Dziewięć dni

Tłumaczenie: Tomasz Wyżyński
Wydawnictwo: Świat Książki
7,11 (691 ocen i 101 opinii) Zobacz oceny
10
40
9
64
8
174
7
201
6
134
5
43
4
17
3
14
2
2
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Burnt paper sky
data wydania
ISBN
9788379439171
liczba stron
512
język
polski
dodała
Ag2S

Rachel Jenner, samotna matka wychowująca ośmioletniego syna Benedicta Fincha, wybiera się z nim na spacer do lasu pod miastem. Pozwala dziecku pobiec do przodu razem z ulubionym psem, po czym chłopiec nagle znika. Poszukiwania nie dają rezultatów i po kilku godzinach jest jasne, że Ben został porwany. Po opublikowaniu debiutanckiego thrillera psychologicznego „Dziewięć dni” popularny portal...

Rachel Jenner, samotna matka wychowująca ośmioletniego syna Benedicta Fincha, wybiera się z nim na spacer do lasu pod miastem. Pozwala dziecku pobiec do przodu razem z ulubionym psem, po czym chłopiec nagle znika. Poszukiwania nie dają rezultatów i po kilku godzinach jest jasne, że Ben został porwany.

Po opublikowaniu debiutanckiego thrillera psychologicznego „Dziewięć dni” popularny portal The Media Eye okrzyknął Gilly Macmillan wschodzącą gwiazdą powieści kryminalnej. Chwaliły ją media i znani autorzy, docenili czytelnicy, książka znakomicie się sprzedała. Powieść przetłumaczono na 20 języków. W krajach, gdzie już ją wydano, święci triumfy. We Włoszech znalazła się na pierwszym miejscu list bestsellerowych kryminałów. Czytając „Dziewięć dni” niełatwo oderwiesz się od lektury, a po jej przeczytaniu jeszcze długo będzie tkwiła w twojej głowie!

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Ewa-Książkówka książek: 663

Dziewięć dni koszmaru

Każdy mól książkowy wie, że na rynku można znaleźć mnóstwo powieści, które za pomocą blurbów obiecują niesamowity czas spędzony z właśnie tym tytułem. Opis fabuły niejednokrotnie sugeruje, że to może być świetna pozycja... A potem? Potem okazuje się, że najlepsze, co ta książka w sobie miała, to właśnie zarys fabuły na tylnej okładce… Znasz to? Ja też, nazbyt dobrze… A co z książkami, których blurb nie obiecuje niczego nadzwyczajnego?

Właśnie do tej grupy zalicza się powieść nowej gwiazdy thrillerów psychologicznych, Gilly Macmillan, pt. „Dziewięć dni”. Doniesienia jakoby była aż tak dobra, wzbudziły we mnie sceptyczne odczucia (bo przecież bestseller wcale nie jest jednoznaczny z dobrą jakością tego, co czytamy), jednak postanowiłam zaryzykować i spędzić z książką kilka chwil z mojego cennego czasu…

Cóż przyniosła mi fabuła? Historię dramatyczną, w której Rachel Jenner, rozwódka wychowująca swojego ośmioletniego syna Benedicta, mierzy się z czymś, co dla każdej matki mogłoby być niewyobrażalną traumą. Matka będąc ze swym synem na spacerze, pozwala, by ten pobiegł przed nią i traci go z oczu. Nie ma zaufania do swojej własnej decyzji, ale wierzy, że Ben jest na tyle rozeznany w terenie, że bez problemu dotrze w umówiony punkt i lada moment się spotkają. Na miejscu jednak okazuje się, że ślad po chłopcu zaginął. Po chwili odnajduje się pies, który towarzyszył im na spacerze. Zwierzak ma uszkodzona łapę… A dalej jest tylko gorzej. Pojawiają się bowiem domniemania, że to...

Każdy mól książkowy wie, że na rynku można znaleźć mnóstwo powieści, które za pomocą blurbów obiecują niesamowity czas spędzony z właśnie tym tytułem. Opis fabuły niejednokrotnie sugeruje, że to może być świetna pozycja... A potem? Potem okazuje się, że najlepsze, co ta książka w sobie miała, to właśnie zarys fabuły na tylnej okładce… Znasz to? Ja też, nazbyt dobrze… A co z książkami, których blurb nie obiecuje niczego nadzwyczajnego?

Właśnie do tej grupy zalicza się powieść nowej gwiazdy thrillerów psychologicznych, Gilly Macmillan, pt. „Dziewięć dni”. Doniesienia jakoby była aż tak dobra, wzbudziły we mnie sceptyczne odczucia (bo przecież bestseller wcale nie jest jednoznaczny z dobrą jakością tego, co czytamy), jednak postanowiłam zaryzykować i spędzić z książką kilka chwil z mojego cennego czasu…

Cóż przyniosła mi fabuła? Historię dramatyczną, w której Rachel Jenner, rozwódka wychowująca swojego ośmioletniego syna Benedicta, mierzy się z czymś, co dla każdej matki mogłoby być niewyobrażalną traumą. Matka będąc ze swym synem na spacerze, pozwala, by ten pobiegł przed nią i traci go z oczu. Nie ma zaufania do swojej własnej decyzji, ale wierzy, że Ben jest na tyle rozeznany w terenie, że bez problemu dotrze w umówiony punkt i lada moment się spotkają. Na miejscu jednak okazuje się, że ślad po chłopcu zaginął. Po chwili odnajduje się pies, który towarzyszył im na spacerze. Zwierzak ma uszkodzona łapę… A dalej jest tylko gorzej. Pojawiają się bowiem domniemania, że to właśnie Rachel zrobiła coś złego swojemu dziecku, pozorując jego zaginięcie. Oto dziewięć dni koszmaru Rachel Jenner.

I tu muszę wrócić do pytania, które postawiłam we wstępie: co z książkami, których blurb nie obiecuje niczego nadzwyczajnego? Takie mogą nas bardzo mile zaskoczyć! Być może po moim osobistym zarysie fabuły też macie wrażenie, że ta książka niczym szczególnym was nie zaskoczy. W moim przypadku dokładnie tak było, tylko że szybko okazało się, iż się mylę. Już po kilkunastu stronach powieści daje się wyczuć dobrze wyważoną płaszczyznę psychologiczną, która nie męczy zbędnymi opisami stanu emocjonalnego matki, ale jednocześnie w jasny sposób pokazuje, z czym mierzy się kobieta – doskonale odczuwamy jej cierpienie i rozterki. Identycznie rzecz przedstawia się w przypadku byłego męża Rachel oraz policjanta zaangażowanego w poszukiwania chłopca – z ich perspektywy również poznajemy wydarzenia. Co za tym idzie, całkiem dobrze prezentuje się ogólna kreacja bohaterów, którzy ani trochę nie są miałcy czy nudni.

Całą historię w powieści szeroko komentuje społeczeństwo, którego reakcje poznajemy podczas lektury. Jest to bardzo ciekawy zabieg autorki, ponieważ świetnie ukazuje on mechanizmy królujące w świecie internetu – to swoiste poczucie anonimowości i bezkarności, które jest tak charakterystyczne dla naszych czasów. A także fakt, że internauci w każdej historii muszą znaleźć sobie jakąś ofiarę, na którą się rzucą i rozszarpią ją nie mając nad nią litości.

Bardzo pozytywnie zaskoczyła mnie ta książka – przede wszystkim doskonałą materią psychologiczną – to największa siła „Dziewięciu dni”. Nie daje się też niczego zarzucić samemu epilogowi, który pozostaje nieprzewidywalny. Akcja powieści wciąga na tyle, że ciężko się od niej oderwać i przez długi czas nie wiadomo, którą opcję ewentualnego toku zdarzeń wybrać. Czy chłopiec został porwany? Jeśli tak, to przez kogo? Czy to jednak matka wzięła czynny udział w zaginięciu syna? Nawet po odłożeniu książki czytelnik zastanawia się nad odpowiedziami na te pytania.

Krótko reasumując: macie ochotę na dobrą i naprawdę wciągającą lekturę? Sięgnijcie po debiut Gilly Macmillan.

Ewa Szczepańska

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2336)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 958
Mollinka_90 | 2018-10-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 11 października 2018

Nie podpisuję się pod blurbem z okładki tej powieści. Liane Moriarty przesadziła lekko z komplementami, bo znakomity? - czytałam lepsze, porywający? - chwilami akcja wlecze się jak żółw, cudownie napisany? - rzecz gustu. Ale choć "Dziewięć dni" nie jest literackim arcydziełem, ani nowatorskim objawieniem w gatunku thriller, jest to książka solidna. Z nośnym tematem, przesłaniem, może miejscami przekombinowana, ale zostawiająca po sobie dość dobre wrażenie.

Czytałam już kilka książek o tematyce zaginionych dzieci. Bazują one na tych samych emocjach, będących udziałem zrozpaczonych rodziców, najbliższych zaginionego, policjantów prowadzących śledztwo, dziennikarzy, a czasem nawet porywacza. Tutaj relacje z tytułowych dziewięciu dni, jakie zmieniły życie rodziny Bena Fincha, zdaje nam jego mama, Rachel Jenner oraz inspektor Jim Clemo, który jest jednym z głównych koordynatorów policyjnej akcji poszukiwawczej. Pojawiają się też wpisy z bloga, zapisy rozmów z psychologiem policyjnym...

książek: 469
Krzysztof | 2016-05-27
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 27 maja 2016

Właśnie tak powinien wyglądać dobry debiut! Dziewięć dni to rasowy thriller i ani przez moment nie czuć, że jest dziełem debiutantki. Gra tutaj wszystko fabuła, klimat i narracja, a w dodatku książka została pięknie wydana. Dziewięć dni nie jest kryminałem i chyba dobrze. Nie ma tu rozbudowanego śledztwa, są za to wielkie emocje i świetny punkt wyjścia. W lesie pod Bristolem znika ośmioletni Ben Finch. Matka go nie upilnowała powiedzą później. Zaczyna się wielkie poszukiwanie? Dziwne, ale nie. Zaczyna się nagonka na matkę chłopca Rachel Jenner, której życie skrywa wiele tajemnic. Fabułę obserwujemy z dwóch perspektyw, matki nie mogącej poradzić sobie ze zniknięciem syna, na którą sypią się gromy, a której jest nam szczerze żal i ani przez moment nie jesteśmy w stanie uwierzyć, że to ona mogła zrobić dziecku krzywdę. Drugim narratorem jest Jim Clemo, policjant próbujący rozwikłać sprawę zaginięcia Bena i odnaleźć chłopca. Ciekawy zabieg pozwalający nam skonfrontować rolę matki i...

książek: 1465
joaśka | 2016-05-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 maja 2016

I już myślałam, że mam w rękach bardzo dobrą książkę. Już w myślach widziałam siebie, jak piszę w recenzji: "wreszcie!!". Niestety. Kolejny raz to, co dawało szansę na interesującą lekturę okazało się być następnym bla, bla, bla. Wpierw wstawki typu "reakcje z sieci na porwanie" wydały mi się interesujące, bo dobrze pokazywały reakcje społeczne w takich sytuacjach. Potem jednak zaczęłam podejrzewać, że jest to typowa "wata" do zapełnienia kolejnych stron. W sumie... mało dramatyzmu, zbyt dużo gadania: tego wewnętrznego i na wiele głosów. Wiem, że to thriller psychologiczny, ale zawsze sobie cenię tzw. złoty środek.

książek: 1364
Madi | 2018-09-04
Przeczytana: 04 września 2018

Świetny thriller psychologiczny-mocno działa na podświadomość i psychikę.
Dałam się podejść jak małe dziecko i cały czas obstawiałam nie tę osobą co terzba ,tak więc zakończenie sprawy okazało się dla mnie wielkim zaskoczeniem.
"Dziewięć dni"-dziewięć dni horroru jakiego doznała zrozpaczona matka .
Nie dosyć, że czuła się winna zaginięcia swojego 8 letniego synka i nie wiedziała co się z nim dzieje,to jeszcze ludzie darli na niej koty- dla mnie to straszna i niewyobrażalna tragedia ,bo sama mam taką 8 latkę.
Choć powieść jest trochę przegadana,to mnie i tak przypadła do gustu.

książek: 203
PAWEŁ82 | 2016-08-03
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 03 sierpnia 2016

Wartka akcja, wielkie emocje, momentami wzruszający. Nie odzyskacie spokoju, dopóki się nie dowiecie co naprawdę się wydarzyło.

książek: 1131
ejwa1960 | 2016-05-06
Przeczytana: 06 maja 2016

Super książka,trzyma w napięciu od początku do końca.Warto poświęcić czas na jej przeczytanie i na pewno nie będzie to czas stracony.

książek: 6938

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Rachel Jenner to samotna matka wychowuje ośmioletniego Benedicta wybierają się z synem na spacer wspólnie do lasu pod miastem.
Matka chłopca pozwala mu pobiec ścieżką razem z ulubionym pieskiem,jednak po chwili chłopiec znika.
A same te całe poszukiwania nie przynoszą żadnych jakikolwiek rezultatów,wszystko już staje się jasne Ben zostaje porwany.
Policja rozpoczyna śledztwo,dochodzenie w sprawie uprowadzenia chłopczyka,a kieruje nim inspektor James Clemo.
Sprawa wzbudza ogromne zainteresowanie tych mediów,opinii publicznej,a natomiast te media społecznościowe to oskarzają Rachel o to,że skrzywdziła swe dziecko.
Ona ponad życie kochała swojego syna nie byłaby zdolna do takiego okrucieństwa,podłości by wyrządzić krzywdę swemu synowi.
Gdy dowiedziała się,kto zabił jej dziecko to wpadła w rozpacz,załamała się po stracie ukochanego syna.
Odnalezli ubranie jego w rzece,a zabójczynie Joanne skazali na długoletnie więzienie surowy wyrok sędzia w sądzie wydał za to co zrobiła matka chłopca...

książek: 883
darkangel | 2016-09-24
Przeczytana: 22 września 2016

Niesamowita książka. Zaginione dziecko, oskarżana i prześladowana matka, uciekający nieubłaganie czas....

książek: 2949
Przebudzona | 2017-01-11
Przeczytana: 29 października 2016

Nadrabiane zaległości wait for it...z października 2016r w styczniu 2017 ;)

Przyłączam się do grona na "TAK". Zdecydowanie UDANY debiut literacki. Książka biła mnie po oczach w dniu jej premiery i miałam na nią chęć i jak dobrze się złożyło że zaszłam do antykwariatu i o to jak nówka nigdy nie czytana czekała na mnie :D.

Czyta się szybko i z zainteresowaniem, a to za sprawą podwójnej narracji (nie ma jak to dwa punkty widzenia i siedzenia) oraz te artykuły Internetowe. Z pewnością ten zabieg nadał taki a la autentyczny wygląd całej historii a i rzucanie błotem czy jak to się mówi teraz "hejtowanie" jest na czasie i w modzie, a w szczególności przez anonimowe osoby.

Co do całej otoczki kryminalnej to tutaj jest ona tą SŁABĄ stroną powieści, ALE jak na debiut to i tak nie wygląda AŻ tak strasznie, więc przymknęłam na to oko i cieszyłam się lekturą jak i rozwojem wydarzeń :).

Tym razem ciężko wydedukować KTO stoi za porwaniem DZIECKA. Wskazówkę dostajemy pod koniec powieści i...

książek: 222
e-karoll | 2016-05-19
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 18 maja 2016

Byłam ciekawa tej pozycji, po dobrych opiniach i szumie wokół niej. Muszę przyznać, że się nie zawiodłam. Autorka dobrze podtrzymuje napięcie, moim zdaniem rewelacyjnie oddając uczucia zrozpaczonej rodziny. Przedstawia bogaty wachlarz odczuć, które targają głównymi bohaterami, nie tylko zrozpaczonej matki. No bo to zaginięcie to nie tylko ból rodziców, ale i bezradność, gniew, wyrzuty, załamanie. A w tle pojawiają się też inni: rodzina, policjanci i wreszcie media oraz internauci. Wszyscy sami stawiają diagnozę, kto jest sprawcą. Zakończenie - po prostu trzeba tą książkę przeczytać. Dla mnie na plus były też odwołania do "fachowej" literatury, portali dotyczących osób zaginionych. Dzięki temu mamy pełen obraz zarówno standardowych poczynań policji, jak i mechanizmów, którymi kierują się porywacze. I chyba naprawdę świetnie to autorka zrobiła, bo czytając cały czas miałam przed oczami sprawę zaginięcia sześciomiesięcznej Madzi z Sosnowca. Mnie książka poruszyła, może przez to, że...

zobacz kolejne z 2326 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Gilly Macmillan. Perfekcyjna pisarka

Autorką kryminałów postanowiła zostać po przeczytaniu „Smilli w Labiryntach Śniegu” Petera Høega. Jej powieści pełne są bohaterów o połamanych życiorysach, którzy walczą ze swoimi słabościami. W Wielkiej Brytanii piszą, że niebawem zdetronizuje Paulę Hawkins. Mowa oczywiście o Gilly Macmillan, której „Perfekcyjna dziewczyna” właśnie trafiła na polski rynek.  


więcej
Patronaty tygodnia

Trzynaście – tyle nowych tytułów pod naszym patronatem znajdziecie w tym tygodniu w księgarniach. Podpowiadamy, na jakie książki warto zwrócić uwagę w ciągu najbliższych dni. Polecamy!


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd