Tipping the Velvet

Wydawnictwo: Virago Press
6,65 (498 ocen i 46 opinii) Zobacz oceny
10
18
9
51
8
76
7
142
6
101
5
65
4
16
3
23
2
3
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9781860495243
liczba stron
480
język
angielski
dodała
BookLoaf

Is a historical novel published as Sarah Waters's debut novel in 1998. Set in Victorian England during the 1890s, it tells a coming of age story about a young woman named Nan who falls in love with a male impersonator, follows her to London, and finds various ways to support herself as she journeys through the city. The picaresque plot elements have prompted scholars and reviewers to compare...

Is a historical novel published as Sarah Waters's debut novel in 1998. Set in Victorian England during the 1890s, it tells a coming of age story about a young woman named Nan who falls in love with a male impersonator, follows her to London, and finds various ways to support herself as she journeys through the city. The picaresque plot elements have prompted scholars and reviewers to compare it to similar British urban adventure stories written by Charles Dickens and Daniel Defoe.

 

źródło opisu: Wikipedia

źródło okładki: wikipedia

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1690)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1078
Izabela Pycio | 2016-02-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 lutego 2016

"Kiedy skracała moje loki... było tak, jakby nie obcinała mi włosów, lecz kawałek po kawałku uwalniała skrzydła, które zdążyły zarosnąć skórą..."

Książka o tolerancji, poszanowaniu poglądów, zachowań i sposobu życia, także w sferze seksualnej. Piękna i plastyczna powieść obrazująca proces odnajdywania własnej tożsamości, konieczność swobody w wyrażaniu samego siebie, wyjścia z ukrycia krępujących więzów obyczajowych, postrzegania świata według własnych norm, a także dojrzewania i zdobywania doświadczeń życiowych, często przykrych i bolesnych. Nie brakuje tu tęsknoty za akceptacją, przyjaźnią i miłością, ale również łapaniem chwil szczęścia, zachwytu, zauroczenia, prawdziwych przeżyć. A w tle Londyn schyłku dziewiętnastego wieku, rewie, wodewile, moda, zamglone ulice, kontrast biedy i przepychu, skandale obyczajowe, pruderyjne zakłamanie, społeczne wykluczenia, walka o prawa kobiet i ruch związków zawodowych. Z pewnością książka odważna i nietuzinkowa, choć nie dla każdego, wymaga...

książek: 2589
beata | 2016-05-04
Przeczytana: 04 maja 2016

Cóż…
Na tzw. międzyczas podczas majowego weekendu, wybrałam pozycję Sary Waters „Muskając aksamit”. Autorka, laureatka kilku nagród, doktor literatury brytyjskiej, cieszy się uznaniem nie tylko krytyki, ale i czytelników. A tu taki zawód…

Język i konstrukcja powieści. Taki sobie. Chwilami powyżej średniej, często znacznie poniżej. Jak zawsze w takich przypadkach (tzn. czytając książkę w przekładzie), zastanawiam się, ile zepsuł lub wniósł tłumacz? Bo zdarzają się tu fragmenty nieźle napisane, zdania zatrzymujące uwagę czytelnika niezwykłą celnością, prostotą, pięknem. Niestety, większość jest nijaka, z mnóstwem fragmentów bardzo słabych.

Zdanie z okładki książki: „Jest to również wspaniała powieść historyczna; autorka z niezwykłą dbałością o szczegóły przedstawia społeczne tło epoki (…)” wprowadza czytelnika w błąd. Niestety, z historią ta pozycja ma niewiele wspólnego. Chyba tylko daty np. 1888 r. stanowią tu niewątpliwy atrybut historii. Bardzo przeszkadzały mi nieścisłości...

książek: 3773
BagatElka | 2015-05-11
Przeczytana: 11 maja 2015

Niestety ,proza pani Waters i ja ,jesteśmy absolutnie niekompatybilne.Może dla lesbijek "Muskając aksamit" jest piękna,zachwycająca i stanowi jeden ze sztandarów w walce o tolerancję.
Ja nie potrafię się w niej odnaleźć i zwyczajnie męczyłam się podczas czytania.
Wielokrotnie pisałam,że nie lubię literatury erotycznej ,która mnie nudzi,śmieszy albo jest żenująco kiepska.Fakt,że w tym wypadku sceny erotyczny dotyczą wyłącznie kobiet absolutnie nie wpływa na zmianę mojego nastawienia.
To kicz,tandeta i zwyczajna pisanina jak z najpodlejszego brukowca.
Najwidoczniej jestem za głupia alby docenić to co wyczynia wyobraźnia pani Waters albo Jej skryte fantazje odnośnie seksu.
Nie rozumie fascynacji tego typu książkami i czytanie ich jest dla mnie zupełną stratą czasu.

książek: 1209
Anna | 2016-04-22
Przeczytana: 21 kwietnia 2016

Sarah Waters to autorka powieści historycznych. Bohaterkami jej książek są kobiety. Głównymi postaciami lesbijki. Już to czyni ją pisarką kontrowersyjną. Czytelnik może się spodziewać moralnego szoku. Powinien być nań przygotowany. W większości nie jest.
Lubię pisarstwo Sarah Waters. Urzekł mnie jej styl i sposób narracji. Zupełnie nie przeszkadza mi, że bohaterkami czyni osoby o odmiennej orientacji seksualnej. Robi to ze smakiem tworząc intrygującą
fabułę. Tak też jest w przypadku powieści „Muskając aksamit”. Akcja rozgrywa się w XIX –wiecznej Anglii. Nancy Astley, córka sprzedawcy ostryg poznaje gwiazdę wodewilu, Kitty Butler. Zauroczona podąża jej śladem. Opuszcza rodzinny dom, by wyjechać razem z Kitty i dzielić z nią los. Gotowa na dobre i złe u boku gwiazdy, której kariera z dnia na dzień nabiera tempa. Ubóstwia Kitty. Ta zaś odwzajemnia uczucie Nancy. Więź łącząca te dwie młode kobiety jest piękna i czysta. Czytelnikowi zupełnie nie przeszkadza, że to miłość pomiędzy...

książek: 1892

Gdyby jeszcze Nancy w 'Muskając aksamit' nagle znalazła się na pirackim statku z kobiecą załogą i szefową o skłonnościach sado-masochistycznych, to chyba bym padła trupem przy powieści Sarah Waters. Dosłownie.
Byłam bardzo entuzjastycznie nastawiona do tej pozycji, ponieważ jeszcze nie miałam do czynienia z książką nurtu LGBT. I co? Po pierwszej, genialnej części 'Muskając aksamit', która mnie naprawdę zachwyciła, rozpoczął się regularny spadek formy w historii Nan. Czasem nie wiedziałam, jak mam odnieść się do czytanych fragmentów (prym wiedzie druga część, o której naprawdę nie wiem, co powiedzieć. I nie chce nawet się wypowiadać na ten temat). Już byłam przygotowana na naprawdę absurdalne wydarzenia, nie mogące zmieścić się w moim rozumowaniu, ale potem (na szczęście) nastąpiła malutka stabilizacja całości. Ale tylko malutka.
Sarah Waters naprawdę potrafi świetnie pisać i opowiadać w miarę ciekawe historie, tylko w moich oczach 'Muskając aksamit' staje się przereklamowaną...

książek: 6546
allison | 2012-12-04
Na półkach: Przeczytane, Rok 2012
Przeczytana: 03 grudnia 2012

Pierwsza połowa powieści jest interesująca i czytelnik z niecierpliwością czeka na dalszy ciąg. Niestety, to, co autorka serwuje mu na kolejnych stu stronach, daleko odbiega poziomem i jakością od tej pierwszej części - trzymające w napięciu losy młodej kobiety zastąpione zostają sporą dawką opisów epatujących seksem (i to w nie najlepszym wydaniu). Nie wiem, czemu miały służyć te powtarzające się i w pewnym momencie już nudne łóżkowe sceny i pełne erotycznych aluzji rozmowy.

Przyznam, że w drugiej części książki poczułam się rozczarowana, ale - na szczęście (!) - udało mi się przebrnąć przez te rozwleczone ujęcia. Ostatnie sto stron wynagrodziło mi bowiem poprzedzające rozdziały.

Opowiedziana historia jest ciekawa i gdyby nie wspomniane fragmenty, całość zasługiwałaby na wyższą ocenę, gdyż autorka stworzyła wyraziste postacie, których losy przykuwają uwagę czytelnika.
Plusem na pewno jest też atmosfera dziewiętnastowiecznej Anglii, w której wiktoriańskie konwenanse ścierają...

książek: 451
geena | 2016-03-10
Przeczytana: 10 marca 2016

Już po lekturze "Złodziejki" byłam bardzo entuzjastycznie nastawiona do innych książek Waters, a zwłaszcza do tej pozycji, ponieważ jest ona uważana za jedną z lepszych autorki i wiele osób mi ją polecało. Poza tym "Muskając aksamit" to debiut Sarah Waters. Jednak o ile "Złodziejka" całkiem kupiła moją czytelniczą duszę, bo było w niej wszystko to, czego oczekuję od porządnej powieści, tak w przypadku "Muskając aksamit" już nie mogę tego powiedzieć. Być może ma na to wpływ fakt, że fabuła jest wręcz zdominowana przez nurt LGBT. Owszem, zdaję sobie sprawę z tego, że Sharah Waters jest zdeklarowaną publicznie lesbijką, jednak "Muskając aksamit" zawiera chyba największą dawkę erotyzmu w wykonaniu kobiet z jaką miałam do czynienia. Zwłaszcza w przypadku powieści historycznej... Jednego jednak nie można jej odmówić - z pewnością jest to książka odważna i nie dla każdego! Wymaga pewnej tolerancji i otwartości na momentami szokujące wyznania głównej bohaterki, pełne erotycznych podtekstów...

książek: 1031
buschka | 2011-01-12
Na półkach: Ulubione, Przeczytane, Posiadam

W pewne zimowe popołudnie listonosz zapukał do moich drzwi. Miał dla mnie przesyłkę od mojego przyjaciela. Wiedziałam, że ma przyjść list. Tego się jednak nie spodziewałam. W środku była, dołączona do listu, książka Sary Waters „Muskając aksamit„. Przyjaciel bardzo gorąco zachęcał mnie do przeczytania właśnie tej książki. Jednak musiało to nieco poczekać; w tym czasie dwie inne osoby ją przeczytały i hm… były zachwycone. „No dobrze – pomyślałam – skoro tyle osób znalazło się pod urokiem pisarstwa tej autorki, to może i jest to coś ciekawego?”. Książka ładnie wydana przez wydawnictwo Prószyński i S-ka, w twardej oprawie, druk ładny.

Zaczyna się niewinnie. W małym miasteczku żyje dziewczyna. Wiele jest takich miasteczek, wiele jest takich dziewczyn. Niczym się niewyróżniająca, no, może tylko dziwnie chłopięcą urodą i pięknym głosem. Jak każda dziewczyna, która ciężko pracuje, pomagając rodzinie, Nancy ma swoje marzenia, pasje. Największą jest teatr, rewia. Co tydzień jeździ na...

książek: 854
lajt | 2010-06-23

Straszelnie zachowawczy opis przez wydawcę, ale widać taka polityka, bo słowo "lesbijka" może zaboleć czytelnika. Sharah Waters jest zdeklarowaną publicznie lesbijką, a przy tym pisze bardzo dobrą prozę. "Muskając aksamit" zawiera najwiekszą dawkę erotyzmu w wykonaniu kobiet.

książek: 1286
ira | 2012-05-07
Na półkach: Przeczytane, 2012
Przeczytana: 07 maja 2012

Po autorce "Niebanalnej więzi" spodziewałam się czegoś... mniej banalnego.
Główna bohaterka powieści, Nancy, snuje się od związku do związku, upadając na wyświechtane przez setki, tysiące jej poprzedniczek dno, żeby w końcu odnaleźć prawdziwą miłość. Jedyna różnica pomiędzy "Muskając aksamit" a rzeszą innych przewidywalnych romansideł jest taka, że Nancy preferuje panie.
Rozczarowanie, zdecydowanie wolę niedopowiedzianą, tajemniczą, subtelną relację od tandetnej dosłowności.

zobacz kolejne z 1680 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Jak należy kochać, czyli niestosowne pragnienia. Wywiad z Sarah Waters

Rewiowy dandys, męska dziwka i kobieta wolna, spełniona, potrafiąca kochać – życie tych postaci wypełnia karty powieści „Muskając aksamit”. Z jej autorką, Sarah Waters, rozmawiamy o homofobii, feminizmie i lesbijskiej miłości. Zapraszamy do lektury!


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd