że budzi prawdziwe emocje, które utrzymują się także po zamknięciu książki. Detale, którymi operuje Paula Hawkins, a które pozwalają jej opisać stan, w którym znajduje się jej bohaterka, świetnie działają na wyobraźnię czytelnika - pobudzają ją, pozostawiając jednocześnie ogromne pole do własnych tworów.

Debiutantka postawiła na potrójną narrację, w związku z czym nie będziemy obserwować wydarzeń jedynie oczami Rachel, ale także Jess (z czasem dowiecie się, jak nazywa się naprawdę dziewczyna spoza pociągu) i Anny (w odpowiednim momencie dowiecie się, kim ona jest i jak wpłynęła na życie Rachel). Zagranie to było dość ryzykowne ze względu na niewielką objętość książki, jednak urozmaica lekturę i wprowadza czytelnika w stan jeszcze większego skupienia i jeszcze większej podejrzliwości; każe wszędzie dopatrywać się tropów i w każdej narratorce szukać przyczyny. Paula Hawkins dobrze poradziła sobie również z różnorodnością stylistyczną, dzięki której nie mamy większych problemów, aby uwierzyć, że to jest Anna, to jest Rachel, a to jest Jess i bez problemu zapominamy, że życie każdej z nich stworzyła ta sama kobieta.

Paula Hawkins z przytupem weszła na światowy rynek książki. Kolejni wydawcy podchwycili tajemnicę dziewczyny z pociągu, a my - czytelnicy - daliśmy się wieźć w nieznane. „Dziewczyna z pociągu” wciągnie w wir wydarzeń niejednego czytelnika, a w obliczu fantastycznie skonstruowanej głównej bohaterki z problemami - nie ma większego znaczenia, jeśli domyślimy się rozwiązania, zanim zdecyduje się je ujawnić autorka. Cały czas mam w pamięci (choć momentami o to trudno), że jest to pisarski debiut Hawkins, a po takiej powieści i takim przyjęciu, jakie zgotowało jej miliony czytelników, można powiedzieć, że jako początkująca pisarka, Paula Hawkins znalazła się na właściwych torach.

Sylwia Sekret

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (31764)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1496
denudatio_pulpae | 2015-11-17
Przeczytana: 17 listopada 2015

Z jednej strony Stephen King, z drugiej Tess Gerritsen - nie mogłam się doczekać kiedy w końcu zabiorę się za thriller, polecany przez dwójkę moich ulubionych autorów. Czy zgadzam się z ich pochlebnymi opiniami? Nie do końca, ale mi za zgadzanie się nikt nie płaci :)

Nie mogę zaprzeczyć, że książkę czyta się szybko i akcja jest dynamiczna. Nie uświadczy w niej czytelnik kilkustronicowych opisów przyrody, więc z drugiej strony też nie ma nad czym przystanąć i powzdychać. Ale to w końcu thriller, a nie wieczorek poetycki. Pomysł na fabułę był dobry, naprawdę. Jednak porównując efekt finalny z reklamowanym produktem przeżyłam rozczarowanie. Nastawiłam się na naprawdę zaskakującą historię z pociągami w tle, jednak potencjał nie został wykorzystany.

Pierwsze co zupełnie mi nie odpowiadało to główna bohaterka, kobieta zmagająca się z nałogiem, Rachel - dziewczyna z pociągu. Nie potrafiłam jej obdarzyć żadnymi pozytywnymi uczuciami i strasznie mi to psuło czytanie. Jej uzależnienie...

książek: 1914

Nie wiem, może miałam za duże oczekiwania - skoro tę powieść polecają moi ukochani autorzy, to chyba musi być dobra, prawda? Otóż niekoniecznie... Czuję się rozczarowana i to bardzo. Zamiast dużych emocji, napięcia, ta powieść spowodowała u mnie jedynie znużenie i niemiłosiernie mnie znudziła.

Rachel spędza czas na piciu i obserwacji pewnego domu i jego mieszkańców z okien pociągu. Właściwie nie robi nic innego - jeździ i upija się do nieprzytomności, a także użala się nad swoim zmarnowanym życiem i rozpamiętuje utraconą miłość. Niestety, większość akcji skupia się właśnie na tym. Owszem, dzieje się coś więcej - coś złego, a Rachel wydaje się, że może coś o tym wiedzieć. Tylko nic nie pamięta - w końcu jak zwykle była pijana i urwał jej się film. Mimo to stara się rozwikłać zagadkę, tyle że pijaczka nie jest wiarygodnym świadkiem dla nikogo...

Nie twierdzę, że ta książka ma zupełnie nieinteresującą fabułę. Ma potencjał. Jest tajemnicze zaginięcie, niejasne zagrożenie. Jednak to...

książek: 482
Kiwi_Agnik | 2015-11-21
Przeczytana: 16 listopada 2015

"... przegrywałam, więc piłam, piłam, więc przegrywałam..."

Socjopatyczna powieść o mrocznej stronie ludzkiej natury, czającej się w zakamarkach duszy. Aczkolwiek według mnie nie wyróżniająca się niczym szczególnym, owszem, owa pozycja ma w sobie to "coś" (bo coś mnie do niej ciągnęło, ale i odpychało równocześnie) jednakże to wspomniane wyżej coś, to za mało...

Podsumowując : "Dziewczyna z pociągu" to dreszczowiec bez fajerwerków, a jej szumna promocja zrobiła za dużo niepotrzebnego... szumu.

książek: 1388
Tomek | 2015-10-25
Na półkach: Posiadam, Przeczytane, E-book
Przeczytana: 25 października 2015

Szumne zapowiedzi, huraoptymistyczne opinie „Dziewczyny z pociągu”. Trzeba jak najszybciej przeczytać. Chwila zastanowienia - czyżby Paula Hawkins odnalazła receptę na thriller doskonały? Okazuje się, że jej książka jest jak pociąg. Tyle, że nie taki, który pędzi jak torpeda, na złamanie karku. To pociąg rodem z PKP, który toczy się od stacji do stacji, leniwie i ociężale, a miarowy stukot kół działa na jego pasażera niczym usypiacz. Jest nudno i niemrawo. To taki pociąg, o którym szybko będziemy chcieli zapomnieć, bo przecież obiecywano, że zawiezie nas na wspaniałe wakacje, a on jechał i jechał… a kiedy dowiózł nas wreszcie na stację końcową, stwierdziliśmy, że zostaliśmy przywiezieni kolejny raz w to samo miejsce. Cóż może być ekscytującego w ciągłym i takim monotonnym stukocie kół, oraz kolejnym pobycie (chyba setny raz) nad tym samym jeziorem? Chyba raczej nic?

Przychodzi mi do głowy jeszcze jedno porównanie: wybieramy się do kina na ekscytujący i bardzo wyczekiwany film....

książek: 826
Joanna | 2016-01-22
Na półkach: 2016, Przeczytane
Przeczytana: 22 stycznia 2016

Najbardziej reklamowana w ostatnich miesiącach książka podzieliła opinie czytelników, ja podzielam zdanie tych którym się spodobała.
Świetny thriller psychologiczny z szeroko rozbudowanym tłem obyczajowym.
Rozpisany na trzy "spojrzenia" - Rachel, Megan i Anny jest typowym obrazem życia współczesnego pokolenia w którym liczy się przede wszystkim praca do późnych godzin wieczornych, dom w podmiejskiej dzielnicy i dziecko. Ta sytuacja określana jest mianem szczęścia. Natomiast relacje partnerskie są powierzchowne, pełne tajemnic i często podszyte oszustwem.
Rachel, osoba która utraciła swoje szczęście a nawet godność zostaje odrzucona społecznie, popada w uzależnienie, osiąga niemal dno, jej zachowanie jest nieprzewidywalne a luki pamięciowe tworzą różne wersje. Kiedy dochodzi do tragedii potrafi wziąć się w garść, stopniowo małymi kroczkami uporządkować swoje życie a nawet samodzielnie zawalczyć z przemocą i splątanymi relacjami osób uwikłanych w morderstwo. Dziewczyna z...

książek: 2222
Marago | 2015-12-14
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 13 grudnia 2015

"Dziewczyna z pociągu" Pauli Hawkins jest wyśmienitym thrillerem psychologicznym. Dla tej powieści zarwałam noc. Intryga jest pasjonująca, akcja doskonale poprowadzona, portrety psychologiczne świetne. Książka jest po mistrzowsku napisana, pięknie przetłumaczona i zredagowana. A jest to debiut powieściowy autorki, która wcześniej przez lat piętnaście poświęcała się dziennikarstwu. Prawa filmowe do "Dziewczyny z pociągu" zostały sprzedane wytwórni Dreamworks. Z niecierpliwością czekam na ekranizację, a książkę polecam.

książek: 1133
Krzysiek | 2016-01-03
Przeczytana: 31 grudnia 2015

Życie każdego z nas biegnie sobie określonym torem. Gdzieś zmierzamy, przesiadamy się ze stacji na stację, z jednego miejsca na inne miejsce. Jeden pociąg to jakby pewien etap naszego życia, naszej codzienności. Wybierając konkretny pociąg, decydujemy się na określoną podróż przez życie, przez każdy kolejny dzień. Zostaniemy doświadczeni związanymi z tym wyborem sytuacjami. Wsiadając do danego pociągu, znajdziemy się w pewnym przedziale..., a w nim spotkamy pewnych ludzi, których poznamy w mniejszym bądź większym stopniu. Którzy albo nas zmienią, albo będą dla nas obojętni.
Życie jest jak taka podróż pociągiem...ze stacji na stację...

Ta książka stała się kolejnym przykładem tego, na jakich zasadach skonstruowany jest dzisiejszy świat. Co jest ważne, a co nie...
Czy możliwe jest stworzenie idealnego związku, opartego na doskonałych, nieskalanych relacjach? Jakie wartości przyświecają im?
Obecna rzeczywistość jest pełna zakłamania, obłudy, wygody, rozwiązłości, negatywnych...

książek: 370
Hipek | 2016-05-25
Na półkach: EBook, Przeczytane
Przeczytana: maj 2016

Książka godna polecenia, ale do pociągu albo na weekend, kiedy chcemy zapewnić sobie ucieczkę myśli od trosk dnia codziennego. Napisana sprawnie i bardzo dobra technicznie. Buduje emocje. Warsztatu nie można autorce odmówić! Natomiast zdecydowanie jest to książka bez treści. Nie wnosi niczego do życia czytelnika. A mogłaby. Chociażby główna bohaterka cierpi na alkoholizm, co moim zdaniem dawało duże pole do popisu. Niestety autorka alkoholizm wykorzystuje tylko i wyłącznie narzędziowo do uwikłania (płytkiej) intrygi.

książek: 464
ChicaDeAyer | 2016-10-19
Przeczytana: 19 października 2016

Z dużą obawą podchodzę do bestsellerów, gdyż doskonale zdaję sobie sprawę z tego, jakie cuda może zdziałać dobrze przeprowadzona kampania reklamowa. Już niejednokrotnie sama padłam jej ofiarą, dość naiwnie wierząc w odpowiednio wyeksponowane zapewnienia wydawców. W tym wypadku czytelnik zostaje wodzony na większe pokuszenie, bo do zapoznania się z „Dziewczyną z pociągu” mają go zachęcać rekomendacje poczytnych pisarzy, które to budzą uzasadnione nadzieje na kawałek porządnego thrillera.

I w tym miejscu spotyka odbiorcę spore rozczarowanie, bo „Dziewczyna z pociągu” thrillerem nie jest – i mego przekonania nie zmienią twisty fabularne, jakie Hawkins próbowała wprowadzić do swojej opowieści. Samo wystąpienie elementu charakterystycznego dla powieści sensacyjnej nie uprawnia do automatycznej klasyfikacji w ten sposób pozostałej treści, zwłaszcza że ta nie spełnia założeń właściwych dla tego rodzaju gatunku. Przede wszystkim cała książka jest zbyt statyczna, zbyt duże jest tu...

książek: 254
Ewelina229 | 2015-11-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 listopada 2015

Głośne zapowiedzi, zachęcający King, który twierdzi, że przez całą noc nie mógł oderwać się od tego znakomitego thrillera ...krótko mówiąc nic tylko brać i czytać, no więc wzięłam i długo zastanawiałam się, czy oby na pewno chwyciłam dobrą książkę ? Czytałam o rozterkach zdradzonej kobiety, alkoholiczki, która codziennie rano okłamuje przyjaciółkę udając, że wychodzi do pracy, którą tak naprawdę straciła kilka miesięcy wcześniej za upicie się przez, co firma straciła ważny kontrakt... i tak od strony do strony o tym jak Rachel pije, robi różne głupoty, żałuje i znowu pije tak bardzo, że następnego dnia nic nie pamięta...
Następna opowiada Megan, kobieta którą Rachel codziennie ogląda z pociągu, kobieta piękna z kochającym mężem u boku, aczkolwiek jej niedoskonałością jest to iż uwielbia mężczyzn i nie potrafi się im oprzeć...
Anna... kobieta, która zabrała Rachel męża bez żadnych skrupułów a mimo wszystko zaczyna w pewnym momencie obawiać się, czy Tom nie spotyka się potajemnie z...

zobacz kolejne z 31754 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Co nas kręci, co nas… wciąga

Coraz dłuższe zimowe wieczory sprzyjają czytaniu. Zwłaszcza gdy mamy pod ręką książki, które nie pozwalają nam się oderwać od lektury. Oto tytuły, które najbardziej wciągają użytkowników Czytelni w Play, usługi dającej nieograniczony dostęp do ponad 16 tys. ebooków. Po wszystkie można sięgnąć bezpłatnie, testując usługę aż przez miesiąc.


więcej
O kobietach w cieniu - wywiad z Fioną Barton

Fiona Barton to debiutantka. Owszem, ale debiutantka z 30-letnim dziennikarskim doświadczeniem. Podczas czytania „Wdowy” to doświadczenie widać na każdej stronie. To świetnie napisany thriller, który skupia się na tych, którzy zazwyczaj stoją w cieniu, z dala od światła reflektorów. Z pisarką umówiłyśmy się na wywiad via email - mam jednak nadzieję, że kiedyś uda mi się z nią spotkać i porozmawiać raz jeszcze.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd